Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Wygrała koalicja grilla i kanapy". Polacy zostali w domach

08.04.2024 ·26 min 30 s · 10 rozdziałów

O analizę I tury wyborów samorządowych, które odbyły się 7 kwietnia 2024 poprosiliśmy prof. Przemysława Sadurą z UW oraz Michała Danielewskiego z oko.press. Kto wygrał, kto przegrał? Czy wyniki poszczególnych partii mogą być rozczarowujące dla ich liderów, czy jednak są powody do radości? Jak obecna sytuacja polityczna może rezonować na wybory europejskie, które odbędą się 9 czerwca 2024.

0:48 · Podsumowanie wyborów samorządowych 1

Michał Danielewski. To zależy, jakie były wewnętrzne oczekiwania, to znaczy, czego oczekiwał tak naprawdę Donald Tusk. A to zależy, na ile tygodni przed wyborami, bo jeszcze kilkanaście tygodni temu słyszeliśmy, że PiS-owi zostanie tylko Podkarpacie. No właśnie, do tego chciałem zmierzać. To znaczy, jeśli przekonanie było takie, że nawet w ostatnich dniach kampanii, że jest możliwa tak zwana mijanka między Koalicją Obywatelską a PiS-em, to znaczy, że koalicja w wyborach do sejmików przybiegnie na metę pierwsza, nawet minimalnie przed prawem i sprawiedliwością, jeśli oczekiwanie było takie, że No, przygniatająca większość sejmików będzie odbita, to znaczy, że PiS-owi zostanie Podkarpacie, ewentualnie jeszcze, nie wiem, Małopolska, tylko no to się raczej nie sprawdzi.

1:53 · Analiza wyników i komentarze 1

No, w związku z czym, ponieważ były rozbudzone dosyć duże oczekiwania, no w części, wydaje mi się, że w części opinii publicznej, sympatyzującej z rządzącą koalicją, to było nawet takie oczekiwanie naprawdę takiego ostrego pogromu, to znaczy, że To będzie taki ostatni gwóźdź do trumny PiSu, który po tych wyborach samorządowych się może rozpaść albo zostanie, mówiąc brzydko, dobity już w wyborach europejskich. No tak się nie stało i w tym kontekście to na pewno jest rozczarowanie, jeśli chodzi o koalicję 15 października. Aczkolwiek ten argument, że W zasadzie nic się nie zmieniło w sensie proporcji między koalicją 15 października, PiS-em i Konfederacją, czyli takimi, powiedzmy, dwoma obozami. No to jest prawda. To znaczy koalicja 15 października właściwie powtórzyła wynik z października właśnie, a PiS i Konfederacja również go powtórzyli.

3:50 · Zmiany w elektoracie i ich interpretacja 4

Pięć lat temu też tak było. Opozycja demokratyczna świętowała sukcesy w miastach prezydenckich, a Prawo i Sprawiedliwość cieszyło się, że jest lepsze w sejmikach. No i trochę mamy powtórkę z rozrywki. PiS się cieszy powstrzymaniem tendencji spadkowej, tym, że zadziałała ta strategia konsolidacji twardego, tradycyjnego elektoratu i udało się obronić ten matecznik w postaci kilku województw Polski Wschodniej. Koalicja Obywatelska W zasadzie zgarnęła całą taką premię za zwycięstwo i odebranie PiS-owi władzy jeszcze tą premię po ostatnich jesiennych wyborach, bo w zasadzie jako jedyna siła koalicji 15 października zrobiła lepszy wynik.

Konfederacja też super, właściwie można było usłyszeć od liderów Konfederacji, że my jesteśmy na podobnym poziomie, co byliśmy 15 października, więc to wszystko są takie... Komentarze zachowawcze do tego, że udało nam się obronić wcześniej zdobyte pozycje, o tak bym powiedziała, Michał Danielewski. No bo de facto wszyscy w tych wyborach stracili głosy, realne głosy. Znaczy to nie było tak, że ta demobilizacja nastąpiła tylko po tej stronie koalicji 15 października. Wszyscy w związku z niską frekwencją stracili realne głosy w tych wyborach i to jest fakt. I wszyscy muszą się zastanawiać dlaczego. Jeszcze chciałbym dodać a propos tych defensywnych zwycięstw. Bardzo mi się podoba to stwierdzenie. No że też to zwycięstwo PiSu jest bardzo jednak w wyborach do sejmików bardzo defensywne.

