[#11] TOMATO - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski - O Grecie Garbo, MM, BB i starych, ale pięknych słowach
TOMATO o Grecie Garbo, Marylin Monroe, Brigitte Bardot i... starych, ale pięknych słowach - Marcin Szczygielski Tomasz Raczek.
Tak. I ja wiem, do czego ty teraz dążysz. Znaczy, pytasz, czy w kinie są stare rzeczy. No, mnóstwo. Nie, ja chciałem powiedzieć, że w kinie, i o tych boginiach rozpocząłem rozmowę nie bez powodu, Bo niedawno miałem okazję napisać wstęp do tej książki. Garbo, najbardziej tajemnicza gwiazda Hollywood. Książka jest świetna, bo napisał ją Robert Gottlieb, to jest były redaktor pisma New Yorker, takiego najbardziej inteligenckiego magazynu amerykańskiego. I on naprawdę ma świetny warsztat dziennikarski, więc niby książek o Grecie Garbo to już powstały dziesiątki, jak nie setki.
Miały być zdjęcia kapeluszy, ktoś musiał założyć ten kapelusz na głowę. No i poprosili ta dziewczyna, co sprzedaje kapelusze, jest fajna, zrobili jej zdjęcie. Chodziło o to, żeby nikomu nie płacić za to dodatkowo po własnej, zatrudnionej eksperience. I się okazało, tak krótko pokazałeś, ale to właściwie była przyczyna jej kariery. Otóż zobaczono, że ona nie tylko fotogeniczna, że jest tajemnicza, trochę jak Mona Lisa, że na każdym zdjęciu wygląda interesująco. W każdym katalogu, który robili, zawsze były zdjęcia z nią, wtedy jeszcze Greta Gustafsson, bo właśnie jak ją reżyser odkrył i zaczął ją uczyć i posłał na kursy i zatrudniał w swoich filmach, na razie w małych rolach,
Szybko doszedł do wniosku, że ona ma w sobie taką tajemnicę, że jak występuje nawet w drugorzędnej, trzeciorzędnej roli, to i tak wszyscy na nią patrzą, a nie na głównych aktorów. Czyli na tym polega gwiazda między innymi, że nie wiesz dlaczego, to niekoniecznie musi być wielka aktorka, ale ma magnetyzm w sobie, po prostu nie wiesz dlaczego, ale musisz na nią patrzeć i musisz się nią zachwycać i musisz nie do końca wiedzieć, dlaczego to wszystko się dzieje. Dobrze, ale czy ty na przykład czujesz ten magnetyzm Grety Garbo? Tak, tak. Właśnie Grety Garbo czuję. I niezależnie od tego, czy ona grała w filmach niemych na początku, czy potem w filmach dźwiękowych, to przez to, że ona była taka jakby oboczna, to znaczy ona nie mieściła się w żadnej modzie tak naprawdę, robiła to po swojemu.
Trochę mi przypomina Marlena Dietrich. Marlena Dietrich raczej ją przypomina, bo trochę szła równolegle, ale po Garbo. Garbo była taką największą wtedy, która wytyczała zainteresowanie widzów. Powiedziałbym, nie modę, nie szlak, bo Garbo to była sama Garbo. To nie było tak, że potem były naśladowniczki Garbo, bo się nie dało jej naśladować. Ona taka hermafrodytyczna była trochę. To się potem okazało, że była lesbijką. I ona między innymi dlatego zniknęła. Ma 36 lat prawdopodobnie. Tak, bo jeszcze w 1937 roku były rozmowy. Długo jeszcze były rozmowy, bo próbowano ją namówić, żeby ona wróciła, ale ona nie chciała wrócić. Wiele było domysłów, dlaczego ona nie chciała wrócić.
Ale między innymi moja teoria jest taka, Że już poza tym, że ona się bała, żeby nie zagrać w złym filmie i żeby nie zepsuć tej legendy swojej, ale oprócz tego ja myślę, że ona chciała po prostu prywatnie pożyć. I chciała zejść, wiesz, z trajektorii obiektywów i chciała po prostu pożyć jako Greta Gustavson. Ja myślę, że nie. Ja myślę, że ona... Bardzo się, no zresztą ona sama powiedziała, że jej wykopano grób, kiedy ona zagrała w tym filmie, ostatnim swoim filmie, Dwulicowa Kobieta, który został zjechany potwornie i który pomimo tego, że został tak strasznie zjechany, to sprawdzałem, to on nawet zarobił, w dwójny sposób zwrócił te wydane na jego realizację środki.
