Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

[#10] TOMATO - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski - Jak Rosja bała się polskich dzieci

08.02.2023 ·1 godz 6 min · 10 rozdziałów

Jak Rosja bała się polskich dzieci i jak z nimi walczyła - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski.

8:01 · Deportacje Polaków do Kazachstanu 1

W ogóle skąd ty to wiesz i skąd ci przyszedł do głowy pomysł, żeby właśnie taką bohaterkę wymyślić? Pomysł wziął się, tutaj będzie trochę prywaty, ale muszę podziękować Kasi Szancer-Królikowskiej, bo gdyby nie Kasia Szancer-Królikowska, czyli wydawczyni z wydawnictwa Bajka, nigdy w życiu nie wpadłbym na ten pomysł, aby pisać o tych wydarzeniach, bo tak naprawdę jeszcze nie powiedzieliśmy, co to za wydarzenia. Przede wszystkim to oczywiście kresy kresami, ale chodzi o Deportacje Polaków do Kazachstanu i na Syberię, czyli jakby zsyłki przeprowadzane przez NKWD. Masowe wywózki Polaków w głąb Rosji. Tak, na okupowanych terenach, które zajęli po agresji na Polskę 17 września 1939 roku.

15:36 · Zakłócenia w historii i pamięci 2

Czego byśmy nie robili, nie mówili, to nie unikniemy tego, oczywiście, że tak. Ja myślę, że tutaj ważniejsze jest niż... Oczywiście możemy się zastanawiać nad tym dlaczego. Ja myślę, że potężniejsze głowy od naszych się zastanawiały dlaczego Rosja jest taka jaka jest i dlaczego stamtąd zawsze coś wypełznie i będzie kąsało i atakowało i zatruwało świat. A ja się zastanawiam dlaczego ty się tym zająłeś. Ja się zająłem nie tym... Czym jest ta Rosja? I na pewno nie próbuję znaleźć odpowiedzi na to, dlaczego ten kraj jest taki, a nie inny. No bo to jednak jest książka dla młodych odbiorców. Bardziej zależało mi na tym, żeby pokazać to, z czego sam sobie nie zdawałem sprawy, czyli jak wyglądało życie tych Polaków, którzy zostali przez NKWD aresztowani i zesłani na wschód.

Jest to wstrząsające i to, że oni jednocześnie jakby nie przestali być Polakami i kultywowali te wszystkie tradycje. Ja nie jestem człowiekiem wierzącym, natomiast to robiło na mnie wrażenie to, że oni przewozili w tych jakichś fiolkach święconą wodę, którą potem rozrzedzali i po prostu niemalże homeopatycznie Dawali po jednej kropelce do szklanki po to, żeby móc się modlić i żeby jakąś tę naszą tradycję tam zachować. To na mnie zrobiło ogromne wrażenie. I nie wiem, no pewnie Polacy nie są wielkim unikatem. Podejrzewam, że byli tam też i tacy, którzy byli sporywani przez MKWD, Litwini, Stończycy, bo wiem, że tacy byli.

35:04 · Historia i jej wpłynie na obecność 2

Nie tyle los ich, co ich postawa w tych okolicznościach. I zacząłem się zastanawiać jak ja sam bym się zachował w takich okolicznościach. Gdyby dzisiaj Polska została zaatakowana przez Rosję i gdyby siły takie jak NKWD, teraz to jest chyba FSB, weszły i zaczęły nas łapać, oczywiście prawdopodobnie wszystkie osoby LGBT miałyby być kompletnie przechlapane, bo mają przechlapane w Rosji teraz. Cały czas, nie? Ale gdyby nas zaczęli ładować właśnie w takie te puszki, takie wagony towarowe i wysyłać do Kazachstanu, może nie, bo to już nie jest ich teren, ale kto wie, co będzie niebawem, nie? Ale Syberia ciągle jest ich.

Natomiast dziadek od strony mamy był rzeczywiście aresztowany i był zesłany na Sybir, ale uciekł z transportu. Siostra mamy też. Oni się schowali na ziemiach odzyskanych w Szczecinie i to były tematy tabu. Do tego się nie wracało, o tym się nie mówiło. Ja wiem tylko, że mój dziadek dostał białej gorączki, kiedy spotkał się z babcią w Szczecinie. Moja babcia przyjechała w tym czasie, kiedy on był aresztowany przez NKWD zresztą. Bodajże, z tego co wiem, to tak. To kiedy moja babcia z nim się spotkała w Szczecinie, to przywiozła moją mamę, która miała roczek. Dziadek wiedział, że mama się ma urodzić, ale jeszcze jej nie widział. Czyli jego żona przywiozła jego córkę.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.