Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

12 | WSZYSCY JESTEŚMY BRZĘCZKARZAMI

17.10.2025 ·2 godz 43 min · 20 rozdziałów

Jerzy Brzęczek mocnym krokiem wszedł na scenę i stanął pomiędzy Josepem Guardiolą i Carlo Ancelottim sygnalizując: jestem. Jego krytycy przypomnieli sobie, że w sumie to nigdy go nie krytykowali, jego fani wyszli do ludzi, wraz ze swoją książką pod pachą (jest w niej fragment mesendżerowej rozmowy autorki). Ale poza tym Widzew ma nowego trenera (znowu). Ale poza tym Lechia Gdańsk ma przegrany proces (znowu). Ale poza tym sędziowie są obrażani, niestety, znowu. Przegląd tygodnia w wykonaniu Tetryków, czyli Leszka Milewskiego i Jakuba Olkiewicza, zapraszamy!Jak masz ochote do nas napisać, albo zaproponować współpracę, to tu 👉 [email protected] KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

13:26 · Jerzy Brzęczek i Zbigniew Boniek 1

Nie będzie wystraszona. Dobrze wychowana, ale niewystraszona Wisła Kraków. I wiesz, bo to w piłce się zdarza co chwila, bo doskonale sobie to jesteśmy w stanie uzmysłowić, wyobrazić, że Legia Warszawa się potyka na przykład na europejskim podwórku. I wychodzi Bogusław Leśniodorski. Mówię, za moich czasów? Nie do pomyślenia. Ktoś tam piszczy w rogu tak, a za twoich czasów w motorze Lublin? Pytał cię ktoś szczurze o to zdanie? Motor Lublin to są apokryfy. Apokryfy Bogusława Leśniodorskiego. Wiesz, ja dlatego kurde nie lubię bardzo się wypowiadać w taki stanowczy sposób, bo no posiadam pamięć. Nie jest ona może jakaś wybitna, ale no posiadam pamięć i w tej pamięci są różne rzeczy ze środowiska piłkarskiego.

63:02 · Dariusz Adamczuk i trener Igor Jowicewicz 11

Więc to jest coś, co mogłoby władzę Widzewa usprawiedliwiać, że no jak masz takiego kozaka, który jest chętny, żeby tu przyjść, No to mówisz, dobra, Czubak, daj się posuń, bo sorry, ale tutaj przychodzi naprawdę ceniony fachowiec. Czubak w sumie nie prowadził tego aż tak źle. Trzy zwycięstwa, jeden remis, cztery porażki, awans dalej w Pucharze Polski, ostatni mecz to wygrana. Po prostu ktoś uznał, ty, ten młody ma za krótkie portki. I tyle. Nie mamy czasu uczyć gościa. Było takich zmian w polskiej piłce kilka. Na przykład wtedy, kiedy Legia wznosiła się na wyższy poziom i uznała, że Stanisław Czerczesow nie jest trenerem wystarczającym na Legię. Że potrzebują jeszcze kogoś lepszego. Że on dużo zrobił, ale można zrobić jeszcze więcej. Że jest okej, ale my celujemy w coś o wiele więcej niż okej.

Spoko, spoko, ziobek. Piotr Koźmiński przeprowadzał z nim wywiad dla Goal.pl jakieś chyba dwa miesiące temu. Mówił, że o, zobaczyłem, że Sopić idzie tutaj, no to pomyślałem sobie, że kurde, w tej lidze się dużo dzieje. I była wówczas rozmowa na koncie Piotrka na Twitterze Gdzie on do Polski jakby trafił, to tylko do Legii chyba, do jakiegoś zespołu, który rokrocznie walczy o mistrzostwo i rokrocznie gra w europejskich pucharach. I Piotrek Koźmiński odpowiedział, a ja myślę, że nie tylko do Legii. Widzew ma takiego gościa. Jego tata też był piłkarzem przez wiele lat w Dinamie Zagrzeb, także to jest też historia ojciec i syn. Co ciekawe, Cedomir Jowicewicz był też trenerem pana nowego trenera Widzewa w Realu Madryt. Był tam asystentem pan Cedomir.

