Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Marian Kmita zastąpi Radosława Piesiewicza do końca kadencji

15.09.2026 ·15 min 10 s · 7 rozdziałów

Mimo krytyki ze strony byłego ministra sportu Sławomira Nitrasa, władze komitetu zapowiadają pilne przeprowadzenie audytu, odbudowę relacji z nowym szefem resortu sportu Jakubem Rutnickim oraz sprawne przygotowanie reprezentacji do igrzysk w Los Angeles i Dakarze. Jak wyglądały kulisy wyboru Mariana Kmity, dlaczego pozostali wiceprezesi zrezygnowali ze startu i w jaki sposób PKOl zamierza odzyskać płynność finansową? O tym rozmawialiśmy z Adamem Konopką, wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz prezesem honorowym Polskiego Związku Szermierczego.

0:37 · Zmiana prezesu PKO 1

To magazyn jeszcze więcej sportu. Błażej Kulesza zapraszam. Najbliższy kwadrans poświęcimy sprawom Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W studiu Radia TOK FM jest Adam Konopka, wiceprezes Komitetu Olimpijskiego, wiceprezes też Polskiego Związku Szermierczego, prezes honorowy, tak też powinien nam chyba przedstawić. Tak, to prawda. Dzień dobry panu i dzień dobry państwu. Rzeczywiście jestem jedynym żyjącym wiceprezesem honorowym Polskiego Związku Szermierczego. Ta sytuacja się zmieni. Albo ubędzie, albo przybędzie. To nie jest stałe, to jest przejściowe. No dobrze. Dobrze się stało, że Marian Kmita był wczoraj jedynym kandydatem w tych wyborach. Wybory co prawda były demokratyczne, ale jeżeli jest jeden kandydat, to o tej demokracji w PKO-lu chyba nie najlepiej to świadczy.

2:12 · Motywacje do zmiany 3

Kto to powiedział? Ja. Dokładnie. Ale tak jak mówię, to jest troszkę tak, że z całą pewnością kompetencyjnie mam kompetencje, żeby to robić i na pewno będę pomagał. Panu Marianowi Kmicie. Natomiast też jest potrzebny człowiek, który, no ja będę mówił otwartym tekstem, no media rządzą sportem, media to sport, szermierka nie jest najbardziej medialnym sportem, my się ciągle tego uczymy, w związku z tym Marian Kmita wydaje się osobą najbardziej kompetentną, my jesteśmy wizerunkowo, już trudno określać to miejsce, jest kilka bardzo Jest kilka tych określeń, których nie chciałbym używać. Kiedyś Kordel Makuszyński użył, że tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę i pewnie jesteśmy w podobnej sytuacji.

Do tego ma gigantyczną wiedzę i to z kolei Radosław Rańczak, prezes Polskiego Związku Golfa zauważył, że tak każdy z nas, pozostałych kandydatów, ma wyjątkową wiedzę na temat swojej dyscypliny. Mamy punktową wiedzę, natomiast Marian Kmita ma jednak po 27, 30 latach tworzenia telewizji sportowej w Polsacie, a 27 latach chyba, czy 28, bycia dyrektorem, przepraszam, jeżeli tam nie mam precyzyjnych danych, no w zasadzie wszystkie pop sporty przeszły przez jego ręce. Zarządza bardzo dużą liczbą dziennikarzy, którzy mają unikatową wiedzę i to nas bije na głowę z całą pewnością. To kiedy pan poparł kandydaturę Mariana Kmity?

Bo nie wierzę, że to się wydarzyło dopiero wczoraj. Myślę, że te rozmowy trwały zdecydowanie wcześniej. No zdecydowanie wcześniej, tak? Ja... Już dawno. Już dawno, bo uważałem, że pan prezes Piesiewicz powinien przestać być prezesem tak szybko, jak to jest możliwe. Procedura była znana, że musi go zastąpić, musi pana Piesiewicza zastąpić jeden z wiceprezesów i z tego grona uważałem, że pan Marian Kmita jest osobą najbardziej kompetentną i najbardziej odpowiednią i tak uważam do dzisiaj. Nie chciał pan się zgłosić chociażby do tego, żeby nie był to tylko jeden kandydat? Wie pan, ja znam swoje ograniczenia. W Szermierce kiedyś Adam Krzesiński, znakomity florecista, medalista olimpijski, był uprzejmy kiedyś powiedzieć, że w Szermierce każdemu z nas się wydaje, że najlepszy i najmądrzejszy, tylko nie wszyscy to kontrolujemy.

