Mentionsy Mentionsy
TECHNOFOBIA
TECHNOFOBIA

Wojna i technologia

31.03.2022 ·1 godz 18 min

Rozmawiam z Marcinem Ogdowskim, dziennikarzem, pisarzem i osobą, która przez kilka dekad był reporterem wojennym i dziennikarzem opisującym konflikty zbrojne. W rozmowie ze mną Marcin tłumaczy co dzieje się obecnie w Ukrainie, skalę konfliktu, problemy z modernizacją polskiej armii i naszymi szansami w starciu z wojskiem Putina. Zapraszam! Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!

Dzień dobry, witam bardzo serdecznie. Ja nazywam się Artur Kurasiński, a to jest mój podcast, w którym głównie zajmuję się tematami technologicznymi i obiecuję Wam, że również dzisiaj o technologii porozmawiamy. Zgoła innej, bo wojskowej. Moim i przede wszystkim Waszym gościem jest Marcin Nogdowski. który dla mnie przede wszystkim jest pisarzem książek, autorem książek, a potem dziennikarzem, ale nie chcę ci nic Marcinie ujmować, natomiast tak jak gdyby ja ciebie poznałem i tak sobie szufladkuję, ale zapewne jeszcze masz wiele innych talentów i inne też doświadczenie. Chciałbym, żebyś też przedstawił się, bo pewnie ja nie wszystko o tobie wiem i mogę powiedzieć. No teraz tak, teraz przede wszystkim postrzegam siebie jako autora książek, książek z zakresu wojskowości, powieści political war fiction, ale też jestem dziennikarzem.

Takiej gry prowadzonej kilka dobrych lat temu, jeszcze przed rokiem 2015, kiedy udało się Rosjan zatrzymać na linii Wisły i wytrwać do czasu przybycia natowskiej pomocy. co jest podstawowym założeniem, w oparciu o które przewiduje się udział wojska w ewentualnej rosyjskiej inwazji. Więc nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. A wracając do tego, co mówiłem na początku, No to w ogóle trzeba chyba dość mocno przeformułować ten paradygmat geopolityczny, zgodnie z którym Rosjanie są jakimś potężnym zagrożeniem dla Polski.

No i cóż, przede wszystkim brakuje jasnej i precyzyjnej informacji dotyczącej takich kulis już w takim wymiarze międzynarodowym. Sukcesy Ukraińców w dużej mierze biorą się z tego, że mają doskonałe rozpoznanie. I oni owszem zbudowali przez kilka ostatnich lat dość wydolne służby wywiadowcze. ale przede wszystkim bazują na wywiadzie elektronicznym. Przede wszystkim bazują na informacjach zbieranych z jednej strony przez satelity państw NATO, które dla nich pracują, na ich użytek pracują, no i z drugiej strony przez samoloty. rozpoznawcze, które niczym szalone latają wzdłuż polsko-ukraińskiej, polsko-białoruskiej granicy czy nad Morzem Bałtyckim kontrolując sytuację w okręgu kaliningradzkim.

To tam się średnio udawało, ale jak widać trochę się udało. Jednak powstała Doniecka, powstała Ługańska Republika. Armia też nie była w stanie temu zapobiec i dopiero powstanie batalionów ochotniczych powstrzymało dalsze postępy Rosjan i tak zwanych separatystów. To było późne lato 2014 roku. I to jest taka cenzura, od której możemy mówić o odrodzeniu ukraińskiej armii. Nagle okazało się, że jeśli jej nie będzie, to Ukraina jako państwo może nie przetrwać.

Zrobiono czystkę kadrową, bo ta armia była w istotnym stopniu infiltrowana przez Rosjan. i wiele jej porażek z pierwszych miesięcy walk w Donbasie brało się z tego, że po prostu Rosjanie wiedzieli, co się będzie dziać, gdzie będą atakować, gdzie będą żołnierze, których można ostrzelać z zaskoczenia. Ta czystka pomogła w tym, żeby wojsko stało się może nie zupełnie nieprzeniknione, ale w istotny sposób nietransparentne dla Rosjan. Zaczęto współpracę z NATO. Przez te 8 lat do 2022 roku instruktorzy natowscy, także nasi przeszkolili ponad 70 tysięcy ukraińskich żołnierzy.

dotyczącego bezpieczeństwa w Europie, zagrożeń w Europie. Rosja oczywiście jest zagrożeniem, bo posiada głowice jądrowe. Nie wolno jej absolutnie lekceważyć. Właśnie z tego powodu nie wolno jej lekceważyć. Ale Rosja od strony konwencjonalnej... Nie stanowi dla nas zagrożenia. Widzimy to bardzo wyraźnie, a po łomocie, jaki rosyjska armia otrzyma na Ukrainie, no niezależnie od tego, jak ta wojna się skończy, czy Putinowi ostatecznie uda się zdominować Ukrainę, czy nie, to ona przez najbliższych kilka lat nie będzie w stanie prowadzić jakichkolwiek operacji zaczepnych, na co tu dużo... A co tu dopiero mówić o ataku na kraj natowski, który z olbrzymim prawdopodobieństwem spowodowałby kontrakcję, której armia rosyjska nie miałaby prawa przetrwać.

od tego długiego czasu nie zrobił. Każda z władz trochę dołożyła swoich błędów i to się teraz skupia. Natomiast, no cóż, ja powtórzę jedno, to co powtarzam każdemu, kto ze mną wchodzi w jakąś dyskusję i próbuje tutaj argumentować o kwestii budowy armii polskiej versus, bo to też nie wiem, czy do ciebie docierają takie głosy, że No to, co się dzieje na Ukrainie, to przecież pokazuje to, że 39 powtarza się znowu. Kraje, które umówiły się, czy też zostały zmotywowane do zawarcia jakiejś umowy, nie wywiązują się z tej umowy. Ukraina jest sama, walczy, nikt jej nie pomaga, tylko my w Polsce próbujemy dostarczać broń i coś robić.

W związku z tym trzeba się zbroić, zbroić, zbroić, a nie liczyć na kogoś, kto nam przyjdzie z odsieczą. To jest skrajne nierozumienie sytuacji tego typu opinia, bo po pierwsze Ukraina broni się także dlatego, że jest nieustannie, od samego początku, a jeszcze wcześniej. ale od samego początku inwazji w sposób niespotykany w historii NATO, dozbrajana. Oczywiście także przez Polskę i oczywiście nasz udział jest tutaj istotny, ale przede wszystkim dlatego, że jesteśmy po prostu zapleczem do tego dozbrajania, że to przez Polskę idą te transporty. Więc do tego sprowadza się w głównej mierze nasz wkład.

naprawdę znacząca. To jest 10 tysięcy uzbrojonych po zęby ludzi. Kto ma możliwość i ochotę, niech przejedzie się na południowo-wschodnią granicę, to zobaczy największą liczbę śmigłowców, jaką kiedykolwiek byłby w stanie zobaczyć na własne oczy. Na polskich lotniskach zrobiło się już bardzo ciasno od tego, ile tych amerykańskich samolotów u nas stacjonuje. Nieustannie przylatują maszyny z innych europejskich krajów i wykonują patrole bojowe. Przylatują nawet samoloty z Wielkiej Brytanii, które tankują po drodze w powietrzu. NATO wysyła jasny i bardzo czytelny sygnał, że Polska jest częścią sojuszu i że Polska może liczyć na wsparcie.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.