Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

400 stron aktu oskarżenia. Raport komisji śledczej ds. wyborów kopertowych

25.07.2024 ·15 min 51 s · 5 rozdziałów

Z Dariuszem Jońskim (KO), posłem do Parlamentu Europejskiego i byłym przewodniczącym sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, omawiamy projekt raportu końcowy z prac komisji śledczej, którą do czerwca kierował. Jest to pierwsza z trzech komisji śledczych, która zakończyła swoją pracę i przedstawiła wyniki swoich ustaleń. Pytamy kto ponosi odpowiedzialność za nieudane wybory korespondencyjne i co może tym osobom grozić. Czy to jedynie odpowiedzialność polityczny czy również karna? "To może być pierwszy premier, wobec którego prokuratura wystąpi o uchylenie immunitetu, żeby postawić zarzuty" - stwierdza nasz gość, pytamy o rolę Mateusza Morawieckiego.

0:00 · Wprowadzenie i wywiad z Dariuszem Jońskim 2

Mój Państwa pierwszy gość to Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego, były przewodniczący Sejmowej Komisji Śledczej ds. wyborów korespondencyjnych. Dzień dobry Panie pośle. Dzień dobry Pani redaktor, witam Państwa. A na posiedzeniu Sejmowej Komisji Śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, zwanych też kopertowymi, gdyż miały być organizowane przez Pocztę, Polską trwa czytanie konkluzji raportu końcowego komisji i o tym raporcie też będziemy my teraz właśnie rozmawiać. To może zacznę od takiego zeznania świadka Michała Wypija, które zostało złożone przed komisją 19 stycznia tego roku, który w odpowiedzi na pytanie, czyja personalna decyzja długiego wiedzy decydowała o tym, że wybory się już nie odbędą, to odpowiedział, że tak naprawdę decydował Jarosław Kaczyński.

I państwo w tym raporcie, w jego konkluzjach, sugerują, że nie tylko Jarosław Kaczyński decydował o tym, że wybory ostatecznie kopertowe się nie odbędą, ale także, że to on decydował o tym, że cała ta procedura przygotowania tychże wyborów kopertowych została uruchomiona. I w związku z tym zarzucają państwo prezesowi Prawa i Sprawiedliwości sprawstwo kierownicze. Czy to jest do udowodnienia przed sądem? Tak, w moim przekonaniu tak, dlatego ten raport 400 stron, duży rozdział poświęcony Jarosławowi Kaczyńskiemu. O tym, że Jarosław Kaczyński podejmował z tylnego siedzenia różne decyzje, o tym się mówiło, ale nikt jeszcze nie zebrał dowodów, no i też zeznać pod przysięgą. A tutaj w tym przypadku było tak, że zadzwonił rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, pan Bielan, do Jarosława Kaczyńskiego wieczorem 30 marca i namówił Jarosława Kaczyńskiego po tym, jak marszałek Kidawa-Błońska, która kandydowała na urząd prezydenta, zawiesiła z uwagi na pandemię, życie, zdrowie.

1:58 · Raport Komisji Śledczej 4

To było dla niej ważniejsze. Oni wpadli na pomysł, że mimo to trzeba iść na te wybory, bo wtedy nie ma konkurencji i Andrzej Duda wygra w pierwszej turze. Państwowa Komisja Wyborcza by tego nie zorganizowała, więc wpadli na pomysł, że zrobią to przez Pocztę Polską. Kiedy prezes Poczty Polskiej przyszedł i powiedział, że tego nie zrobią, to kazali mu złożyć rezygnację. Znaleźli takiego, który powiedział, że się da. Oczywiście się tego nie dało. Ostatecznie wyrzucono, bo to 76 milionów złotych. I ostatecznie tzw. porozumienie dwóch Jarosławów, czyli Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, bo porozumienie, część posłów porozumienia była przeciwna wyborom kopertowym, się postawiło i po prostu Jarosław Kaczyński musiał pójść na pewien kompromis. Ale nie tylko dlatego. Komisja udowodniła również, że nie starczyłoby czasu na druk kart wyborczych.

Że po prostu nie wszyscy by dostali. Poza tym brakowało też skrzynek pocztowych. To już pomijam, że 4 miliony ludzi by w ogóle nie dostało karty o głosowanie, ale okazuje się, że ostatnie pakiety miały być drukowane ósmego. No to gdzie dostarczyć do ludzi do każdej skrzynki do dziesiątego? To byłoby absolutnie niemożliwe. Zresztą druga tura była w ogóle nieplanowana. Tak, ale to ogłoszenie Jarosława Kaczyńskiego Że nie będzie wyborów. No przecież nikt mu takich kompetencji nie dał. No nie może być tak, że polityk sobie decyduje, że nie Państwowa Komisja Wyborcza, tylko na przykład firma taksówkarska, czy Poczta Polska organizuje, albo wychodzi i mówi, nie proszę Państwa, podjęliśmy decyzję, że wyborów nie będzie. Że jednak nie. I to wszystko opisuje taki punkt raportu rola prezesa PiSu Jarosława Kaczyńskiego w procesie decyzyjnym. Mamy też wypowiedź na przykład Jarosława Gowina. Oczywiście sprzed komisji 9 stycznia decyzje dotyczące wyborów kopertowych zapadały raczej na Nowogrodzkiej niż przy Alejach Ujazdowskich.

I też jest taki fragment raportu. W którym państwo mówią o nieobecności Mateusza Morawieckiego, o tym mówią też świadkowie, albo o jego służebnej roli wobec decyzji, które podejmował Jarosław Kaczyński, a jednocześnie jest to jedna z tych osób, wobec których będą państwo kierować zawiadomienia do prokuratury. Tak, w ogóle to będzie pierwszy premier, to może być pierwszy premier, wobec którego prokuratura wystąpi o uchylenie imunitetu, aby postawić zarzut. A już pan to wie? Jest to wysoce prawdopodobne, nie tylko z uwagi na tą pracę, którą my wykonaliśmy, ale również w międzyczasie. Były dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego wobec byłego ministra cyfryzacji i wobec również Mateusza Morawieckiego. Ale pamiętajmy, że to śledczy składają takie wnioski o uchylenie imunitetu. I musimy poczekać na pracę prokuratury.

Państwo składają zawiadomienie. Absolutnie. Natomiast pokazuje tylko, że nie tylko my udowadniamy w raporcie, że doszło do złamania prawa, bo nie miał premier prawa Odbierać kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej i przerzucać na Pocztę Polską, ale również Naczelny Sąd Administracyjny podjął w tej sprawie już decyzję ostateczną, a więc już nie ma możliwości odwołania. Krótko mówiąc, mamy podstawy, aby twierdzić, że jest bardzo wysokie prawdopodobne, że zarówno Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki oraz inni politycy, wysocy politycy rangą PiSu, odpowiedzą za No właśnie za co? To zacytujmy w przypadku Mateusza Morawieckiego, bo to jest interesujące, że przekroczył uprawnienia poprzez.

5:42 · Decyzje i motywacje 1

Odbieranie kompetencji czołowym urzędnikom w państwie, bo jednak pan Kaczyński nie dostał żadnych kompetencji dodatkowych do tego, żeby ogłaszać, że te wybory się nie odbędą. Nie możemy tak zostawić. Oni chcieli po prostu nam ukraść te wybory. O motywacjach i intencjach oczywiście też jest sporo w tym raporcie. Państwo piszą, że, o czym oczywiście wiemy i pamiętamy, że obawiano się w obozie Prawa i Sprawiedliwości, że przesunięcie tych wyborów w czasie zmniejszy szanse wyborcze Andrzeja Dudy, że nastroje społeczne w pandemii będą się pogarszać wraz z upływem czasu i to przełoży się oczywiście na spadek poparcia dla urzędującego wówczas prezydenta albo zmniejszy jego szanse na wygraną w wyborach. No tak, wie pani, to był kwiecień 2020, tak dla przypomnienia tylko.

9:10 · Łamanie prawa i kwestie finansowe 4

No bo jeszcze wymienimy tych polityków. Ależ Bietawitek oczywiście marszałek Sejmu. Jacek Sasin, czyli minister aktywów państwowych. Mamy do czynienia z premierem. Wicepremierem Sasinem. Marszałek Witek. Prezesem Kaczyńskim. Ministrem Kamińskim. Byłym ministrem cyfryzacji panem Zagórskim. Mamy do czynienia również z szefem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Czyli Jan Nowak. Tak, Jan Nowak, który w ogóle nie zareagował. To była taka historia, Kierownictwo Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych ówczesne także.

Też tak. Był prezes, który powiedział, że nie da się tego wykonać. To kazali mu złożyć rezygnację. No to powołali takiego, który się nie znał, ale powiedział, że zrobi. Oczywiście nie zrobił, ale wydano pieniądze. To samo jeśli chodzi o Państwa wytwórnię papierów wartościowych. Ci mieli wydrukować karty. Okazało się ostatecznie, że oni zlecili w ogóle druk. Tam nie było żadnych umów, jak powiedział pan Sasin, ale również pan Kamiński, że tak na dobrą sprawę mieli zastrzeżenie do decyzji, którą podpisał Morawiecki i że tak de facto za tym wszystkim stoi Morawiecki. A Morawiecki powiedział, że nie tylko on, ale również decyzje polityczne podejmowane na Nowogrodzkie. Chociaż mówił o posiedzeniu kierownictwa, nie wskazywał palcem na Jarosława Kaczyńskiego. To każdy wie, zresztą on tam się pomylił co do piętra, powiedział, że na drugim piętrze to kierownictwo się odbywało.

Jarosław Kaczyński prostował go później na naszej komisji, że na drugim się nie odbywają, tylko na pierwszym, więc doskonale wiedział, na którym się odbywają, kiedy i kto brał udział w tak ważnej sprawie. Jarosław Kaczyński pod przysięgą powiedział zresztą, że to on podjął decyzję. Tak, chociaż, jak powiedział wicepremier Gowin, zarówno wicepremier Gowin, jak i minister Szumowski, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji pandemicznej, ale również Morawiecki, byli przeciwni na początku tego, żeby przejść do wyborów. I część polityków generalnie PiSu była przeciwna tym wyborom. Natomiast Gowin ostał się przy swojej opinii, natomiast pan Szumowski i pan Morawiecki zmienili.

Bo nie mieli wyjścia. Moim zdaniem Morawiecki był wtedy też za słaby politycznie, wykonywał decyzje i dlatego też był premierem, bo wykonywał decyzje Jarosława Kaczyńskiego w tej i w każdej innej sprawie. To jeszcze wrócę do Jarosława Kaczyńskiego, tego sprawstwa kierowniczego, bo przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości prezes Kaczyński, jak wiemy, tylko przez Jakiś czas pełnił funkcję publiczną wicepremiera dwukrotnie, a tak to pozostawał po prostu liderem ugrupowania rządzącego. I wracam do mojego pytania, czy da się to udowodnić. Państwo piszą o tym sprawstwie kierowniczym, że kierowanie takie polega na faktycznym panowaniu nad przebiegiem oraz realizacją Znamion czynu zabronionego przez bezpośredniego wykonawcę nie ma powodów, aby odmówić statusu sprawcy kierowniczego osobie, która poweźmie zamysł realizacji akcji przestępczej, wyznaczy listę celów ataku, przygotuje plan działania, poszuka wykonawców poszczególnych ról i tak dalej.

13:57 · Zakończenie wywiadu 2

Dekładnie to jest ten scenariusz. Podejmuje z tyłu decyzję i nakłania, a tutaj nakłaniał premiera do podjęcia takiej, a nie innej decyzji. Art. 18 Kodeksu Karnego. Sprawcą czynu karalnego jest ten, kto wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie poleca jej wykonanie takiego czynu. Tak, chociaż my też wskazujemy artykuł 231 i 165. No 231 to tam wszystko można wsadzić. Przekroczenie uprawnień i nie dopełnienie obowiązków. No właśnie, przekroczenie uprawnień. A jakie miał uprawnienia pan Jarosław Kaczyński, ogłaszając, że wyborów nie będzie? Pamiętajmy, że w ślad za tym Państwowa Komisja Wyborcza zastanawiała się, co zrobić. I podjęła też ciekawą decyzję, bo podjęła decyzję, że wybory się nie mogą odbyć, bo nie ma kandydatów. Kandydaci byli. Tam też złamano tak de facto prawo, bo napisano, że wybory się nie odpędzą, bo nie ma kandydatów.

Po tym oświadczeniu pana Kaczyńskiego i Gowina. Więc wszelkie możliwe błędy, łamanie prawa i niegospodarność mamy w jednym miejscu w ciągu tych trzydziestu paru dni. Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego i były przewodniczący Sejmowej Komisji Śledczej ds. wyborów korespondencyjnych. Dziękuję za rozmowę. Bardzo dziękuję. A państwa zapraszam na informacje.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.