Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Nowa refleksja nad wiekiem kobiet

10.08.2025 ·9 min 41 s

Anda Rottenberg i Anna Wacławik o pracach Katarzyny Górnej w lubelskiej Galerii Labirynt .

I Lublin. Galeria Labirynt. Andymateria Poleca. W Labiryncie dzieją się na ogół ciekawe rzeczy. Katarzyna Górna, Pamięć Ziemi. Taka to wystawa proszę Państwa i tylko do 17 sierpnia, więc naprawdę rzutem na taśmę. No cóż, ta wystawa dosyć krótko trwa, bo ona się otwiera 5 lipca i no niestety nie udało się znaleźć takiej niedzieli, kiedy o tym porozmawiamy, ale warto, ponieważ Katarzyna Górna jest artystką uporczywie trzymającą się niektórych tematów. Poza feminizmem również, ale generalnie to jest artystka, która

Wspaniałe zdjęcia. które opowiadają historię kobiet, o której się nie mówi, bo nie mówi się o tym, że kobieta też potrzebuje seksu. Więc tam nawet na tej wystawie to jest i to jest taka referencja do nowych rzeczy, szczególnie do takich bardzo, no powiedziałabym, Poruszających figur, które są odciskami jej własnego ciała, Katarzyny Górnej, w rozmaitych pozycjach. Jedna jest takim autopoczetem, takim nawiązującym do Wenus Willendorf.

Gdzie jest oczywiście mowa o tym, żeby akceptować ciała nie modelek, tylko ciała dojrzałych kobiet z przerostami rozmaitymi. A druga jest też bardzo ciekawym połączeniem Kobiety i ziemi. Takiej obcowania, dotykalnego obcowania z ziemią, która jest matką. Tak przynajmniej domyślam się, że tak rozumuje Katarzyna Kozyra. I to jest akurat nowa realizacja. To są nowe realizacje i to jest nowa realizacja. Kobieta klęczy i zanurza ręce w ziemi.

I to, że Po Alinie Szapocznikow wiele, wiele dekad, Katarzyna Górna odciska swoje ciało, inne, inaczej rozumiane, w innym kontekście pokazywane. To jest bardzo ciekawe, bo to jednak, no, gdzieś ta historia sztuki polskich kobiet się tutaj przewija. Jest to w każdym razie kolejna, można powiedzieć, odsłona prac artystki, która sięga do siebie i do swojego doświadczenia. Nie wszystkie to robią, ale akurat tutaj... Ale też się uniwersalizuje, prawda?

Więc to nie jest tak, że ja mam takie ciało, konkretnie takie, jakie mam i z tego powodu boleję, ale również moje ciało jest bliższe temu kultowemu ciału z okresu, kiedy żyliśmy w grupach plemiennych, a zatem jestem bardziej atrakcyjna niż modelka. Ale jest to też, i to już inna perspektywa, jest to też wystawa, czy też przekaz towarzyszący pracom Katarzyny Górnej na tej wystawie mówi o tym, jak uwalniamy się w okresie menopauzy. Od obciążeń, które kierują naszym życiem od czasu pokwitania. Jak pisze kurator wystawy, Antoni Burzyński, artystka proponuje nowe spojrzenie na wiek i jego znaczenie w społeczeństwie.

I taka czujność, poza tym, że pokazuje też serię nowych fotografii pod tytułem Brudne kobiety, Które same w sobie są bardzo ciekawe. To jest ta czujność na wszystkie strony. I proszę Państwa, to nie jest duża wystawa. Katarzyna Górna zasługuje na znacznie większą, bo ja pamiętam czasy, kiedy ona robiła taką serię. Kobiet ćwiczących, jedyny sport, którego nie ma w konkursach kobiet, czyli sumo na przykład.

Jeszcze nie tak prędko mamy jesień, Pani Anno. Pełno sztuki. No tak, to jest pewna pociecha. Tym niemniej chciałam już tutaj rzucić coś w swoim optymistycznym stylu pod tytułem, że ja bardzo dziękuję za tą jesień w Polsce. W każdym razie jeszcze tydzień mamy na obcowanie ze sztuką Katarzyny Górnej w Lublinie w Galerii Labirynt, a my spotkamy się za tydzień po 15.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.