Lech, Raków i Jagiellonia zrobiły to! A Legia? Totalna katastrofa
Powołania reprezentacji Polski i bardzo dobry występ polskich klubów w pierwszej kolejce Ligi Konferencji będą tematami kolejnego odcinka programu "To jest Sport.pl". Czy Lech Poznań rozegrał najlepszy mecz w sezonie? Czy Jagiellonia Białystok zażegnała kryzys? Czy Marek Papszun w końcu poukładał Raków Częstochowa? Czy trener Iordanescu swoją decyzją przypieczętował porażkę Legii Warszawa? Na te pytania postarają się odpowiedzieć goście Konrada Fersztera - Jakub Kosecki oraz Dawid Szymczak.Zapraszają ekspert: Jakub Kosecki. Oraz redaktorzy Sport.pl: Konrad Ferszter, Dawid Szymczak. Odcinek dostępny również na naszym YouTube! Serwis Sport.pl
Za każdym razem jak miał okazję do strzału to uderzał, no i były z tego korzyści. Samo to jak on strzelił tego gola na 1-0. Później podobnie mam wrażenie uderzył Jesus Iwas. Taka bramka trochę z Fify, co? Przyjął, popatrzył, techniczny strzał. Ale wiesz, mi od razu przyszło do głowy, że taki średni, przeciętny ligowiec to w tej sytuacji z pół obrotu bęk na bramkę byle szybciej. No bo jest ustawiony mniej więcej w jej świetle, no to taka decyzja o strzale zawsze się obroni. A tutaj przyjęcie, spojrzenie gdzie kto jest ustawiony, że jest ta luka, że można do słupka to dokręcić. Bardzo podobnie później w meczu Jagiellonii zrobił Jesus Nimas. No i to też jest piłkarz, przepiłkarz jeżeli chodzi o warunki ekstraklasy. I to było po prostu widać, że Lech sprowadza zawodnika, który może wyrosnąć ponad tę ligę.
Karny to jedno, ale też miał jeszcze ze 2-3 takie dobre sytuacje z meczu, co dużo mówi też o tym kto grał dookoła niego, że tyle tych okazji miał. Mniej optymistycznie, ale to co najważniejsze, zwycięstwo było w Białymstoku, równocześnie w meczu Lecha. Kosas zaskoczył nas trochę, Hamrun Sport, mistrz Malty, że oni potrafili i tak pograć w piłkę. Zresztą przyznał to też Adrian Siemieniec po meczowej konferencji prasowej, że jeżeli ktoś do przerwy zasługiwał na prowadzenie, no to Maltańczycy, bo Jagiellonia była po prostu do przerwy słaba. Powiem Ci tak, my ogólnie jako nie tylko reprezentacja, ale polskie kluby, kluby grające w polskiej Ekstraklasie mamy duży problem, jak jesteśmy stawiani w roli takiego faworyta.
Nie wiem, czy tam to tkwi w nastawieniu mentalnym, czy o co w tym chodzi wszystkim, ale po prostu Nie potrafimy jakoś udźwignąć tego, że jesteśmy tym faworytem. Nie potrafimy kombinacyjnie ładnie tych słabszych zespołów rozpracować. Dużo często się męczymy i po prostu wydaje mi się, że bardziej wolimy i się czujemy bardziej komfortowo, jeżeli jesteśmy stawiani jako ten underdog, że to oni muszą, my możemy. I tak to wyglądało właśnie w kwestii Jagiellonii Białystok. Ale nazwę pięknie wymówiłeś zespołu. Ja ci powiem, że nie wiem czy... Ja nie dam rady, więc nie chcę próbować.
