Mentionsy Mentionsy
Vogule co myślisz?
Vogule co myślisz?

NOWE KARALUCHY, POCAŁUNKI W MROŻONKACH, ZŁODZIEJE NA LINII I INNE HISTORIE. LATO 2026

17.09.2026 ·55 min 51 s · 9 rozdziałów

👉 𝐨𝐧𝐥𝐲 𝐠𝐨𝐨𝐨𝐝 𝐯𝐢𝐛𝐞𝐬 🤙🏼: https://herohero.co/vogulepolandogv👉 więcej nas: http://vogulepoland.online👉 zamów książkę Patryka "Bagno": https://newhomers.pl/products/bagno-chilewicza👉 montaż: Ania Kanik / https://www.instagram.com/xkanix👉 Fragmenty utworów należą do ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane wg prawa cytatu (art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

0:00 · Wprowadzenie i opowieść o karaluchach 2

Dzień dobry. Cześć wszystkim. Tu Patryk Hilewicz. Madam. Witamy was w podcaście Vogule Poland. Vogule co myślisz? Odcinek numer? Letni. Letni jesienią, no to ty jesteś po prostu internet explorer. Jeszcze nie. Kochaniutki, jesień dopiero się zaczyna za chwilę, tak, kalendarzowa, a u nas to nie widać, aby to się zaczynało. To prawda, znowu wróciły upały. Ale zanim, kilka słów wprowadzenia. Nie dotykaj Rybuś mikrofonu. Zaczekaj, ja tutaj muszę się z Rybusiem, bo Rybuś dla tych, co nas tylko w audio słuchają, jest na mnie, w sensie siedzi i próbuje bardzo zabłysnąć, pukając w mikrofon. Więc jeśli coś się takiego wydarza, to zwalamy to na Rybusia. Możecie się przygotować na to, tak? Jesień, zima, więc będzie kotków coraz więcej.

Jest różnie fikuśnie kolorowo. No i my tam sobie oglądamy coś w naszym kojcu i siedzi Rybuś. Rybuś siedzi przed kojcem i Rybuś patrzy na tę ścianę. Co ogólnie, no ma to sens, bo ściana jest piękna, ale nie jest ona nowa dla rybusia. Więc zastanawiałem się, na co ten rybuś patrzy. No bo tak patrzę na tę ścianę, no i nie widzę nic takiego jakiegoś odkrywczego, ale pomyślałem sobie, no nie wiem, może to światło się odbija o jakiejś z tych blaszek, a może tam jest jakaś ćma, wiecie, jakaś niewielka ćma po prostu. On zauważył, jak ona wylądowała na tej ścianie, ja teraz jej po prostu nie zauważam. No albo duszek. Albo duszek, którego dawno nie było. Dawno nie było duszka u nas, no. Ale przeglądamy się dalej, bo to trwa i okazuje się, że na ścianie siedzi gigantyczny karaluch.

18:07 · Opowieść o szpitalu zwierzęcym i kurierze 1

Ale tutaj w Hiszpanii jest taka moda, że po prostu oni uwielbiają rozmawiać i wychodzą z założenia, że wszędzie trzeba dzwonić, bo wtedy to się załatwia szybko. Już wcale to tak nie działa. Więc ja zawsze pisałem maile do recepcji tego szpitala. I oni bardzo często mi odpisywali, żebym zadzwonił i ja nigdy nie chciałem dzwonić, ale była akurat taka sytuacja, że chcieliśmy właśnie umówić wizytę dla Rybusia. No i to zadzwonienie naprawdę wydawało się sensowne w tym przypadku, bo tak musielibyśmy po prostu ping-ponga robić, tak, co do dnia, co do godziny. Więc zadzwoniłem. I to nie była pierwsza wizyta już dookoła tej całej sytuacji rybusiowej, bo my wcześniej chodziliśmy z dziąsełkiem, on dostał sterydy i pojawił się katarek i właśnie dookoła tego katarku to się rozwijało i oni o tym teoretycznie wiedzieli.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.