Więc to, co ja sobie myślę, jak patrzę na to z dość dużego dystansu i z komfortowej pozycji, nie uwiązania emocjonalnego, to, że fajne są te wszystkie gadki o klubach rodzinnych i spoko, Natomiast zdecydowanie lepsze są gadki o klubach utytułowanych, o klubach bogatych, o klubach, które coś zdobywają, o coś grają. I w takich klubach na przykład nie ma miejsca do końca na wprowadzanie wychowanków. Nie ma do końca miejsca na to, że... Na projekt trenera, który będzie ci... Siemieniec kiedy dostał robotę? Jak Jagiellonia grała utrzymanie. I tam się po prostu złożyło bardzo dużo różnych czynników jednocześnie. To nie jest tak, że Siemnica postawiono, że słuchaj, tu będziesz teraz 3 lata robił Mistrzostwo Kraju. Tylko to były dość szczególne warunki, w których on się wykułował. Wychowywali swoich trenerów różni ludzie. Marek Gołębiewski był wychowywany w Legii. Włóko był w wieloletnim projekcie.

No, niewyspany tym razem. Niewyspany jest dlaczego? Bo jest inna strefa czasowa w Rumunii. I do niego dzwonią w nocy. Kto tam dzwoni? To my, rumuńskie media. Dzwoniliśmy 15 minut temu. Tak, ale jeszcze nie jesteśmy usatysfakcjonowani odpowiedziami. Rumunia to musi być naprawdę piękny i szczęśliwy kraj, bo nie ma tam większej afery niż to, że Legia nie traktuje Jordanesku w odpowiedni sposób, czyli zapewniając mu samograja po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Cały czas tylko jordanecku i jordanecku w tematach rumuńskiej prasy sportowej. To jest trochę jak... Mam wrażenie, że cała Rumunia jest takie Truman Show na jordanecku. Jestem syn tego narodu i wszyscy śledzą po prostu, co się dzieje z jordanecką. Każdego dnia...

Panie premierze, wybory w waszym sąsiednim kraju, w Mołdawii. Jak pan skomentuje te wyniki? Nie interesują mnie tak mocno jak wyniki wytrzymałościowe piłkarzy Legii Warszawa, bo jeśli oni znowu będą tak zajechani jak wcześniej, to nasz syn narodu może przegrać kolejne mecze. A tego byśmy nie chcieli. Rumunia kocha Jordańsku. No, bardzo, bardzo. To tak w stopniu takim, bym powiedział, trochę jak w tej piosence Every move you take, every breath you take. I'll be watching you. To jest dość niepokojąca piosenka. I'll be watching you. Every breath you take, I'll be watching you. No, dodaj jeszcze night.

Nie zmienia tej śpiewki kompletnie. Znowu całe bingo wymienione i Rumuni zadowoleni. To jest mój jordanesku. Ja wiem co on powie i mi się podoba co on mówi. Tak jest. Ja jestem ciekawy jak oni podchodzą do jednej rzeczy. Bardzo chcą, żebym był selekcjonerem. Bardzo. Nikt tak nie chce, żebym był selekcjonerem. Jak Rumunin i Jordanesku. Wchodzą, pielgrzymują, powiem więcej, peregrynują do Warszawy, żeby złożyć tę propozycję. Panie Jordanesku. A Jordanesku nie ugięcie. Nie ma tego tematu. Nie namówicie mnie na rozmowę o reprezentacji Rumunii, o której wam teraz opowiem, ale nie namówicie mnie o tym, żebym w ogóle siebie gdzieś oczami wyobraźni widział w fotelu selekcjonera. Nie ma takiej możliwości, jestem skupiony tylko na Legii, nie patrz na mnie tak, reprezentacjo Rumunii, bo wyjdę z siebie.

Jest ta dziewczyna, gif takiej dziewczyny tak patrzącej, jak ona patrzy na Jordanesku. Don't flirt with him. No jest Jordanesku, jaki jest, no co poradzić. Ale podoba mi się to piękne rozminięcie, bo my w Polsce rozmawiamy aktualnie, zresztą Legia, jeden z portali chyba legioniści.com przygotował Legiometr aktualny nastroju w Legii i to poparte tym, jakie pojawiają się opinie na niego temat w sądzie. To fajnie działa i nie było gorszego momentu w kadencji Jordanesku niż teraz. Natomiast jeśli zostałby na przykład Jordanesku wezwany przez któregoś z działaczy stojących Nad nim to by wchodził, słuchajcie, no ja wiem, że cały czas się mówi o tym, że obejmie reprezentacje Rumunia, ale spokojnie. Nie opuszczam.

