GLADIATOR II (2024) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: 7/10
No więc tak, ale jednocześnie ma taki ironiczny stosunek do Rzymu, aż trudno sobie wyobrazić, że w tamtych czasach, w takiej sytuacji, jaka tam jest pokazana, że można tak Dla kaprysu, z sekundy na sekundę stracić głowę, że można być ironicznym i sobie chodzić i do wcipy opowiadać albo patrzeć takim wesołym spojrzeniem, prowokującym spojrzeniem. Nawet chwilami Denzel Washington, który jak powiedziałem bardzo mi się podobał w tej roli, wiecie kogo mi przypominał? Johnny'ego Deppa w Piratach z Karaibów. Właśnie to, co miał Johnny Depp, że on wprowadził taką nieoczywistość. W filmie widowiskowym też były statki, piraci.
Paradoksalnie to są blisko te filmy. I jeżeli podejść do GLADIATORA II tak jak do Piratów z Karaibów, Jako do bajki, w której ktoś, jak Denzel Washington w tym przypadku, jak Johnny Depp w Piratach z Karaibów, staje się kontrapunktem dla tej opowieści dramatycznej, pełnej dramatycznych różnych wydarzeń, to nagle znajdujemy się w domu, to nagle Kamerton nam gra dobrze. Uwaga, Kamerton. Ten dźwięk. To jest ten dźwięk, który się słyszy jak Gladiator II działa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moja ocena: 7/10