Natomiast to był taki moment, kiedy wszystkie te wielkie gwiazdy zaczęły być atakowane za to, Że płaci się im tak ogromne stawki. Na tamte lata to były wielkie stawki. I one zaczęły funkcjonować jako taka trucizna box office'u, taki miały przydomek. To właśnie była Garbo... Że zabijają dochody. Tak, że te dochody ich w ogóle pochorzają cały... Tylko że dokładnie to samo się dzieje teraz, kiedy w korporacjach są, wiesz, zwolnienia zbiorowe. No. I od kogo zaczynają? Zaczynają od tych, którzy potrafią najwięcej. Od tych, którzy najwięcej zarabiają, bo wtedy wyrzucenie takiej osoby, pozbycie się takiej osoby daje największą oszczędność korporacji. I potem na to... Zobacz, dlaczego jest tak, że w korporacjach był taki moment, kiedy wyrzucano tych zagranicznych prezesów i prezeski, które były importowane z innych krajów,
Ja się nie mogę z tobą zgodzić. A na przykład dlaczego się robi tak, że jeden redaktor nagle, kiedyś w jednej gazecie pracowało pięcioro redaktorów, a dzisiaj jeden redaktor robi pięć gazet? Mniej było, że w jednym tytule było trzydzieścioro redaktorów. No tak, no ale teraz powiedzmy tak, wiesz... A potem było pięcioro w piśmie, a teraz jest pięcioro na pięć tytułów. No to też są takie oszczędności. To w każdym razie, wracając do Grety Garbo, Ja myślę, ja nie jestem wielkim fanem Grety Garbo, nigdy tak do końca nie potrafiłem zrozumieć tego fenomenu, bo jeżeli byśmy sobie wzięli takie cztery największe diwy, W moim odczuciu, nie? Kina.
Powiedzmy, że niech to będzie Garbo, niech to będzie Marilyn Monroe, właśnie apropos. Mam książkę też, Marilyn Monroe. Zaraz powiesz, pozwól mi tylko powiedzieć. No ale chciałem przypomnieć, jak wygląda. Będzie to Garbo, będzie to Marilyn Monroe, będzie to Audrey Hepburn, Mam jeszcze taką wielką gwiazdę kina, Marlena Dietrich, ale ona była specyficzna, powiedzmy Brigitte Bardot. To jakby Greta Garbo zawsze dla mnie była taka najbardziej zastanawiająca, ponieważ ja nie do końca dostrzegałem do niej wielki kunszt aktorski.
A powiedzieć ci dwoma słowami na czym polegała jej wyjątkowość? Dwa słowa tylko. Mona Lisa. To znaczy tajemniczość. Wiecznie taka sama. Wiecznie taka sama i wiecznie nieoczywista. Zauważ, że Greta Garbo prawie nigdy nie patrzy w kamerę. W odróżnieniu od większości gwiazd. Ona zawsze ma w bok gdzieś spojrzenie. Ona jest nieuchwytna. No jest nieuchwytna. Znaczy ja z jej filmów tak najbardziej lubię chyba Ninoczkę, którą zresztą niedawno widziałem. I uważam, że to jest świetny film. I komediowy. Takie tytuły były, jak zrobiła Ninoczkę. Garbo się śmieje.
Tak, tak była reklamowana. No bo wielka tragiczka, a tu Garbo się śmieje. Ja też lubię Ninoczkę. Ninoczka jest fajna. Tej dwulicowej kobiety nie widziałem, chętnie bym to zobaczył, ale to podobno było jakieś takie obraże. Ja widziałem, nie było takie straszne. No właśnie. No niemniej jednak myślę, że ona rzeczywiście, to co mówili jej przyjaciele, Tacy ludzie, którzy byli z nią blisko. Ale ona nie miała przyjaciół. Miała mnóstwo. Miała właśnie mnóstwo przyjaciół. Ona miała niewielu przyjaciół. Ale oni byli bardzo blisko z nią związani. Tak, ale właśnie niewielu nie miała, bo to nie była osoba z towarzystwa. Ona w ogóle nie lubiła chodzić do towarzystwa. Ona traktowała pójście na bankiet jak ciężką pracę. Tak, ale zamieszkała w Nowym Jorku, a nie wybrała sobie gdzieś życia na wyspie na przykład przy Sztokholmie.
