Czy REDFLAGA może przekreślić związek?
Dziewczyny, pierwszy filmik z naszej serii bardziej lifestyl'owych tematów. Związki, zwłaszcza w młodym wieku kształtują nas, nasz światopogląd oraz wpływają na jakość naszego życia. Redflagi u partnera mogą nam spędzać sen z powiek i powodować, że zaczynamy kwestionować siebie jako osoby. Ale czy musi tak być? Czy REDFLAGI powinny przekreślać relację? Jakie są Wasze odczucia? Napiszcie koniecznie w komentarzach czy mamy tworzyć dla Was takie treści, czy zostać przy tematyce bardziej medycznej?
A teraz ja zauważam, że ludzie się spotykają na różne randki z różnymi osobami, nawet tam się całują. O Jezu, jak się ktoś za moich czasów pocałował, to znaczyło, że było w związku. No tak. A teraz jest tak, że ludzie tu się pocałują, tu pójdą z kimś innym na randkę, nawet informują czasami między sobą. Wiesz co, jutro mam randkę z kimś innym. I to jest normalne. Dla mnie to nie jest normalne. Dla mnie na pewno to nie jest normalne, ale myślę, że to, o czym mówisz, to jest po prostu era Tindera. Tinder, wiesz, bardzo ludzie idą na Tindera, kiedy są singlami, wyszli na przykład z jakiegoś związku i po prostu chcą się umówić. Nawet jest taki skrót. FWB, Friends With Benefits, że wiesz, że po prostu piszesz wiadomość, jak się zmaczujesz na Tinderze, piszesz taką wiadomość i wiadomo, o co chodzi. Dziewczyna wie, na co się spotykacie, chłopak wie, na co się spotykacie. Ale nie, to ja nawet nie mówię o tym, że spotykają się na seks, tylko ja mówię o tym, że randkują, mają jakby kilka chłopaków naraz.
Gadu, gadu. Pisałam, hej, co tam słychać? Nie wiem, i tak sobie pisałam, jak mi kleiła się gadka z kompletnie randomowym człowiekiem. I się z nimi spotykałaś? Z jednym się spotkałam. No co ty? Ja byłam wychowana jakoś tak, że ja się bałam. Znaczy nie, no ja nie spotkałabym się z takim człowiekiem, wiesz, gdzieś u niego w domu, czy gdzieś. Spotkaliśmy się dosłownie, tak jakby umówiliśmy się na ławce, na starówce, na konkretnej ławce. Mhm. I ogólnie, Jezu, jak mi było... Dramat. Nie, właśnie chodzi o to, że mi się z tym chłopakiem tak super pisało. Ja naprawdę byłam taka zadurzona w nim pod względem rozmowy. No. I jak go zobaczyłam, mimo, że on nie był tak... nie wiem, no mi się nie podobał, tak?
Natomiast ja... Wychodzę z założenia, że czy bycie kelnerem, czy taka praca w usługach, to jest naprawdę bardzo ciężka praca. I ja uważam, że takim osobom po prostu należy się na piwek. Jakoś tak zostałam wychowana i jak Kuba po prostu widzę czasami płaci za jedzenie, ja mówię, Kuba, no mogłeś doliczyć na piwek. O Jezu, zapomniałem. Ale ja się na niego kilka razy naprawdę wściekłam o to. Ja mówię, Kuba, no to jest taki brak szacunku. I wiecie, no to nie jest taka red flaga, że się wiodę o to ani nic, ale ja rozumiem. Jakby moim zdaniem, gdybym była na randce, wiecie, nie byłabym w tym momencie w życiu, tylko dużo, dużo wcześniej i rzeczywiście koleś, który, nie wiem co, właśnie źle traktuje kelnera albo nie widzi potrzeby zostawienia na piwku, to by dla mnie... Może nie było red flagą, ale nie podobałoby mi się to.
No naprawdę wstyd. A ja mówię, ale co ja mam, chodzić w jakichś samych markowych ciuchach? A on, no, powinnaś. Bez kitu tak mi powiedział. Ja nie wiem, ale co więcej, ten sam koleś, my mieliśmy taki w ogóle, można powiedzieć, biały związek. W sensie, jakby nie doszło tam nigdy do żadnego kontaktu takiego intymnego, poza jakimś tam całowaniem. Ale całkiem długo się spotykaliśmy. Ale on twierdził, że on jest bardzo taki religijny i tak dalej, no więc jakby mi się to też nie wydawało aż tak dziwne. Natomiast w pewnym momencie on do mnie powiedział, że jemu by zależało, jeżeli my mamy być dalej razem, czy ja bym rozważyła operację biustu. A ja tak pomyślałam sobie, gościu, ty nawet nie widziałeś moich cycków.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziewczyny, pierwszy filmik z naszej serii bardziej lifestyl'owych tematów. Związki, zwłaszcza w młodym wieku kształtują nas, nasz światopogląd oraz wpływają na jakość naszego życia. Redflagi u partnera mogą nam spędzać sen z powiek i powodować, że zaczynamy kwestionować siebie jako osoby. Ale czy musi tak być? Czy REDFLAGI powinny przekreślać relację? Jakie są Wasze odczucia? Napiszcie koniecznie w komentarzach czy mamy tworzyć dla Was takie treści, czy zostać przy tematyce bardziej medycznej?