ANORA / SEBASTIAN / BABYGIRL (2024) - recenzja Tomasza Raczka
Moja ocena: ANORA - 8/10 SEBASTIAN - 6/10 BABYGIRL - 4/10
Trzeci film to Baby Girl. Znowu film autorski. Autorką scenariusza i reżyserką jest Halina Rein i film jest amerykańsko-holenderski dla odmiany. W rolach głównych mamy gwiazdy, bo jest Nicole Kidman, jest Antonio Banderas, ale i tak moim zdaniem Oboje aktorów znanych przyćmił trzeci wykonawca głównej roli, który nazywa się Harris Dickinson i gra, to jest znowu młody chłopak, gra Samuela, stażystę w firmie, której szefową jest Nicole Kidman, a właściwie grana przez nią Romy Mattis.
Holenderską aktorką. I ona przez lata grała w dużym teatrze właśnie między innymi główne role także Hedda Gabler i Psena. Czyli takie wielkie role, pełne dramatyzmu i napięć wewnętrznych, gdzie nagle osoba wydawałoby się w takim uregulowanym, konwencjonalnym świecie, nagle potrzebuje szaleństwa i robi rzeczy wyobrażalne, niszcząc całą swoją dotychczasową pozycję. Więc niewątpliwie te nawiązania do Ibsena w scenariuszu Haliny Reyn są. Jak w to wchodzi Nicole Kidman?
Pozornie dobrze, ale to by było dla niej zadanie. Jakby Nicole Kidman zagrała tę rolę, co zagrała Halina Reyn w teatrze w Holandii, Hedy Gabler albo Onora Ibsena, To z tym warsztatem, co pokazuje w filmie Baby Girl nie miałaby czego szukać, bo ta jej perwersja i ten jej dramat jest strasznie powierzchowny, strasznie powierzchownie zagrany. Ja widzę, że ten film w ogóle wywołuje bardzo mieszane uczucia, bo jednym on się nie podoba, ale innym się strasznie podoba, szczególnie młodym ludziom strasznie się podoba.
Mówią, ale fantastyczne i ja w tym widzę, że są zafascynowani tym rodzajem perwersji, który jest pokazany, bo myślę, że dla wielu z nich to jest coś nowego. To jest inna perwersja niż w filmach skądinąd też bardzo się podobających powszechnie, choć niewybitnych, jak 365 dni w Polsce czy 50 twarzy Greya, to ten film może stać obok Baby Girl. To nic, że on jest podawany z eleganckiej ręki A24, że tam gwiazda gra Nicole Kidman i Antonio Banderas, chociaż on jest bardzo w tle. To jest bardzo drugoplanowa rola i szkoda, bo ja bym chciał, żeby było więcej Antonio Banderasa w tym filmie, ale niestety on jest zepchnięty w tło.
To, jak pokazuje Halina Rein perwersję dominacji, Jest właśnie bardzo powierzchowne, nawet powiedziałbym życzeniowe. I dlatego być może na mnie to tak nie działa. Być może dlatego Nicole Kidman bardziej mnie denerwuje niż zachwyca. Bo wiem, ile można by z tego tematu wyciągnąć. No przykład daję. Trochę inny, ale też rozegrany na zasadzie ta kobieta powoli przekwitająca, Ale pragnąca jeszcze, żeby przeżyć coś, co ją prawie ominęło, ale nie chce, żeby ją ominęło. Emma Thompson. Dwa lata temu.
Może już prawie trzy. Pamiętają państwo? Leo Grande, powodzenia Leo Grande. Emma Thompson, jak ona to zagrała. Jakie to było dobre, jakie to było soczyste, jakie to było wielopoziomowe. I jak sobie przypomnę tę Emmę Thompson, to Nicole Kidman taka płaska jest strasznie, taka sama obwoluta. I dlatego mnie ten film ani nie obruszył, ani nie zachwycił. Rozumiem, że dla wielu rola Nicole Kidman może się wydać atrakcyjna, bo jej z tym nie kojarzą, chociaż oczy szeroko zamknięte, to jednak był też krok w tę stronę i dużo bardziej udany moim zdaniem.
Nicole Kidman dostała na festiwalu w Wenecji nagrodę aktorską za to. Notabene to miało dla niej tragiczny wymiar, dlatego że dowiedziawszy się, że będzie wręczana nagroda, przyjechała do Wenecji odebrać nagrodę i jadąc z lotniska do pałacu festiwalowego, gdzie miała się odbyć ta ceremonia, dowiedziała się przez telefon, że właśnie zmarła jej matka. I zawróciła samochodem na lotnisko, wsiadła w najbliższy samolot i poleciała do Australii, no bo ona jest Australijką. I ostatecznie tę nagrodę odebrała za nią reżyserka w Wenecji, więc ma swoją też dramatyczną historię ten film.
Ale uważam, że gdyby był lepszy scenariusz, gdyby był staranniejszy montaż i gdyby była taka trochę bardziej intensywna praca aktorska Haliny Reyn, która ma swoje własne doświadczenia aktorskie przecież z Nicole Kidman, która owszem jest gwiazdą i jest dobrą aktorką, ale tę rolę mogła zagrać naprawdę dużo lepiej. No i ja w związku z tym oceniam ten film trochę Niżej niż wielu z widzów, z którymi już rozmawiałem. Uwaga, teraz będzie misa tybetańska, żebym powiedział prawdę. Ale łupnąłem.
Cztery. Cztery. Cztery na dziesięć. Słabo. Za dużo jest rzeczy niespełnionych, Za dużo jest rzeczy wątpliwych, za dużo jest tego wishful i za dużo jest powierzchowności. Dlatego z tej triady szał uciekających ciał raz jest pragnienie ucieczki ze swojej sytuacji socjalnej, z tego poniżenia niskiej pozycji w społeczeństwie, jaką jest praca w domu publicznym. Drugim razem to jest ucieczka klientów Sebastiana przed samotnością i starością, a w przypadku Raomi granej przez Nicole Kidman w Babygirl to jest ucieczka przed
Ale najpierw gążek, no i oczywiście trzy łyki wody z miedzianego kubka. Gążek cichutki. Subtelny. Teraz trzy łyki wody, jeszcze coś zostało? Zostało. No właśnie. Nicole Kidman i jej rola Romy, czyli pani, która ma sukces, która ma silną osobowość, która ustawia świat tak jak chce po swojemu i stać ją na to, a jednak ma w sobie rosnące poczucie niespełnienia, bo to nie jest cała ona. Ma w sobie jakieś takie rozdarcie na doktora Jekyla i Mr. Hyda.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie infekcji gardła i opóźnienia rozpoczęcia recenzji. Omówienie trzech filmów: Anora, Sebastian i Baby Girl.
Opis filmu Anora, nagrody i autorskie podejście. Analiza postaci Ani i jej relacji z klientem.
Opis filmu Sebastian, postaci Maxa i jego relacji z klientami. Analiza tematycznych aspektów i aktorstwa.
Opis filmu Baby Girl, postaci Romi i jej relacji z klientem. Ocena i porównanie z poprzednimi filmami.
Tomasz Raczka opowiada o swoim doświadczeniu jako China Blue i jego wpływie na życie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.