Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

56 | PUCHAR TYSIĄCA WYELIMINOWANYCH DRUŻYN

04.09.2026 ·3 godz 12 min

HAŁDA UBRANIOWA 👉 www.tetrycy.com.pl/sklepSPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

Morgan w nazwisku. Morgan w imieniu byś wolał. A najbardziej to, wiesz, kogo chciał? Morgana Morgana. Morgan, Morgan, musi być kapitan. Na pewno się jakiś znajdzie. Ktoś się musi tak nazywać. Ale masz Morgan Witaker. I to jest twój ulubieniec. Ja wiem, że koszulki Widzewa nie kupisz. Ale nie podglądaj, bo jest... Jimmy J Morgan. Jimmy J Morgan. To jest ta strategia. Widzisz, jesteśmy programem, który lubi po prostu pomagać polskiej piłce i w tym momencie chcemy pomóc Widzowowi Łódź. Nie bójcie się, postawcie na Morganów. Ale widzisz, może ukraść ten pomysł. Co? Może ukraść ten pomysł w coś innym. Ja widzę totalnie marka poprzednią. Odchodzimy od kupowania ludzi z pierwszej, czwartej ligi. Teraz będziemy w Morganów inwestować. Faktycznie, mamy po prostu, daliśmy tutaj wam gotowy know-how i może się to sprawić, ale tutaj typowo wiesz, bo są różne strategie te transferowe, które przynoszą korzyści niektórym klubom.

Bo i tutaj będę do Marka Papszuna się odwołał, więc uwaga, ostrożnie, jeśli ktoś tego nie lubi. Że u Marka Papszuna i teraz, kiedy rozmawiamy o Dawidzie Kroczku, o Rakowie, to też się przewija, że niektóre transfery pół roku nie grały. Pół roku siedziały, se patrzyły. A, to tak to robią. No dobra, no to za pół roku może... Nogami się gra. No, wcześniej grałem w rękach. No i siedziały na ławce te wszystkie... Koczerchiny. Koczerchiny, to pewnie najbardziej taki drastyczny przykład, ale też te wszystkie Amorimy, Adriano, dużo... No to wiesz... No i nadal powinien tu być. Nadal siedzi, no. Ale że masz takich zawodników, którzy bardzo dużo czasu potrzebowali, żeby w ogóle wejść w system.

A już zupełnie, definitywnie. Legia, Marka Włukowicz. Ten projekt już upadł. Włukowicz. Włukowicz musi być. A nie Fejo? Fejo, Fejo do Legii. Też. Po meczu. Jeden ten prowadzi ten mecz, ten drugi. Fejo, Włuko. Legia Warszawa wzięła i przegrała z Motorem Lublin. 0-2 pójdzie na 0-3, gdyby sędziowie zajęli się sędziowaniem kiedyś w końcu. 0-4 powinno być. 0-3 przegrali, powinno być 0-4. Gdyby sędziowie zajęli się sędziowaniem. Bardzo mnie frustruje to, w jaki sposób wygląda świat sędziowski, ale do tego przejdziemy. Tak, to chyba później w ogóle. Bo jeszcze bardziej frustruje legionistów, że już znowu mają majówkę wolną. No właśnie skończyło się, bo to był początek sezonu,

Piast tego nie wysypał, jakieś straty punktów w Ekstrakcie tego nie wysypały, ale tu jest to pnięcie narracji, że wszystko jest git, dobrą robotę robimy, w ogóle nie ma zmartwychwstania. Skończyło się. Problem, moim zdaniem, polega przede wszystkim na tym, że zmienia się też narracja Marka Papszona. Przecież on ich ukochał wszystkich do serca już. Wszystkich ich przytulił już. Może i z pierwszej ligi, ale patrzcie jaka zjawa ładna tutaj się pojawiła. Oglądam tę pierwszą ligę. Szukam. Interesuje się teraz właśnie czy Polonia Bytom strzela wyrównującego gola, czy nie strzela Polonia Bytom wyrównującego gola, bo od tego zależą losy naszego okienka. Deziel. Bardzo fajny Deziel. Naprawdę, może być tak, że zdezelowane będą te napastniki i pomocniki, co będą z Dezielem rywalizować.

