"Podział w partii Razem jest głęboki. Idzie niemal pół na pół"
Wczoraj pięć parlamentarzystek partii Razem złożyło legitymacje partyjne. O powodach odejścia z partii Razem rozmawiamy z Magdaleną Biejat, wicemarszałkinią Senatu. Z polityczką klubu parlamentarnego Lewicy pytamy o powody ich decyzji oraz stan w jakim znajduje się partia Razem. Pytamy czy Adrian Zandberg i Marcelina Zawisza doprowadzą do wyjścia partii Razem z klubu parlamentarnego Lewicy. Rozmawiamy także o politycznych planach na najbliższe tygodnie.
Czyli możemy powiedzieć, że w weekend zapadnie ta decyzja. Są takie przesłuchy, ale to jest pewne. Tak, moim zdaniem ta decyzja de facto już zapadła, a kongres mają tylko przypieczętować, dlatego podjęłyśmy decyzję, tak to widzimy, że Adrian Zandberg i pozostali parlamentarzyści podjęli po prostu już tę decyzję, a kongres mają tylko przypieczętować i my już nie chciałyśmy brać udziału w wyszukiwaniu wymówek dla wychodzenia z klubu, nie chciałyśmy brać udziału w tych ciągłych napięciach w ramach Razem. I w parlamentarnym klubie, więc tak, zdecydowałyśmy o wybraniu własnej drogi. I ostatecznie tylko chciałam powiedzieć, że ten spór nie jest sporem o wartości, bo te wartości dla nas pozostają te same, co zawsze. Tylko o drogę realizacji i o perspektywę czasową, bo naszym zdaniem
Nasze zobowiązanie wobec wyborców to jest zobowiązanie, że my tu i teraz tymi dostępnymi środkami będziemy załatwiać sprawy, a nie czekać aż może za kadencję czy dwie, wreszcie urzeczywistni się idealna, kulista sytuacja, w której będzie taki rząd, jaki w 100% chcemy mieć i wtedy dopiero się zabierzemy za robotę. Czyli według pani Adrian Zandberg i reszta są idealistami? Którzy czekają na idealne okoliczności do realizacji swoich wartości? Ja uważam, że no tak, to jest trochę... A polityka to nie jest miejsce dla idealistów. Uważam, że polityka to jest miejsce dla idealistów i sama się za idealistkę uważam. Tylko w nieco innym... Gdzie indziej kładziemy akcenty i tutaj ta różnica okazała się zasadnicza. Ja uważam, że można inaczej robić politykę i mam nadzieję, że udowadniam to za każdym razem, kiedy działam jako polityczka, moim zaborcą.
Adrian Zandberg w dzisiejszym wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej mówi, że woli być smerfem marudą, a tak jest nazywany, niż smerfem frajerem. Czy tak was nazywa? Nieładnie może? Bo mówi, że lewica może i weszła do rządu, ale tak naprawdę może się pochwalić tylko rentą, wdowią, jakimiś zapisami socjalnymi. To rzeczywiście malutko. Według niego malutko, a tak naprawdę cały czas rządzą deweloperzy, rządzi liberalna centroprawica i lewica jest tylko listkiem figowym w tej koalicji. No, tylko tak się składa, że ta lewica doprowadziła do tego, że po raz pierwszy w Polsce mamy rządowy projekt związków partnerskich. Oczywiście nie wiemy, jak będzie wyglądać jego droga przez parlament, ale to jednak jest już ogromny krok do przodu.
Ta lewica zablokowała póki co skutecznie kredyt 0% czy zmiany w składce zdrowotnej, które mogłyby doprowadzić do jeszcze większej zapaści w budżecie ochrony zdrowia. I wreszcie ta lewica, dla mnie renta wdowia nie jest drobiazgiem, bo to jest jeden z największych projektów, największy chyba projekt taki socjalny w tym rządzie póki co. I jednocześnie w okresie, kiedy budżet raczej jest cięty na takie wydatki, więc ja bym raczej tego nie traktowała pobłażliwie. Adrian Zandberg mówi też, że momentem, kiedy trzeba było najwięcej wytargować, rozumiem głównie od Koalicji Obywatelskiej, był moment układania, zapisywania umowy koalicyjnej i tam nie było tych słynnych 8% PKB na służbę zdrowia, od tego Razem uzależniało wejście do rządu.
Ale rozumiem, że kończąc ten korespondencyjny dialog radiowo-gazetowy z Adrianem Zandbergiem, Zandbergiem odpowiada pani przewodniczącemu partii Razem, że frajerami nie będziecie. Frajerkami, przepraszam, muszę tak powiedzieć, cytując wywiad, a dlatego, że to są wszystkie panie polityczki, tak? Senatorki i posłanki, które odeszły z Razem. Co zrobicie, żeby udowodnić, że właśnie będziecie mieli sprawczość? To się udowadnia przede wszystkim oczywiście w działaniu i przed nami dużo takich działań. W tej chwili już będziemy składać razem z lewicą, z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Pąk ustawę o wolnych wigiliach. Tak, dzisiaj rano w poranku TOK FM zapowiedziana.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Senatorka Partii Razem opisuje podział w jej partii i powodów do opuszczenia.
Senatorka opisuje konflikt wewnątrz partii i podział na Nową Lewicę i Razem.
Opisanie planowanego kongresu Partii Razem i decyzji o opuszczeniu Klubu Lewicy.
Senatorka krytykuje politykę Adrian Zandberga i jego podejście do realizacji lewicowych wartości.
Senatorka opisuje negocjacje koalicyjne i krytykę negocjacji Nowej Lewicy.
Senatorka podkreśla projekty lewicowe, takie jak ustawy o wolnych wigiliach i strategia migracyjna.
Senatorka opisuje plany dalszych działań w ramach Nowej Lewicy i potencjalne rezerwacje w zakresie ministerstw.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.