Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Ani słowa o "segsie". Jak portale społecznościowe cenzurują nam świat

07.10.2026 ·35 min 34 s · 6 rozdziałów

A miało być tak pięknie. Pamiętacie początki portali społecznościowych? Miały ułatwiać komunikację, demokratyzować świat i dawać głos zwykłym ludziom. Tylko dlaczego, kiedy kobieta pisze o menstruacji, menopauzie, zdrowiu intymnym czy aborcji, algorytm nagle przestaje ją zauważać? I dlaczego zdjęcie kobiecego ciała tak często jest traktowane jak coś nieprzyzwoitego, nawet jeśli pokazuje zwykłe badanie lekarskie albo karmienie piersią?W najnowszym odcinku podcastu „Cała Waloch” dziennikarka Natalia Waloch zagląda pod maskę platform społecznościowych i sprawdza, jak Big Techy powielają stare, dobrze znane uprzedzenia. Skąd bierze się shadow ban? Dlaczego edukatorki seksualne, ginekolożki, artystki i twórczynie internetowe muszą mówić o „segsie”, „Lucy” i „Denisie”, żeby nie zniknąć z internetu? I czy sztuczna inteligencja, która miała chronić użytkowników, nie stała się przypadkiem cyfrową strażniczką patriarchatu?Nowe odcinki co środę na tokfm.pl, wysokieobcasy.pl i wszędzie tam, gdzie lubicie słuchać podcastów.

0:00 · Introdukcja i temat 4

Keks to to samo co seks. Jasne, że nie, choć w obu przypadkach może być słodko. Ale tylko jeśli mówimy o realu, bo w sieci jest bardzo, bardzo gorzko. Dziś będę mówiła o tym, że podejście big techów i platform społecznościowych do kobiet jest mniej więcej takie, jakie prezentuje Donald Trump. Czyli umówmy się, mało przyjazne i z niewielką dozą szacunku. I że w kwestii kobiecego ciała serwisy technologicznych gigantów nie wyszły poza mentalność prowincjonalnego klechy. Jeśli myślałyście, że sociale to szansa na równość, demokratyzację i cywilizowanie społeczeństw, to niestety będę dzisiaj rozłupywała tę wizję w drobny mak. Nazywam się Natalia Waloch, jestem dziennikarką Wysokich Obcasów, a to jest podcast Cała Waloch. Nowe odcinki co środę na tok.fm.pl, wysokieobcasy.pl i wszędzie tam, gdzie lubicie słuchać podcastów.

Jeśli czasem zastanawiacie się, dlaczego w rolkach i postach na Facebooku czy Instagramie autorki piszą seggs zamiast seks, wykropkowują słowo cipka, a w słowie aborcja wstawiają zero zamiast o, dlaczego popularna ginekolożka mówi o łechtaczce Lucy albo Łucja, o orgazmie o, a penis to u niej Denis, to ten odcinek jest bardzo dla Was i wszystko stanie się jasne. Otóż ta mikro-autocenzura jest sposobem, żeby przechytrzyć platformy, które łagodnie mówiąc nie przepadają za kobietami. Ale jak to mówią klasycy do ad remu, czyli trochę historii na początek.

Czym są dzisiaj platformy społecznościowe? Po raz kolejny zwracam uwagę, słuchajcie, nie media społecznościowe. Media to jest Guardian, TOK FM, Wyborcza, Le Monde, Facebook, Instagram, to nie są media, to są platformy, a i z członem społecznościowe mam problem, bo głównie tam społeczność polega na tym, że się kotłuje i wyżyna. Wiemy, że one są dzisiaj rozsadnikiem dezinformacji, polem strasznej politycznej walki, glebą dla hejtu, na której rośnie on tak dobrze jak nigdzie indziej. No po prostu wiecie, jak podlane godnojówką. Jeśli idzie o sprawy kobiet, to też byliśmy optymistami, bo prawdą jest, o tym mówiłam w odcinku o pieniądzach, że dzięki socialom własne pieniądze ma najwięcej kobiet w historii, bo mówimy o tych małych biznesach, o rynkodziele, usługach, sprzedaży, kulinariach, poradnictwie.

No rzeczywiście tutaj rozkręcenie biznesu stało się dużo prostsze. Też dzięki socialom no powyrastały różne lokalne i nie tylko lokalne liderki. To się wszystko zgadza i to są te dobre strony sociali, o których możemy powiedzieć, że nam kobietom i w ogóle społeczeństwom, demokracjom pomagają. Ale ja będę dzisiaj podróżowała w mroczną stronę, niestety. I uważam, że największym grzechem big techów jest to, że po prostu dokładnie tak jak w realnym świecie, kobiety na platformach społecznościowych i w internecie w ogóle Po prostu gorzej. I to nie jest kwestia naszej jakiejś nieudolności, ale zwykła systemowa dyskryminacja, którą świetnie znamy z prawdziwego życia. Jeśli macie teraz przy sobie telefony, a oczywiście, że macie, albo siedzicie przy komputerach, to wpiszcie w wyszukiwarkę słowo uczeń i zróbcie tam, kliknijcie w opcję grafik.

5:12 · Historia i oczekiwania 2

I efektem tego badania był raport, I dane były szokujące, bo się okazało, że 95% twórców w UK zajmujących się zdrowiem kobiet zgłosiło cenzurę w serwisach społecznościowych. Słuchajcie, 95%, czyli 95 firm twórców influencerów na setkę. W 2005 roku mieliśmy też raport Center for Intimacy Justice i to jest gruba sprawa, bo ta organizacja przebadała 159 firm, NGO-sów, twórców ze 180 krajów i tam pod lupę wzięto metę, Instagrama, Samego TikToka, Google, Amazona jako platforma handlową, bo o tym też będzie. I jeśli chodzi o tematy, to prześwietlano takie zagadnienia jak menstruacja, menopauza, endometrioza, wulwa, zdrowie seksualne, aborcja, rak piersi i produkty związane ze zdrowiem intymnym, czyli np. płyny do higieny intymne albo podpaski.

