Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Wolność po pięciu latach. Kulisy dyplomatycznej wymiany i uwolnienia Andrzeja Poczobuta

28.04.2026 ·8 min

Relacjonujemy niespodziewane uwolnienie Andrzeja Poczobuta, polsko-białoruskiego dziennikarza i działacza, który po pięciu latach pobytu w łagrze powrócił do kraju w ramach wielostronnej wymian.. Goście programu, Hanna Liubakowa oraz Franek Viaczorka, tłumaczą, w jaki sposób konsekwentna presja państw zachodnich, wsparcie amerykańskiej dyplomacji oraz problemy gospodarcze zmusiły reżim Aleksandra Łukaszenki do ustępstw.

Misja Kaja. Słuchaj na Spotify, Apple Podcasts i YouTube. Witaj w polskim domu, przyjacielu. Andrzej Poczobut, wolny, tak napisał dzisiaj premier na Platformie X. Andrzej Poczobut, dziennikarz, działacz Polskiego Związku Polaków na Białorusi. Związku Polaków na Białorusi został uwolniony po pięciu latach. Jest już w Polsce. Roman Imielski z Gazety Wyborczej opowiadał przed chwilą mi, jak jedzie z Białowieży do Warszawy, bo się połączył na krótko z Andrzejem na rozmowę. Przejdzie tam badanie lekarskie. Romek relacjonował też, że Andrzej do ostatniej chwili nie spodziewał się tego, że zostanie uwolniony. Trochę nie wierzył, że może się to wydarzyć, ale jednak po nocnej podróży znalazł się na granicy i tam właśnie dokonało się wymiana pięć na pięć.

Pięć osób pojechało na Białoruś, pięć osób zostało przewiezionych, przejętych przez Polaków na granicy, a my teraz połączyliśmy się z Hanną Lubakową, białoruską dziennikarką. Dzień dobry. Dzień dobry. Dziś bardzo szczęśliwy dzień dla nas wszystkich. Pani spodziewała się w ostatnim czasie tego, że to się może udać? To jest rzeczywiście bardzo szczęśliwy dzień. Ręce mi się trzęsą tak naprawdę. Bardzo się cieszę za Andrzeja, za jego rodzinę i oczywiście za Polaków i Białorusinów, którzy bardzo czekali Andrzeja na wolności. Jeśli chodzi o to, czy się spodziewałam, na pewno tak, bo na pewno wiem, że był przecież priorytetem. Jego uwolnienie było priorytetem dla Polski, jak również dla Sił Demokratycznych w Białorusi, dziennikarzy, więc...

Podejrzewam tutaj propagandę, oczywiście białoruska mówi, że od września 2025 roku, natomiast... podejrzewam, że negocjacje trwały o wiele dłużej, bo o poczobucie zawsze się mówiło w Polsce, zawsze mówiły siły demokratyczne białoruskie też, więc to wszystko spowodowało, że na szczęście już go mamy na wolności. To ja zacytuję Johna Cole, Prezydent Trump mówił mi wielokrotnie podczas spotkań, jak dobre stosunki mamy z Polską. Mówił, że tę sprawę trzeba doprowadzić do końca, a Łukaszence mówiliśmy, masz tylu ludzi w więzieniach i co z tego masz? Pomaga ci to, tylko szkodzi twojemu wizerunkowi na arenie międzynarodowej. Czy ma pani teraz poczucie, że wizerunek Łukaszenki będzie nieco bardziej pozytywny na tej arenie międzynarodowej po tym uwolnieniu?

Więźniów przecież to jest już kolejna transza więźniów, kolejna pula więźniów, która wychodzi z więzień, z łagrów białoruskich. Ciężko mówić o jakiejś zmianie wizerunku, jeśli chodzi o osobę, która trzyma już ponad... Pięć lat niewinne osoby w więzieniach białoruskich, tak? Przecież Andrzej Poczobyt nie jest jedyną osobą, jak wiemy. I to są tysiące ludzi, którzy przeszli przez te łagry, przez więzienia, przez okropne warunki. Ja myślę, że po prostu widzimy cynicznego handlarza. I widzimy, że on wykorzystuje możliwość, którą ma, bo Stany Zjednoczone teraz z nim rozmawiają. Czuję, że może...

przeprowadzać i przeprowadzać je w taki sposób, żeby albo sankcje zostały zniesione, albo właśnie zostali uwolnieni jacyś szpiegowie. No więc jakby to jest handlerz i to są tylko transakcje, o których wszyscy wiemy, wszyscy widzimy, jak to się dzieje. Bardzo pani dziękuję. Hanna Liubakowa, białoruska dziennikarka, stypendystka Atlantic Council była moją i państwa gościnią, a my połączyliśmy się z Ramekiem Wiaczorką, głównym doradcą z Fitłany Cichanowskiej. Dzień dobry. Dzień dobry, witam serdecznie. Dlaczego tak długo czekaliśmy na to, aż Andrzej Poczobut zostanie uwolniony? Dłużej niż w przypadku innych opozycjonistów, też ważnych dla Łukaszenki. Dlatego, że Andrzej jest osobistym wrogiem Łukaszenki, dlatego, że Andrzej nie chciał wyjechać z Białorusi, dlatego, że nie złamał się, nie poddał się i dlatego, że Andrzej jest takim cennym instrumentem w rękach Łukaszenki, żeby szantażować Polskę i Łukaszenka, rozumiejąc to, trzymał go do ostatniego.

No ale właśnie możliwe tutaj Rosja, możliwe inne faktorze wpłynęli na to, że Andrzej wyszedł w ramach tej wymiany pomiędzy kilkami krajami. To nie jest tylko Łukaszenka Polska. Oczywiście tutaj jest i rola FSB, i Rumunia też brała udział, inne kraje, gdzie znaleźli się rosyjskie agenci, nie tylko, których udało się wymienić na Andrzeja. Jesteśmy super, super wdzięczni Polsce, że cały czas razem z nami walczyło o Andrzeja. Andrzej prosto przyniesie nową energię do naszego ruchu. To nie jest niestety tak, że wszyscy więźniowie polityczni odzyskują wolność na Białorusi. Warto to jest przypomnieć, że nadal setki osób siedzą w więzieniach i nadal są tam niesprawiedliwie przetrzymywane.

Oczywiście, oczywiście. Ponad 900 osób siedzą w więzieniach, między nich dziennikarze, studenci, aktywiści, ludzie w bardzo trudnym stanie zdrowotnym. Są umierający ludzie i Łukaszenkę ich trzyma jak zakładników, żeby handlować z Ameryką, z amerykańską administracją, z Zachodem. I ich nie wypuszczają. Oczywiście Amerykanie robią wszystko, co jest możliwe. I tutaj najlepszą pomocą jest presja, presja ze strony Unii Europejskiej. Niż słabszy będzie Łukaszenka, tym szybciej będzie wypuszczał więźniów politycznych. W tym roku jego gospodarka w stagnacji, wojna już nie przenosi tych dywidendów pieniądze i on zaczął zwalniać swoich oponentów i Andrzeja między innymi. Dlatego to jest rezultat nie tylko dyplomacji, jaka jest oczywiście bardzo, bardzo ważna, ale również efekt sankcji, izolacji i presji przez te wszystkie, wszystkie lata.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.