Ale musi tak. No to jest jedno, co mnie zaintrygowało. A czy teraz, to jest też ciekawe, czy ty będziesz wiedział, bo ja niedawno to dopiero odkryłem. W którym roku Greta Garbo po raz ostatni pojawiła się w filmie? Nie wiem, w którym się gdzieś mogła pojawić. Co to był za film? To są dopiero niezłe jaja. Greta Garbo została sfilmowana w 1975 roku przez reżysera, który się nazywał Derome bodajże, do filmu pornograficznego gejowskiego Adam i Eve. To była sekwencja nieskąd. Ona została filmowana, kiedy szła po ulicy w Nowym Jorku i jeden z tych bohaterów filmu, ponieważ to był ten czas, kiedy filmy porno były no tak niemalże rozpatrywane jak kino regularne.
I właśnie jeden ten Yves, który przyjechał do Nowego Jorku, chodził i zobaczył gwiazdę idącą po chodniku Była to ukradkiem sfilmowana Greta Garbo. Skąd wiedział, że gwiazda? Bo ona jak szła po chodniku nie wyglądała jak gwiazda. Nie wiem. Widocznie ten reżyser na nią tak polował i sobie taki cel postawił. Ona oczywiście o tym nie wiedziała, nie dostała ani grosza za to, że została w tym filmie pokazana. Z ostatniego razu została uwieczniona na taśmie filmowej. To jest też coś niewielkie. Ale jest pewność, że to była ona? Może to była inna staruszka? Tak, oficjalnie w jej biografiach podawane. Tego nie doczytałem. W każdym razie Greta Garbo, moim zdaniem, jest w dalszym ciągu Sfinksem. Notabene tak ją przedstawiano na ilustracjach jako Sfink. I to, co ciekawe, ona jest taka cały czas trochę jeszcze zapomniana.
Pomimo tego wszystkiego, bo w tej takiej popularnej kulturze, no Merlin Monroe została już tak po prostu zmielona na pięć... To było później, wiesz, a Garbo na tyle wcześnie skończyła karierę, że ona jednak przede wszystkim kojarzyła się z tą pierwszą epoką kina. No ale zastanawiam się, bo to jest tak, no właśnie Audrey Hepburn czy Merlin Monroe zostały sprowadzone do rangi Myszki Miki i takich... Melin Monroe do Miki zostały sprowadzone, czyli do takiego gadżetu trochę, sprzedawanego w każdej pamiątkarni. Ale nie o to chodzi. Mówię o tym, że one zostały sprzedane kompletnie jako gadżet i jako element dekoracyjny.
No tak, rzeczywiście mam takie dziwne naczynie, z królowa nie będę wchodził w detalę. No tak, no dobrze. Więc obaliłem w ten sposób twoją teorię a propos Mary Monroe. A propos królowej raczej. Za pomocą królowej. Nie, ale mnie to intryguje właśnie, że... A jak byliśmy w Danii, to była królowa Danii na talerzykach. No dobrze, ale jak byliśmy w Szwecji, to nigdzie nie było żadnego magnesu w pamiątkarni z Gretą Garbo, w jakichś takich sklepach z pamiątkami. Jak byliśmy w Rzymie, to Audrey Hepburn była wszędzie. Tak, Audrey Hepburn, ona mieszkała we Włoszech, wiesz o tym. No myślę, że to bardziej chodziło o rzymskie wakacje. Oczywiście, że tak, ale między innymi dzięki rzymskim wakacjom tak bardzo się związała z Włochami, była świetnie przyjmowana tam i ostatecznie tam wylądowała, tam mieszkała wiele lat.
No tak, a Greta Garbo została w Nowym Jorku. No to rodzinny powód był oczywiście w wypadku. A w wypadku Grety Garbo, no to była jej decyzja. Myślę, że to były kwestie biznesowe. Mogły być też kwestie biznesowe. Ja wiem jedno o niej, że ona taka była nie za bardzo lubiąca typowo kobiece ceremoniały na przykład związane z urodą. Wiesz, te takie puszki z pudrem, sztuczne rzęsy, jakieś tam cienie pod powiekami, jakieś tam lakiery na włosy. Ona tego nie cierpiała. Kiedyś taka znana aktorka Lily Palmer została zaproszona... Lily Palmer była żoną
I oni zostali zaproszeni jako para na jacht Grety Garbo na Morzu Śródziemnym i tam w pewnym momencie potrzebowała skorzystać z łazienki i poszła do łazienki i zobaczyła przybory toaletowe Grety Garbo. Która tam mieszkała i to była jej prywatna łazienka. No coś gdzieś słyszałem o tym, no. No i jakie były przybory toaletowe? Mydło i grzebień pewnie. Tak, był grzebień, szczoteczka do zębów, pasta do zębów i pół kostki mydła Lux. Tak. I to były wszystkie kosmetyki Grety Garbo. To też pokazuje z jaką ona ulgą zniknęła, wiesz, z tego towarzystwa próżności. Ale mogła też być, ale też mówiono...
