56 | PUCHAR TYSIĄCA WYELIMINOWANYCH DRUŻYN
HAŁDA UBRANIOWA 👉 www.tetrycy.com.pl/sklepSPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
Tytuł jest Takiego kryzysu sędziowskiego nie było od czasów I ja się generalnie to pod tym podpisał po prostu, bo nie ma praktycznie tygodnia, nie ma kolejki, żeby na szczeblach Ekstraklasy, pierwszej ligi, drugiej ligi i pewnie też trzeciej ligi, tego aż tak dokładnie nie śledzę, Nie było ludzi, którzy pokazują wideo i mówią, co to kurwa jest. I wcześniej było tak, że narzekaliśmy, no bo aaa, bo ręka na 3.15, a od 3.14 jest. Albo narzekaliśmy, że no tak, bo to była sytuacja 30.70, a VAR interweniuje dopiero od 29.71. No i to były takie dyskusje, że odcienie szarości. Ale teraz coraz częściej jest tak, że patrzy chłop, taki jak ja, patrzy sędzia, któryś dowolny, który akurat nie sędziuje, patrzą kibice, patrzą zawodnicy jednej, drugiej, trenerzy, wszyscy widzą faul, a sędzia z Wisły mówi...
Nie, nie. Bardzo mi się podobał ten cios z karata. Więcej wam powiem. Jakbym miał VAR, to bym powiedział VAR-owi, żeby VAR-ował i się zajął pilnowaniem swojego wehikułu, a nie tym, czy mi tutaj faul podyktować, czy nie. Coś niebywałego, jak liczba błędów, to okej, to jest jakby jedna sprawa i ja to akceptuję, ale jakość tych błędów, że one się powoli robią takie, że zastanawiasz się, jak możliwe jest ocenienie tej sytuacji w taki sposób, że jakie tu procesy, myślę, zaszły, czy sędzia, nie wiem, nie widział, nie wiem, nie chciał, Albo Asia 365. No naprawdę, naprawdę skieramy, spadamy do tego myślenia, bo to jest kluczowe, bo błędy zawsze będą sędziów.
Tylko ja już się przyzwyczaiłem, a może się po prostu, wiesz, rozpuściło mnie to, że problemem były, nie wiem, karne ery VAR, że najmniejszy kontakt, że właśnie to jak VAR, okej, dzięki temu, uff, nie będzie już problemów ze spalonymi. No bo tak to nie jest, żeby kamery na zatrzymanym screenie, żeby linii nie wyrysować dobrze. To już nie wróci. Tak mówiliśmy. No ale karne rywar, ale właśnie jakieś takie rzeczy puszczone w slow motion, to były problemy, o których rozmawialiśmy. Teraz rozmawiamy o rzeczach, o których moglibyśmy rozmawiać w 93. O tej jakości błędów. To nie jest tak, że co weekend są błędy, bo co weekend są błędy i będą błędy. Teraz co weekend jest skandal. Jest skandal. Brak tej bramki w meczu Motor Legia Jest skandalem.
Rzutu karnego. I to są dwie sytuacje, które dzieli kilkadziesiąt sekund. Mati Michniewicz tak napisał, więc mówię, że o zobacz tutaj. Zdejmuje piłkarzowi arki, buta gość. Sędzia Sebastian Krasny wtedy robi tak. Nie ma kontaktu z VAR-em, ale ma słuchawkę. Płaczcie mnie z Watykanem, mamy tutaj cud. Chciałbym rozpocząć przewód beatyfikacyjny, bo doszło do cudownego zdjęcia buta bez kontaktu. Proszę przysłać tutaj nuncjusza aposurskiego, żeby rozstrzygnął, czy cud może być zaliczony. No tak było, tak było. No niesamowite. I dwa razy jest skrzywdzona Arka Gdynia w tym meczu, dwa razy nie ma rzutów karnych, a już wcześniej arkowcy narzekali, że jej mecze są sędziowane średnio. No i zaczynasz się zastanawiać, kurde, o co tu chodzi właściwie?
Że tam jest na przykład ten czubak tu trzymany gdzieś, ale... A bo najpierw lekko oparł się barkiem w pierwszej strefie, a poza tym bramkarz nie możesz najmniejszego kontaktu z jego bebzonem zrobić, to... Nie, po prostu jest zło. Za dużo zjadł, dieta, nie z tych owoców, co trzeba, wywalił mu bebsą, ten go smyrnął łokciem po bebsom. No już widzisz szczegóły, nie widzisz całego obrazu czasami, ale to jest czysto, wiesz, na wodzie. No i jest też to usprawiedliwienie, które ewentualnie można by zastosować, przynajmniej częściowo, czyli, że ta analiza VAR dotyczy całej akcji i że często może być tak, że my nawet nie wiemy, a tam był faul 7 minut wcześniej. 2 lata wcześniej. I do niego żeśmy wrócili, tak.
Zalej jakąś miejscowość. Do dna. Nie no. Ja nie mam recepty na sędziowanie. Wydaje mi się, że wiesz co, że może lepiej jakby sędziowali trenerzy. Jedną połowę, jeden trener, drugi, drugi. Tak, to jest to. Już jesteśmy na tym etapie, że już nie ma głupich rozwiązań. Wciąż mam, pokładam nadzieję w lepiej zorganizowane centrum VAR, bo tam jesteś w stanie zebrać tak z pięciu ludzi. Tylko nie muszą oglądać te mecze chyba nie tylko, wiesz, Twittera z Ekstraklasy. Tylko takie centrum VAR, centrum VAR, wiesz. Taki Tony Stark sędziowania. A będą mieli tam VHS-y z 95? Mają VHS-y z 95, mają wszystkie VHS-y. Słyszałeś w jaki sposób tam, kto to pisał? Ten od Chomiczówki, jak się nazywał?
Sydney Polak. Sydney Polak chyba jakąś książkę wydał i powiedział, że poznał też Andrzeja Streglała. Wiele lat temu, bo Andrzej Stryla do jakiegoś jego wujasa przychodził pożyczyć filmy z Cicieliną. Tak, słyszałem, że Jacy fani Cicieli. No i jest w tym, rzeczywiście w centrum VAR są te filmy, ale nie są nagrane mecze. Nagrane mecze i dyspozycje sędziowskie. Tego rodzaju mi chodzi po głowie, wiesz, siedziba VAR, siedziba centrum VAR, siedziba sędziowska. Prawdziwa jaskinia Batmana. No dobrze, dobrze, to jestem w stanie to zaakceptować, bo najgorsze co mogłoby się stać, to gdyby się okazało, że w kolejnej fazie Pucharu Polski Lech dostaje karnego, a przecież wszyscy pamiętamy jak Maciej Szerfsen faulował w środku boiska i trzeba wrócić do tego. W sezonie 2004-2005 Szerfsen bardzo brutalnie na środku boiska, wracamy do tego faulu teraz.
Na cokolickim. Na cokolickim. Żeby mi nie wykipi, jak będę trzymał mocno pokrywę. Rozumiesz? To jest ciekawe. Nie wykipi, jak mocno dociśniesz. Ja chciałbym, żeby przy tym liczmańskim zaznaczyć wprost, że chodzi o to, bo być może nie jesteście w środowisku sędziowskim na tyle biegli, że przywołanie sędziego do monitora VAR to jest w środowisku sędziowskim dyshonor trochę, ujma. No bo wtedy generalnie okazuje się, że sędzia główny się myli. Więc jeśli powiedzmy, Załóżmy, że jest Szymon Marciniak głównym, a Paweł Raczkowski VAR-em i Paweł Raczkowski zawoła Szymona Marciniaka do monitorka, to Szymon Marciniak czuje, jak mu tutaj już kurczę się nóż w kieszeni otwiera, a Raczkowskiemu akurat się broda do ogolenia otwiera w tym samym momencie.
I że potem jest analogiczny mecz, Raczkowski jest główny, Marciniak jest na VAR-ze i Marciniak tylko tak patrzy, no dawaj, dawaj, no sędziuj, sędziuj sobie Raczkowski. Pierwsza stykowa sytuacja, Marcina mówi dawaj, no to do monitora teraz. W ramach zemsty, że ten go zawał wcześniej. To sugeruje Lyczmański, który no rozmawia z sędziami, więc zdaje się, że nie zmyśliłby sobie tego. I to jest o tyle jakby poruszające dla mnie, że bardzo wiele rzeczy, które sobie sądziliśmy o środowisku sędziów, wydawały się absurdalne. Jak na przykład to, że Szymon Marciniak jest za dobry, żeby go walił do monitorka. Że jemu ego nie pozwala podejść do monitorka, że on wszystko przecież widzi z boiska, to po co mu monitorki i tak dalej. A teraz dochodzi ten aspekt, że część sędziów mogła się bać zawołać Marciniaka do monitorka. Po prostu. Tak, to się wszystko układa, że rzeczywiście to nie jest tak, że oni postrzegają VAR tylko i wyłącznie jako jakaś forma pomocy.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy