Mentionsy Mentionsy
TW: Lisowska
TW: Lisowska

TW: Lisowska Remigiusz Okraska

15.09.2024 ·1 godz 0 min · 7 rozdziałów

Gościem przedostatniego odcinka III sezonu POdcastu TW: LISOWSKA jest Remigiusz Okraska – publicysta, działacz społeczny, redaktor naczelny pisma „Nowy Obywatel”, bestia z Zawiercia.Remik większą część swojego życia spędził w mieście, z którego pochodzi. Rozmawiamy o tym, jak przestrzeń, gdzie dorastał, wpłynęła na jego aktualne poglądy i jakie perspektywy Zawiercie ma do zaoferowania współczesnym młodym ludziom. Z jakiego powodu 20 lat temu mieszkał we wsi pod Bielskiem-Białą i jak wspomina łódzkie Bałuty. Dlaczego tak wielu ludzi odczuwa nostalgię za latami 90.? Czy otwieranie modnych knajp w fabrykach upadłych w wyniku transformacji ustrojowej to dobry kierunek aranżacji tych przestrzeni? Czym zajmowali się działacze ekologiczni na początku lat 2000. i czy te tematy nadal są aktualne? Co Remik sądzi o działalności aktywistów z Ostatniego Pokolenia? Jakie są mało oczywiste i najbardziej irytujące oznaki klasizmu? Czym objawia się warszawocentryzm? Kto prenumeruje „Nowego Obywatela”? Czy Okraskowie są agresywni i przesiąknięci resentymentem? Dlaczego ich małżeństwo na przekór statystykom rozwodowym nadal dobrze działa?Słuchaj na Spotify, YouTube i Apple Podcasts! Zdjęcie okładkowe: Małgorzata KaczkowskaGrafika: Muzykografika & Mateusz OlechProdukcja: Adam WaleszyńskiWspieraj powstawanie podcastu: https://patronite.pl/paryzewohttps://buycoffee.to/paryzewo/

Tym razem jesteśmy w Cieszynie, ale Remigiuszu nie jest to, czy Remiku? Remiku może być. Remiku, nie jest to twoje miejsce pochodzenia. Powiedz mi, skąd ty pochodzisz, gdzie się urodziłeś i gdzie mieszkałeś przez pierwsze lata swojego życia? Ja się urodziłem w Zawierciu, w mieście w Zagłębiu Dąbrowskim, który często jest mylony ze Śląskiem, z Górnym Śląskiem, natomiast nie jest miastem w takim mikroregionie mało znanym Zagłębie Dąbrowskie, to gdybyśmy to mieli umiejscowić na mapie dla orientacji, to jest niewielkie miasto, mniej więcej w połowie drogi między Katowicami a Częstochową. Ja się tam urodziłem. 48 lat temu, bo jestem już dziadersem i większość życia przemieszkałem w Zawierciu.

Oczywiście wyjeżdżałem tam troszeczkę na jakieś studia, prawda, ale to też studiowałem w Katowicach, czyli stosunkowo niedaleko od domu. Mieszkałem troszeczkę w Łodzi, ale większość życia spędziłem w Zawierciu i ten czas aż do studiów, czy nawet do skończenia studiów i później w roku 2000 W ósmym, jakby wbrew takiemu trendowi, że wszyscy wyjeżdżają z małych miast do dużych, ja wróciłem do Zawiercia, mieszkałem półtora dekady kolejne w Zawierciu i teraz jestem od roku w Cieszynie. Czyli podjąłeś taką decyzję, zanim to było modne. A powiedz mi, czym się to miasteczko, czy miasto charakteryzuje? W ogóle jak wielkie ono jest?

Ile mieszkańców w tym momencie może tam mieszkać? Zawiercie ma niespełna 50 tysięcy mieszkańców. Osiągnęło Ten szczyt swojej liczebności już jakiś czas temu, no i teraz tych ludzi po prostu ubywa, tak jak w wielu miastach Polski prowincjonalnej wyjeżdżają młodzi, nie wracają, rodzi się mało dzieci, a wymierają stopniowo pokolenia wyżów demograficznych. Więc to jest tego typu skala wielkości. To jest miasto powiatowe, nie jest takim zupełnym mikrusem, można powiedzieć. Zawiercie ma też takie szczęście, że w przeciwieństwie do wielu miast prowincjonalnych leży przy dużej trasie kolejowej. To troszeczkę ratowało miasto przed takim zupełnym wykluczeniem, zmarginalizowaniem, bo leży przy dawnej trasie kolei warszawsko-wiedeńskiej.

Teraz to jest po prostu duża trasa kolejowa Górny Śląsk-Warszawa. Czym się charakteryzuje? No właściwie troszeczkę niczym. To znaczy ja tego nie mówię z kpiną, nie mówię tego z jakimś rozczarowaniem. Jest jednym z wielu miast, jedną z wielu miejscowości, które nie mają tak naprawdę żadnych jakichś takich mocnych Zawiercie, Biała, Łódź, Bałuty, Kaczkowska, Małgorzata, Waleszyński, Adam.

Obiektem zainteresowania wówczas jednego z najgłośniejszych polskich reportażystów Konrada Wrzosa, dzisiaj zapomnianej postaci zupełnie, to był facet, który pisał takie teksty, które czytała cała Polska wtedy. On napisał tekst o Zawierciu. Tekst był zatytułowany Miasto Bezrobotnych. Więc to też pokazuje, prawda, jaka jest historia tego miasta. W czasie wielkiego kryzysu lat 30. Zawiercie miało po prostu 60% bezrobotnych. No to przerażająca skala. Jeśli chodzi o to niewyróżnianie się niczym, to kiedy nagrywałam podcast w Krakowie z Radkiem Rakiem, rozmawialiśmy o jego mieście pochodzenia, czyli Dębicy, on użył takiego określenia, że to jest miasto doskonale nijakie. Nie wiem, czy przystoi też takie określenie do Zawiercia, ale zainteresowała mnie ta zapaść, no bo jeżeli to miasto się zapadło, to znaczy, że musiały tam być wcześniej jakieś zakłady, z czegoś musiało słynąć, więc czym ci ludzie się zajmowali, że potem to wszystko przeminęło?

Mieliśmy przede wszystkim zakłady bawełniane, które powstały w latach 80. XIX wieku. To była duża przędzalnia bawełny, u nas nazywana potocznie Starą Bawełną. To były jedne z większych zakładów włókienniczych w dawnym Królestwie Polskim. To był taki pas, który się ciągnął od Zawiercia, Przez Łódź, okolice Warszawy, po Białystok taki pas, można powiedzieć, włókienniczy. Później powstała też Huta Żelaza, też mniej więcej w tym samym okresie. Odlewnia, Huta Szkła, o której było kilka lat temu głośno, gdy upadała w taki dosyć spektakularny, smutny sposób. I w latach 70-tych Zagierka Wzniesiono duże zakłady, tak zwaną nową bawełnę, zakłady przyjaźń, które były jednymi z najnowocześniejszych zakładów bawełnianych, łukienniczych wręcz, w całym dawnym bloku wschodnim.

Tylko to, co widziałem jeżdżąc później do Zawiercia, w którym przez jakiś czas nie mieszkałem i później wracając do niego w roku 2008, bo to było już takie zderzenie miasta po zapaści, miasta bez nadziei, bez przyszłości, jednocześnie właśnie już oglądane oczami człowieka dorosłego, ukształtowanego, który widzi, jak kiepsko Jest i że nie ma za bardzo dróg wyjścia, wiesz, z tego, to była taka druga lekcja, taka dawka przypominająca, można powiedzieć, dla jakichś tam rozpoznań teoretycznych, to po prostu znowu dostajesz takie doświadczenie życiowe, które pokazuje ci, no, jak pewne rzeczy wyglądają. A jak tam jest teraz? Czym zajmują się młodzi ludzie?

Czy młodzi ludzie w ogóle decydują się na to, żeby zostawać w tym mieście i załóżmy, korzystając z tej kolei, dojeżdżać gdzieś do pracy, czy wszyscy wynoszą się stamtąd? Wiesz co, moja żona prowadziła warsztaty dla dzieciaków, dla licealistów w Zawierciu bodajże 3 lata temu, 3-2 już nie pamiętam dokładnie i zapytała po prostu uczestników, uczestniczki, ilu z nich zamierza zostać w Zawierciu. To byli bodajże 18-latkowie chyba rok przed maturą, bodajże na tam 30 parę osób, to chyba 2 czy 3. Powiedziały, że może, że będą się starały, ale nie wiedzą czy się uda zostać. Teraz jest lepiej, bo w ogóle Polska się podniosła troszeczkę, więc Zawiercie też już nie jest miastem w takiej sytuacji kiepskiej, w jakiej było kiedyś.

Ratuje je też to, co wspomniałaś, to znaczy, że jest możliwość dojazdu stosunkowo niedaleko, stosunkowo sprawnie do pracy. Dużo ludzi pracuje na Górnym Śląsku, w tej aglomeracji śląskiej, katowickiej, bo to jest powiedzmy Samochodem jakieś 40 minut, pociągiem jakieś 50 minut, czyli to jest coś, co jest wykonalne, żeby dojechać, wrócić i jeszcze mieć troszeczkę czasu na życie. A tam jest oczywiście lepiej z pracą, lepiej z płacami, no więc to troszeczkę jeszcze utrzymuje Zawiercie przy życiu. Natomiast jak popatrzysz na takie statystyki twarde, typu ilu ludzi, ilu osób się rodzi, ile umiera, ile wyjeżdża, ile przyjeżdża, No to jest oczywiście mocno na minusie, tak jak w większości miast Polski tej wielkości, czy w takim położeniu.

