Wielka gra Microsoftu
Jak Microsoft z firmy kojarzonej z nudnym pakietem biurowym i Panem Spinaczem stał się jedną z trzech największych firm na świecie tworzących gry? Jak przejęcie Activision Blizzard wpłynie na wyścig zbrojeń w metaverse? Co zrobią teraz Sony i Netflix? PS Jeśli spodobało ci się to zapraszam do zapisów na mój newsletter i słuchania innych moich wstępniaków! https://kurasinski.com/newsletter/
Zostaw tam swój adres e-mail, aby otrzymywać dwa razy w tygodniu informacje na temat tego, jak technologia zmienia nasze życie, jak koncerny technologiczne, jak różnego typu startupy, tworząc, kreując różnego typu rzeczy, wpływają na nas i jakiego typu jest to zmiana, która będzie jeszcze się pogłębiała. A w tym tygodniu chciałbym opowiedzieć Ci o tym, jak Microsoft wkroczył do gry. I co będzie się działo teraz na rynku gier wideo? Bo nie opadł jeszcze medialny kurz po informacji o tym, że Take-Two Interactive dokonało największego w historii przejęcia podmiotu z branży wideo. Chodzi o akwizycję Zengi za 12,7 miliardy dolarów. A Microsoft poinformował, że zamierza kupić, zamierza, bo jeszcze musi na to uzyskać zgodę, zamierza kupić Activision Blizzard spółkę
bo Call of Duty, Candy Crush, Warcraft, Diablo, Overwatch czy Hearthstone. Ciężko jest znaleźć osobę, która jest graczem, który nie będzie kojarzył chociaż jednego z tych tytułów. Powód oczywiście jest znany. Microsoft tym samym napompuje ofertę swojego Xboxowego Game Passa i przyciągnie miliony nowych subskrybentów do swojej usługi. Na razie co prawda Microsoft chwali się marnymi 25 milionami użytkowników, ale uwaga, mówi całkiem poważnie o pozyskaniu miliarda. Oczywiście mówimy tutaj również o konsolach, jak i komórkach. Zakup Activision Blizzard pozwala wnieść 400 milionów aktywnych użytkowników korzystających i płacących właśnie Blizzardowi za miesięczny abonament.
W przeciwieństwie do Game Passa nie można grać w te gry na komputerze lub telefonie. Inne firmy oferujące subskrypcje gier również nie stanowią dużej konkurencji dla Microsoftu. Taki EA Play ma fajne gry w swojej ofercie, ale no cóż, doszlusował po prostu z nimi do Xbox Game Pass Ultimate. Istnieje Ubisoft+, ale firma dołączy również ze swoim katalogiem do Xboxa. Apple i Google oferują również co prawda subskrypcje gier, a nawet Netflix ma coraz więcej gier w swojej ofercie. ale wszystkie mają ograniczony wybór w tej chwili. No i cóż, myślę, że nie ma w ogóle co ich porównywać do tego, co się znajduje w katalogu Microsoftu obecnie, a co będzie się znajdowało po przejęciu firmy Activision Blizzard. Bardzo silnie promowany w mediach cloud gaming wygląda na rozsądną propozycję.
No cóż, dziwnym nie jest, bo dysponując takim katalogiem gier, Microsoft z powodzeniem może wywierać olbrzymi wpływ na rynek gier, wypuszczając kolejne gry w postaci ekskluzywów na swoją platformę, no i platformę PC. W Call of Duty nie pogramy na PlayStation? No, Sony zareagowało dość panicznie, publikując takie oświadczenie. We expect that Microsoft will abide by contractual agreements and continue to ensure Activision Games are multi-platform. Zabawnie wygląda ten komentarz, czy wręcz nawet żądanie. Czyli hej, Microsoftzie, my oczekujemy tego, że będziesz nadal wypuszczał gry na wszystkie platformy, a nie tylko na swoją, którą będziesz promował. Kuriozalnie, czy można wystosować ten sam apel do Sonnego, aby wypuszczając gry na platformę, Son również dokonywał...
