Depesza PISM z 16 maja 2025 - Rozmowy Ukraina-Rosja w Stambule | Xi w Moskwie | Wybory w Albanii
Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:Anną Marią Dyner o rosyjsko-ukraińskich negocjacjach pokojowych w Stambule;Marcinem Przychodniakiem o wizycie chińskiego przywódcy w Moskwie z okazji rocznicy zakończenia II wojny światowej;Tomaszem Żornaczukiem o wynikach wyborów w Albanii.(00:01:20) ROZMOWY UKRAINA-ROSJA W TURCJI - Anna Maria Dyner, analityczka ds. polityki bezpieczeństwa RosjiJak przebiegło spotkanie w Stambule? Czy była szansa, żeby pojawił się na nim Putin i czy kiedykolwiek może dość do spotkania Putin-Zelensky? Czy możemy spodziewać się efektów rozmów w Turcji? Jak kształtują się relacje USA-Rosja i USA-Ukraina?(00:14:15) XI W MOSKWIE - Marcin Przychodniak, analityk ds. ChinCo chciał osiągnąć Xi swoją wizytą w Moskie 9 maja? Czy Chiny muszą bardziej zabiegać o Rosję po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa? Jak wyglądają relacje chińsko-rosyjskie dzisiaj? (00:26:26) WYBORY W ALBANII - Tomasz Żornaczuk, koordynator programu EuropaJakie są wyniki wyborów w Albani? Kto jest zwycięzcą, kto przegranym i jaka była frekwencja? Jakie były główne tematy kampanii wyborczej? Jakiej polityki możemy spodziewać się po nowym rządzie?
Bo wiadomo, cały świat się kręci wokół Donalda Trumpa. Natomiast tak już wracając troszkę bardziej poważnie, Rosjanie są bardzo konsekwentni w swoim podejściu do tych negocjacji, na co wskazuje skład delegacji, której przewodniczą te same osoby, które przewodniczyły części negocjacji w roku 2022. zakończonych również w Stambule. I w zasadzie dla Putina to jest taka propagandowa ucieczka do przodu, bo warto zwrócić uwagę, że on od momentu zerwania tych negocjacji w 2022 roku twardo mówił, że trzeba wrócić do Stambułu. I to się de facto zrealizowało. No tyle, że strona rosyjska dała nawet niedelikatnego, a mocnego przytyczka w nos Ukrainie, wysyłając osoby o wiele niższe rangą, niż pojawiło się ze strony ukraińskiej.
Natomiast propagandowo myślę, że to będzie trudna dla Putina mimo wszystko. Chyba, że to będzie moment, kiedy będzie mógł Zalmaskiego upokorzyć. I jeżeli by doszło do sytuacji, w której Ukraina będzie musiała zaakceptować wszystkie rosyjskie żądania, no to być może nawet wtedy Putin się zdecyduje, żeby pokazać jakby swoją siłę i pokazać, że no to co, było z nami walczyć tyle czasu, trzeba się było zgodzić na to, co proponowaliśmy jeszcze w 2022 roku. Wróćmy teraz do samych tych rozmów, bo powiedziałaś, że ok, status taki dyplomatyczny może, czy polityczny tej delegacji został obniżony przez Rosję po to, żeby dać przytyczka w nos Ukraińcom. Natomiast no, jednak ktoś tam się spotkał i chciałem cię zapytać, jakie są perspektywy tych rozmów? Czy to będzie... Po prostu takie rytualne odczytanie stanowisk strony i wszyscy się rozejdą do domów? Czy tam rzeczywiście jest szansa na jakimś takim poziomie może, nie wiem, technicznym, jakiegoś, nie wiem, tymczasowego zawieszenia broń, wymiany jeńców i tym podobne?
Natomiast jeżeli chodzi o przyszłość polityki Stanów wobec Rosji, myślę, że mimo wszystko to będzie trochę warunkowane, albo nawet więcej niż trochę tym, co się wydarzy w Ukrainie. Bo trudno mi sobie wyobrazić, że jeżeli Rosjanie zablokują te negocjacje na dłuższy czas, to że Stany jednak nie pomyślą o jakiejś polityce sankcji, zresztą Donald Trump tą polityką straszył. Trudno mi sobie wyobrazić na przykład, że Stany poszłyby jeszcze dalej i na przykład myślały o jakimś wycofaniu z sankcji, ale też rozwoju w ogóle współpracy gospodarczej z Rosją. A na tym Rosjanom zależało, co pokazywały te pierwsze tury negocjacji rosyjsko-amerykańskich. Jeżeli chodzi o samego Trumpa, no to wiesz, ja myślę, że on się gdzieś zafiksował na tym, żeby bardzo chciał zdobyć pokojową Nagrodę Nobla. Tu w ramach takiego uśmiechu dla naszych słuchaczy i słuchaczy Aleksandru Łukaszenka, który znany jest ze swojego czasami niewyparzonego języka, powiedział czas jakiś temu, że jeżeli Trumpowi uda się doprowadzić do porozumienia pokojowego pomiędzy Rosją i Ukrainą, to on go sam osobiście zgłosi do tejże pokojowej Nagrody Nobla.
Więc ja bym nie wykluczała, że to w ogóle nastąpi. Natomiast to jest kwestia ambicjonalna, chociaż no cóż, słowa z kampanii wyborczej, że to się da rozwiązać w 24 godziny, no to chyba nikt w to nie wierzył. To były słowa z kampanii i sam Marko Rubio zdaje się, że w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że to wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż się na początku wydawało. No bo faktycznie najpierw były te 24 godziny, później 100 dni prezydenta Trumpa, że właśnie on na tę 100 dniówkę też chciał dowieźć ten temat, to też się nie udało. I zastanawiam się, na ile może taką nadzieją dla Ukraińców jest to, tak jak powiedziałaś, że to jest bardziej kwestia jakiejś ambicji, bo wydaje mi się, że trochę było to oceniane na początku jako jakiś taki zwrot, no bardzo znaczący w amerykańskiej polityce wobec Rosji, ale taki trwały, na zasadzie, że tam doszło do jakiegoś przewartościowania, że w takim jakimś duchu Makrona z 2017-18, że my teraz będziemy Rosję odciągać od Chin, jakiś tam odwrócony Nixon i tak dalej.
I że tam ci ludzie tak myślą i oni będą realizować tę politykę. Natomiast zastanawiam się, czy to, co ty mówisz, nie napawa trochę nadzieją, że jeżeli to jest kwestia ambicjonalna, że on chciał mieć po prostu Nagrodę Nobla, móc się czym pochwalić, W momencie, kiedy trochę opadła już ta presja związana z tym i widać, że to się nie uda, że oni trochę może wrócą do tej polityki, no takiej mainstreamowej amerykańskiej, którą Stany Zjednoczone przez dziesięciolecia wobec Rosji prowadziły. Ja myślę, że tak naprawdę ani jedno, ani drugie. To znaczy, oczywiście trudno sobie wyobrazić, że partia republikańska wróci do polityki z lat 80., czego my byśmy sobie pewnie trochę życzyli, uczciwie mówiąc. Natomiast też nie wydaje mi się, żeby ten potencjalny reset z Rosją i odciąganie Rosji od Chin faktycznie się mógł zrealizować.
Państwa Europejskie nie będą mogły pełnić tej roli, dlatego że Rosja ich nie poważa. Tak delikatnie rzecz ujmując. Więc to byłaby zła wiadomość, gdyby jednak Stany straciły zainteresowanie Ukrainą, bo to by oznaczało w najlepszym razie to, że Stany się delikatnie będą angażowały na rzecz wsparcia, jeżeli chodzi o sprzęt. Natomiast to by oznaczało z tej złej strony, że ten konflikt cały czas będzie trwał. No i tą przestrogą zakończmy naszą dzisiejszą rozmowę. Bardzo ci za nią dziękuję, a moją rozmówczynią była Anna Dyner, analityczka do spraw Polityki Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w PiS. Dzięki Aniu. Dzięki bardzo. Depesza pism. Drugim tematem, o którym będziemy dzisiaj rozmawiać w Depeszy, będzie wizyta chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Rosji, w Moskwie, w trakcie obchodów rocznicy zakończenia II wojny światowej, przynajmniej w tej rosyjskiej wersji.
Z perspektywy chińskiej zwłaszcza, no jak najbardziej. Moim zdaniem oni uważają w tej chwili, że czas kraj na ich korzyść. I prezydent Trump zrobił bardzo wiele, żeby ich w tym przekonaniu utwierdzać. Głównie w tym swoim podejściu, które zmniejsza albo nawet eliminuje poziom zaufania. pomiędzy partnerami, czy to są relacje transatlantyckie, amerykańsko-europejskie nazwijmy to, czy to są relacje Stanów Zjednoczonych z partnerami, czy sojusznikami nawet przecież w Europie, też oczywiście sojusznikami w Azji i Pacyfiku, Australią, Koreą Południową, Japonią. Poziom malejącego zaufania, a na pewno niepewności. Co do tego, jaka będzie polityka amerykańska, która sięga przecież bardzo daleko, widzimy to w Europie, to przecież nie dotyczy tylko tego, czy Amerykanie i co oni zrobią, tylko już takich podstawowych rzeczy, na ile możemy wierzyć, że artykuł 5 jest dalej aktualny i czy Amerykanie zostaną w NATO.
To są pewnie przesadzone pytania, ale one się w jakiejś debacie pojawiają również w związku z tym. Więc wracając do Chińczyków, oni jakby uważają, że to jest znowu okazja. Oczywiście z Rosjanami się nie kochają. Mają różnicę. Nie są też do końca zainteresowani, przynajmniej nie teraz. w tej jakiejkolwiek rosyjskiej eskalacji, no nawet wojskowej, ale bardziej wobec Unii, czy już nie wspominając o NATO, to jakby w tym sensie kierunków rosyjskiego ewentualnego działania to jest mniej więcej to samo, bo pierwsze państwa sąsiedzkie to są państwa członkowskie i NATO i Unii. Ale generalnie więc tu Chińczyków ten poziom eskalacji raczej wojenno nazwijmy to prowokacyjnej nie do końca interesuje.
Stąd w zasadzie główną osią sporu są bardziej podziały biegnące wzdłuż tych dwóch partii politycznych niż wzdłuż jakichś konkretnych na przykład reform czy polityk. Ja tylko przypomnę, że to są politycy, którzy od lat są obecni na albańskiej scenie politycznej. Postać Diego Ramy, premiera, znamy trochę bardziej, bo jest on współczesną postacią. Natomiast Sali Berisha, już ponad 80-letni polityk, no to jest taka postać, która w zasadzie od lat 90-tych przewija się w polityce. był i prezydentem Albanii, był też bardzo długo premierem, bezpośrednio przed właśnie Edim Ramą był premierem Albanii. I to są często takie wręcz podziały biegnące wzdłuż nie tylko nawet partii, ale tych liderów partyjnych. I to nie są podziały tylko społeczne, ale też one się przekładają niestety na działanie parlamentu.
To, co widzimy często w Albanii, to jest po prostu bojkot parlamentu przez partię opozycyjną. Są to rzeczy, które odnotowuję w swoich raportach też Komisja Europejska. Natomiast gdybyśmy chcieli wybrać jakąś taką jedną może rzecz, wokół której jest stoczony pewien spór w Albanii, to myślę, że należałoby wskazać na reformę wymiaru sprawiedliwości. To jest niezwykle ciekawy proces w Albanii, dlatego że było to społeczeństwo, które bardzo długo, chyba można powiedzieć, że najdłużej na Bałkanach nie miało wolnych wyborów, choć oczywiście widzimy bardzo duży regres w Serbii w tej chwili w tym zakresie, ale z tych państw, które tworzyły tak zwane Bałkany Zachodnie, czyli z tych, które aspirowały do członkostwa w Unii, wolne wybory w Albanii to jest historia trwająca niewiele dłużej niż dekada.
To jest dosyć istotny element takiego zdrowego państwa demokratycznego. Pewnym kłopotem jest też walka z korupcją. Nie tak dawno opublikowane raporty też wskazują na to, że Albania jest w kategorii państw problematycznych w tym zakresie. I słabym pocieszeniem dla Albanii jest to, że jest też kilka państw w Unii Europejskiej, które do tej kategorii należą. Są wśród nich m.in. Węgry, czy państwa jeszcze bardziej na południe. od Węgier, takie jak Włochy, Grecja, Bułgaria na przykład. Drugi zaś element to jest ten, w którym Albania otworzyła negocjacje pod koniec zeszłego roku. To są sprawy zewnętrzne i tutaj trzeba wskazać, że Albania jest bardzo lojalnym sojusznikiem zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o taką orientację geopolityczną.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.
W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:
Anną Marią Dyner o rosyjsko-ukraińskich negocjacjach pokojowych w Stambule;Marcinem Przychodniakiem o wizycie chińskiego przywódcy w Moskwie z okazji rocznicy zakończenia II wojny światowej;Tomaszem Żornaczukiem o wynikach wyborów w Albanii.() ROZMOWY UKRAINA-ROSJA W TURCJI - Anna Maria Dyner, analityczka ds. polityki bezpieczeństwa Rosji
Jak przebiegło spotkanie w Stambule? Czy była szansa, żeby pojawił się na nim Putin i czy kiedykolwiek może dość do spotkania Putin-Zelensky? Czy możemy spodziewać się efektów rozmów w Turcji? Jak kształtują się relacje USA-Rosja i USA-Ukraina?
() XI W MOSKWIE - Marcin Przychodniak, analityk ds. Chin
Co chciał osiągnąć Xi swoją wizytą w Moskie 9 maja? Czy Chiny muszą bardziej zabiegać o Rosję po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa? Jak wyglądają relacje chińsko-rosyjskie dzisiaj?
() WYBORY W ALBANII - Tomasz Żornaczuk, koordynator programu Europa
Jakie są wyniki wyborów w Albani? Kto jest zwycięzcą, kto przegranym i jaka była frekwencja? Jakie były główne tematy kampanii wyborczej? Jakiej polityki możemy spodziewać się po nowym rządzie?