Tak? A tutaj jak opowiesz o podpasce albo o ubóstwie menstruacyjnym, no to niestety jesteś zbanowana. Co więcej, słuchajcie, bo jak to wam nie dość, to idziemy dalej. Sociale cenzurują też treści stricte artystyczne. Mamy tutaj świeże badanie, bo ono jest z tego roku, zrobione przez Feminist Media Studies. I tutaj autorki przeprowadziły 15 pogłębionych wywiadów z brytyjskimi artystkami, których prace dotyczą, no wiadomo, kobiecego ciała, ciało pozytywności, self-love, seksizm, kobieca seksualność i tak dalej, i tak dalej. No, życie kobiety, tak? I wszystkie, absolutnie wszystkie te twórczynie miały problem z platformami, które zarówno usuwały bezwzględnie ich treści jako niezgodne z regulaminem, albo właśnie ograniczały widoczność.

10:03 · Analiza algorytmów 1

No chodziło o to, żeby brutalne porno czy ofiary wojen, ataków jakichś wychwycić zanim zobaczymy je my albo co gorsza nastolatek, nastolatka, dziecko, które no niestety też mają dostęp do platformy. Czyli jakby założenie było całkiem okej. Teoretycznie to też miało ograniczać wszelkie treści rasistowskie i w ogóle ziejące nienawiścią na tle religijnym, etnicznym i tak dalej, i tak dalej. No idea była piękna. No tylko, że póki co to sztuczna inteligencja jaką mamy, ona się opiera na liczeniu maszynowym, czyli algorytmy, komputery uczą się na podstawie danych, a te dane to jest to co już istnieje, czyli to co my jako ludzkość wytworzyliśmy. No i dochodzimy do sedna, bo ludzkość wytworzyła oczywiście całą masę arcydzieł, teorii naukowych, które ratują nam życie.

24:17 · Konsekwencje cenzury 3

Ale pozytywnym skutkiem tych wydarzeń ostatnich w Wielkiej Brytanii jest to, że tamto się przelało. Bo firm, które tracą, zrobiło się za dużo, nacisk zrobił się bardzo silny i w Wielkiej Brytanii zwołano okrągły stół, przy którym usiedli ci szefowie naprawdę zrobionych w bambuko i naciągniętych na hajs marek. Siedli naukowcy, którzy się zdrowiem kobiet i seksualnością zajmują. No i byli zaproszeni twórcy treści internetowych, ale z zaproszonych platform pojawili się tylko przedstawiciele TikToka, bo TikTok ma taką bardzo mocną szkołę, że chodzi wszędzie, żeby się pokazywać, że jest taki przyjazny i wszędzie mówi tak, tak, trzeba chronić dzieci, tak, trzeba walczyć z hejtem, potem robi głównie spoje, ale chodzi.

Natomiast cała reszta w ogóle nie przyszła. No tylko, że to niewiele da, czy przyjdą, czy nie przyjdą i czy się tym zajmą, bo teraz wygląda na to, że politycy się nimi zajmą. I ta sprawa już była dyskutowana w parlamencie brytyjskim, ale będzie miała dalszy ciąg, dlatego że firma Hertility, o której wspominałam, we współpracy z organizacjami jak Sense Hership i The Case for Her, one wniosły skargę do Komisji Europejskiej. Po prostu wykazują, że platformy nie przestrzegają europejskiej ustawy o przepisach cyfrowych, więc jest bardzo możliwe, że to za moment będzie się obijało o bardzo wysokie szczeble unijne i fantastycznie kibicuję i trzymam kciuki za to, żeby Big Tech mocno pogonić.

On dobrze wie, do kogo się adresuje. Adresuje się do sfrustrowanych młodych mężczyzn, którzy uważają, że wiedzie im się w życiu źle, bo baby se wzięły za dużo. Ciśnienie populistów na to, żeby kobiety zapędzić do zagrody, do schowka na szczopki, ono jest bardzo silne. I big techy będą trzymały z silniejszymi. I jeśli silniejsi będą populiści, to będą trzymały z populistami. A że w Stanach jest Trump, a big techy są amerykańskie, poza Tik Tokiem, no to mamy to, co mamy. I nie należy mieć dłudzeń. Znalazłam też wypowiedź Fatmy Ibrahim. Ona jest dyrektorką takiej platformy Sex Talk Arabic. To jest brytyjska platforma, ale oferująca treści w języku arabskim na temat zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, więc możecie sobie wyobrazić, jaką to ma społeczną wagę, tego rodzaju serwis.

30:31 · Rozwój sytuacji 1

I ona powiedziała, że w ostatnim roku jej organizacja co tydzień otrzymywała od Mety wiadomości Że jej strona nie przestrzega zasad, łamie regulamin i nie będzie polecana użytkownikom ze względu na posty związane z seksualnością i zdrowiem seksualnym. I na przykład był opublikowany w Guardianie obrazek, za który Platforma dostała bana. Słuchajcie, to był taki rysunek. Rysunek wykonany nie, że zdjęcie, nie rysunek realistyczny, tylko taki totalny jak rysunek prasowy. On pokazał nagą parę od tyłu i na wysokości ich pośladków oni mieli te pupy zasłonięte serduszkiem. W ogóle, słuchajcie, takie hardkorowe porno, że mała głowa, no po prostu od razu zbanować.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.