[#10] TOMATO - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski - Jak Rosja bała się polskich dzieci
Jak Rosja bała się polskich dzieci i jak z nimi walczyła - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski.
Już się usadziłeś? Tak. Już wyliczyłeś proporcje, kogo jest więcej, kogo jest mniej? Nie, tego się nigdy nie da wyliczyć. No dobrze, dzisiaj będzie ciebie więcej. No, w pewnym sensie pewnie tak. Nie w pewnym sensie, tylko w całkowitym sensie, ponieważ dzisiaj będziemy mówili o twojej nowej książce. Tak, ale w takim szerszym kontekście myślę, nie tylko o samej książce. Nazywa się Antosia w bezkresie. Antosia w bezkresie, pierwszy tom prawdopodobnie trylogii, zobaczymy co z tego dalej wyjdzie. Książka historyczna. Historyczna? A dla jakich czytelników? Myślę, że ważny temat. Dla moich czytelników, czyli takich między 10 a 13 lat.
Obie to znaczy ze strony mamy i ze strony taty? Ze strony taty zdecydowanie tak. Warszawa przede wszystkim. Ze strony mamy Hamburg, potem Łódź powiedzmy i Szczecin, ale to raczej był Zachód. Ja bym powiedział ze strony twojej mamy, tak jak się czasem pisze w internecie, jak się człowiek przedstawia i jest taka rubryka... Po kądziei. Nie, związki emocjonalne, czy żonaty, czy mężaty i tak dalej i jest taka formuła, to skomplikowane. Yes, yes, it's very complicated. Niemniej jednak książka Antosia w bezkresie opowiada o Polakach, którzy mieszkali na Kresach Wschodnich.
A potem Austria i tak się przewróciła. Ale w wyniku czasami własnych decyzji. No ale tak, to aż tak daleko nie musimy odbiegać. Rzecz dotyczy, bohaterką jest Antosia. Antosia ma 9 lat w chwili, gdy ją poznajemy. Mieszka na kresach wschodnich, blisko bardzo granicy polsko-rosyjskiej. Ale w którym miejscu? Bo wiesz, kresy to są i kresy litewskie, i kresy białoruskie, i kresy ukraińskie. To jest zdecydowanie bliżej południa, czyli to są obecne tereny rokitne, obecne tereny należące do Ukrainy. I życie jej tam płynie bardzo przyjemnie, dlatego że jej ojciec jest nadleśniczym, rodzina jest dobrze sytuowana, taka inteligencko, powiedzmy, no mniej szlachecka, bardziej inteligencka.
Inteligencka na wsi. No, trudno mówić, że to jest wieś, bo to jest leśniczówka akurat tam, gdzie Antosia mieszka. To leśniczówka, to to jest miejsce, które możemy inteligenckim nazwać? No, myślę, że wszystko zależy od ludzi, którzy tam miejsce zamieszkują. No, oczywiście, że tak, że zależy od ludzi i od wykształcenia, ale też i od trybu życia takiego, no na przykład od... Od warstw społecznych, bo inteligencja to była warstwa społeczna. Tak, to jest zdecydowanie taka warstwa społeczna. Ja myślę, że nawet też tak dokładnie nie ma co tutaj opowiadać tego rodowodu Antosi, bo w sumie sam nie jestem pewien, nie wiem czy to jest jakaś zubożała szlachta, czy to jest po prostu inteligencja, czy to są ludzie, którzy wiesz... Zubożała szlachta to jest świetny wytrych.
