Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

400 stron aktu oskarżenia. Raport komisji śledczej ds. wyborów kopertowych

25.07.2024 ·15 min 51 s · 5 rozdziałów

Z Dariuszem Jońskim (KO), posłem do Parlamentu Europejskiego i byłym przewodniczącym sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, omawiamy projekt raportu końcowy z prac komisji śledczej, którą do czerwca kierował. Jest to pierwsza z trzech komisji śledczych, która zakończyła swoją pracę i przedstawiła wyniki swoich ustaleń. Pytamy kto ponosi odpowiedzialność za nieudane wybory korespondencyjne i co może tym osobom grozić. Czy to jedynie odpowiedzialność polityczny czy również karna? "To może być pierwszy premier, wobec którego prokuratura wystąpi o uchylenie immunitetu, żeby postawić zarzuty" - stwierdza nasz gość, pytamy o rolę Mateusza Morawieckiego.

1:58 · Raport Komisji Śledczej 2

I też jest taki fragment raportu. W którym państwo mówią o nieobecności Mateusza Morawieckiego, o tym mówią też świadkowie, albo o jego służebnej roli wobec decyzji, które podejmował Jarosław Kaczyński, a jednocześnie jest to jedna z tych osób, wobec których będą państwo kierować zawiadomienia do prokuratury. Tak, w ogóle to będzie pierwszy premier, to może być pierwszy premier, wobec którego prokuratura wystąpi o uchylenie imunitetu, aby postawić zarzut. A już pan to wie? Jest to wysoce prawdopodobne, nie tylko z uwagi na tą pracę, którą my wykonaliśmy, ale również w międzyczasie. Były dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego wobec byłego ministra cyfryzacji i wobec również Mateusza Morawieckiego. Ale pamiętajmy, że to śledczy składają takie wnioski o uchylenie imunitetu. I musimy poczekać na pracę prokuratury.

Państwo składają zawiadomienie. Absolutnie. Natomiast pokazuje tylko, że nie tylko my udowadniamy w raporcie, że doszło do złamania prawa, bo nie miał premier prawa Odbierać kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej i przerzucać na Pocztę Polską, ale również Naczelny Sąd Administracyjny podjął w tej sprawie już decyzję ostateczną, a więc już nie ma możliwości odwołania. Krótko mówiąc, mamy podstawy, aby twierdzić, że jest bardzo wysokie prawdopodobne, że zarówno Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki oraz inni politycy, wysocy politycy rangą PiSu, odpowiedzą za No właśnie za co? To zacytujmy w przypadku Mateusza Morawieckiego, bo to jest interesujące, że przekroczył uprawnienia poprzez.

5:42 · Decyzje i motywacje 2

No, dwie decyzje administracyjne zlecające przygotowanie i przeprowadzenie wyborów w Poczcie Polskiej. Otóż Mateusz Morawiecki miał na stole trzy opinie prawne, które pochodziły z Biura Prawnego, Kancelarii i Prezesa Rady Ministrów. Każda z nich Odpowiedzialności karnej, majątkowej i konstytucyjnej. Każdy polityk, tym bardziej premier, jeśli ma takie opinie prawne, powinien wiedzieć, a na pewno powinno mu się zapalić światło ostrzegawcze, że nie powinien takich rzeczy podpisywać. Czy premier faktycznie wiedział? Bo mamy kolejną osobę, Michała Dworczyka. I państwo z kolei Michałowi Dworczykowi zarzucają, że wprowadził w błąd premiera co do tego, że przedstawione mu projekty decyzji zostały doprowadzone do stanu zgodnego z prawem. I że wprowadził w błąd premiera co do tego, że żadna z opinii prawnych nie ocenia negatywnych możliwości wydania decyzji.

Czyli z jednej strony mówią państwo, premier Mateusz Morawiecki miał na stole opinie prawne, które negatywnie wypowiadały się o tym, że on takie decyzje może podpisać, a z drugiej strony zarzucają państwo Michałowi Dworczykowi, że to on wprowadzał w błąd Morawieckiego i jak rozumiem przed Morawieckim ukrywał te negatywne opinie. Co więcej, tam rozmierzność polegała na tym, że pan Dworczyk według zeznań Morawieckiego miał dalej koordynować wykonanie tych decyzji. Bo to, że podpisał Morawiecki, to jest jedno. Ale to jest logiczna sprzeczność. Jak to wytłumaczymy? Nie, nie ma sprzeczności. Albo Michał Dworczyk oszukiwał Morawieckiego, albo Morawiecki wiedział, nie? Morawiecki miał opinie prawne. Wie pani, wiedział doskonale, że nie ma podstawy prawnej, na podstawie której może podpisać taką decyzję.

9:10 · Łamanie prawa i kwestie finansowe 4

Lockdown. Lockdown, nawet parki zamykał i lasy, chociaż wiele osób to krytykowało, no ale to był taki czas. Oni naprawdę nie myśleli o życiu i zdrowiu. Z jednej strony wchodził 14 kwietnia 2020 roku handlarz bronią i robił interesy na respiratorach. Tego samego dnia przylatywał wielki Antonow z lewym sprzętem, wcześniej instruktor narciarstwa, a dodatkowo polityczni myśleli jak to zrobić, żeby prezydent Andrzej Duda był po raz kolejny wybrany. No i Mateusz Morawiecki przed komisją 22 maja mówił tak. W pełni bezpieczne nic wtedy nie było, ponieważ każdy kontakt między człowiekiem a człowiekiem powodował ryzyko. Tak się bronił. Jeśli były zamykane lasy, parki i siedzieliśmy w domach, to dlaczego nie wprowadzili stanu nadzwyczajnego? To znaczy, co musi się wydarzyć, żeby taki stan wprowadzić? No nie chcemy go wprowadzić, żeby nie odsuwać wyborów.

Też tak. Był prezes, który powiedział, że nie da się tego wykonać. To kazali mu złożyć rezygnację. No to powołali takiego, który się nie znał, ale powiedział, że zrobi. Oczywiście nie zrobił, ale wydano pieniądze. To samo jeśli chodzi o Państwa wytwórnię papierów wartościowych. Ci mieli wydrukować karty. Okazało się ostatecznie, że oni zlecili w ogóle druk. Tam nie było żadnych umów, jak powiedział pan Sasin, ale również pan Kamiński, że tak na dobrą sprawę mieli zastrzeżenie do decyzji, którą podpisał Morawiecki i że tak de facto za tym wszystkim stoi Morawiecki. A Morawiecki powiedział, że nie tylko on, ale również decyzje polityczne podejmowane na Nowogrodzkie. Chociaż mówił o posiedzeniu kierownictwa, nie wskazywał palcem na Jarosława Kaczyńskiego. To każdy wie, zresztą on tam się pomylił co do piętra, powiedział, że na drugim piętrze to kierownictwo się odbywało.

Jarosław Kaczyński prostował go później na naszej komisji, że na drugim się nie odbywają, tylko na pierwszym, więc doskonale wiedział, na którym się odbywają, kiedy i kto brał udział w tak ważnej sprawie. Jarosław Kaczyński pod przysięgą powiedział zresztą, że to on podjął decyzję. Tak, chociaż, jak powiedział wicepremier Gowin, zarówno wicepremier Gowin, jak i minister Szumowski, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji pandemicznej, ale również Morawiecki, byli przeciwni na początku tego, żeby przejść do wyborów. I część polityków generalnie PiSu była przeciwna tym wyborom. Natomiast Gowin ostał się przy swojej opinii, natomiast pan Szumowski i pan Morawiecki zmienili.

Bo nie mieli wyjścia. Moim zdaniem Morawiecki był wtedy też za słaby politycznie, wykonywał decyzje i dlatego też był premierem, bo wykonywał decyzje Jarosława Kaczyńskiego w tej i w każdej innej sprawie. To jeszcze wrócę do Jarosława Kaczyńskiego, tego sprawstwa kierowniczego, bo przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości prezes Kaczyński, jak wiemy, tylko przez Jakiś czas pełnił funkcję publiczną wicepremiera dwukrotnie, a tak to pozostawał po prostu liderem ugrupowania rządzącego. I wracam do mojego pytania, czy da się to udowodnić. Państwo piszą o tym sprawstwie kierowniczym, że kierowanie takie polega na faktycznym panowaniu nad przebiegiem oraz realizacją Znamion czynu zabronionego przez bezpośredniego wykonawcę nie ma powodów, aby odmówić statusu sprawcy kierowniczego osobie, która poweźmie zamysł realizacji akcji przestępczej, wyznaczy listę celów ataku, przygotuje plan działania, poszuka wykonawców poszczególnych ról i tak dalej.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.