Mentionsy Mentionsy
Układ Sił
Układ Sił

Kamil Całus - Rosja chce destabilizacji Mołdawii

17.02.2023 ·23 min 46 s

Rozmowa z Kamilem Całusem ekspertem OSW ds. polityki Rumunii i Mołdawii o sytuacji wewnętrznej w Mołdawii, powodach ostatniej zmiany rzadu i rosyjskich planach destabilizacji tego kraju.

I rzeczywiście ten czynnik jest tutaj istotny. Pani premier Gawrylica, Podała się do dymisji w piątek, chwilę po tym jak wróciła ze szczytu w Brukseli, gdzie rzeczywiście usłyszała bardzo wiele dobrych słów na temat rządu mołdawskiego, gdzie jakby ten cały feedback jednoznacznie pozytywny ze strony Unii został dla niej przekazany. Natomiast prawda jest taka, że rząd mołdawski od wielu już miesięcy miał, rząd mołdawski pani Gabrielicy, Coraz większy problem z popularnością, taki problem wizerunkowy. Poparcie dla partii PAS, czyli Partii Działania i Solidarności, w której ten rząd jest de facto przedstawicielem, spadło do w tym momencie jakichś 20, 23, no zależy od sondaży, procent. A przypomnijmy, że jest to partia, która jeszcze w połowie 2021 roku zdobyła ponad 53%

Głosów w wyborach, więc spadek jest wyraźny. Co jeszcze poważniejsze, spada także zaufanie dla pani prezydent Sandu, która formalnie nie jest członkinią partii, nie jest jej liderką, ale de facto jest. Tak ona tą partię w zasadzie tworzyła i jest z nią jednoznacznie kojarzona. Rząd zresztą oceniany według sondaży jest też nie najlepiej. Ponad 50% Mołdawian uważa, że to jest gorszy rząd niż poprzedni. A przypomnijmy, że poprzednie rządy to były albo rządy oligarchiczne, albo rządy powiązane z prorosyjskimi socjalistami. Zaledwie tam 20 mniej więcej procent uważa, że jest to rząd lepiej radzący sobie ze wszystkim. Generalnie wizerunek rządu był coraz gorszy, coraz gorzej też oceniano, i to była pewna obiektywna krytyka, efektywność administracji mołdawskiej pod rządami pani Gawrylicy i tych ministrów, którzy w skład jej rządu wchodzili.

Zarówno na szczytach władzy w PAS, także u pani Sandu, jak i wśród społeczeństwa, rosło takie przekonanie, że Rząd nie najlepiej radzi sobie z mobilizowaniem administracji, z zarządzaniem kadrami, z wywieraniem odpowiedniej presji konstruktywnej, która pozwalałaby przeprowadzać reformy, tak jak Rząd by tego sobie życzył. To jest też zresztą ważny element. Rząd PAS przyszedł do władzy na bardzo dużych nadziejach. Nadziejach na zmianę, nadziejach na reformy, szczególnie reformy w wymiarze sprawiedliwości, odbudowę, czy budowę właściwie Mołdawii państwa prawa, poprawę sytuacji gospodarczej, no mnóstwo, mnóstwo obietnic. Niewiele z tego się udało na razie zrealizować, szczególnie właśnie w wymiarze sprawiedliwości. Tam reformy się zaczęły oczywiście i PAS chce to robić, ale ze różnych względów, właśnie między innymi ze względu na nie do końca