Miała te zalety, zalet miała zresztą mnóstwo i uważam, że miała dużo większy talent niż się mówi. Oczywiście, że tak. I ona wiedziała, że ma większy talent, tylko nie umiała znaleźć okazji, żeby to pokazać, bo jej nie chciano. Od niej nie chciano, żeby była utalentowaną aktorką. Od niej chciano, żeby była Marilyn Monroe, trochę kobietą, trochę dzieckiem, blondyneczką, uroczą, z talentem komediowym, seksowną, koniec. Żadnych tutaj aktorskich dramatów. To co jest ciekawe, nie pamiętam kto to powiedział, ale ktoś powiedział o Grecie Garbo to samo co o Marilyn Monroe. To znaczy, że kiedy jedna i druga pojawiała się na ekranie, stawała się wszystkimi kobietami świata.
Że po prostu były obie takim destylatem kobiecości, takim czymś doskonałym. I to, co ciekawe, Greta Garbo całą swoją karierę, krótką, choć bardzo intensywną, prowadziła niesłychanie świadomie i sama decydowała o tym, jakie role będzie grała. Ona od samego początku trzymała ster. Natomiast oczywiście Marilyn Monroe pozwalała się obsadzać w filmach. Które tak naprawdę nie spełniały jej pewnych ambicji. To były zupełnie inne osobowości. Garbo przede wszystkim była skandynawką, zamkniętą w sobie, introwertyczną, która bardzo in control, bardzo kontrolującą innych i siebie. Natomiast Marilyn Monroe była niestabilną bardzo osobą, z domu kompletnie
Tak samo było z Michaelem Jacksonem, tak samo było potem z Amy Winehouse, tak było z wieloma, wieloma, za szybko. Jeżeli za szybko i psychika tego nie ogarnia, to zaczynają pomagać sobie. Alkohol, leki przeciwbólowe, narkotyki, czyli wszystko to, co w sposób nienaturalny jest w stanie wpływać na człowieka, żeby wytrzymał ten pęd. Ale oczywiście, że tak, bo mówię o tych, którzy nie dają rady, po prostu nie wytrzymują tego pędu. Można też zrobić jak Greta Garbo, znaczy w pewnym momencie wysiąść w biegu, bo ona wysiadła w biegu po prostu, powiedziała stop, wysiadam, nie dam zwariować.
Rzeczywiście na temat Grety Garbo było bardzo dużo różnych fałszerstw i biografie jej były bardzo często fałszowane, to prawda. I skąd wiesz, że to co teraz powtarzasz to jest... Już wiem ile ona chciała, mało chciała. Podobno właśnie nie chodziło o pieniądze. Przede wszystkim jej zależało na tym, żeby dostała rolę taką, która będzie na jej miarę. To jakby cały czas chciała występować z tej pozycji. Która by gwarantowała jej pozycję. A ponieważ żadna z tych ról jej tego nie dawała, to ona tych ról nie przyjmowała. Odwrotnie niż ta, o której przez chwilkę wspomnieliśmy, czyli Brigitte Bardot. Która też na pewnym etapie się wycofała z kariery i powiedziała koniec. I ona rzeczywiście zrobiła to, co ty powiedziałaś o Grecie Garbo.
Moja ciocia. Która? Freda, ciocia Freda. I ona mówiła zawsze... Ponoć. Uważaj słowo ponoć. Zdarza mi się czasami w książkach używać, zależy w jakim okresie się dzieje książka. Ponoć tak się już nie mówi. Ponoć to też ładne słowo. To jest właśnie ładne słowo. Ja chciałem jeszcze a propos filmów powiedzieć, że te stare filmy można, takie właśnie typu Greta Garbo, można oglądać na platformie, która się nazywa Flix Classic. I dlaczego mówię o tej platformie? Ponieważ tam teraz ogłoszony został konkurs na takich ludzi, co potrafią zapowiedzieć film.
