Prawo i Sprawiedliwość źle odczytuje nastroje społeczne ws. powodzi
Z redaktorem Jakubem Majmurkiem z Krytyki Politycznej analizujemy jak w czasie powodzi zachowywały się partie polityczne, szczególnie opozycja wobec rządu Donalda Tuska. Omawiamy sondaże społeczne, jakie zostały zrealizowane od czasu wystąpienia powodzi w Polsce południowo-zachodniej. Czy Prawo i Sprawiedliwość straciło swój polityczny kompas i przestało czuć emocje społeczne? Nasz gość odkreśla, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie radzi sobie wizerunkowo w ostatnim czasie. Rozmawiamy również o sondażu dla "Rzeczpospolitej", w którym pytano "czy powodzie takie jak ta, która nawiedza obecnie południową Polskę, są spowodowane zmianami klimatu wywołanymi działaniami człowieka, czy naturalnymi zjawiskami meteorologicznymi."
Pytanie brzmi, czy Pana Pani zdaniem opozycja powinna krytykować rząd w czasie, gdy trwa walka z powodzią? 49% mówi, że nie. 24% że tak, ale w ograniczonym zakresie. Tak odpowiada tylko 14%. Zastanawiam się zatem, jakie korzyści osiągnie Prawo i Sprawiedliwość ze swojej zmasowanej krytyki. Donalda Tusket, konsortes, jaka była prowadzona od samego początku walki z powodzią. No bardzo możliwe, że nie odniesie żadnych wielkich politycznych kowyści, że cała ta taktyka, którą PiS przybrał od początku powodzi, W której moim zdaniem trochę zaczął się wycofywać. Okaże się taktyką błędną. PiS źle odczytał społeczne nastroje. Był przekonany, że powódź niczego nie zmienia w ogólnej polaryzacji i że dalej po prostu można wykorzystywać jej do starej opowieści, że wszystko co złe w Polsce to Tuski i rządy Tuska to wszystko co najgorsze dla Polski.
Taka myśl długofalowa to jest ta nieustanna krytyka Donalda Tuska, obojętnie co rząd Tuska zrobi albo czego nie zrobi. Natomiast nie ma właśnie zmienności taktyki, która ma charakter krótkoterminowy i krótkodystansowy. To znaczy czasem należałoby w sytuacji takiej nadzwyczajnej odstąpić od swoich działań strategicznych na rzecz np. jakiejś empatii. Czy Solidarności, czy też współpracy z rządem w sytuacji, jak mówiłam, nadzwyczajnej? Była taka próba, moim zdaniem, tylko ona się nie udała. W pewnym momencie PiS trochę zmienił narrację. Nie tyle, że zaczął wspierać rząd, czy mówić, że Tusk radzi sobie dobrze z powodzią, no to skupił się w swoich przekazach bardziej na tym, jak na przykład PiS pomaga powodzianom.
Oczywiste, że ta reakcja nie przyjdzie natychmiast, tylko potrzeba kilka tygodni, żeby cała ta sprawa uleżała się w głowie Polek i Polaków. Natomiast na pytanie, czy powódź może zmienić polityczny układ sił w kraju, profesor Cześnik odpowiada, że jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, to nie sądź. Myślę sobie, że gdyby rząd Donalda Tuska spektakularnie sobie nie poradził z powodzią, to mógłby oczywiście odnotować spory spadek w sondażach, ale ponieważ komunikacyjnie i pod względem działania ten temat został, jak to się czasem ładnie mówi, zaopiekowany, no to siłą rzeczy będziemy tkwili w tej sytuacji politycznej, w której tkwiliśmy, na przykład pod względem poparcia politycznego dla poszczególnych ugrupowań, przed powodzią. Tak, też mi się wydaje, że tak będzie wyglądało.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Właściciel cukierni przedstawia promocję banku Alior.
Wprowadzenie gościa Jakuba Majmureka z Krytyki Politycznej.
Analiza sondażu Ibris dotyczącym krytyki rządu przez oposición.
Analiza strategii PiS w czasie powodzi i jej wpływ na politykę.
Analiza zmian w komunikacji PiS podczas powodzi.
Analiza symboli komunikacyjnych PiS podczas powodzi.
Analiza sondażu Ibris dotyczącym przyczyn powodzi.
Analiza znaczenia sondażu dla polityki wobec zmian klimatu.
Analiza wpływu powodzi na wyniki wyborów w rejonach.
Podsumowanie rozmowy i podziękowania gościa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.