Nowe pole bitwy: cyberzagrożenia i ich wpływ na wybory
W erze rozwoju technologicznego próby zakłócenia procesów wyborczych w państwach europejskich stały się już w zasadzie normą. O tym, jakimi narzędziami posługują się cyberprzestępcy, jakie mają cele i jak możemy się bronić przed ich atakami Sara Nowacka rozmawia z Aleksandrą Wójtowicz.Jakimi atakami posługują się cyberprzestępcy?Jakie narzędzia ma Unia Europejska oraz poszczególne państwa, by chronić się przed atakami?Jak na tle państw europejskich wypada Polska?Jaka jest rola mediów społecznościowych w dezinformacji?
Pierwotnie ten blueprint był bodajże z 2019 roku, czyli jednak z innej epoki. Z epoki, kiedy nie mieliśmy wojny w Ukrainie. To był jeszcze okres przed pandemią. To był też moment, kiedy jeszcze systemy sztucznej inteligencji zdecydowanie nie były tak zaawansowane. Więc te wskazówki dla państw unijnych były niewystarczająco konkretne. Teraz to zostało zmienione, natomiast to nadal nie jest wystarczające, bo nawet ten EU Cyber Blueprint to nie jest dokument wiążący, prawda? W sensie to nie jest rozporządzenie i nawet dyrektywa, tylko to są takie rekomendacje, które pokazują, jak państwa Unii Europejskiej powinny współdziałać, ale to nie jest jakby wymagane, żeby kraje UE to robiły. W zeszłym tygodniu rozmawiałyśmy też w Depeszy o EU AI Act, który no właśnie odnosi się do tego ostatniego zagrożenia, o którym wspomniałaś, tak myślę, że najbardziej pewnie, ale zastanawiam się, czy jeszcze rzeczywiście istnieją jakieś dokumenty, które Unia teraz jakby usiłuje gdzieś podpisać, czy zatwierdzić, które miałyby jej pomóc radzić sobie właśnie i stworzyć taki prawny też framework na zarządzanie tymi cyberzagrożeniami.
Tak, są tego typu dokumenty. Mamy akt o cyberbezpieczeństwie, czyli po prostu Cyber Security Act. Mamy wspomniany już Cyber Resilience Act, czyli akt o takiej odporności cyfrowej. Kolejna sprawa to jest akt o cyfrowej solidarności, czyli Cyber Solidarity Act, który właśnie też wszedł w życie tak naprawdę bardzo niedawno, czyli 4 lutego tego roku. No i on też, prawda, wzmacnia tak naprawdę taką wspólną unijną strategię właśnie wspólnego reagowania na cyberincidenty. Więc jeśli chodzi o ten regulacyjny framework, to on powstaje, natomiast faktycznie musimy pamiętać, że wszystkie te trzy regulacje, może poza pierwszą, ale te regulacje to są jednak przede wszystkim takie regulacje nowe.
I jeśli nie są nowe, to tak jak, prawda, kiedyś mieliśmy NIS, teraz będzie NIS 2, czyli aktualizowane, tak? No bo w tym sensie te regulacje, no... One, żeby odpowiadać na zagrożenia, które mamy i które się zmieniają bardzo dynamicznie, też te regulacje muszą być zmieniane. Więc Unia Europejska jak najbardziej chce stworzyć taką całą siatkę różnych regulacji, które właśnie to unijne cyberbezpieczeństwo wzmocnią. Natomiast jak na razie wydaje się, że potrzeba jeszcze więcej i że potrzeba przede wszystkim jeszcze więcej ambicji ze strony państw członkowskich. Bo znowu, już wspominałam na początku tej wypowiedzi o właśnie wdrażaniu dyrektywy NIS-2. To nie jest takie proste, żeby państwa członkowskie w dobry sposób, adekwatnie i szybko, co jest kluczowe przecież, wdrożyły do swoich porządków prawnych.
A te ataki są, tylko po prostu odpierane. Więc to po pierwsze. Więc jakby jakaś odporność jest i ta koordynacja również jest wzmacniana. No i też pamiętajmy, że chociaż oczywiście NATO i UE to są zbiory, mamy tę część wspólną, ale nie cała część jest wspólna. Mamy tutaj różne problemy związane chociażby z Cyprem, kwestie wymiany informacji i tak dalej. Ale jednak to, że także i NATO wzmacnia zdecydowanie swoje te cyfrowe umiejętności, to też pozytywnie wpływa na Unię Europejską, no bo znowu większość z tych krajów członkowskich Unii Europejskiej jest również członkami NATO. Więc to po pierwsze. Natomiast to, co zdecydowanie miało miejsce w trakcie wyborów do Parlamentu Europejskiego i co było bardzo widoczne i o czego w skutkach możemy dyskutować i dyskutować,
ale też już w 2024 roku na TikToku, na oczywiście programach na Facebooku i Instagramie, czyli należących do Mety, platformach społecznościowych i tak dalej, i tak dalej. Natomiast nie da się powiedzieć, co kogoś demotywuje albo co faktycznie jest motywacją do zagłosowania na jakiegoś kandydata. Żeby to zrobić, trzeba było przeprowadzić takie szeroko zakrojone badania, które by sprawdzały, co w ogóle czytamy, jak długo zajmuje nam przeczytanie jakiejś treści, co jest dla nas ważne, jakie inne rzeczy motywują nas do głosowania. W tym sensie, że to jest ogromnie trudne i takich badań po prostu nie ma. Więc mamy wszyscy taką intuicję.
Więc to na pewno jest plus. Także akurat pod tym względem no naprawdę myślę, że Polska ma z czego być dumna. To też nie jest tak, że może by spocząć na laurach i powiedzieć, okej, już wszystko wdrożyliśmy, nie ma co robić, no bo to nie jest prawda. Natomiast to są pewne plusy. A, no i właśnie, chociażby kiedy myślimy o tym ataku na PAP. to okej, on miał miejsce i pokazał w jakimś sensie słabość systemów PAP, albo może właśnie ten najsłabszy ogniwo systemu, czyli potencjalnie jakiegoś pracownika czy pracowniczkę, którzy kliknęli w ten złośliwy link i zaczęli jakby doprowadzić do tego, że ta sytuacja mogła się wydarzyć. No ale jednak, no prawda, to było chyba 10-15 minut, kiedy te wiadomości zostały zdjęte. Była od razu reakcja i ministra obrony narodowej i ministra cyfryzacji, tak, obaj wicepremierzy.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W erze rozwoju technologicznego próby zakłócenia procesów wyborczych w państwach europejskich stały się już w zasadzie normą. O tym, jakimi narzędziami posługują się cyberprzestępcy, jakie mają cele i jak możemy się bronić przed ich atakami Sara Nowacka rozmawia z Aleksandrą Wójtowicz.
Jakimi atakami posługują się cyberprzestępcy?Jakie narzędzia ma Unia Europejska oraz poszczególne państwa, by chronić się przed atakami?Jak na tle państw europejskich wypada Polska?Jaka jest rola mediów społecznościowych w dezinformacji?