Młodzi nie głosują na dziadersów
Rzeczpospolita dotarła do raportu Konfederacji, który opisuje porażkę Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. "Koalicja Obywatelska nie trafia swoim językiem do młodego elektoratu" - mówi prof. Ireneusz Paweł Karolewski z Uniwersytetu Lipskiego. Jak długo partie prawicowe będą mogły się cieszyć poparciem nowego pokolenia wyborców?
13.22, TOK 360, Filip Kekusz. Z nami jest profesor Irenausz Paweł Karolewski, Uniwersytet Lipski. Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry, witam Państwa. Będziemy rozmawiać o młodych w demokracji, o różnych zależnościach między tymi dwoma zjawiskami. Chciałbym podzielić naszą rozmowę na dwie części, które się ze sobą wiążą, aczkolwiek wiążą się luźno. Przyczynkiem do pierwszej niech będzie tekst z dzisiejszej Rzeczpospolitej Partia Obciachu i Dziadersów Wiktora Ferfeckiego. Rzeczpospolita dotarła do raportu, który trafił na biurka polityków Konfederacji i opisuje przyczynę porażki Rafała Trzaskowskiego. No i w największym skrócie Te przyczyny zostały zawarte w tytule, tak? Partia obciachu i dziadersów, tak postrzegana przez młodych wyborców do 29. roku życia jest Koalicja Obywatelska.
Różne przyczyny tutaj są wymienione i do nich pewnie przejdziemy, ale chciałbym też zapytać, czy Koalicja Obywatelska, która jednak nie chce mieć tej łatki partii memicznej, skrajnie populistycznej, ma w ogóle szansę, żeby zwrócić się w sposób przekonujący zarówno do No polityków w wieku czołowych polityków Koalicji Obywatelskiej, jak i do ludzi młodych. Czy to jest w ogóle możliwe? To jest możliwe, wydaje mi się. To znaczy tutaj są jakby dwa aspekty. Pierwszy aspekt to jest język, jakim się mówi do młodych ludzi. I tu oczywiście partie, które mają, stawiają na młodych polityków, mają lepsze szanse. To widzimy też za granicą, na przykład w Niemczech, gdzie partia Die Linke postawiła na młodych polityków, na młode polityczki.
Nie mam młodych polityków w Koalicji Obywatelskiej, którzy są w tym momencie widoczni. Nawet wydaje mi się, że w Prawie i Sprawiedliwości jest trochę więcej. Tak. Więc w zasadzie ta analiza, też trzeba to pod uwagę wziąć, żeby ona została wyprodukowana, którą się Rzeczpospolita powołuje przez... Fundację Dobry Rząd, która jest think tankiem Konfederacji. Więc ona może być skierowana w stronę Konfederacji, żeby przyjemniej było posnąć Konfederacji. Dokładnie. Natomiast mimo wszystko wydaje mi się, że te główne tezy tego raportu są dosyć trafne. I nie tylko punktują koalicję rządzącą, czy też PiS po części, Ale tak naprawdę w sporej części odzwierciedlają rzeczywistość polityczną w Polsce i nie tylko, dlatego że to nie jest tylko problem Polski.
Wydaje się panu, panie profesorze, że taki postulat przeszedłby w Polsce? Obniżenie wieku czynnego prawa wyborczego do szesnastego roku życia? Obecnie wydaje mi się nie. Dlatego, że to są głównie postulaty partii lewicowych i liberalnych. Podobnie jest w Niemczech. Ten wiek wyborczy szesnastu lat jest w niektórych landach. A w innych landach jest 18 lat. Zostało to wprowadzone też w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Niemczech, że 16 lat jest właśnie tym wiekiem wyborczym. Ale też 16-latkowie mogą głosować w Bremie, w Hamburgu, w Baden-Württembergi. I to są przeważnie, była też petycja dwa lata temu w Bundestagu, aby obniżyć wiek wyborczy też w wyborach do Bundestagu, w wyborach parlamentarnych. Ta petycja jeszcze nie przeszła tak naprawdę, czyli jakby rząd, który teraz jest konserwatywny można powiedzieć, socjalistyczno-konserwatywny, duża koalicja tak zwana.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.