BIEDRONKA VS LIDL (ŻABKA IN THE BACKGROUND) | Epizod 10 - Typowy Podcast
Wojna biedronki z lidlem jest tematem tak kultowym, że spokojnie będzie jednym z największych klasyków internetu w przeciągu 10 lat. Te dwa sklepy (które nawet nie należą do Polaków) zrobiły największą batalię sklepową XXI wieku. Zdecydowaliśmy trochę porozmawiać o tym, przypominając najciekawsze wydarzenia ostatnich miesięcy. Podzieliliśmy się swoimi doświadczeniami z tych sklepów, a także które uważamy za lepsze. Wspomnieliśmy o lokalnych sklepach i największych pokrzywdzonych wojny. Koniec epizodu głównie został poświęcony Żabce, naszych doświadczeniach z tym sklepem i innymi ciekawymi historiami.
Wojna Biedronki z Lidlem. Wydaje mi się, że to już jest element tak kultowy w naszej kulturze, że spokojnie zasługuje na wspomnienie w kartce z kalendarza albo jakieś nieoficjalne święto. Co najlepsze z tego wszystkiego, nie są to nawet polskie sklepy, co pewnie zresztą większość wie. Lidl jest sklepem niemieckim, natomiast Biedronka jako grupa Jeronimo Martins jest grupą portugalską. Sam Lidl to nawet nie ma największej liczby sklepów w Polsce. Działa on w 21 krajach, z czego najwięcej sklepów ma w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych, w innych krajach zachodnich. Polska jest tam chyba na piątym czy szóstym miejscu. No Biedronce się trochę mniej dziwię, że tak walczą tutaj o klientów, no bo oprócz Polski, no to mają jeszcze zlokalizowane sklepy w Portugalii.
No i to moje ulubione w Kolumbii. Nie wiem czemu akurat w tamtym kraju zdecydowali się kontynuować, rozwijać swoją działalność, no ale okej. Ale jest jakiś odpowiednik właśnie zagraniczny Biedronki, jak oni się nazywają? Ara. Tak, że chyba upodobali sobie lotne zwierzęta, latające zwierzęta. Aha, Ara, że chodzi o ptaka. Ptaka, no, papuga. I mają takie logo, napis Ara i taki, no, ptak, w sensie, że papuga. Także całkiem podobne dosyć, takie czcionka jak w Dino i papuga z boku. Tak, kolorystyka czerwona, nie? No. No, no, no, znalazłem.
A jeśli chodzi o sklepy portugalskie, to się nazywają, bo mają dwa, no ale to jest z tej samej sieci, Pingo Doche i Recheo, jakkolwiek to się czyta, no ale... Ale Recheo to nie wiem, czy to ma jakiś związek, no bo jest banan na tym logo i może to znaczy, że banan po portugalsku, nie wiem. No ale tak czy siak Polska jest największym rynkiem. Biedronka króluje. Biedronka króluje, to jest największy sklep. No i jeszcze mają heby od pewnego czasu. Ale Biedronka kiedyś była Polska, nie? Że sklep, sieć, w sensie. Znaczy zawsze, znaczy to jest jakby polski sklep. No tak, ale chodzi o to, że właściciel był polski, tak w pełni chyba. Chyba dalej, chyba dalej jest. Jako założyciel, założyciel Biedronki to jest Polak.
Tylko, że on współpracował, czy tam pracował, czy podpisał kontrakt, no nie wiem, z portugalską właśnie firmą Geronimo Martins. No i dlatego jakby większość założycielska, tak, to jest Portugalia. No właśnie. No Lidl to jest inna historia, no bo to jest wielkie konsorcjum tak naprawdę już na cały świat. Nie wiedziałem w ogóle, że Lidl jest w Ameryce. Od trzech lat jest. Otworzyli się na ocean, także... Ciekawe, czy tam też zrobią taką wojnę pomiędzy 7-Eleven, no może nie, bo to taka trochę Żabka, ale jakimś takim innym odpowiednikiem Biedronki w Stanach Zjednoczonych. Nie, ja myślę, że tylko u nas jest takie.