No i przy tej narracji, że Marek Paprzyń już nawet mówi, dlaczego się mówi, że ja nie stałem na młodych? To jest jakaś łatka, która jest zupełnie niesprawiedliwa. Patrzcie jak rozwinąłem tych w Rakowie, co teraz właśnie na bolcie jeżdżą. Każdy jeden... Świetnie na bolcie jeździ. Każdy jeden talent, co się dowie. No i Marek Papszun nie tylko osiągał wyniki z Legią, bo to jest oczywiste i to wyznacza główne tempo narracji, ale udawały mu się też inne rzeczy. Udawało mu się nawet to, że jak trybuny krzyczały na Rajewaca i Marek Papszun mówił, że trybuny nie powinny krzyczeć na Rajewaca, to nie było tak, że a ty nam nie mów co mamy krzyczeć, tylko raczej zrozumienie. Dobrze panie Marku, tak zrobimy. Łącznie z tym, że pojawiały się też te pogłoski, że już na finiszu ubiegłego sezonu Marek Papszun miał wpływ na to, że trybuny Legii były bardziej wyrozumiałe w niektórych momentach.

Kiedy normalnie by pewnie już tam szukały I teraz po tym motorze, że zawodnicy z pierwszej, czwartej ligi, że młodzi, że muszą popełniać błędy, że no wiecie, rozumiecie, zobaczcie kim ja muszę grać, z kim ja muszę pracować. Oczywiście nie brzmi to tak mocno. Marek Papszun mimo wszystko pewnie gryzł się w język. Ale wydawało mi się, że w tej nowej Legii Marka Papszuna, taki Marek Papszun, ale ten, co wybrał niebieską pigułkę zamiast czerwonej i niebieski miecz świetny zamiast czerwonego, że to się robi takie cukierkowo fajne, że ekstra, elegancko, ja nie narzekam. Wiecie, od narzekania to macie tam WUKO w widzewie się narzeka, KROCZYK SEWRAKOŁY narzeka.

Trochę narzeka. Zawsze na politykę transferowej, na to, że Legia nie ma pieniędzy. Zawsze to przemyca. Mieliśmy segment tego. Jak już mówił, że Deziel ok, że pierwsza liga ok, że wyniki super, mówię o, to już jest ten moment, to już jest ten moment, że Marek Papszun złapał flow z całym światem, że już jest pełna harmonia. No i teraz mamy powrót do tego, że jednak pobić gotuj transfery. Ale widzisz, to była różowa wata cukrowa, po prostu. Transfery Machen? Tam szło wybitnie rzeczywiście. Ja też się trochę dałem na brać, że po prostu już tak ugotowali z Legią. Taki mocny skład. Jeszcze tutaj widzisz, ten Kuchta się pojawił. No wszystko się tak układało pod Legię. A Kuchta, a ten Szefczyk to w sumie taką średnią ma opinię. Ale dobre wejście. Hindrich, bohater. Boże, jaki dobry Hindrich. Ale mamy Hindricha, no naprawdę.

To już się robi, nie użyję słowa kryzys, no ale masz tego Piasta, masz ten Śląsk, zepsute święto i masz teraz dzwono do motoru. Skończył się po stój miesiąc miodowy Marka Papszuna w tym sezonie. O i widzisz i chyba tego mi brakowało, że to określenie koniec miesiąca miodowego jest bardzo spoko, bo to o czym wspominałeś, że PAPSZUN narzekał bardzo mocno, że PAPSZUN motywował Legię do ruchów, ale co więcej też odwoływał się przecież do sytuacji finansowej klubu, odwoływał się do tego, Że no ja nie wiem, czy ci piłkarze, co tu teraz są, czy oni pozostaną, bo jak będzie dobra oferta, to wiadomo, że no na sprzedaż jest nawet moja nerka. Freddy po prostu próbuje moją nerkę spieniężyć, zaoferował ją w Stuttgart. Oto Nerkoto jest wystawiane na Oto Nerka albo Oto Nerkoto.