No bo pamiętajmy o tym, że jednak to były wybory, gdzie przewagę frekwencyjną miała wieś i małe miasta. Gdzie ten elektorat taki, który się czasem uaktywnia w szczególnie ważnych momentach, szczególnie ważnych wyborach, czyli taki mniej zainteresowany polityką, młodszy z większych miast został w domu, a mimo to przy najbardziej sprzyjających w sensie mobilizacji grup elektoratów proporcjach w tych wyborach, no PiS wygrał nieznacznie. A trudno sobie wyobrazić, żeby wybory europejskie albo wybory prezydenckie toczyły się dla PiSu w bardziej przyjaznym środowisku, jeśli właśnie chodzi o mobilizację. To będą wybory na te następne, łatwiejsze dla koalicji 15 października do zmobilizowania swoich wyborców. Więc to zwycięstwo w tym sensie, ponieważ jest tak małe generalnie, to jest najmniejsza różnica między PiS-em a Platformą od 10 lat, no to też nie jest jakby... Fanfary bym za bardzo nie doł...

Na miejscu prezesa Kaczyńskiego i jego akolitów. Ale wie pan, panie redaktorze, czasem chodzi o wrażenie albo o nastrój chwili w polityce. I jak patrzyłam wczoraj na mowę ciała Jarosława Kaczyńskiego, to widać było duże zadowolenie. Zresztą po tym komentarzu, że pogłoski o jego śmierci były przedwczesne, prezes się też zaśmiał i to zabrzmiało tak dość radośnie w jego wykonaniu. Prezes był niewątpliwie bardzo rozradowany. Ja mu się nie dziwię, bo oczywiście to, co pani redaktor mówi, jest słuszne w takim sensie narracyjnym, w takim sensie opowieści o tych wyborach i o sukcesie. To jest dla PiSu dobre paliwo do tego, żeby taką opowieść snuć. Pytanie, czy będą potrafili ją skonstruować.

8:36 · Reakcje na wyniki i ich interpretacja 1

Natomiast nie wiem, czy czasami łatwo pomylić radość z takim ogromnym poczuciem ulgi. Wydaje mi się, że Tu moglibyśmy mieć do czynienia z tym drugim faktem. To znaczy, że jednak PiS ogromnie odetchnął, że jednak nie idzie na dno, trzyma się na powierzchni i nawet na tej powierzchni może sobie całkiem swobodnie, przynajmniej do wyborów europejskich, popływać bez wielkiej presji też ze strony dołów partyjnych. No i wyborcy trzymają się PiSu dość mocno, choć oczywiście jest ubytek w stosunku do wyborów parlamentarnych, bo 2,5 miliona wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy głosowali na PiS, tym razem zostali w domu. Nie wybrali też żadnego ugrupowania, to jest znaczące. Ja komentarz do tego poproszę jeszcze profesora Sadurę.

12:37 · Pytania i odpowiedzi na temat wyników 4

No i okazuje się, że rolnicy poszli, zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość. A co panów zdziwiło, zaskoczyło, Michał Danielewski? No mnie jednak zaskoczyło trochę Nie aż tak bardzo, ale spodziewałem się, że to będzie jednak równiejsza walka o pierwsze miejsce między KO i PiS-em, więc ten dystans dwóch punktów procentowych, który być może, jak tak patrzę po województwach, które już są oficjalnie podane, może się leciutko powiększyć w stosunku do exit pola, to jednak jest dla mnie pewne zaskoczenie. To znaczy myślałem, że to będzie taki wirtualny remis między tymi dwoma Komitetami. Zaskoczył mnie także wynik Sutryka we Wrocławiu. Pomyślałem, że taką siłą rozpędu, tak jak to bywa w dużych miastach, jednak Jacek Sutryk dostanie większe poparcie, a być może nawet otrzeć o zwycięstwo w pierwszej turze.

I Lewica liczyła na lepszy wynik Magdaleny Biejat. Lepszy w tym sensie, że niektóre sondaże przedwyborcze pokazywały, że Jest szansa jednak wyprzedzić kandydata PiSu. Jest szansa na drugą turę. Okazało się, że i druga tura i Bocheński byli poza zasięgiem Magdaleny Biejat, ale i tak jest to Bardzo dobry wynik, dziesięciokrotnie lepszy niż wynik kandydata Lewicy w poprzednich wyborach samorządowych. A przy okazji Lewicy, panie profesorze, to dopytam, bo profesor Maciej Gdula zamieścił frekwencje w grupach wikowych i dodał taki napis, że jeżeli ktoś się zastanawia nad tym wynikiem Lewicy 6 i 8, tak, według IPSOS-a,

A ta frekwencja w grupach wiekowych rozkłada się tak, że w grupie wiekowej od 18 do 29 roku życia głosowało tylko 38,5% wyborców. Dla porównania 50-latkowie zameldowali się przy urnach w liczbie 62% w tej grupie wiekowej właśnie. To co mówiłem wcześniej, pokolenie strajku kobiet zostało w domach. Widać to bardzo dobrze po zmianie układu preferencji partyjnych w tej najmłodszej grupie wiekowej. W wyborach 15 października w tej grupie 18-29 lat PiS był na piątym miejscu.

Wyborcy po prostu zdecydowanie pokazali, młodzi wyborcy i wyborczynie zdecydowanie pokazali PiSowi czerwoną kartkę. Tym razem PiS miał drugi wynik w tej grupie wiekowej. Więc to Ten elektorat, na który lewica liczyła, na który liczy powtarzając, że lewica jest kobietą, czyli młode kobiety, 18-29 lat. Dały w październiku lewicy dwadzieścia kilka procent. Trzy razy więcej niż średnia ogólnopolska. I ten rozczarowany elektorat został tym razem w domu.

23:13 · Zakonczenie rozmowy 1

Tylko czy PiS da sobie przylepić taką etykietkę partii polexitowej? Bo nawet jeżeli są takie rachuby w Prawie i Sprawiedliwości, że uciążliwe jest to nasze członkostwo w Unii ze względu na to, że nie pozwalało Ale przekaz antyunijny to była w zasadzie podstawa ich strategii komunikacyjnej od 15 października. Michał Danielewski? No i to jest też ta narracja, która jakby jest dosyć sprytna, to znaczy jest to przekaz Taki umiarkowanie antyunijne i bardzo radykalnie skierowane w tę stronę, że oto może ta Unia to oczywiście sama w sobie nie jest taka zła.

23:55 · Analiza strategii koalicji 15 października 2

Chcemy być w Unii, ale w innej Unii. Przeciwstawiamy się tym wszystkim unijnym w cudzysłowie szaleństwom. Zielonemu Ładowi, polityce relokacji migrantów i tak dalej i tak dalej, rewolucji obyczajowej i kulturalnej. No to wszystko pewnie PiS będzie wyzyskiwał, ale wydaje mi się, że to akurat byłby dobry scenariusz dla Dla koalicji 15 października, to znaczy spolaryzowanie wyborów europejskich wokół właśnie członkostwa samego w sobie Polski w Unii Europejskiej, to jest bardzo dobry wehikuł, ale nie wiem, czy go koalicja 15 października, prawdę mówiąc, wybierze, bo te wybory, które mieliśmy, te wybory samorządowe, trochę upłynęły pod takim hasłem, cytując stare słowa Radka Sikorskiego, dożnania w atachy. To znaczy, to miał być po prostu ostateczny cios w PiS. Wszystkie całe kładzenie nacisku na rozliczenia i tak dalej, i tak dalej,

Wybory samorządowe miały być puentą tego cyklu. Dzisiaj Marcin Kierwiński, który jest z telewizji, stwierdził, że generalnie realizowanie programu koalicji 15 października polega na tym, że trzeba więcej rozliczeń PiSu i ostrzej i mocniej. Część publicystów to podpowiada koalicji 15 października, więc ja bym nie wykluczał, że wygra taka pokusa, ...żeby właśnie dojechać do tych wyborów europejskich, które są już za dwa miesiące pod właśnie samochodem z taką rejestracją. Rozliczamy PiS i rozliczamy ich jeszcze w Europie. To mi się wydaje będzie, może być przynajmniej, dosyć samobójcza taktyka. To znaczy wtedy może się powtórzyć taki fenomen mobilizacyjny, jaki mamy teraz. Wydaje mi się, że koalicja 15 października musi iść z jakimś pozytywnym przykładem, przekazem do tych

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.