Natomiast mam nadzieję, że ten najgorszy okres, najgorszy czas, że Zawiercie ma za sobą już po prostu. Ja też mimo wszystko jestem pełna nadziei, że ta możliwość pracy zdalnej coraz większa będzie umożliwiała młodym ludziom zostawanie w tych miejscach swojego pochodzenia i pracę tam i układanie sobie życia. Nie wiem, na ile to jest utopijne, ale tutaj rozmawiamy cały czas o Zawierciu, ale wspomniałeś też, kiedy mailowaliśmy, że przez jakiś czas mieszkałeś we wsi pod Bielskiem. Jak tam się znalazłeś? Co tam robiłeś? Ja się tam znalazłem takim dziwnym zbiegiem okoliczności. Pracowałem, działałem w pewnej organizacji ekologicznej, która miała dość długi czas siedzibę w Bielsku Białej po prostu.

Problem jest raczej taki, że wiele tych miejsc później też jednak upadło przede wszystkim właśnie dlatego, że zmienia się struktura demograficzna mniejszych miejscowości. Prowincji tej młodzieży jest coraz mniej, jest coraz więcej ludzi starszych, którzy na przykład no nie mają siły, nie mają ochoty imprezować, prawda, jakiegoś takiego super Aktywnego trybu życia prowadzi, to zawsze też rozmawiamy ze znajomymi czy z Cieszyna, czy kiedyś Zawiercie. Ile na przykład kiedyś było zwykłych knajp? To jest taki fajny wyznacznik tego, gdzie się ludzie mogli spotykać, że na każdym kurczę biednym osiedlu miałaś, wiesz, pięć knajp, teraz nie ma ani jednej. Na przykład teraz jest, jak się uzbiera pięć na miasto, czego dwie są dla ludzi zamożnych, to jest maksimum.

25:18 · Ruch ekologiczny w przeszłości i obecności 1

Bo raczej w swojej publicystyce czy chociażby na Facebooku częściej w Warszawie krytykujesz. Wiesz co, oddzielmy dwie rzeczy. Może jeszcze inaczej. Ja w Warszawie bywam rzadko i coraz rzadziej i nie mam w ogóle potrzeby. Sama wiesz, jak to jest przyjechać do Cieszyna z Warszawy, jaka to jest odległość, ile to zajmuje czasu, prawda? Cieszyn jest na krajcach świata, Zawiercie było niewiele bliżej, ale przynajmniej było z Warszawą lepiej skomunikowane. To jest bezpośrednie połączenie tutaj. Żeby dostać się do Cieszyna trzeba się zatrzymać na stacji Czechowice-Dziedzice. Wczoraj miałam trzy godziny postoju tam, ale jutro będę miała tylko 20 minut, więc to jest loteria, taka dygresja dla słuchaczy. Samochodem też jest niewiele lepiej, bo to też jest długa podróż, wyczerpująca i tak dalej.

31:47 · Krytyka Warszawy i warszawocentryzmu 1

Słuchaj, nie jestem przesiąknięty resentymentem, wiesz, nie? Natomiast oczywiście, że moim zdaniem nie chodzi w ogóle o to. Moim zdaniem chodzi o to, że jest to logiczna część czy efekt moich poglądów, które są takie, jakie są. To są poglądy prospołeczne, to są poglądy Które są przeciwne nierównościom społecznym, wykluczeniu całych grup czy regionów. No więc w ślad za tym idzie coś, co nie jest resentymentem tylko gniewem, jest oburzeniem na pewnego rodzaju niesprawiedliwość, na złe urządzenie świata, na oprzywilejowaną pozycję jednych grup i jakieś tam upotlenie Zawiercie, okraska, Remigiusz, Zawiercie, Bielsk-Biała, Łódź, Bałuty, Kaczkowska, Małgorzata, Waleszyński, Adam.

48:52 · Analiza nazwy pisma Nowy Obywatel 1

Wydaje mi się, że wciąż przekonani, że nadal mieszkacie w Zawierciu. Nie do wszystkich ta informacja o przeprowadzce do Cieszyna dotarła. Zastanawiam się, jak to się dzieje, że Wam to małżeństwo wychodzi, że w dobie coraz częstszych rozwodów, że to jakoś funkcjonuje i oczywiście, że internet to jest zupełnie inny obraz rzeczywistości, ale jakoś tak intuicyjny człowiek czuje, patrząc na Was, czytając Was, że się lubicie i że wszystko jest w porządku. Czy masz jakiś przepis na udany związek dla kogoś, kto się Świeżo zaręczył. Wiesz co, nie chciałbym występować w roli jakiegoś takiego guru czy coach od wszystkich możliwych spraw, bo to też by było troszeczkę śmieszne, że ja tu się wypowiadam i o polityce, i o czymś tam jeszcze, i o społeczeństwie, i o przeszłości jeszcze daję dobre rady, jak komuś ma wyjść małżeństwo, bo to byłaby taka reuzurpacja.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.