I trochę też się w Legii zmieniło, bo rozumiem, że ten wybieg retoryczny, że gramy chłopakami z pierwszych, czwartych lig jest spoko. No ale jednak patrzę sobie na ławkę Legii Warszawa w tym meczu. Nie chcę tutaj mówić, że Kuchta już powinien strzać po 7 goli na mecz, No ale masz tego arcynicia siedzącego na ławce, masz tego burlicia wyciągniętego z motoru Lublin, gdzie jest rezerwowym przy świetnym Hindrichu. To jest jednak trochę manipulacja, że Legia totalnie nic nie zrobiła, zostawiła Marka Papszuna z młodzieżowcami z Pogoni Grodzisk, którzy tam się ogrywali w ubiegłym sezonie. No i teraz wszystko co się ruszało, to jeszcze mu dodatkowo wyprzedali. Nie wiem, nie wiem, no bo jeśli twoimi stoperami muszą być pomocnicy, to to nie wygląda tak przekonująco.

W chwili obecnej nasza sytuacja jest taka, że musimy rozwijać tych chłopaków, musimy z nimi pracować. Musimy z nimi pracować, Kuba. Marek Paprząk przyznaje, że musi z tymi ludźmi pracować z jakichś czwartych, pierwszych lig, bo taka jest sytuacja w Legii Warszawa. Uważam, że to jest niedoceniana wypowiedź. To jak bardzo tutaj w chłopaków, których przed chwilą budował, Marek Papszun uderzył. Ok, chwaliłem was jak wygrywaliśmy, a teraz przegraliśmy wysoko z motorem. Ja nie chcę z wami pracować, tylko muszę. Próbuję was rozwijać, ale się nie dajecie. Patrz, na stronie legionistikom też jest legiometr. Tak jak Widzewometr jest, to tutaj też jest legiometr. Bardzo się cieszę. Nikt nie będzie pamiętał, że Widzewometr też został wymyślony. W uniwersum i wydaje mi się, że nawet przeze mnie.

O kurde, tu jest więcej legiometrów. Jak obecnie oceniasz działania zarządu Legii Warszawa? Jest aktualnie katastrofa. Ale tam jest taki fajny z sądom, nie? Tak, wiesz co, czekaj, ja zrobię... O, jest sentyment tygodniowy. Katastrofa. Zrobię operację, która jest znana jako kontrwywiadowcza. Dam, że pozytywnie. I tak, i marka poprzona też oceniam pozytywnie. No, neutralnie, neutralnie, samogłosna marka poprzednia, ale zrobiłem teraz sabotaż. Mam nadzieję, że teraz spojrzy ktoś i mówi, o dobra, trzeba już zmienić zarządzanie, zerknę tylko na Legiometr na stronie legioniści.com, a tam będzie pozytywna ocena ode mnie. Niesamowite, pogrokotajesz szanse Legii. Nie zmieniamy, nie zmieniamy, dobrze oceniają chłopaki z Łodzi Legię.

Z magicznego myślenia jest teraz zwolnienie Vukovicia i uważanie, że będzie dużo lepiej od zaraz. To jest argument z magicznego myślenia. I to jest piękne, że piłka na żan to daje. Realizm magiczny. Natomiast ostatecznie czystym realizmem magicznym była wiara, że Legia Marka Papszuna będzie tak mocna jak na samym początku przez cały czas. Ona będzie miała kryzysy, ona będzie bardzo groźna. Spodziewałem się, że jest absolutnie No, jeśli chodzi o ostatnie pięć meczów, jedno zwycięstwo. Trzy remisy i porażka z motorem. No właśnie, masz ten śląsk, zepsute święto, gdzie naprawdę myślałeś, że Beniaminka to opędzlujesz. Na Piastę to jechałeś też, że jednak no dobra, dobra, tam myśliwie, bo korona to poważny rywal.

Także być może my sami, bo tutaj jeśli miałbym się uderzyć w pierś, to oczywiście z chęcią to zrobię, bo ja też uwierzyłem, że Marek Papszun po prostu jest cudotwórcą. Że nieprzypadkowo Raków bez Marka Papszuna wygląda o tyle gorzej, niż wygląda za Markiem Papszunem. We wtorkowym poranku o tym rozmawialiśmy, teraz już. Pamiętam, we wtorkowym poranku, że zaledwie rok nas dzieli od tego, jak Marek Papszun zajął drugie miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji. Zaledwie rok nas dzieli od tego, kiedy był bardzo blisko lidera Ekstraklasy, a teraz jest zespołem na dnie z zerem punktów. No może już większą liczbą, bo wczoraj grać... No to się pisało pod to, żeby uwierzyć Markowi Papszunowi tak w całości. I nawet sam fakt, to o czym też rozmawialiśmy i co często podnosili kibice Legii, że być może jednak w tej sytuacji Papszun, Legia, Raków, Raków bardzo dużo przegrał, a Legia bardzo dużo wygrała, że wtedy poczekała, że to trwało, że te targi były.

Bo finalnie warto było poczekać miesiąc, nawet być może rozsadzić tamten sezon do końca, No ale trafić Marka Papszuna, który jest takim ex-factorem, że tak z angielskiego to ujmę, że wkładasz do dowolnej zbieraniny Marka Papszuna i się okazuje, że to działa. Teraz mamy pewnie trochę urealnienie, bo był ten wychyl bardzo wysoko. Teraz pewnie jest trochę urealnienie tych oczekiwań, które wobec Marka Papszuna i wobec Legii powinny być. No ale mimo wszystko zaskakujące, jak błyskawicznie to się wydarzyło. W sensie to jest, nikt nie odbierze, że Marek Papszun jest wybitnym trenerem i pewnie chciałby go prawie każdy klub. Ale chodzi o to, że ten początek był jak z bajki tego sezonu. No i bajka się skończyła, jak to z bajkami bywa. Motor Lublin wygrał przekonująco i myślę, że trzeba trochę więcej po prostu docenić Motor Lublin.

I jest z nami również SMJ Sport. Coś ładnego masz, widzę, założonego dzisiaj na siebie. Zawsze wyglądasz tak bardzo elegancko i przystojnie, Jakubie, oczywiście. Ale dziś przebiłeś sufit. Tak, bo dzisiaj mam ciuch z kolekcji HAUDA UBRANIOWA TM. Jest to marka projektanta mody Matteo Stelmatietti, który zaprojektował. Dla mnie ten obiór, właściwie powinniśmy mieć normalny taki segment, że prowadzącego, brawa, firma taka i na koniec. I w każdym segmencie, co tydzień, inaczej trochę nazywać Matego. Raz będzie Szwed, Max Stelmad, a później Matteo Stelmatitti.

Rzucamy. Co teraz w tym sezonie robimy? Tylko to. Jaka stabilizacja? Ekstraklasa albo bankructwo. Nic innego nie obchodzi w grę. Czasami ta piłka nożna nasza to jest waloszek jeden do jednego. Ale tutaj też znowu liczba goli. Dałem znicz Pruszków powyżej. Półtorej. Czyli 2-1 to najbardziej wynik taki pasujący. WIKTORIA WRZEŚNIA KKS KALISZ. Na KKS KALISZ, który no wiadomo wielka marka, wielka firma po spadku. Wiktoria Września jest bardzo słaba w tym momencie. No okej. I stawiam tutaj, stawiamy tutaj na KKS po prostu wyniki Wiktorii Września. No to jest siedemnaste miejsce w tabeli.

Tak. GRZYRA, ale też wiesz, TOBÓŁ KUSTANAJ, gdyby nie polska historia, też byś się znawał. No ale z TOBÓŁEM to los często nas rzuca do walki z TOBÓŁEM. No i tak. Każdego dnia pchamy swój TOBÓŁ. Tak. Dalej też Darusz Nowak. Czy nie jest przypadkiem tak, że nie ma teraz w Rakowie Brunesza? Paprząt też dołożył cegiełkę do spadku formy. Wielu piłkarzy jechało na oparach, ale jeszcze dla Marka ten jeden sezon damy radę. A on co? Ja chcę do Legii. No i poszedł. A oni zostali z przekonaniem, że bankrut Legia jest ciekawsza od Rakowa w Prime. Ciekawsza nawet dla Marka. Morele poleciało, pojawiło się wypalenie. Bardzo ciekawa perspektywa. We wtorek trochę o niej porozmawialiśmy. Właśnie to, że ci piłkarze... Mają prawo czuć się porzuceni? To raz, ale dwa, że też dla Marka to okej.

Ja chciałem u Marka pracować, pracowałem u Marka, u Marka było fajnie i teraz niezależnie od tego, co się wydarzy, to nie wejdą już na tamten poziom, bo dla niego dawali sobie naprawdę Od ust odjąć, żeby Marek zjadł. No, cały system był. Nawet jeśli nie robili tego świadomie, że dobra, to dzisiaj na treningu dam 200%, to cały system był zaprojektowany pod to, żeby dawali. No. I byli w tym trybie. No to prawda. Kaps kutowy kutodaktyl. Niespodzianka na 1 września. Oby to nie było nic z sportem, ani radiostacją. Nie, są to koszulki. W segmencie sponsorskim już je zaprezentowaliśmy mocno. Wiara i zabawa. Byłem ostatnio w Chorwacji i odkryłem sekret ich dobrej gry w piłkę. Ze względu na różnicę wysokości, idąc miastem, masz multum schodów. Taki młody piłkarzyć od małego wchodzi i schodzi ze schodów, no i na przestrzeni lat wyrabiasz sobie silne nogi.

Potem łatwiej szkolić młodrzyciow i gwardiolów. Kraj nizinny. Dlatego Nepal jest mistrzem świata. Niedoceniane bardzo schody. Schody naprawdę. Powinny wszędzie być schody. Krzysiek14423 Widzę to. Wojny technologiczne na obserwacje treningów i Marek Papszun sterujący mechanicznym kretem wydobywającym się z murawy obiektów treningowych GKS-u Katowice. I Polczykos. Lubię Tymka Puchacza, ale nie jestem fanem mamba mentality. Uważam, że wpajanie dzieciom, iż tylko ciężki trening może doprowadzić do sukcesu, to robienie im krzywdy. Ludzki rozwój niezależnie od poziomu nie polega na wiecznym zapierdzielu, ale także na mądrym prowadzeniu się. Wiele młodych karier skończyło się dlatego, że adepci potrafili trenować trzy razy dziennie. Rano ze swoim rocznikiem, popołudniu z pierwszym zespołem, a wieczorem z drugim składem. Ich ciała po prostu nie wytrzymywały.

Ale jednak wydaje mi się, że większości ludzi w młodych rocznikach nie zaszkodzi więcej pracy. Rodzow Matusiak. Wprowadzić mundurki szkolne i zakazać telefonów w szkołach. Rozmawialiśmy o zakazie telefonów u Marka Bożena. A wiesz kto zakazał telefonów? Pojezdzę w Akademii. Całej Akademii nie ma teraz. Nie dziwię się, nie dziwię się, jakby to rozmawialiśmy o tym długo. Radosław Matusiak szuka też sternika, sterniczki z doświadczeniem na rejs katamaranem 6-13 września w Chorwacji. Zgłaszamy się? Chodzi o zeszły rok. A, no to tym bardziej. Zróbmy tak. Cofnijmy się w czasie i się zgłośmy. Dobrze. Mowa. Spróbujemy zaraz się cofnąć w czasie. Doskonale, także no ja mówiłem o Gracjanie Choroszkiewiczu, więc ja tutaj będę w drugiej drużynie, a słyszałem też rozmowy z piłkarzami, którzy kończyli później kariery w wieku 27, 29, 30 lat, którzy na przykład, nie wiem, był taki jeden Mirek w reprezentacji Polski, który już jako 16-latek grał w Ekstraklasie, później grał też w Widzewie.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.