Że jej mama jest właśnie taką, była taką dziewczynką jak Antosia, czyli dorastała w Kazachstanie. Ale twój dziadek też został zesłany. Tak, ale poczekaj, bo to co jest dla mnie takie, to naprawdę było dla mnie szokujące, że my nigdy na ten temat nawet nie rozmawialiśmy. Ja o tym nie wiedziałem. Rozmawialiśmy o wszystkim, a ja o tym nie wiedziałem, że jej mama była w Kazachstanie. No dobrze, a jeżeli poznajesz to życie ludzi wtedy na zsyłce, to co ciebie najbardziej zaskoczyło, skoro zacząłeś się dowiadywać już w takim trybie historycznym o tym wszystkim, nie osobistym, tylko historycznym, to możemy sobie powiedzieć tak ogólnie, ktoś kto nie był tam, to może się domyślać, że nie było to przyjemne, że było to niebezpieczne, że ludzie tam umierali, ale właściwie
Tam nie rosły drzewa, w związku z czym, a zima jest bardzo ciężka. Klimat kontynentalny poza wszystkim. Czym palić w piecach? Jak się ogrzać? Na czemu gotować jedzenie zimą? No niestety tylko na gównie, bo nic innego tam nie ma. Na suszonym. Na suszonym, tak zwanym na kwiaku. Kisiak, czyli to jest taka masa produkowana ze słomy i z gnoju, głównie bydlącego, ale nie tylko, no wszystko co tam się da, to w to włazi. To się ugniata, z tego się robi takie brykiety, słyszy się na słońcu podczas latem, a zimą się tym ogrzewa domy. No, jak sobie pomyślimy teraz o takich dzieciach i w ogóle ludziach takich jak Antosia, czyli żyjących w dostatku w normalnym, cywilizowanym kraju, którzy nagle zostają rzuceni w takie miejsce, bez żadnego uprzedzenia, ostrzeżenia trafiają do jakichś zawszonych, zapluskwionych baraków i muszą martwić się o to, żeby znaleźć odpowiednio dużo gówna, żeby tę gównę móc palić w piecu,
Znaczy, no, uważam, że Jeżeli mam pisać książki dla młodych ludzi, no to po to, żeby mówić tym młodym ludziom o ważnych rzeczach i wiem, że jest taka grupa tych młodych moich czytelników, którzy to bardzo doceniają i na których to wpływa. Natomiast tu w przypadku Antosi, oczywiście ten element istnieje, to jest bardzo istotny doping dla mnie, żeby pisać o czymś ważnym, o czym oni powinni wiedzieć i czym powinni być zainteresowani, ciekawi informacji na ten temat, powinni szukać na własną rękę. Ale to jest też dla mnie bardzo ważne doświadczenie. Powiedziałbym, chociaż bardzo delikatnie, teraz mówię ostrożnie, stąpam po tym gruncie, który wydaje mi się mocno grząski, natomiast poznawanie tej historii w jakiś sposób uświadomiło mi mocniej, że jestem Polakiem i co to znaczy być Polakiem.
I co to znaczy? O, to wiedziałem, że teraz zapytasz, co to znaczy. To znaczy, że ja jestem związany z tym miejscem, z tymi ludźmi, na dobre i na złe. I to, że przeczytałem tę historię, spowodowało, że zacząłem poznawać tę historię, napisałem tę historię o Antosie, ale zacząłem też poznawać naszą historię od tej strony, spowodowało, że przestało mi to ciążyć. Bo były takie momenty w naszej historii, szczególnie niedawnej, kiedy ta świadomość, że ja jestem Polakiem i że jestem z Polski i nie ucieknę od tego budziła moją irytację. I ten los Polaków wywiezionych w głąb Rosji zmienił to nastawienie?
No właśnie po to, żeby się jakoś wyzwolić z tej konieczności. Tak. I żyć tak, jakby się samemu chciało. No tak, ale od konsekwencji człowiek niestety nie mógł uciec. Ale wracam do twojej książki Antosia w bezkresie, która się właśnie ukazuje teraz w księgarniach. Nie mamy jej jeszcze fizycznie w ręku, ale parę razy już ją zobaczyliście na ekranie, bo dzięki nowym umiejętnościom montażowym Tomka Monterskim. To Monterowa to była bohaterka twojej książki. Tak, i sąsiadka mojej babci. Ale już zobaczyliście tę okładkę, podejrzewam, parę razy. No właśnie, ja o tę okładkę chcę zapytać.