No i ta wojna to już w pewnym momencie przeszła do takiego stopnia, Names mentioned – Biedronka, Lidl, Żabka. No ale nawet te sklepy się zbytnio siebie nie pozywają, no bo też jest taka teoria, że to tak naprawdę nie jest wojna, tylko oni to wszystko między sobą ukartowali, bo koniec końców tych klientów jest coraz to więcej w tych sklepach i inne sklepy na tym tracą, jest coraz to mniej klientów w innych dyskontach, a coraz to więcej osób chodzi do Biedronki bądź Lidla.
Największy w ogóle wyścig tej wojny, taki jak ja pamiętam ostatnio, największy wyścig właśnie był wytłusty czwartek, gdzie to każdy właśnie próbował się prześcignąć o cenę pączka. Najpierw ceny były gdzieś w okolicach 25 groszy, nie? Potem Lidl ogłosił, że sprzedają je za 19 groszy za sztukę. Następnie, zaraz po tym, Biedronka, że za 18 groszy. A jeszcze potem Lidl postanowił rozdawać pączki za darmo. Co prawda, rozdawali pączki, które były wycofane ze sprzedaży, bo miały być wegańskie, a jednak były niewegańskie, bo zawierały laktozę. I wyobrażasz sobie, za 18 groszy pączki.
A tutaj widzisz, nic bardziej mylnego i nawet wydaje mi się, że No jednak mimo wszystko Biedronka bardziej atakuje i więcej ona daje takich akcji. Ale powiedziałbym, że lepszy PR, tak końcowo, ale to potem się o tym powie, że Lidl ma lepszy PR. Że ogólnie jako ten image. No jeśli chodzi o tą wojnę akurat, nie? To znacznie lepiej im to wychodziło moim zdaniem. Nie są aż tacy natrętni jak Biedronka, no bo zresztą to się od tego zaczęło, że w lutym to chyba było mniej więcej, luty albo styczeń, kiedy tam taka wojna nasza, ta aktualna się zaczęła. Jak właśnie były te promocje masła, no to właśnie Biedronka zaczęła tę przebitkę z tymi cenami.
Nie, ogólnie nie, bo się zagłębiłem. No SMSy Biedronka wysyłała. Nie, bo najpierw... Tak, tak, tak, ale słuchaj. Najpierw wszystko zaczął ogólnie Lidl, co najzabawniejsze. Bo Lidl robił reklamy, że u niego jest najtańszy koszyk. I od tego się zaczęło, od tego się zaczęło. Koszyk faktów, koszyk faktów. Tak, tak, tak, tak, koszyk faktów. I potem właśnie Biedronka zaczęła wysyłać SMS-y do swoich klientów posiadających kartę Moja Biedronka, gdzie właśnie, tak jak mówisz, pisali między innymi, że masło jest tańsze niż właśnie w Lidlu itp. Końcowo najzabawniejsze jest to, jeśli zaczęło się o te koszyki, że i tak Moim zdaniem nie mam pojęcia, gdzie jest taniej, bo Biedronka robiła swoje reklamy, że u nich jest taniej, u nich jest tańszy koszyk, natomiast Lidl robił swoje koszyki i u nich było taniej.
Potem wszyscy youtuberzy to podłapali, znaczy wszyscy, większość. Jak sobie na przykład wpiszesz Lidl-Biedronka na YouTubie, to jest pełno, wiesz, typu sprawdzamy, gdzie jest taniej, gdzie jest lepiej. Viral poszedł z tego mocniej. Viral poszedł niezły. Ogólnie Biedronka jest tańsza. Są różne artykuły, które właśnie porównują produkty, ale nie te z koszyków faktu, bo to jest też manipulacja, bo oni po prostu specjalnie się dogadują z tymi gazetami i wybierają te produkty i specjalnie obniżają ceny do tego koszyka. Zresztą sytuacja autentyczna, widzę jak chodziłem do sklepu i kupowałem produkty, Typu na przykład ryż, czy olej, czy takie podstawowe jakieś do obiadu.