I nagle mieliśmy wrażenie, że o, to może ta Jagiellonia się posypie, to może to tak... Wcale nie jest, że Łukasz Masłowski znowu wymieni pół składu i wszyscy ci, co przyjdą, będą właściwymi piłkarzami. Nagle się okazuje, że Jagiellonia od tamtej pory nie przegrała ani razu. Przeszła przez całe eliminacje, bo grała chyba od pierwszej rundy, poprawcie mnie, albo od drugiej, ale tę ścieżkę dojścia do fazy grupowej miała długą. Z każdym przeciwnikiem koniec końców sobie poradziła. To były mecze ładniejsze i pewnie często też takie jak wczoraj, bo mam wrażenie, że Jagiellonia dojrzewa i to jest jakiś element dojrzewania, że potrafi w końcu wygrywać wcale nie grając najładniejszych meczów, bo wczoraj to był taki mecz, że faktycznie rywale mam wrażenie, że zaskoczyli tym jak
Jak nieźle potrafili się zaprezentować, bo Kosa mówi, że nie ma słabych drużyn, no ale ten ranking ELO, który jakoś mierzy tę siłę zespołów i stara się coś uporządkować, pokazywał, że to jest przedostatni zespół w całej lidze konferencji, że gorszy jest tylko Lincoln, więc... Na tej podstawie tylko można było stwierdzić, okej, no to tutaj grają z ćwierćfinalistą, tak, poprzedniej edycji, no to zaraz ich mogą pyknąć. No i nie było tak wcale łatwo, chociaż umówmy się, no też Jagiellonia miała przy tym 1-0 grając w przewadze jakieś cztery dobre sytuacje do tego, żeby strzelić na 2-0. No i Hamot miało to też swoje. Tak, no w końcówce, tak, tak. Oni w dziesiątkę też mieli okazję. To przypomniało ten mecz z Piastem w Gliwice, gdzie Jagiellonia też prowadziła, też oddała inicjatywę i w ostatniej akcji straciła dwa punkty, bo zamiast zwycięstwa był remis.
I trochę się tak patrzyłem na to jednym okiem, bo bardziej się koncentrowałem na Lechu, ale jak ta piłka leciała tak nad poprzeczką po tym strzale głową. No to przyszło to wspomnienie z meczu z Piastem, że może to nie jest jeszcze Jagiellonia, która potrafi kontrolować mecz po prostu na swoich zasadach tak w pełni, ale ja koniec końców cieszę się, że oni mają trzy punkty, że dobrze zaczęli, że się nie poślizgnęli. Dobra, odpalamy grill'a, bo widzę, że Kosa już niecierpliwi. Legia? No tak, wszyscy mecze w Lidze W konferencji wygrali, punkty się zgadzają. Legia jedyna przegrała z Samsun Sportem 0-1. Przegrała, bo Edward Jordanescu zrobił 10 zmian w podstawowym składzie w porównaniu do meczu z Pogonią i przesadził, czy nie dlatego?
Ciebie chciałem zapytać jeszcze, zresztą was panowie obok, Kacpera Urbańskiego. Dużo sobie po nim obiecujemy, dużo od niego oczekujemy, ale na razie poza zmianą z Jagiellonią, no to szału nie było, a wczoraj Według portali statystycznych najgorszy piłkarz na boisku. On przegrał wszystkie pojedynki. 0 na 8 pojedynków, 14 utracenie posiadania piłki. To mnie zdziwiło. Choć gołym okiem było widać, że nie jest dobrze, to nie myślałem, że w statystykach to będzie aż tak brutalne. Urbański, może właśnie te oczekiwania wobec niego są za duże. To znaczy, może my powinniśmy spojrzeć na to, kiedy on ostatni raz zagrał mecz w takim wymiarze jak wczoraj i to było w kwietniu. I kiedy grał regularnie? I to było w styczniu, lutym. No to jest bardzo długo. I odkręcić się z czegoś takiego będzie trudno.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Powołania reprezentacji Polski i bardzo dobry występ polskich klubów w pierwszej kolejce Ligi Konferencji będą tematami kolejnego odcinka programu "To jest Sport.pl". Czy Lech Poznań rozegrał najlepszy mecz w sezonie? Czy Jagiellonia Białystok zażegnała kryzys? Czy Marek Papszun w końcu poukładał Raków Częstochowa? Czy trener Iordanescu swoją decyzją przypieczętował porażkę Legii Warszawa? Na te pytania postarają się odpowiedzieć goście Konrada Fersztera - Jakub Kosecki oraz Dawid Szymczak.
Zapraszają ekspert: Jakub Kosecki.
Oraz redaktorzy Sport.pl: Konrad Ferszter, Dawid Szymczak.
Odcinek dostępny również na naszym YouTube!
Serwis Sport.pl