Mentionsy Mentionsy
Up The Blues - Podcast o Chelsea
Up The Blues - Podcast o Chelsea

#21 - Nokaut na Stamford Bridge. Chelsea miażdzy Barcelonę | Chelsea 3:0 Barcelona

26.11.2025 ·40 min 43 s

Wesprzyj nas: https://buycoffee.to/utbpodcastMecz który zapamiętamy na dłuuuuugo. Chelsea w kapitalnym stylu pokonuje bezradną Barcelonę 3 do 0 na Stamford Bridge a Kuba i Filip opowiedzą między innymi o wybitnym występie Cucurelli, gwiazdorze Estevao i kapitalnym planie Maresci.

Mimo wszystko Wesleya fofany, ale bądź co, bądź jednak ręka, gol słusznie anulowany. I później Ferran Torres miał tą bardzo bliską, właśnie był bardzo bliski zdobycia bramki, co mnie bardzo, bardzo zmartwiło. Wtedy miałem jeszcze takie pewne wątpliwości, czy rzeczywiście, czy to nie będzie taki mecz cios za cios, gdzie po prostu ten, który pierwszy po prostu trafi bramkę, poprowadzi ten mecz. No poniekąd tak się to potoczyło dalej, ale to był ten jedyny moment, w którym przez chwilę miałem zmartwienie. Z kolei Jamal na przykład, według mnie, który uważałem, że jest jednym z takich zawodników, którego będziemy potrzebować bardzo pilnować, ostatecznie dzisiaj no niestety, nie miał specjalnie miejsca, nie miał specjalnie miejsca, żeby zagrać cokolwiek, a to ze sprawą tego wspaniałego dżentelmana, który teraz pokazuje się na grafice, Mark Kukureja, zawodnik meczu swoją drogą, oficjalnie zawodnik meczu.

To jest drugi występ dla mnie 10 na 10 i to jest dla mnie występ Enzo Fernandesa. To, z jakim ogniem ten człowiek wszedł w mecz, to wyglądało tak, jakby Barcelona po prostu, nie wiem, obraziła go przed spotkaniem. To było jak, nie wiem, jak po prostu ujma na honorze, gdyby on dobrze nie zagrał. Bramka na samym początku spotkania, ręka Fofany anulowana. Później kolejna bramka w okolicach 23, bodajże minuty 24, również anulowana po spalonym. Mi się wydaje, że tam do spalonego został wywołany Czaloba, bo według mnie Enzo Fernandez nie był na spalonym tutaj. ku wielkim niezadowoleniu mojego ojca, który obstawił, że pierwszą brabkę strzeli Fernandez i został oszukany dwa razy do tego obstawił również, że w 24 minucie i no niestety pozdrawiam go bardzo serdecznie, wiem, że będzie jutro nas słuchał

Filip, powiedz mi, czy masz coś do powiedzenia na temat Lijama de la Paya? Ja już przeprosiłem. Tak, jeśli chodzi o Lijana De Lapa, ja przepraszać nie będę, bo już na naszym właśnie lunchu, magazynu mówiłem, że uważam, że po prostu wraca po kontuzji, potrzebuje odbudować pewność siebie. No i dzisiaj zagrał, tak jak mówisz, dobre spotkanie, zostało to zwieńczone bramką, możemy się z tego cieszyć. Jakby nie strzelił, to niestety wieszalibyśmy na nim dalej psy i... i trochę negatywnych emocji mogłoby w jego stronę pójść, ale chciałbym wyróżnić jeszcze dwóch zawodników, którzy naprawdę się dzisiaj spisali, a trochę to przemilczeliśmy ze względu na kapitalną formę ofensywną, ale Fufana i Trebuch Szaloba.

Zdecydowanie. Zwłaszcza Anglik mi się dzisiaj podobał, który w tym sezonie bywał niepewny, pojawiały się jakieś rozkojarzenia, błędy wynikające ze złych podań, złego ustawienia, jakiegoś zawahania. On dzisiaj po prostu najpierw Lewandowskiemu, a potem, ale też innym zawodnikom, no nie dał pola do popisu. Kapitalny występ i już z Barnley również dobrze wyglądał. Fantastyczne bloki między innymi przy strzale Fleminga dzisiaj. Pan piłkarz, pan piłkarz, trzeba przeprosić Jana, który od dawna mu kibicował, a my trochę się z niego podśmiechiwaliśmy. Dzisiaj Trebuch Czaloba zamknął buzię hejterom. To jest, to jest, widzę podcast przepraszania, bo też będę musiał przeprosić Czalobacha i jeszcze Pedroneto będę przepraszał, no będzie dużo tych przeprosin dzisiaj, ale zgadzam się z Tobą 100%, także Fofana i Czalobach zagrali dzisiaj doskonale, widać, że po prostu ten mecz, po prostu stwierdzili, że wejdą na te najwyższe obroty.

Paradoksalnie, według mnie, jeśli chodzi o rozegranie i takie tracenie piłek, które mogło powodować jakieś tam zagrożenie, wychodziło od Risa Jamesa, co mnie bardzo zaskakiwało. I tych błędów też nie było dużo, żeby nie było, ale właśnie to, jak pewny w tych sytuacjach był zarówno Fofana, jak i Czalobach. Fofana, który trochę wzorem Risa Jamesa wygląda na to, że się prowadzi nieco lepiej i unika tych kontuzji. Trzymamy kciuki, żeby to trwało jak najdłużej, ale tak. Bardzo, bardzo dobry występ tych zawodników. O Kajsedo jeszcze nie powiedzieliśmy nawet, bo skupiliśmy się na Enzo Fernandesie, ale co za mecz. Ten chłop był po prostu wszędzie. To jest kolejny zawodnik po Marku Kukurej, którego nigdy nie chciałbym trafić w swoim życiu.

Pochwaliłbym jeszcze Stopperów, Fofana, fantastyczny Spokój, Czalobach, ale też Robert Sanchez, ile nam da dzisiaj spokoju, normalnie jak jesteśmy na trybunach i patrzymy na Roberta Sancheza, to z każdym kontaktem bije nam mocnie serce. A dzisiaj? Nie, ale dzisiaj naprawdę to co się działo, ja jestem po prostu przeszczęśliwa i chyba też szczęście zostanie ze mną do końca tygodnia, bo to było coś pięknego. Jeszcze teraz Arsenal, może podbudujemy się tym spotkaniem na mecz z ligowym rywalem, mam nadzieję, ale teraz żyjemy chwilą. Pozdrawiamy wszystkich prosto z Londynu. No i takie życzenie ode mnie dla wszystkich słuchaczy, widzów i w ogóle sympatyków Up The Blues Podcast. Życzymy Wam, żebyście przeżyli choć raz w życiu to, co my dzisiaj przeżyliśmy na Stamford Beach, bo to jest naprawdę nie do opisania.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.