portowania na inne platformy, w tym na przykład na PISINO. Sami chyba stwierdzicie, że to wygląda dosyć jak na paniczny komentarz. Spadek akcji Sony jest największy od października 2008 roku i może wskazywać, że rynek i inwestorzy spodziewają się, że japońska korporacja będzie miała ogromną trudność w konkurowaniu z katalogiem Xboxa i Microsoftem. Po ogłoszeniu chęci zakupu Activision znany był z tego, że w nim się dużo działo. No i ostatnio dzieje się nawet bardzo dużo, dlatego że ta firma jest na ustach mediów branżowych jako ta spółka, w której działy się bardzo złe rzeczy. Głównie jest winie zarządu i prezesa Bobby'ego Koticka. Teraz po ogłoszeniu rozpoczęcia przejęcia dyrektor generalny Activision może zarobić na tym 375 milionów dolarów.
Dlaczego? No bo po prostu dostanie bonus za sprzedaż się do Microsoftu. Ten złoty spadachron może zostać wręczony szefowi Activision, a stanie się to w momencie, kiedy on sam oskarżany jest o tworzenie bardzo toksycznej kultury pracy w firmie. przyzwalanie na złe traktowanie pracownic oraz zamiatanie pod dywan zarzutów o gwałt, co doprowadziło już do protestów pracowniczek i pracowników tej firmy. Plotka głosi, że szef nie zżegnie się prezesury, wiedząc, że rozmowy, które będą trwały z Microsoftem po prostu będą podstawą do długiego procesu sprzedaży. No więc okazuje się, że może to potrwać długo i szef Activision wcale nie zamierza rezygnować swojej pensji, a potem skuszony tym, że zostanie mu zaoferowane Bardzo fajny pakiet po przejęciu.
Myślę, że będzie walczył do końca swoje miejsce. I wcale też nie jest dziwne, że powstała plotka, wręcz nawet taka powiedziałbym, że dosyć sprawdzona informacja. Kotik zmęczony konieczności udzielania odpowiedzi na pytania o przyzwalanie na molestowanie pracownic oraz... w cudzysłowie kulturę męskiej szatni, chciał po prostu w odpowiedzi kupić branżowe medium, aby zmienić narrację o sobie i swojej spółce. No cóż, przyznacie, dosyć przedziwny pomysł na PR, ale cóż, kto bogatemu zabroni? Oczywiście szef w tym Activision zaprzecza oskarżeniom, ale cóż, zostanie dyrektorem generalnym do czasu zamknięcia transakcji, czyli prawdopodobnie aż do roku 2023. Możecie się zapytać, dlaczego tak długo? Przecież mamy początek 2022 roku. No cóż, bo tak duża transakcja na pewno będzie przedmiotem kontroli antymonopolowej w samych Stanach Zjednoczonych i Europie, szczególnie, że obecne rządy w USA i w Europie bardzo bacznie przyglądają się zakupom poczynionym przez spółki technologiczne.
original content i pojawią się seriale i różnego typu treści właśnie oparte o gry. Jest jeszcze jeden aspekt zakupu Activision Blizzard przez Microsoft. Metaverse. Ta magiczna kraina, w której wszyscy chcą być, miejsce, w którym będziemy pracowali, odpoczywali. No właśnie, bo jeżeli będziemy pracowali, no to będziemy pewnie korzystali z LinkedIna, a jak będziemy odpoczywali, no to będziemy sobie grali na Xboksie. Gry jako ogromna część obecnej popkultury są idealnym pasem transmisyjnym do sprzedaży idei i produktów. A przede wszystkim Metaverse po prostu zaczyna się od gier. Od Fortnite, właśnie Minecrafta i Robloxa, które udowodniły to, że są na tyle fajnymi produktami, że mogą przyciągać setki milionów użytkowników. Ba, dawno też to zrozumiał Netflix, którego szef jasno stwierdził, że we compete with and lose to Fortnite more than HBO.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak Microsoft z firmy kojarzonej z nudnym pakietem biurowym i Panem Spinaczem stał się jedną z trzech największych firm na świecie tworzących gry? Jak przejęcie Activision Blizzard wpłynie na wyścig zbrojeń w metaverse? Co zrobią teraz Sony i Netflix?
PS Jeśli spodobało ci się to zapraszam do zapisów na mój newsletter i słuchania innych moich wstępniaków! https://kurasinski.com/newsletter/