No to one właśnie się w tym koszyku znajdowały i one jakimś dziwnym trafem były w niższej cenie niż w normalnych sklepach. A produkty, które już w tym koszyku faktu nie były, no to miały podobne ceny jak w innych sklepach. No zbieg okoliczności, nie? No i właśnie jeśli chodzi o te produkty, które w tych koszykach faktu nie są, a są prowadzone przez jakieś niezależne instytucje, no to z reguły wychodzi, że Biedronka jest tańsza. Ale nie najtańsza w Polsce. Najtańsze w Polsce z reguły wychodzi Oshon. Oshon, no właśnie też czytałem, że Oshon wychodzi najtaniej ogólnie. Nawet mają te swoje stacje teraz, te Oshon i tam jest w ogóle, słyszałem, że paliwo po 5,95, po 5,70 ileś chyba, nie?
W ogóle ja sobie myślę, ale super, nie mam nigdzie takich stacji wokół. No, mają tanie paliwo. Ono niby jest też takiej, wiesz, niejakości, tak jak w Orlenie, że trochę ono jest rozwodnione, ale wciąż wychodzi lepiej cenowo. Tak czy siak. Ale na tej całej wojnie najbardziej skorzystali mimo wszystko obywatele zwykli. Bo właśnie jak się bili o te ceny, czy to masła, czy czegoś, to ceny mocno spadały ogólnie moim zdaniem. No nie powiedziałbym. Z takich podstawowych produktów na jakiś czas. No i na jakiś czas, tylko długoterminowo. I wiesz, chodziło też właśnie o to bicie się też o na przykład karty właśnie typu Moja Biedronka, czy tam te aplikacje Lidla.
No może stać gdzieś w koncie. Najbardziej mi się podobają te na żywność właśnie te takie potężne, gdzie masz, pamiętam jak były te przeceny na piersi z kurczaka i to prawie 50% chyba właśnie w Biedronce, te takie zwykłe. Ja przychodziłem do Biedronki o 12 kupić sobie pierś. Nie było, nie? Musiałem kupować te znacznie droższe, nie? Te takie z wolnego wybiegu czy tam jakieś inne bio, nie? I chodzi o to też często, że ludzie jakby nie zauważają tego, że są troszeczkę rypani w dupę. Bo idą, kupią sobie, wiesz, więcej powiedzmy tych piersi i tak dalej. Dobra, może niektórzy zamrożą, a niektórzy na przykład zrobią i wyrzucą, nie? Jest też taka duża część.
No ale na logikę mniej, na logikę mniej płacisz, nie? No na logikę, ale to jest ogólnie tak, to ogólnie tak działa. Idziesz do tej kasy samoobsługowej i widzisz jak tam jest ten rabat w Biedronce, to w ogóle pokazuje. I widzisz jak masz kilkadziesiąt złotych rabatu, tak sobie myślisz, ale kurwa, zrobiłem interes życia, nie? No. I potem sobie przeliczasz, ile ja bym wtedy wydał. Nieważne, czy ty faktycznie zaoszczędziłeś te pieniądze, czy nie, no ale widzisz ten robacik 50 złotych. Co ja zrobię z tymi pieniędzmi, nie? Ja raz miałem na przykład takie, nie wiem, czy to był jakiś błąd kas, czy coś w tym stylu, no ale... Kupiłem, wziąłem, nie? Miałem robić obiad, no i kupiłem tam dwie paczki piersi i tam jakieś, wiesz, warzywa i tak dalej, nie? Jakieś składniki. Normalnie by mnie to wyszło tam gdzieś około 90, może 100 złotych, nie?
Ale tak naliczam, jeden kurczak, drugi, nie? Naliczę się normalnie, zaczynam naliczyć wszystko i na końcu patrzę, że te dwa kurczaki nagle mam za darmo i ze stówy zrobiło się 40 złotych. Ja nie wiem jakim cudem to się stało, ja tak przychodzę i mówię Wiecie, ile za to zapłaciłem? Tam trzymam dwie siatki, nie? Oni mówią, no nie wiem, 100, 150, nie? Ja mówię, 40 złotych. Wszyscy na mnie patrzą i się pytają, co zrobiłem, nie? Ja mówię, nie wiem. A to było w Biedronce czy w Lidl? W Biedronce, w Biedronce. I nie mam pojęcia co się wydarzyło, ale zapłaciłem, wziąłem, byłem szczęśliwy.
Więcej mi się już takich rzeczy nie zdarzyło, żeby nie było. No to ja nie miałem takiej sytuacji. A ogólnie do jakiego sklepu wolisz chodzić? Do Biedronki czy do Lidla? Przypominając gdzie masz bliżej, gdzie częściej, ale jak już masz wybierać, no to gdzie wolisz? Jakby były naprzeciwko siebie, tak? No jakbyś miał naprzeciwko siebie Biedronkę i Lidla, no to robisz takie same zakupy za 100 złotych, masz jakieś tam standardowe, no to idziesz do Biedronki czy do Lidla. Pod względem takich na przykład słodyczy, chipsów, co niektórych napoi. To bym wybrał Lidla, co do niektórych produktów, bo wiesz, bo mają też swoje zawsze odpowiedniki, na przykład świeżo wyciskany sok jabłkowy, nie?
Wiesz, Biedronka ma odpowiednik i Lidl ma odpowiednik, no to na przykład ja wolę ten Lidlowski, nie? No oryginały Lidla są lepsze. No właśnie, na przykład wolę Lidlowski, ale jeśli chodzi pod względem mięsa... No nie... To wolę Biedronkę. No nie, co ty. No, no, wolę Biedronkę. Przysięgam. Kilka razy kupowałem w Lidlu mięso, między innymi wołowinę i kurczaka i mam wrażenie, że było tak, że lesmakowało. To może akurat taką partię trafiłeś. No może, ale wiesz, już się trochę zraziłem, nie? No to dla mnie wielu, znaczy pomijając już to, że faktycznie wydaje mi się, że w Biedronce jest taniej. Ja w zasadzie w sumie w Biedronce to kupuję tylko piersi z kurczaka, ewentualnie jakieś tam skrzydełka czy coś w tym stylu.
Ja ogólnie nie lubię kupować mięs typu mielonych i tak dalej, w żadnych sklepach, wolę iść do masarni, ale na przykład do jakiegoś powiedzmy spaghetti. No nie, ale mówię, masz dwa sklepy do wyboru, tylko te dwa, możesz nigdzie indziej iść. Ciężko stwierdzić, bo wydaje mi się, że chyba świeższe warzywa i owoce są w Lidlu, tak mi się wydaje, no ale kurde, no muszę iść do tej Biedronki, no bo faktycznie, tak jak mówisz, nie mogę niby wybrać, no ale mam bliżej i mi się wydaje, no bo nie chodzę do tego Lidlu, nie?
To nie wiem. No ja wiem, bo masz blisko do Biedronki, dlatego ciężko. No ja ogólnie, ja wolę Lidla, wiele bardziej. Z wielu powodów, wydaje mi się, że tam są lepszej jakości rzeczy. Niemiecka jakość, proszki niemieckie. Ale to czuć, nie wiem, ale ja w większości produktów, które tam kupuję, no to mi się wydaje, że są lepsze. Już nie mówię, no te produkty, co są w każdym sklepie dostępne, to tam tak samo smakują, ale no te oryginały na przykład z Lidla są lepsze. Czy to słodycze, czy to chipsy, czy właśnie warzywa, owoce z Lidla. To wszystko jest lepsze, to jest świeższe, to ma lepszą jakość według mnie. No w Biedronce jest faktycznie taniej. No ale no, na to zresztą już każdy się z tego śmieje, no ten syf jaki jest w tej Biedronce i do każdej ja pójdę, nieważne czy ona jest na drugim końcu świata, czy ona jest w centrum miasta, to zawsze ten syf w tej, to zawsze w tej Biedronce jest syf, a w Lidlu się z tym nie spotykam.
No zdarzają się sytuacje, że stoją jakieś palety, no bo to tego nie unikniesz, ale mimo wszystko jakoś, no i też czujesz się bardziej zaopiekowany mimo wszystko, ci pracownicy tam, Chodzą, oni tam pracują, a w tej Biedronce no to ty możesz czekać pół godziny jak kupujesz piwo z kasie samoobsługowej i nikt do ciebie nie przyjdzie, bo nikogo nie ma albo nawet są, ale im się nie chce. Także no jest dużo takich rzeczy, jest dużo takich rzeczy, które no ja jednak powodują, że jak mam wybór to wolę pójść do tego Lidla. Mnie zawsze zastanawiało dlaczego jest taki syf. W każdej Biedronce, nie? Wszędzie jest zawalone paletami. Gdzie? Najgorszą jaką spotkałem ostatnio Biedronkę, to byłem we Wrocławiu i ona była w takim jakby w podziemiach, się wchodziło budynku, nie?
I ona była w takiej piwnicy. Człowieku, nic nie wiedziałem gdzie co jest, nic nie widziałem, nie mogłem przejść, wszystko porozwalane, część jest tu, część jest tam, nie? W sensie, co się dzieje? Ogólnie w tych centrach miasta są najgorsze, bo one z reguły są w jakichś kamienicach albo w jakichś innych starych budownictwach i tam z reguły jest bardzo mało miejsca i ciężko cokolwiek robić. A w tych wioskach właśnie, pomimo wszystko, one są z reguły większe i gdzieś tam lepiej się robi te zakupy. No pomijając, że często w wioskach, w tych Biedronkach nie ma custom obsługowych, ale okej. No i faktycznie jest tam taniej trochę.
U mnie są kasy i jest zawalone, tak powiem. A mieszkam w wiosce. No u mnie też jest i nie ma kas samousługowych, więc to jest pewien problem akurat. Ale jak byłem u ciebie, tam pierwszy raz w tej Biedronce, to było czysto. Nie wiem jak jest teraz, ale było czysto. Nie, to jakbyś teraz, znaczy już teraz tylko wakacje minęły, ale w czasie wakacji to była tragedia. To już nie dawali rady. Czuć było ten brak kaseł obsługowych. Także ja osobiście bym wybrał Lidla, bo wiele argumentów jest za tym. A jeśli jeszcze chodzi o te palety, to podobno one tak są na tych sklepach z tego względu, że oni nie mają magazynów.
A wiesz, a jak jeszcze ludzie są, chodzą, stoją, nie? Są też inne pustki. A że z reguły są. A że z reguły są. Właśnie, tak jak już mówimy o syfie, że tak powiem, jednym zagraniem właśnie Lidla, nie? Było przejęcie takiej TikTokerki, Marty, teraz sobie przeczytam, z Gudczyńskiej, która wcześniej nagrywała filmy jako niby pracownik Biedronki, nie wiem czy kojarzysz, nic nie wiedziałeś? Ona nagrywała takie w formie właśnie memów i tak dalej, ale nie tak, żeby obrażać Biedronkę, tylko bardziej, żeby zachęcać, nie? Coś w tym stylu. Takie prześmiewcze i takie właśnie wręcz przeciwnie do Lidla, nie? Tylko, że nikt jej za to nie płacił.
To widziałem to, to widziałem to. Rozwaliło totalnie, nie? To jest mocne. To jest mocne, ale to mi się udało ogólnie. No, udało się. To jest dobra reklama. A też fajnie, nie? Że jakby są w stanie, wiesz, zapłacić ludziom za tworzenie czegoś takiego, nie? A Biedronka tam... No jednak mimo wszystko nie posunęła się do tego, nie? A co ci się tak najbardziej z tych wszystkich sytuacji, bo sporo tego było, ale co tak najbardziej się trwiło w pamięci oprócz tych pączków, no bo te pączki to właśnie... Memy internautów. Memy internautów. Memy. Moim ulubionym memem było jakby właśnie te SMS-y, nie? To ktoś przerobił SMS-a właśnie, że Biedronka wysyła do swoich klientów, który brzmiał tak.
No. Czekaj, to była Biedronka? Ty, ty, ty, ty, ty. Nie, że to Lidl wysyłał, sorry. Lidl wysyłał smsa. Kajak od tyłu to dalej kajak, a Biedronka to z tyłu jest jebana. Mandarynka u nas 3,99 za kilogram, a w Biedrze chuja kupicie, bo wszystko paletami zostawiono. To jest mój ulubiony mem. Zwycięzca po prostu, nie? Ale to będzie takie kultowe za tak 10 lat, nie? Przecież to będzie podchodziło pod jeden z największych klasyków internetu. Tak samo jak inne sklepy, właśnie takie jak Auchan, nie? Wstawił grafiki w stylu...
Ja kiedy nie dostanę SMS od Auchan z uśmiechniętą panią w tle. Też właśnie się wtrącali w takie te, nie? Wojny. Ale ja się w ogóle dziwię, że do tej wojny nie dołączyło Dino. Dino jest zwycięzcą w tym wszystkim. Bo oni są podobnego profilu sklepem, jak właśnie Lidl i Biedronka. Też ich jest dużo, też właśnie w takich mniejszych miejscowościach, na przykład jak Biedronka. No oni tacy cicho są, nie? Nie wiem, jak to w liczbie klientów się tam oznacza, no ale... Trochę jakby wiesz, dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Człowieku, ja jedyne reklamy Dino widziałem tylko przy ich sklepach, nie? No bo oni się nie reklamują chyba, tak zbytnio.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do historii i lokalizacji sklepów Biedronka i Lidl, w tym ich zagraniczne odpowiedniki.
Analiza konkurencji między Biedronką a Lidl, w tym ich strategie i rywalizacja na poziomie produktów.
Opis konkretnych akcji cenowych i promocji, w tym pączki i SMS-y z Biedronki.
Rozważania na temat doświadczeń zakupowych w różnych sklepach, w tym porównanie Biedronki i Lidla.
Analiza dystrybucji sklepów i doświadczeń klientów w zależności od lokalizacji, w tym problem z paletami i kasy samousługowe.
Podróżnicy opisują swoje doświadczenia z zakupami w Żabce, podkreślając, że większość ludzi preferuje kasy z kasjerem, nawet mając możliwość korzystania z samoobsługowych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wojna biedronki z lidlem jest tematem tak kultowym, że spokojnie będzie jednym z największych klasyków internetu w przeciągu 10 lat. Te dwa sklepy (które nawet nie należą do Polaków) zrobiły największą batalię sklepową XXI wieku. Zdecydowaliśmy trochę porozmawiać o tym, przypominając najciekawsze wydarzenia ostatnich miesięcy. Podzieliliśmy się swoimi doświadczeniami z tych sklepów, a także które uważamy za lepsze. Wspomnieliśmy o lokalnych sklepach i największych pokrzywdzonych wojny. Koniec epizodu głównie został poświęcony Żabce, naszych doświadczeniach z tym sklepem i innymi ciekawymi historiami.