Miała być zupełnie inna okładka na początku. Ja nigdy nie uważałem, że jestem wybitnym grafikiem, nie uważałem, że jestem wybitnym artystą, jeżeli chodzi o tę dziedzinę. Raczej zawsze postrzegałem siebie jako rzemieślnik. Ta okładka jest bardzo ładna, nic tu nie ma do rzeczy, czy ty się tak postrzegasz, czy inaczej. Odpowiedz mi wreszcie na pytanie, dlaczego jest ta matrioszka. Na początku ta okładka miała być taka bliska okładką książek dla dzieci. Czyli tam była Antosia, taka dosyć to była malarska okładka, nawiązująca do malarstwa rosyjskiego. Zresztą dobrze wiesz, bo nakupowałem tych albumów, po prostu jakieś tony, żeby się tutaj inspirować. I zrobiłem taką okładkę, ale nawet jej nie widziałeś, ponieważ jak ja ją zrobiłem i poukładałem już tam te wszystkie literki, włożyłem sobie i pomyślałem, że jakieś to jest banalne i to wygląda jak
I tak też jest z Antosią, która jest bardzo taką rezolutną i rozgarniętą osóbką. I ona ma dosyć, no, taką umiejętność spoglądania krytycznie na świat, ale i też w taki sposób dosyć przekorny. I potrafi z tego otaczającego ją świata również pewne groteskowe, komiczne i absurdalne elementy wyciągnąć, podbić i zauważyć, dostrzec i wyeksponować. Ale to, co ty powiedziałeś, to też jest ciekawe, dlatego że Ja pamiętam, ja bardzo lubię horror. To nie jest, to jest dygresja. I kiedy zacząłem pisać książki dla młodych ludzi, to bardzo często one były określane właśnie, że to takie są z pogranicza horroru, bo też jest to horror. I pamiętam profesor Leszczyński właśnie tak określił potrzebę oglądania i jakby konsumowania horrorów przez młodych ludzi, że to jest taka rodzaj szczepionki,
O samą Antosię. Antosia ma trzech patronów. Patronat honorowy nad książką objął Związek Sybiraków. Bardzo z tego jestem dumny, bo w jakiś sposób to jednak legitymizuje tę historię. Teren był dla mnie bardzo taki trudny, obcy. Bardzo uważnie po nim wstąpałem. Cieszę się, że nie zabłądziłem i nie zawędrowałem na manowce. To raz. I mamy też dwóch patronów medialnych. Pierwszym jest portal Lubimy Czytać, a drugim jest Strefa Psotnika. Jeden i drugi internetowy byt.
Bardzo serdecznie Wam polecamy. Antosia w bezkresie. Kończymy? Chyba tak.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski omawiają swoją nową książkę 'Antosia w bezkresie', opowiadając o polskich rodzinach na Kresach Wschodnich przed II wojną światową.
Rozkłady historii rodziny Antosii, w tym ich pochodzenie z Mazowsza i sytuacja społeczna.
Rozmowa o trudności opisania Rosji w kontekście historii polskiej rodziny przed II wojną światową.
Opis deportacji Polaków do Kazachstanu i sytuacji tych osób podczas II wojny światowej.
Rozmowa o zakłóceniach w historii polskiej i rosyjskiej pamięci, a także o wpływie rosyjskiej agresji na Ukrainę na obecny sytuacji.
Analiza polskiej reakcji na uchodźców z Ukrainy i jej wpływ na decyzję Putina o inwazji na Ukrainę.
Rozmowa o celu pisania książek dla młodych i ich potencjalnym wpływie na przyszłość.
Rozmowa o historii Polski i jej wpływie na obecną sytuację, w tym opowieść o osobistych doświadczeniach związanym z wojną i aresztowaniem na Sybirze.
Analiza indoktrynacji podczas okupacji sowieckiej i jej wpływ na obecną politykę, w tym omówienie decyzji PiS dotyczących korzystania z odnawialnych źródeł energii.
Rozmowa na temat kontynuacji pracy i wyzwaniom, jakie napotyka autor podczas pisania książek dla młodych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak Rosja bała się polskich dzieci i jak z nimi walczyła - Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski.