Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

56 | PUCHAR TYSIĄCA WYELIMINOWANYCH DRUŻYN

04.09.2026 ·3 godz 12 min

HAŁDA UBRANIOWA 👉 www.tetrycy.com.pl/sklepSPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

I wiesz co, ja zawsze byłem, ja jestem hardkorem Pucharu Polski. Jestem takim hardkorem, że lubiłem bardzo edycję, kiedy była faza grupowa w Pucharze Polski. Uważałem to za piękny ukłon wobec Polski powiatowej, Polski małamiasteczkowej, trzecioligowców, czwartoligowców. Dla nich to była Liga Mistrzów. Tak jak dla nas dostanie się do Ligi Mistrzów, to jest jak dostać się do Ligi Mistrzów Kuba. Coś nieosiągalnego. Tak, dla nich to tworzyliśmy dzięki fazie grupowej Pucharu Polski. Docierasz tam i masz sześć meczów z jakąś legią, z kimś z pierwszej ligi, być może drugi ekstraklasowicz. I sobie rywalizujesz, to nie jest tylko jedno popołudnie. To jest cała jesień pod tym znakiem. To może być potężny impuls. Co prawda niestety później sprawdziłem i nie było żadnego potężnego impulsu w żadnym z tych klubów, które grały w fazie grupowej Pucharu Polski.

I tak samo tutaj też te dwie strony tego wydałem. W interesie Legii było nie grać w Pucharu Polski. Ja oczywiście jestem w twojej ekipie, bo mimo, że ŁKS jest z miasta, a nie z Polski Powiatowej, to w Pucharze Polski pełni rolę klubu z Polski Powiatowej. Dość często, że wow, nie przegraliśmy, splotam ci na uście, dobra robota w 1.64. Więc w pełni się z tobą zgadzam, że to ma czar i urok. No, więc to chciałem ci tylko wtrącić. No i w teorii obecny format sprzyja niższym ligom. Bo jednocześnie masz mecze Ekstraklasowiczów, tak jak Legia Motor. Legia była pierwszą drużyną, która mogła zagrać. W sensie najwyżej, no bo zajęła miejsce za Pucharowicami.

Więc to było to i ona od razu trafia na innego Ekstraklasowicza. Jeszcze wiadomo, grasz na wyjeździe wtedy. I to z siódmej pozycji, co Marek poprząt podkreślał, że grały jakby ekipy 1 i 2 z ubiegłego sezonu, pomijając Pucharowiczów. No tak, to się właśnie tutaj rozłożyło. I po prostu wydaje mi się, że przynajmniej w tej pierwszej rundzie ostatecznie tym wszystkim, którzy dostali się do poziomu centralnego, nie wiem, czy aż tak zależy na tych długich rajdach. Czy zależy na tym, że wpadł ktoś nieosiągalny. I nie wiem, czy po prostu nie byłoby w interesie tych mniejszych klubów, żeby na tę pierwszą rundę No to była szansa, żeby, no czekaj, kto tu jest? Żeby Sokół Struda nie grał z Sokołem Kleczew.

No Sokół właśnie, tak. Czy Andrychów ze Śląskiem 2. No i Andrychów się dostał do tej fazy i odpadł ze Śląskiem 2. Wielkie święto w Andrychowie, przyjeżdżają rezerwy Śląska. Rezerwy Śląska, no daj spokój. Uwaga, uwaga, bo to może ostatnia okazja, by zobaczyć jak gra Mateusz Krgowski oraz Jan Hodera. Mówię to z perspektywy kibica Pogoni Kolumna, kibica byłego piłkarza Sokoła Skromnica. Ja wiem, że tu chodzi o święto, o ten jeden mecz. Nie chodzi ci o to, żeby zajść do ćwierćfinału. I w tym kontekście jestem za tym, żeby dla dobra tych mniejszych klubów Grały, były rozstawienia, były rozstawienia, żeby ekstraklasowicze nie grali na siebie, bo co to jest za wydarzenie?

Tak to mogłaby Legia pojechać gdzieś do jakiegoś Beskidu. Jakie to jest wydarzenie? 15 lat o tym mówią tam. A taksy zagrała z motorem, z którym gra znowu w niedzielę. No bez sensu, zmarnowany potencjał na święto w jakiejś miejscowości. Jakie wspaniałe kadry z Luzina. Tam przyjechała Wisła Płock. Śledziliśmy to, admin chyba te fupy spodrzucał, jak się idzie na ten stadion. To jest bardzo ciekawe pod kątem tego, na jakim etapie możesz co trafić. Bo takie pytanie podejrzewam, które jakby najmocniej dotyczy tych zespołów z niższych lig. Czy wolisz zagrać sobie w 1.32 z Ekstraklasowiczem, mieć to święto i tak dalej?

Ale to jest pierwsza faza, przedskoczkowie, może ci Zagłębio Lubin przysłać w sumie rezerwy. Czy wolisz jednak, że na początku jak ci będzie sprzedać losowanie, to kto wie, może nawet do jednej ósmej się dostaniesz i nie wygrywając w ogóle meczu z kimkolwiek spoza swojego poziomu? No tak, to jest ta druga strona, jestem ciekaw jak ty na to patrzysz. Nie mam zdania, bo wydaje mi się, że to jest trudno wyważyć i w konkretnym sezonie znajdziesz sobie argumenty, że twoja sympatia bardziej do jednej bądź do drugiej strony się uda. Bo pamiętam błękitnych Stargard dochodzących gdzieś do półfinału. Zawisza Bydgoszcz też nie miał na swojej drodze jednego Ekstraklasowicza za drugim, ale po drugiej stronie jest chociażby Unia Skierniewicza, która eliminowała Ekstraklasowiczów po prostu, będąc wtedy jeszcze chyba w trzeciej albo w drugiej lidze.

Chyba w trzeciej. I robiła to w ogóle taśmowo, że co roku jej się coś takiego udawało. Więc wydaje mi się, że jest ta dyskusja trudna, no bo zależy jak ci się te kulki ułożą, to znajdziesz argumenty na to, żeby trzymać się obecnego systemu. Już no kurde, dlaczego Unia Skierniewice, powiedzmy, ta trzecioligowa sprzed dwóch lat, ma już w pierwszej rundzie mierzyć się z Ekstraklasowiczem jakby z urzędu, bo widziałem, że to jest też taka propozycja, żeby zwycięzcy tych pucharów regionalnych gościli Ekstraklasowicza w nagrodę. A w praktyce, żeby się ich pozbyć już na pierwszym etapie. Nie, tego nie chcę. No to by była przesada. Tylko, żeby ekstraklasowicze nie trafiali na siebie. To jest jedyne moje zastrzeżenie. No taki pośredni system, powiedzmy. Pośredni, tak, bo wtedy trafisz w pierwszą ligę i też nie jest to jakieś nie wiadomo co, ale wciąż to jest wydarzenie jakieś dla mimo wszystko Odry, Opole, żeś to zagrała z Wisłą Kraków, bo gdzie miałaby okazję zagrać z tak wielkim klubem?

I nie było to święto ani dla Widzewiaków, którzy musieli się z roboty zwalniać i tam jechać na koniec Polski, ani nie było to święto dla tej Zielonej Góry, gdzie o 13 to trudno świętować cokolwiek. Więc tutaj jest bardzo dużo różnych aspektów, które trzeba było wziąć pod uwagę. Ja generalnie się zgadzam pewnie, że trochę słabo, że tyle ekstraklasowych parsi wylosowało w tej pierwszej rundzie, że być może faktycznie byłoby to bardziej rozsądne, żeby przynajmniej Ekstraklasowicz na Ekstraklasowicza Tylko tyle. To już jest jakaś większa szansa, że się polosuje, że po Polsce pojeżdżą w ciekawe miejsce. Tylko z drugiej strony masz tę przewagę, że Pucharowicze i tak grają rundę później i że pewnie nie byłoby to tak doniosłe, gdyby nie fakt, że Legia po prostu była szósta w ubiegłym sezonie.

Czy mielibyśmy taką aferę, jakby GKS Katowice grał z Motorem Lublin w pierwszej rundzie i odpadł? Puchar Polski zeszłoroczny, pierwsza runda była bardzo dawno temu, może nawet z roku. Nie pamiętam, co tam się działo w ogóle. Być może tam była podobna historia. A graliśmy jeszcze? Był wygrany w Puchar Polski wtedy? No, może nie był jeszcze. Chyba nie było. Jeszcze nie został wymyślony wtedy. Wydaje mi się, że nie. Ja bym po prostu wziął Ekstraklasowiczów i wygonił. Jedźcie w Polskę. Jedźcie w Polskę. Siedzicie tu, kisicie się w tym swoim towarzystwie. W Warszawie. Jedźcie. Jedźcie w Polskę. I tylko mi o to chodzi. Mam. Mam jedną sześćdziesiątą czwartą i jedną trzydziestą drugą, bo to jest ten etap. No i z Ekstraklasowych starć... Masz STAL PUSZCZA? Nie, Puszcza już była pierwsza ligała wtedy. I STAL też.

Może masz rację. Wydaje mi się tutaj, że ten temat jest na tyle... Każde rozstrzygnięcie ma swoje plusy, tak mi się wydaje. No bo jak ci ekstraklasowicze nie podpadają tutaj, to wiesz, ja też patrzę może z perspektywy tej pierwszoligowej czy drugoligowej. Ten system, który jest obecnie, premiuje przede wszystkim pierwszoligowców i drugoligowców, bo oni mogą realnie liczyć na to, że się ekstraklasowice wyeliminowują nawzajem. I wtedy, kto wie, tak jak Wisła Kraków, która do finału wtedy doszła i ostatecznie wygrała Puchar Polski, być może nie miałaby takiej okazji, gdyby nie to, że duża część ekstraklasowiczów się poeliminowała sama. Na bieżąco. Tak samo, nie wiem, tam ci błękitni, czy cała reszta tych historii, które tak wspominamy. Bo dziś, kiedy gramy jedną, trzystą, drugą, rozmawiamy o perspektywie kopciuszków, którzy biorą udział w jednej, trzystej, drugiej.

Ale w jednej, ósmej kopciuszkiem się robi klub z drugiej ligi, a w jednej, czwartej się kopciuszkiem robi klub z pierwszej ligi. A dla nich gigantyczną szansą jest, że w pierwszej rundzie sobie trafiasz właśnie, tak jak Lechia, nie wiem, trafia Kluczburg, wyeliminowała Kluczburg nie bez problemów, Alechia za dwa miesiące może być już organizmem takim, co zarzuci normalnie rękawice, wiesz, pogoni Szczecin na przykład i wygra. Ale ja tutaj, żebyście nie pomyśleli sobie, że ja jestem tutaj człowiekiem, który będzie stał na straży starego porządku i bardzo się denerwuję, że ekstraklasowicze będą mogli, znaczy będą rozstawieni w jakikolwiek sposób, bo tak nie jest, nie jestem tego wrogiem jakby. Dla mnie to, że są nierozstawiane, to szkodzi po prostu nawet nie ekstraklasowiczą w pierwszej kolejności, co mnie tutaj nie interesuje aż tak, tylko właśnie innym, ale podoba mi się wizja, że reformujemy Puchar Polski tak, żeby najlepiej mieli pierwszoligowcy i drugoligowcy.

Ruch Chorzów. Tak wyglądały dwie najpiękniejsze historie, nad którymi roniliśmy łzy w ubiegłym sezonie. De facto, jeśli byśmy w 1.32 mieli, że Ekstraklasowicze nie mogą trafić na siebie, to zakładam, że jedna z tych historii raczej by się nie wydarzyła, bo było cztery starcia Ekstraklasy z Ekstraklasą, więc osiem drużyn, więc raczej pewnie albo Zawisza, albo Avia w którymś momencie by wcześniej trafiły na Ekstraklasowicze. Wydaje mi się, że rozumiem, bo to rozwiązanie absolutnie sprzyja takim rewelacjom Pucharu Polski. Na bardzo dalekim poziomie, nie? Tak, absolutnie to sprzyja. To jest bezsprzeczne. Natomiast wydaje mi się, że Puchar Polski tak sobie zawsze sam z tym radził. I tak sobie zawsze sam z tym radził. To nie zmieniamy nic.

Nie potrzebowało tej pomocy Puchar Polski. Ja to ogarnę sobie. Ja sobie wyrzucę. Ktoś przywiezie jakichś juniorków, jakiś zagłęb. Zobaczysz. Powypadają ci. Z pierwszoligowcami ekstraklasowice poodpadają. Zobaczysz. Nie będzie tak źle. Teraz ekstraklasowce odpadają. I jest też okej. Będę coś już tylko sprawdzał, jak to było w poprzednich Pucharach Polski. Bez rozstawień. Nie wiem kiedy tam. Pierwszy raz były rozstawienia. Nie pamiętam też totalnie. No ale mówię, to jest kwestia tego, czyje interesy jakby delikatnie bierzemy bardziej pod uwagę. Czy ekstraklasy i niższych lig, czy tej klasy średniej, która przy takiej zmianie pewnie by utraciła marzenia o narodowym... Nie sądzę, żeby utraciła marzenia. Ja nie wierzę, żeby zawiszyć się trefów półfinałów przy ekstraklasowcach.

Kurde, no ale tyle było historii pucharowych. Co roku jakaś jest. No ale trzecioligowca w półfinale? To był trzecioligowiec w półfinale, nie? A wcześniej miałeś pierwszoligowca, który zwyciężył całość. Kiedyś rezerwy ruchu chorzów były w finale pucharopolskiej. No bo grał... No, tak to jest. Nie no, mówię ci. Wydaje mi się, że zawsze Puchar Polski to jest gotowy generator, szczególnie jak jest tylko jeden mecz. Jakby był mecz rewanż, bo tak też kiedyś graliśmy, to okej. No to sobie po prostu poradził się później Legia na wyjazd wyśle, ale jeden mecz, Kuba, w futbolu? Jeden mecz? No tak, tylko widzisz, sprawdziłem sobie jeszcze poprzednią edycję, czyli ten finał Pogoń Legia. W półfinale była Puszcza oraz Ruch. Nie byłoby Puszczy i Ruchu na 100%, gdyby Ekstraklasowicze nie wysiekli się wcześniej.

Nie mówię dlatego, że Puszcza nie byłaby w stanie pokonać jakiegoś Ekstraklasowicza po drodze, bo pewnie by była w stanie w pojedynczym meczu, ale no za mało by odpadało Ekstraklasowiczów po drodze, żeby pierwszoligowcom się tak to ułożyło. Nie wiem, już muszę to sprawdzić po prostu. No o tym ci przeczytam, bo puszczę mam akurat. No można powiedzieć, że droga bardzo wyboista do półfinału, bo... Nie byli wtedy w ogóle Ekstraklasowiczem jeszcze? Chyba nie. No ale... Nie, chyba nie. Tak mi się wydaje, że nie. No to RUCHU wezmę. RUCH na pewno nie był Ekstraklasowiczem. Chociaż mógł też być RUCH Ekstraklasowiczem. AWIA ŚWIDNIK. POD HALĘ NOWY TARG. Unia z Kierniewicę, Korona Kielce i potem 0-5 z Legią w półfinale. Ale to pijałowa dyskusja w sumie.

Ale tu jeszcze wybrzmiała to, że grają dwa ekstraklasowicze. Te kamery, to nie jest tak, że jak się kończy mecz ekstraklasy, to one są wynoszone do domów. Tylko one tam raczej zostają. I masz ten cały, najbardziej chyba, no jeden z bardziej prestiżowych meczów tej rundy, dwóch, trzech. I takie coś? I tam jak coś to jest faul w ogóle na czubaku? Jak w ogóle wytłumaczyć tę decyzję? Spróbuj usiąść z kimś i powiedzieć mu co tam się wydarzyło, że polska piłka, polskie sędziowanie nie jest złamane. Jeśli taka decyzja w najbardziej być może prestiżowym meczu rundy zostaje w ogóle podjęta. Zjada się. To jest tytuł z weszło, ale wydaje mi się, że bardzo dużo mówi o całej sytuacji, tylko muszę jeszcze zamknąć te cztery reklamy.

Znicz, jak wszyscy wiemy, bardzo potężny klub. Leje Ekstraklasowiczów, w zasadzie powinien grać w Ekstraklasie. Rozsądcy jeszcze w dodatku. Tak. Wypożyczenie Adama Ratajczyka z Widzewa. Czy chyba... Drugiego. Rosnący też tak dość dosłownie, biorąc pod uwagę jak młodzi są niektórzy piłkarze z nicza, którzy są bardzo dobrzy. I hutnik Kraków, który jest po prostu bardzo mocny w realiach tych rozgrywek w tym momencie. Nie do końca wiem dlaczego jest taki mocny hutnik Kraków, ponieważ jak ostatnio sprawdzałem, to hutnik Kraków obrał znany mu, ale nie tylko mu kurs, Bankructwo, co naprzód? Ale chyba się pozmieniało. No. Tam była w kierunku ekstraklasa, bo to tak jest już w wielu klubach, że dobra, albo ekstraklasa, albo bankructwo.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.