4:07 · Relacje z ministrem sportu 1

Ja się staram kontrolować. No dobrze, PKOL teraz chce się odciąć od czasów prezesury Radosława Piesiewicza. Czy jest w ogóle na to możliwość, mając chociażby uwadze zdanie byłego ministra sportu Sławomira Nitrasa, który wybór Mariana Kmity skomentował w ten sposób. Jeśli to ma być uzdrowienie, to PKOL dalej pozostaje ciężko chorych. No trudno mi dyskutować z taką opinią. Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja się z nią nie zgadzam. To nie jest tak, że prezes Piesiewicz wymusił i przyszedł i znikąd. Prezes Piesiewicz został przez nas wybrany. Tylko, że potem ja już w kilku wywiadach powiedziałem, że oszczędnie gospodarował prawdą. Jak powiedział to kiedyś marszałek Dorn używając takiego bardzo atrakcyjnego porównania.

12:58 · Umowy sponsorskie i konflikty interesów 3

Ma to przełożenie na sportowców i czy aby czasem sam Pan Prezes Kmita do tego braku płynności się nie przyczynił? Na pewno na pierwsze pytanie brak płynności w Komitecie Olimpijskim. Wie Pan, to jest taka jakaś legenda o tym, że polski Komitet Olimpijski odpowiada za polski sport. Ona jest fajna, to się fajnie ogrywa. Tak naprawdę największym donatorem polskiego sportu, tak naprawdę najistotniejszym jest budżet państwa. Ministerstwo Sportu daje nam wszystkim pieniądze na przygotowania do najważniejszych imprez Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy i Igrzysk Olimpijskich. PKO ma taką wyjątkową kompetencję, bo jako jedyny ma prawo wysyłać te ekipy i to porozumienie musi być, bo ma to

Wyłączne prawo komunikowania się z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. No i tutaj się trzeba zachować bardzo racjonalnie. Ja sobie nie wyobrażam, że pan Marian Kmita nie spotka się z panem ministrem i że nie będzie zabiegał w krótkim czasie o takie spotkanie. Jestem pewien, że to się wydarzy. To już tytułem końca. Jak pan Kmita powinien rozegrać sprawę tej umowy sponsorskiej z Grupą Polsat? Ja też nie znam szczegółów, bo też byliśmy bardzo oszczędzani. Bo jest to trochę dziwne, bo zachodzi konflikt interesów. Wie pan, co wątpię. Nie wiem, czy zachodzi konflikt interesów, czy pan Kmita był dobry, dopóki przychodził. Grupa dawała pieniądze, a w momencie, kiedy zbuntowała się i powiedziała, że ktoś gra z nimi, nie fair, zablokował to i powiedział...

Ja nawet, wie pan co, ja też wpadłem w tą pułapkę, bo ja nie mam pojęcia, czy zablokował, bo nie wiem, czy ma takie wpływy, tak? No jednak Polkomtel to jest co innego niż Polsat Sport. Ja też nie zakładam, że rozmawiali na ten temat, ale nie wiem, czy taką moc sprawczą ma pan Marian Kmita. Nie potrafię tego przesądzić. No ale teraz, nie wiem, sprawa podobno trafiła do sądu. Czy tę sprawę wyjaśnił w jakiś sposób pan prezes? Ta sprawa nie trafiła do sądu. Oczywiście była zapowiedź, że pójdziemy ze sprawą do sądu. Wie pan, ja pamiętam jak rozmawiałem z władzami Polskiego Komitetu Olimpijskiego i powiedzieli, że zawarli nierozwiązywalne umowy sponsorskie. No i niech pan zobaczy. Jednak się dało. Adam Konopka, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, był gościem magazynu Jeszcze Więcej Sportu.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.