Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

ALCARRAS, reż. Carla Simon (2022) - recenzja Tomasza Raczka

08.02.2023 ·32 min 39 s · 6 rozdziałów

Moja ocena: 8/10

0:00 · Wprowadzenie i opis filmu 3

Dzisiejsza wideorecenzja przeznaczona jest dla prawdziwych koneserów kina. Ten film trzeba wytropić w kinie. Nie będzie grany w każdym multiplexie, nie będzie być może w kinie za rogiem, ale jeżeli się dobrze poszuka, to znajdzie się ten film w którymś kinie studyjnym, a może nawet w małej sali jakiegoś multiplexu. W każdym razie na pewno będzie. Jest to film hiszpański i hiszpańska kandydatura do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy, a także film, który zdobył główną nagrodę na tegorocznym międzynarodowym festiwalu filmowym w Berlinie, czyli Złotego Niedźwiedzia. Nazywa się ALCARRAS.

To jest tytuł odpowiadający nazwie pewnej gminy pod Barceloną, bo rzecz się dzieje w Katalonii. I tam właśnie w Alcarras rozgrywa się akcja filmu. Na początku trzeba powiedzieć skąd się film wziął i kto ten film stworzył. Scenariusz i reżyseria to dzieło Carly Simon, 38-letniej katalońskiej reżyserki właśnie urodzonej w Barcelonie i wychowanej tam w tych okolicach Alcarras. To jest dziewczyna, która kilka lat temu zwróciła na siebie uwagę filmem pod tytułem Lato 1993.

I opiekę nad nią przejęli dziadkowie, dzięki nim się wychowała. Minęło sporo lat. Ona została reżyserką, reżyserką nagradzaną, reżyserką, o której zaczęto mówić, że jest jedną z nadziei hiszpańskiego kina. I wtedy zmarł jej dziadek. Dziadek, który ją wychowywał. I to był kolejny dla niej szok. I kolejny film, który przyniósł jej sławę, a który właściwie teraz przynosi jej sławę, ALCARRAS właśnie, Został zainspirowany przez dziadka, właściwie spowodowany tym przeżyciem, tą traumą, która się znowu pojawiła w życiu Carly Simon.

4:12 · Historia reżyserki i inspiracja do filmu 3

Zostały zniszczone. W tym miejscu zbudowano w Koszalinie amfiteatr. Amfiteatr, w którym odbywają się różne ciekawe imprezy kulturalne, ale już tamtego mojego ogrodu nie ma. Nie mojego, mojego stryja i stryjenki. To było takie małe moje wspomnienie, ale każdy z Państwa oglądając film ALCARRAS będzie miał jakieś swoje wspomnienie. Bliższe lub dalsze, mocniejsze lub słabsze, chętniej wspominane lub chętniej zapominane, ale będzie miał. No więc Carla postanowiła wrócić do tego świata, wiedząc o tym, że ten świat odchodzi.

Ale gdy się w nim ponownie znalazła, to zobaczyła, że ten świat już jest prawie odeszły. Już prawie go nie ma. I wtedy postanowiła, zrobię o tym film. ALCARRAS to jest opowieść o sadownikach. O ludziach, którzy zbierają brzoskwinie, którzy wszystko wiedzą o brzoskwiniach, o różnych gatunkach brzoskwin. A te brzoskwinie, jak pokazują nam przed kamerą, to są takie prawdziwe południowe brzoskwinie, które są napęczniałe sokiem i jak się wgryziemy, takiego pierwszego gryza tej brzoskwini, ...weźmiemy, to zaczyna sok spływać nam po brodzie, spływać na koszulkę.

I widzimy tam dzieciaki, a Carla Simon potrafi reżyserować dzieciaki w taki sposób, że one są naturalne. No i tu muszę powiedzieć o rzeczy być może najważniejszej, że w tym filmie występują amatorzy. Mówimy czasem naturszczycy, nie zawodowi aktorzy. Taki był plan Carly Simon. Ona pojechała do tej gminy Alcarras i dała ogłoszenia. Będę realizowała film, w którym chciałabym, żeby wystąpili sadownicy i tu są te sady piękne, pełne brzoskwiń, więc chciałbym, żebyście to byli wy, ludzie, którzy to robią, którzy tu mieszkają. No i wyznaczyła jakiś termin, żeby się zgłosili i myślała sobie, głupio zrobiłam, nikt nie przyjdzie, przecież oni się wszyscy krępują, oni się wszyscy boją wystąpić w filmie, zresztą nie mają z tym, nie mieli z tym najczęściej w ogóle do czynienia, więc co to za pomysł, no ale zobaczymy.