Ale furda DNA, tak naprawdę. Ważne jest, żeby życie było kolorowe, żeby miało barwę i żeby było po naszemu. Dlatego lubię Gretę Garbo. Która była czarno-biała. Nie zagrała w ani jednym kolorowym filmie. No to tak, wtedy nie było jeszcze kolorów. No i dlaczego nie? No przecież Przeminęło z wiatrem zrobili wcześniej. No to w 39 roku. Ona nawet, słuchaj, była chyba nominowana do Oscara wtedy, kiedy Vivian Leigh była nominowana do Oscara. Trzeba by to było sprawdzić. Vivian Leigh dostała Oscara za Przeminęło z wiatrem, a nie Garbo. To ja musiałbym sprawdzić historię. O matka, aż sprawdzę, wiecie, tak błyskawicznie o tym mów w tym czasie. Jakoś mi się bardzo nie wydaje, żeby w 1939 roku one były jednocześnie nominowane. Mów, opowiadaj coś, a ja będę w tym czasie sprawdzał.
No więc opowiadam coś, że z tych dwóch książek, Bogini i Garbo, moją kochaną jest, ulubioną jest ta książka Garbo, bo tu nie tylko jest biografia Gottlieba, nie tylko jest mój wstęp, w którym Zdradzam powody mojej słabości, Grety Garbo, ale także są właśnie liczne relacje różnych ludzi, którzy ją wspominają z czasów, kiedy była gwiazdą i z czasów, kiedy nikt nie wiedział praktycznie, co się z nią dzieje. I właśnie z tej drugiej części książki wziąłem relację Lili Palmer, o której wcześniej mówiłem. która sprawdziła przybory toaletowe Grety Garbo w jej łazience na jachcie.
Uwielbiam ten film i to jest naprawdę Dark Victor, ja serdecznie Wam polecam. To jest genialny film, dzisiaj też Greta Garbo za Ninoczkę. Dostała nominację do Oscara. Greer Gerson za Żegnaj Chips i Irene Dune za Film Ukochany, którego w ogóle nie znam. Natomiast Mroczne Zwycięstwo tak... Miałeś rację. Ja mam taką prywatną teorię, naszą rodzinną mam teorię, że Marcin ma zawsze rację. Nie zawsze. Ale w 90% ma rację. Trudno mi jest to powiedzieć tak na głos i przyznać, ale taka jest prawda. Nie zawsze mam rację, ale często tak myślę.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski rozmawiają o słownictwie polskim, jego bogactwie i pięknie słowach. Dyskutują o książkach Małgorzaty Strzałkowskiej, jej wierszach i historiach słów.
Rozmowa skupia się na znaczeniach i historiach słów, takich jak psica, romansistka, symplak, zwyklak i truchliwy. Marcin Szczygielski wyjaśnia znaczenia tych słów i ich pochodzenie.
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski rozmawiają o słowie 'fura', jego użyciu i znaczeniu. Marcin wyjaśnia, dlaczego jest ono bardziej eleganckie niż 'burda'.
Rozmowa skupia się na zmianie języka i jego bogactwie. Marcin Szczygielski podkreśla, że język jest bogaty i bogatszy dzięki staromówkom. Tomasz Raczek omawia słowa i wyrażenia z historii języka polskiego.
Rozmowa skupia się na Grecie Garbo, jej karierze i wpływie na kulturę. Marcin Szczygielski opowiada o jej zaczerpnięciu z życia i zakończeniu kariery. Tomasz Raczek omawia jej wpływ na kulturę i jej obecne stan.
Rozmowa skupia się na filmografii i biografii Grecy Garbo. Marcin Szczygielski opowiada o jej zaczerpnięciu z życia, jej zakończeniu kariery i jej obecnej sytuacji. Tomasz Raczek omawia jej wpływ na kulturę i jej obecne stan.
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski omawiają filmową karierę i biografię Marilyn Monroe, porównując ją z Gretą Garbo. Mówią o jej postawie wobec aborcji i jej postaci w filmie 'Blondynka'.
Tomek jest członkiem My Heritage, co polecamy.
Raczek i Szczygielski wspominają o nominacjach Gretę Garbo do Oscara, w tym jej nominację za rolę w filmie 'Ninoczkę'.
Rozmowa kończy się, przygotowując się do kolejnej sesji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Tomek jest członkiem My Heritage, co polecamy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
TOMATO o Grecie Garbo, Marylin Monroe, Brigitte Bardot i... starych, ale pięknych słowach - Marcin Szczygielski Tomasz Raczek.