Mentionsy Mentionsy
Tajemnice Kamienic
Tajemnice Kamienic

Tajemnice Kamienic – Mikołów, Rynek 5

07.05.2022 ·5 min 38 s · 3 rozdziały

W ramach poszukiwania "Tajemnic Kamienic" zatrzymujemy się dzisiaj na mikołowskim rynku. Pod numerem 5 znajduje się kamienica, która z wyglądu nie wyróżnia się od innych zabudowań. Mieszkańcy miasta ten budynek znają z tego, że tam "od zawsze" jest apteka. Niezwykłą historię kamienicy Dorocie Stabik opowiada Wojciech Szwiec kierownik Miejskiej Placówki Muzealnej.

0:02 · Historia kamienicy 2

Tajemnice Kamienic Stoimy na Mikołowskim Rynku i kamienica, na którą patrzymy idealnie się wpisuje tutaj w całą zabudowę tego rynku. Tak, to jest taki dom charakterystyczny dla Mikołowskiego Rynku, bo dom jednopiętrowy, ze spadzistym dachem. Większość domów na Mikołowskim Rynku jest tak zbudowana i to nadaje właśnie takiego charakteru temu miastu i temu miejscu. Nad wejściem numer 5, tutaj taka charakterystyczna rzeźba, płaskorzeźba. Tak, nad wejściem kamienicy numer 5 widnieje taki piękny kamienny orzeł. To jest taka pamiątka po aptece, która ma swoją historię od 1802 roku i kiedyś nazywała się właśnie także między innymi Podorłem.

Kamienica, o której dzisiaj rozmawiamy, stoi w tym miejscu od czasów Wielkiego Pożaru w Mikołowie. To jest kamienica, która została murowaną właśnie po Wielkim Pożarze. W tym miejscu znajdował się warsztat kowala mikołowskiego Marcina Kozaka. W 1794 roku wiosna była dosyć gorąca, była jakaś fala upałów, przez dłuższy czas nie padał deszcz. Wszystko było przesuszone, a kowal troszkę nie dopełnił swoich obowiązków. Być może źle zagasił paleniska, być może jakaś iskra poleciała w nie z tą stronę co trzeba i zajął się cały warsztat. Od warsztatu zajął się drewniany wówczas dom, no i ta część rynku zupełnie spłonęła w krótkim czasie jednego wieczora.

1:07 · Apteka i jej właściciele 1

Bardzo długo odbudowywano miasto i odbudowano je już właściwie jako murowane. Nie wolno od tego czasu było budować na rynku innych zabudowań jak tylko murowane właśnie. Historia tego domu sięga 1802 roku. To właśnie wtedy pada pierwsza wzmianka o istniejącej tutaj aptece Mikołowskiej. Zygmunt Korbus, aptekarz, otrzymał pozwolenie na prowadzenie apteki od samego króla Prus Wilhelma III. Od tego czasu apteka to taki element stały w tym miejscu. Apteka od tego czasu istnieje nieprzerwanie. Oczywiście właścicieli było ponad 15. Trzech z nich piastowało i piastuje Urząd Burmistrza Miasta.

3:37 · Legenda o Władysławie Wężyku i Cyprianie Kamile Norwidzie 1

Dokładnie nie wiadomo, gdzie mieszkał. Podobno miał mieszkanie po mydlarce fuksowej. Prawdopodobnie z pewnych relacji wynika, że mógł mieszkać właśnie w tym domu, w mieszkaniu nad apteką, gdzie odwiedził go w 1845 roku jesienią sam Cyprian Kamil Norwid. Przyjechał tutaj na zaproszenie Władysława Węgrzyka jako jego przyjaciel, towarzysz podróży, spędził tu kilka tygodni. Obytności tutaj na rynku mikołowskim, czy w domu na mikołowskim rynku Cypriana Kamila Norwida. Dowiadujemy się z książki Jakuba Gordona, która opowiada o jego dezercji z carskiej armii i wędrówce przez Bieruń, Mikołów, no i potem na zachód. I właśnie tu w Mikołowie spotkał w mieszkaniu Węgrzyka Cypriana Kamila Norwida.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.