Po drodze jeszcze wypłynęła jego korespondencja w Telegramie. Prawdopodobnie rosyjskie służby to publikowały. Nie nabiera sobie niczego szczególnie kontrowersyjnego, ale też nie wpłynęła najlepiej na jego wizerunek. A drugą postacią jest Andrzej Spynu, czyli do niedawna minister infrastruktury, wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju regionalnego, który odpowiadał za kwestie energetyczne. To on podpisywał kontrakty z Gazpromem, to on podpisywał kontrakty na dostawę energii elektrycznej, więc on jest jednoznacznie przede wszystkim przez Mołdawian kojarzony z sześciokrotnym wzrostem cen gazu w ostatnich miesiącach, Która nie była jego winą, no sytuacja wiemy jaka jest na rynkach, no ale dostaje się temu ministrowi, który podpisuje papiery i który o tym mówi. Więc jego też chciano zmienić, ale tak jak mówię, chciano to zrobić wiarę łagodnie, dlatego że to jest ważna postać w obozie PAS, którą i Sandu i pozostali politycy pasowscy, mam na myśli kierownictwo, chcą mieć przy sobie.

Sandu będą podkreślali bardzo mocno, że one są tutaj kluczowe z punktu widzenia takich egzystencjalnych interesów kraju. No i nowy premier ma się właśnie z tymi problemami uporać, biorąc pod uwagę właśnie te informacje, o których pan wspomniał. To zanim jeszcze do tego przejdziemy, chciałem zapytać, kim jest nowy premier, oprócz tego, że ma doświadczenie w sprawach bezpieczeństwa Jak jest umocowany w tym systemie władzy obecnym właśnie mołdawskim, biorąc pod uwagę przede wszystkim właśnie Partię PAS? Tak, no to jest polityk, który od wielu lat jest obecny na mołdawskiej scenie politycznej. Tak jak wspomniałem, między 2012 a 2015 był ministrem spraw wewnętrznych.

Tą rywalizację wygrał Wlad Plachotniuk, wsadzając Wlada Filata do więzienia. Pod zarzutem, do tej pory tak naprawdę to wszystko jest bardzo niejasne, ale pod zarzutami związanymi z kradzieżą miliarda dolarów z mołdawskiego sektora bankowego w 2014 roku, no a Vlad Plachotniuk w 2019 roku później, kiedy doszło do zmiany władzy, musiał uciekać z kraju, będąc świadomy tego, że będzie prawdopodobnie musiał odpowiedzieć karnie za wiele, wiele rzeczy, o które się go oskarża. W tym momencie przebywa prawdopodobnie na Cyprze Północnym z paszportem tureckim. Więc fakt, że Dorin Reczan był ministrem, i to ministrem w Ministerstwie Siłowym w takim rządzie, budzi wiele podejrzeń. I teraz pytana o to Sandu, czy pytany o to PAS ogólnie, odpowiada, że tak, oczywiście,

Więc tak to wygląda. Natomiast jest to, tak jak mówię, zawodowy polityk. Co jeszcze ważniejsze, może nie ważniejsze, ale równie ważne z punktu widzenia PAS-u, to jest bardzo zręczny administrator. On się rzeczywiście dał poznać jako człowiek, który potrafił sobie to MSW ułożyć tak, żeby ono działało skutecznie. A to jest to, czego w tym momencie administracja kontrolowana przez PAS potrzebuje. Może nie silnej ręki, bo to źle zabrzmi, ale kogoś kto wie jak zorganizować administrację publiczną, wie jak wydawać polecenia komu, jak ustrukturyzować te wszystkie instytucje tak, żeby działały szybko i sprawnie. No i takie są nadzieje pokładane w Ryczanie. Przejdźmy w takim razie do tych kwestii bezpieczeństwa, które w ostatnim czasie rozgrzały też debatę publiczną w samej Mołdawii, ale nie tylko, bo w poniedziałek 13 lutego, jeśli się nie mylę, pojawiła się informacja, sama zresztą osobiście chyba prezydent Sandu ją podała, że ukraińskie służby przekazały swoim mołdawskim odpowiednikom informację na temat szykowanego

Istnieje takie ryzyko, co do tego nie ma żadnych wątpliwości i Mołdawia się na takie ryzyko przygotowuje już od dłuższego czasu. Tam ważnym elementem tak naprawdę tego wystąpienia pani prezydent w poniedziałek Czyli 13 lutego było też podkreślenie, że te działania w Mołdawii będą możliwe także dzięki, bo oczywiście do nich doszło, dzięki wykorzystaniu zaplecza jakim dla Rosji są ugrupowania prorosyjskie działające na terenie Mołdawii. Tam chodziło przede wszystkim o partię Szora, który też przebywa za granicą od 2019 roku, Iliana Szora i osoby, które wcześniej działały w aparacie Osoby szczególnie powiązane z służbami, czy z policją, czy po prostu te, które mogłyby ewentualnie wesprzeć takie działania.

Może liczyć też na jakieś wsparcie, zarówno wsparcie Wsparcie finansowe, wsparcie polityczne, ale też wsparcie sprzętowe. Na przykład Mołdawia od pewnego czasu zabiega o sprzęt wojskowy. Dostała już kilka sztuk transporterów pancerzonych od Niemiec. Zabiega o system obrony przeciwlotniczej. To jest o tyle ważne, że od pewnego czasu regularnie nad Mołdawią przylatują rakiety lecące na cele na Ukrainie. Rosyjskie rakiety oczywiście i Rosja nie robi sobie nic Mołdawskiej neutralności. Więc to się stąd jakby wzięło. Jeszcze pół roku temu, rok temu na pewno po rozpoczęciu wojny Sandu nie wystąpiłaby z taką deklaracją. Teraz już wystąpiła, teraz mówi po prostu otwarcie o tym, że mamy problem i mamy zagrożenie. Ale jest też wymiar wewnątrzpolityczny tego jej wystąpienia. Rząd PAS, czy też w ogóle PAS, no bo to jest teraz nowy rząd,

Po pierwsze, jeśli sobie spojrzymy na to, jaka była sytuacja w Mołdawii jeszcze powiedzmy W czwartym kwartale ubiegłego roku to była ona dużo gorsza. Demonstracje antyrządowe organizowane przez partię Szora przebiegały, miały miejsce co tydzień w zasadzie, co niedzielę. To były ośmiu, dziesięciotysięczne manifestacje. W większości to byli ludzie zwiezieni z całego kraju, one nie miały takiego charakteru spontanicznego, ale były, odbywały się, miały nawet charakter nieco agresywny, czy policja musiała np. usuwać demonstrantów z ulicy i wtedy rzeczywiście to było dość niebezpieczne. Od ostatniego czasu, W kilkunastu tygodniach takie demonstracje już właściwie się nie odbywają, mają dużo mniejszy wymiar, więc pod tym względem udało się tą sytuację uspokoić. Po drodze zresztą zarówno Ilan Szor, jak i Wlad Plachotniuk zostali objęci sankcjami i amerykańskimi, i brytyjskimi, co pozwoliło po pierwsze

Pewnie ograniczyć im dostęp do jakichś środków finansowych, co jest ważne w kontekście finansowania tych współdziałań, które oni tam prowadzą, a po drugie jest takim dodatkowym argumentem do grudka pasu, żeby pokazać, że to są ludzie, którzy nie działają w interesie naszego kraju. Więc to jest pewnie pierwszy taki pozytyw. Oczywiście jakby to się może zmienić. Te demonstracje teraz na niedzielę kolejną, czyli na 19 lutego zapowiadana jest kolejna demonstracja. Zobaczymy. Demonstracja, która jest też związana właśnie z nominacją nowego rządu. Z drugiej strony stabilizuje się sytuacja gospodarcza. Inflacja, która jeszcze w zeszłym roku pod koniec osiągała nawet 35%, zaczyna spadać. Ceny energii przestały rosnąć, to już jest przynajmniej jakiś plus. Częściowo nawet ceny energii elektrycznej zaczęły spadać, więc w pewnym wymiarze gdzieś tam do społeczeństwa zaczęły też docierać pewne pozytywne sygnały,

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.