Flaki, czy książki? Co sprawiało, że taki Epstein złym człowiekiem był?
Jeffrey Epstein robi dzisiaj za symbol wszelkiego zła, a wszyscy którzy z nim wymienili choćby maila stali się wspólnikami. Ale modus operandi Epsteina nie różni się bardzo od tego, jak działają armie, gangi, korporacje, autokracje i rozmaite państewka. I gdyby nie zarzut pedofilii, który tak bardzo wszystkich oburzył - być może cała sprawa nigdy nie stałaby się przedmiotem tak ogromnego zainteresowania.
Tak. I to jest fascynujące właśnie w budowie naszego mózgu. To znaczy, weźmy takie najprostsze, znaczy najprostsze, weźmy takie uczucie jak obrzydzenie. No i rzeczywiście, obrzydzenie jest pierwotnie biologicznym układem, który ma nas uchronić przed spożyciem czegoś, co jest niezdrowe. Ogólnie rzeczy gorzkie. Ja teraz akurat piję gorzką kawę, ale ja wiem, że ona jest fajna. I mój organizm już wie, że ta gorzkość, która jest w tej kawie, jest okej. Natomiast genetycznie przez miliony lat organizmy wyhodowały specjalne receptory, czyli takie białeczka, które wykrywają różne substancje.
I teraz, jeżeli wykryjemy taką substancję, to mój organizm dokładnie dostaje informację, uważaj, wykryłem coś, co ty czujesz jako gorzkie. I ta substancja zabijała twoich przodków. Nie jedz jej. Jeżeli czujesz tą gorzkość, ma to być dla ciebie niesmaczne. Dlatego większość trucizn jest gorzka. Ludzie od przetrwania mówią, że jeżeli jesteś w lesie, nie wiesz, co masz zjeść. To pierwszy test, jaki zrób, to weź tą roślinkę, potrzyj o skórę, jeżeli nie ma podrażnienia, to spróbuj. Jak nie masz podrażnionej skóry, nie jest gorzka, to jest szansa, że się nie otrujesz, pewna. Bo ta pamięć genetyczna jest w nas. No i teraz to jest układ fizyczny, czyli cząsteczka np. kawy wchodzi w interakcję z moim białkiem, Idzie sobie neuronem do mózgu do odpowiedniego miejsca i mówi B, niedobre.
No i teraz mamy fantastyczny mechanizm odczucia obrzydzenia. Teraz mózg działa w ten sposób, ewolucyjnie, że skoro jest efektor, bardzo efektywny, to może podczepmy inny guzik pod to. Czyli w tym momencie to obrzydzenie możemy też wywołać nie tylko fizycznie za pomocą substancji chemicznych, zapach czy Czy chociażby smak gorzki, ale też i za pomocą widoku. Widzimy na przykład nieczystości, widzimy brud, widzimy ranę, która jest w jakiś sposób zakażona, bądź w ogóle krew, która jest takim wektorem zakaźnym. Większość ludzi czuje obrzydzenie. I to jest naturalny odruch, który nas chroni przed dokładnie kontaktem z czymś, co jest zagrażające. Przy czym tutaj nie mamy tego kontaktu, można powiedzieć, fizycznego.
I też są pewne badania, które pokazują, że dokładnie podobna struktura mózgowa, dokładnie tutaj chodzi o korę wyspy, która jest taką pierwszorzędową korą smakową w naszym mózgu, ona się też aktywizuje właśnie wtedy, kiedy odczuwamy ten niesmak moralny. Kiedy np. słyszymy o tego typu aferze i po prostu czujemy wręcz fizyczne obrzydzenie, Do tej osoby, do osób zaangażowanych. No i to daleko wykracza właśnie po tą taką, można powiedzieć, rozumowe potępienie, gdzie okej, rozumiem, że ta osoba zrobiła źle, nie jest to dobre, tylko to właśnie dotyka tych naszych głębokich emocji, biologicznych emocji. I w większości uczuć i naszych takich struktur opartych na emocjach, dokładnie ten mechanizm hierarchicznego uruchamiania
To skomplikujmy to sobie troszeczkę i zadajmy pytanie Tak zwanych psychopatów, którzy mają teoretycznie wszystko inaczej. To znaczy, wydawałoby się, że ich mózgi inaczej działają. Tak przynajmniej głoszą badania. Jak się pojawianie takich jednostek ma do grup, do kształtowania ewolucyjnego pewnych zachowań?
Tymczasem, właśnie jeżeli popatrzymy na tą zbiorowość jako pewną całość, no to czy ona jest... Kiedy powiedzieć, że to jest jakby element... Negatywny, zagrażający. No i teraz tutaj... Patologiczny właśnie. To znaczy tak, słowo patologię bym podzielił na takie dwie kategorie. Jedna to jest patologia biologiczna, to znaczy rzeczywiście mamy jakiś proces, który dzieje się w mózgu, który może spowodować patologiczne zachowanie. Jest taki słynny przypadek opisany w książce Mózg incognito Davida Eaglemana, Pewnego szacownego człowieka, który nagle zaczął gromadzić pornografię dziecięcą. No jeszcze na szczęście nikogo nie skrzywdził. Natomiast okazało się, że ma guz mózgu.
To jest to, co my uznajemy za naturalne. Ta ilość nagości, którą uznajemy za naturalną. I to się wiąże z tym takim uczeniem się naszego układu nerwowego, można powiedzieć, pewnej bazy. Czyli to jest trochę tak jak z rozpoznawaniem twarzy. Teraz mamy na szczęście czasy, gdzie mamy dużo współpracy między różnego rodzaju kulturami. No ale na przykład dla Polaka, który wychował się tutaj w Europie, rozpoznawanie twarzy na przykład w Chinach będzie dosyć dużym problemem. I teraz dlaczego? Dlatego, że układ rozpoznawania twarzy mamy wrodzony. Rodzimy się już z odpowiednim miejscem w mózgu, które wyszukuje oczy, nosa i ust. I nawet dzieci takie świeżuteńkie tam, nie wiem, parę godzin ledwo co oczy otworzyło, one będą kierowały swoją głowę właśnie w kierunku czegoś, co przypomina twarz.
Taka osoba, której nie znam, ona być może nie jest do końca pewna, nie wiemy czego się możemy spodziewać po niej, więc automatycznie baza naszych twarzy się tworzy w naszym dzieciństwie i nie uczymy się rozpoznawać na przykład właśnie rysów osób z Azji, ponieważ ta baza nie nauczyła się tego, co fantastycznie wyłapują karykaturzyści. Nasza baza łapie jakąś średnią twarz, A potem indywidualne osoby rozpoznajmy po pewnych charakterystycznych cechach. Karikaturzyści są fantastyczni, bo oni rysują dwie kreski i to są dokładnie te dwie kreski, które nasz mózg rozpoznaje, aha, to jest ten osobnik. I w momencie, kiedy nie mamy tej bazy nauczonej, no to mamy problem z rozpoznawaniem. I najprawdopodobniej dokładnie jakie same bazy mamy do pewnego rodzaju właśnie takich właśnie norm moralnych typu
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.