Nie jestem ciekawy, z kim gramy w barażach. Z kim gramy? Spokojnie, spokojnie. Ale Jarosław Lechia mówi, stary, przegraliśmy dwa bardzo ważne mecze. Powiedz mi, jakie masz argumenty, żebym cię tu nie wywalił zaraz. No tak, to jest piękne. I wiesz, co robi Jordanesku? Nie słucha. Wiem, wiem. Jestem świetny, nie musicie mi mówić. Tak, tak, tak. To prawda. Czy dostałem ofertę z Rumunii? Nie wiem, rozmawiajmy o tym, panowie. Jestem skupiony na Legii. Wiecie, to reprezentacja Rumunii, która bardzo mnie chce, ale te plotki o tych Saudyjczykach... Wystanę z palca. Nie przejmuję się tym. Nie przejmuję się tym. Plotki o tym, że... Czekajcie, sprawdzę tylko telefon. Nasir Al-Itihad.

Że Al-Itihad złożył mi osiemnastocyfrową ofertę, to tylko plotki, bo Al-Nasir nie napisał mi wcale... Jon, kiedy możesz oddzwoń? Nie napisał mi tego wcale, bo jestem skupiony na Legii. Ja się zaimponował, moja rotacja z Samsung sporem, tak? Napisała rumuńska prasa, jej zwierzę jest bardzo obiektywna i powiedzieli, że mam tę odwagę właśnie. Więc wiem, że też to doceniacie, bo ja nie chcę przejąć Rumunii, jestem z Legii. Uwielbiam, uwielbiam, po prostu. Stały punkt programu. Streszczając, w rumuńskich mediach Jordański powiedział, że nie ma tematu objęcia przez niego reprezentacji, jest w 100% skupiony na Legii Warszawa, dobrze mu się tu pracuje i wszystko jest ok i dobrze chłopaki robią.

Bo musiało paść. Musiało paść w Jordanesku. Przyjechali dziennikarze. Nie w Wyspanesku. Nie w Wyspanesku. Koczują pod jego domem, wiadomo. Całe dnie, ogniska, biwaki rozbite pod domem w Jordanesku. U rumuńskich dziennikarzy. No musi wyjść do ludu, pomachać i powiedzieć. I powiedział. Nie jest przypadkiem, że Legia nie zdobyła mistrzostwa od pięciu lat. Moje myśli są w stu procentach skupione na pracy tutaj. Później, patrząc na założenia klubu, dwa z naszych głównych celów zostały już zrealizowane. Pierwszy, zdobycie Super Pucharu w meczu z Lechem, mistrzem poprzedniego sezonu. To był szczególny sukces. Ale smakuje. Zwłaszcza, że w poprzednich roku oba spotkania z tym rywalem przegrano. Zwyciężyliśmy na oczach 45 tysięcy kibiców przeciwnika.

To wielki test charakteru. Jakby to rzeczywiście było bardzo fajne zwycięstwo. Lech miał wielką pompkę na to, nie chciał przekładać tego meczu i bardzo doceniam. W Legii wszyscy doceniają, ale nie sądzę, żeby to było założenie klubu, że trzeba wygrać superpuchar. I też jest połowa października, ale to było bardzo, bardzo dawno temu. To było jeszcze jak Widzew z Sopiciem robił projekt 2030. Tak jest. Drugim celem był awans do fazy grupowej europejskich pucharów. Kluczowe dla ciągłości, rozwoju i stabilności. Nie było łatwo, ale udało nam się osiągnąć Europę. W ogóle nie było osiągnięcia Jordanesku, bo miałeś dodatkowe życie, ledwo się wtórzyłaś. I ciekawe czemu nie było łatwo. Czy czasem nie dlatego, że był położonym jeden mecz totalnie. No i to rzeczy, z których można podyskutować z ordonezką. No ale wiadomo, że rumuńska praca po prostu słucha. Pani ordonezką mówi to słuchasz.

105:33 · Jordanesku i jego sytuacja w Rumunii 4

I później jest. Muszę jeszcze dodać kilka słów o kontekście. Z klubu odeszło 15 zawodników. A przyszło 10 nowych. Wszyscy po zakończeniu okresu przygotowawczego, który i tak był wyjątkowo krótki, 10 dni, nowi dołączali stopniowo, bez obozu, na różnych etapach formy. Czterech trafiło we wrześniu, po 2-3 miesiącach przerwy od gry. To wszystko utrudniło pracę. Sprzedano trzech kluczowych zawodników. Transfery korzystne. Nie mogę się sprzeciwić. Finansowe. Sytuacja ekstremalnie trudna. Ja się zastanawiam, czy on to naprawdę powiedział znowu? Dobrze się składa, że jestem supermenem, bo inaczej bym się z tym nie poradził. Ale to jest słowo w słowo, co powiedział rumuńskiej prasie dwa tygodnie wcześniej. O tych piłkach, o tych... Czerwoni mają pamięć rozwielitki, o ciekawe co się stało z tą Legią w Jardanecku.

Kuba! 75% posiadania piłki w pierwszej połowie! I Słupek! Co? Słupek mieli! W tym razie... Mieli słupek z Tamsun Sporę, a Łofa nic z tym nie zrobiła! Przez chwilę zamyśliłem się, patrząc z kim Rumunia może się zmierzyć w martwym barrażu Mistrzostwa Świata. I mówię, Nagłówek jest wspaniały, kibiców Legii na pewno ucieszy. Edward Jordanesku. Temat kadry dla mnie nie istnieje. Chcę utrzymać dobrą formę Legii. Utrzymać co? Niesamowite. Jak Rumuni uwielbiają te opowieści muchu i paproci. Doskonałe. Doskonałe, naprawdę. Jestem wielkim fanem. Ciekawy jestem, co nam ugotuje na zwolnienie jordańską, bo często jest tak, że języki się rozwiązują dopiero po rozwiązaniu kontraktu z klubem.

Tak samo piłkarzom, jak i trenerom. To tak, no słuchajcie, do tej pory wam tego nie zdradzałem, ale codziennie rano przypiekano mnie żelazem, że wołakom z bobiciem. Takie były po prostu zwyczaje w Legii Warszawa. No tak niestety się działo. I Jordanesku, który zmyśla kolejne stopnie, jak bardzo go cię wiążono. Weźcie co, sprzedali tylu piłkarzy. Piętnastu. Pewnego dnia przychodzę, sprzedali moje rzęsy. Normalnie przyszedł człowiek i zabrał mi rzęsy, bo Legia je sprzedała. No czy ktoś pracował w takich warunkach? Legia sprzedała moje rzęsy. Byłem do nich przywiązany. Miałem je dość długo. Od początku mojego życia. Nie mam rzęs już. Legia sprzedała moje rzęsy. Odwielbiam gościa, naprawdę.

To właśnie strasznie ciekawy przypadek. Bo jak ja zobaczyłem sobie, jakby śledzę oczywiście ŁKS Łomża codziennie, Jak tylko sprawdzisz, co tam Jordanesku w Rumunii odpowiedział. To się samo sprawdza. To sprawdzają za mnie i Rumunii mi krzyczą pod drzwiami po prostu. Jordanesku jest dobry! I niewyspany! Musisz jakiś inny Jordanesku sprawdzić. Tak jest, wiadomo. Jak się Jordanesku wyśpi, dopiero będzie legia, nie? Ja mogę sobie w ogóle wyobrazić, co wtedy zdobędzie. No, ale jak właśnie trzeci raz przeczytałem sobie tego dnia informację o UKS-ie Łomży, patrzę, że ściągają Sasala do trzeciej ligi, że zatrzymano najlepszych strzelców Huberta Antkowiaka i Cezarego Sauczka, że sprowadzono zawodników, no a przede wszystkim no Sasal.

123:39 · Problem finansowy klubu ŁKS Łomża 1

No i Marcin Puska zaliczył w ten sposób awans, ale dobrze mu się w tej Łomży powodziło. Ja mówię, śledziłem to, bo mi wyskakiwało, że Marcin Puska sobie dobrze radzi w ŁKS-ie Łomża. A, no i właśnie, no i on przecież rywalizował między innymi z rezerwami Legii, które już prawie robiły awans do drugiej ligi, ale nie zrobiły. No i jak sobie o tym myślę, Że się kończą pieniądze na tym etapie sezonu, podobnie jak w Kraśniku, podobnie jak w Hutniku, to myślę sobie, że kurczę, to rozwarstwienie w polskim futbolu zaczyna przybierać takich kuriozalnych rozmiarów. Że z jednej strony w Ekstraklasie stać się na to, żeby oferować czteroletnie kontrakty ludziom, których planujesz zwolnić na zajutrz. A z drugiej strony jest październik, połowa października i już niektóre kluby ledwo zipią. Mnie to nie dziwiło nigdy w kwietniu, w marcu.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.