9:12 · Wizja reżyserki i wybor amatorów 1

Jakie było jej zdziwienie, kiedy się okazało, że przyszły tłumy. Prawie każdy człowiek z gminy Alcarras chciał wystąpić w filmie. Było tam wiele set ludzi i ona musiała wszystkich obejrzeć, przesłuchać, wypróbować. No i wreszcie wypróbowała. I wreszcie znalazła tych ludzi, którzy mieli być jej bohaterami, którzy mieli stworzyć rodzinę Sola. No ale to nie byli ludzie z jednej rodziny. Tak się nie dało znaleźć. To też był taki pomysł, że może się znajdzie taka rodzina w całości, którą da się pokazać w filmie, ale tak dobrze to już nie było. No ale było. Znalazła ludzi i potem wybuchła pandemia.

15:30 · Konflikt z nowym właścicielem ziemi 4

Miłość się okazuje, a nie opowiada o niej. I tak właśnie jest w filmie ALCARRAS, który, jak Państwo słyszą, bardzo mi się spodobał. I mimo, że ja nie jestem sadownikiem i nie jestem chłopcem, który, czy dzisiaj już mężczyzną, który kiedykolwiek miał dobry kontakt z ziemią, ja jestem człowiekiem z miasta. Ale jednak uwodzi mnie Alcarras i uwodzą mnie jego bohaterowie i jestem wdzięczny Carli Simon, że zrealizowała ten film. To jest taki tak naprawdę mały koniec świata dla tej rodziny Soleil.

I wtedy co można zrobić? Najlepiej zrobić to, co bohaterowie filmu ALCARRAS. Polecam Państwu ten film. Pójdźcie, zobaczcie, zatopcie się w tym nastroju i w tej mądrości, która niewypowiedziana na głos, niewypowiedziana słowami, niezwerbalizowana, ale jest wypełniająca ten film jak sok w brzoskwini. Tak właśnie jest w tym filmie. Ta mądrość o świecie wypełnia film jak sok w brzoskwini i ścieka nam po brodzie. I pachnie. No więc teraz będzie czas na misę tybetańską, na moją ocenę filmu.

Uwaga, czysty dźwięk, żeby było sprawiedliwie. Czysty, długi i mocny. Proszę Państwa, temu filmowi daję 8 punktów na 10. Bardzo dużo. Mały, skromny film, który realizowano w Hiszpanii, właściwie w Katalonii, w gminie Alcarras przez 5 lat. Było wiele przeciwności losu, włączając w to pandemię, ale udało się pokonać te przeciwności. Film powstał, otrzymał Złotego Niedźwiedzia w Berlinie i dzisiaj reprezentuje Hiszpanię w walce o nominację do Oscara dla najlepszego filmu zagranicznego i ja trzymam kciuki za ten film.

I teraz Przypomniało mi się, gdy oglądałem film ALCARRAS, jak to było w moim życiu. O stryjence w Koszalinie już opowiedziałem. To może teraz o mojej rodzinie z drugiej strony. Stryjenka była ze strony ojca, a z drugiej strony i w ogóle rodzina ojca była z miasta, z Warszawy generalnie, od pokoleń. A z rodziną mojej mamy było różnie, bo jej tata też był z Warszawy, ale jej mama pochodziła ze wsi podwarszawskiej. Z takiej prawdziwej wsi, na której rzadko bywałem, ale kiedy byłem bardzo małym dzieckiem, to bywałem.

28:30 · Ocena filmu i osobiste wspomnienia 2

A co tam jest? Ja mówię, no tam jest hamak między drzewami rozpięty. I wtedy wpadłem na pomysł. Mówię, a może byś się chciał położyć na tym hamaku? Ja ci przyniosę morele, będziesz sobie leżał, będziesz czuł ten piękny zapach i jadł sobie morele. I odpoczniesz po podróży długiej i męczącej samolotem ze Stanów Zjednoczonych z Chicago. I on się zgodził. I po 15 minutach podszedłem do niego, a on spał. Spał na tym hamaku pomiędzy morelami jak w filmie Alcarras. I spał, i spał, aż się zrobiło popołudnie i trzeba było się zbierać na kolejny samolot, którym leciał do Niemiec.

Więc go obudziłem. Mówię, już jest bardzo późno, musisz lecieć na samolot. Odwiozę cię i wszystko ci opowiem po drodze w samochodzie. I tak się stało. I zamiast całego dnia męki i streszczania, Artykułu po artykule, zrobiłem to w ciągu 30-40 minut pobieżnie w samochodzie, dostałem akceptację, wszystko mu się podobało, nie miał żadnych wątpliwości, był tak szczęśliwy, że mógł się wyspać w morelowym sadzie przy redakcji Playboya w Warszawie, że na odchodnym powiedział, będę do was przyjeżdżał co miesiąc i zachowaj dla mnie ten hamak. To było nasze ALCARRAS.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.