Mentionsy Mentionsy
The Grengolada Podcast
The Grengolada Podcast

Inspirujące początki 5 ludzi w branży Cyber Security

10.05.2024 ·1 godz 12 min · 13 rozdziałów

W dzisiejszym odcinku wracamy do HackerU, ale tym razem porozmawiamy z trenerami, którzy na codzień zajmują się szkoleniem i wprowadzaniem adeptów w świat Cyber Bezpieczeństwa. Poznajcie naszych dzisiejszych rozmówców, a będzie ich aż 5! Opowiedzą nam jak oni zaczynali w tym nienajprostszym świecie, o tym jak zmieniali swoje plany na życie jedną decyzją, o tym jakie to generowało problemy, co było najtrudniejsze. A przede wszystkim podpowiedzą także jak znaleźć zatrudnienie w branży na własnym przykładzie i doświadczeniach. Naszymi gośćmi będą: Maciej Cieśla Patryk Bogdan Magda Powałowska Natalia Zielonka Marcin Bednarczyk Dawid Koziorowski Zapraszamy do bardzo inspirującej rozmowy. Audycja zawiera lokowanie marki HackerU.

22:01 · Marcin Bednarczyk - dalsza historia sukcesu 1

Nie pamiętam. Pamiętam, że się do tego odbiłem. Tak na początku stwierdziłem, że nie, raczej nie będę próbował. Więc... No i tak mnie nakłaniali. Oczywiście moja siostra, 10 lat starsza, bo ja mam kolegę, który robi w CyberSec'u i on w ogóle robi w jednym dużym banku i Marcin, ty słuchaj, bo on to siedzi na wakacjach praktycznie non stop i jeszcze co dwa miesiące bierze sobie samochód z salonem. No dobra, jest to inspirujące, ale... No sorry, raczej chyba jeszcze nie ten poziom. Więc nie no, jakby nie udało się aż tak fajnie polecieć. No ale dalej się, że tak powiem, i tak tego uczyłem. Mówię, nie odpuściłem. Może kiedyś coś się zmieni, może kiedyś, że tak powiem, Moja branża siądzie, czy nie wiem, mi się nada podetchnie, nie wiem, coś w tym guść, a może jednak pójdzie w ten cybersec, no i poszło.

68:34 · Anegdoty i wnioski 2

Ja też chciałem drobną anegdotkę przytoczyć. Dokładnie 9 lat temu, kiedy zaczynałem, szukałem pracy, byłem na rozmowie w jednym z polskich banków w Trójmieście, bardzo popularnym, i miałem, czekałem na wyniki z innego banku skandynawskiego. I zabawność historii polegała na tym, że miała przyjechać osoba z Krakowa, rekruterka do Gdańska, żeby poprowadzić tą rozmowę i było trzech analityków na tym spotkaniu. Niestety ze względu na jakieś powody rekruterka nie doleciała, ale postanowili, że spotkania nie odwołają, bo w zasadzie wyszło to chwilę przed spotkaniem, kiedy już byłem na miejscu. Więc zaprosili mnie, no i tak sobie siedzieliśmy, sobie rozmawialiśmy totalnie luźno. No i tak zaczepiłem ich, mówię, słuchajcie, no i jak tu u was się pracuje?

No i oni tak zaczęli gorzkie żale wylewać, że a, wiesz co, no różnie, no nie jest źle, ale ostatnio na przykład kazali przyjść tam w święta, w wigilię, musieliśmy być o 20 w robocie, bo był jakiś wielki... I zaczęli prać wszystkie najgorsze brudy, a ja z przyjemnością tego słuchałem oczywiście. I mówię, o nie, nie, ja tu kompletnie nie chcę pracować. I pisałem do Banku Skandynawskiego, kurczę dawajcie znać, bo ci goście pewnie będą mnie chcieli. Faktycznie po tej rozmowie, jakby bez rekuterki okazało się, że oni zaproponowali mi pracę. Ja mówię, kurczę, z żadnej skarby nie chcę tam iść. Na szczęście Bank Skandynawski się odezwał i pracuję tam od 9 lat, gdzie jest naprawdę świetnie, więc ciekawy zbieg okoliczności.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.