"Do tej pory nikt się immunitetu nie zrzekał. Do tej pory uciekali na Węgry"
Z Dominiką Długosz z "Newsweeka" podsumowujemy politycznie kończący się tydzień. Zaczynamy od startu Krzysztofa Stanowskiego w wyborach prezydenckich. Czy start Stanowskiego może "wywrócić stolik" i rozbić istniejący układ? Wracamy również do tematu zrzeczenia się immunitetu przez Mateusza Morawieckiego. Czy to sposób Jarosława Kaczyńskiego na unikanie trudnych tematów rozliczeń w czasie kampanii wyborczej. Komentujemy także doniesienia o zajmowanie przez Karola Nawrockiego apartamentu w Muzeum II Wojny Światowej. Odnosimy się także do powołania specjalnych zespołów przez Prokuraturę Krajową, która ma rozliczyć śledztwa z czasów Zbigniewa Ziobro. Ostatni temat, który poruszamy to 800+ dla dzieci z Ukrainy.
17.44 to ostatnia odsłona piątkowego wywiadu politycznego w TOK FM. W studiu pani redaktor Dominika Długosz z Newsweeka. Dobry wieczór. Witam serdecznie, witam państwa serdecznie. Zaczynamy podsumowanie i zaczniemy i zaraz skończymy podsumowanie tego tygodnia i umówmy się, tym razem odrzucamy... zewnętrzną politykę zagraniczną prezydenta Trumpa i premiera Tuska w parlamencie europejskim. To na pewno były istotne wydarzenia tego tygodnia. Porozmawiajmy o tym, co u nas przecież trwa. Kampania wyborcza, trwają rozliczenia, mamy sondaże, trwają dyskusje o polityce wewnątrz obozu władzy, od czego zaczynamy, co było najważniejsze. Poza Trumpem i Tuskiem. Wbrew pozorom ja uważam, że bardzo istotne dla naszej kampanii i dla naszych wyborów w maju jest zgłoszenie się Krzysztofa Stanowskiego do tego wyścigu.
To był punkt drugi na mojej liście, natomiast... A, punktem pierwszym było co? Właśnie punkt pierwszy, teraz się zastanawiam nad tym, że on chyba nie był najważniejszy, ale to było moje pytanie o Morawieckiego i jego dowód odwagi z zrzeczeniem się imionitetu. A nie, a tam dowód odwagi, oj tam, oj tam. Dobra, to dobra jest. Zaraz wróci do władzy i dlatego nie boi się, że swojego spotkania z prokuraturą, tak mówi. Więc Stanowski, od tego zaczęliśmy. Pan, który jest biznesmenem i twierdzi, że zajmuje się dziennikarstwem, ogłosił, że nie chce być prezydentem, ale chce wystartować w wyborach. Dlaczego mamy zajmować tym nasze słuchaczki i słuchacze? Nie, nawet jego kampanią wyborczą, tylko tym, co może spowodować takie postawienie sprawy i ta kandydatura. Dlatego, że obydwaj główni kandydaci w tej chwili już nie walczą o pierwszą turę, tylko walczą o drugą. To jest bardzo widoczne w ich kampaniach wyborczych.
W tym aspekcie trzeba rozważać start, czy zgłoszenie się do tego wyścigu Krzysztofa Stanowskiego, dlatego że Stanowski ma wyjątkowo duże możliwości mobilizacyjne. Może zmobilizować do pójścia do wyborów ludzi, którzy nie byli tam pięć lat temu, nie tylko dlatego, że byli za młodzi, ale również dlatego, że po prostu im się nie chciało. A Stanowski również tym, że mówi, ja wam chcę pokazać cyrk, ja wam chcę pokazać tą wielką ściemę, jaką jest polska polityka, przemawia do tego elektoratu zmiany, który co pięć lat chce kogoś, kto wywróci stoli, kto pokaże tym wszystkim gościom z polityki, kto rozbije układ. I może właśnie przekonać ludzi, którzy do tej pory nie brali udziału w wyborach.
Co to może oznaczać? To może oznaczać, że będzie dużym rezerwuarem głosów na drugą turę. Że ktoś się pojawi, kto nie pojawiał się w głosowaniach, a teraz... A teraz przyjdzie. I oczywiście w pierwszej turze to jest zła wiadomość dla Mencena, to jest trochę zła wiadomość dla Nawrockiego, ale w drugiej turze to może być bardzo zła wiadomość dla Trzaskowskiego. Dlatego, że no tak intuicyjnie, bo na razie nie mamy się na czym oprzeć zupełnie w sprawie elektoratu pana Stanowskiego, można wyczuć, że raczej on przemawia do bardziej konserwatywnych niż liberalnych wyborców, raczej do mężczyzn niż do kobiet. Tylko nie do końca, bo ja sobie też wyobrażam, że jest część wyborców, którzy to zrobią dla fabuły. Którzy pójdą, zagłosują na niego, żeby się coś działo.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.