Mentionsy Mentionsy
TECHNOFOBIA
TECHNOFOBIA

TuPolecaj - jak się buduje startup z poleceniami?

04.10.2024 ·51 min 49 s

Zaprosiłem dwie founderki: Aleksandrę Jarośkiewicz i Magdalenę Wierzbicką żeby opowiedziały jak wygląda historia powstania ich startupu TuPolecaj - od pomysłu do realizacji oraz pierwszych testerów. Zapraszam do posłuchania!

W sensie, że nie tylko zaproponuje to rozwiązanie, czy twoją sługę swoim znajomym, ale ta rekomendacja będzie jeszcze tego skuteczna. I dla mnie jest zadziwiające, że dbanie o to, żeby klienci polecali firmy, nie jest jakby priorytetem w firmach. Bo nauczyliśmy się żyć na opiniach Google'a, ale właściwie na tym się kończy. A to jest ten, nawet nie marketing, tylko taka, bym powiedziała, szczera... forma cieszenia się tym, że usługa była dobra i po prostu mówienia o tym naokoło. Przecież to jest coś, co naturalnie funkcjonuje, a my tylko próbujemy dać do tego narzędzia, żeby jeszcze ten klient miał większą motywację, bo ja nie wiem, czy za każdym razem faktycznie sama byłabym chętna polecać, bo to jest praca.

Albo za krótko. Albo zdecydowanie za krótko. Więc ja wierzę i korzystam z poleceń moich znajomych i z Olą, tak jak badałyśmy temat, to jest dokładnie ten model, który działa. I dlatego też ważna jest ta zniżka dla klienta końcowego, żeby to nie było, że ja kogoś namawiam tylko po to, żeby zarobić, tylko my razem mamy z tego po prostu benefit, a na koniec tym najważniejszym benefitem jest to, że po prostu polecam coś, co jest obiektywnie dobre, jakby firmuję to swoim nazwiskiem. Dokładnie, to jest bardzo ważne. No właśnie to było moja moja największa zagwozdka bo można byłoby po prostu waszą inaczej platformą jest rzadko pominąć skoro ja bym widział spis takich ludzi. Podmioty są fajne bo ktoś się polecił ale nie musiałbym albo bym nie chciał klikać tylko po prostu zapisał bym sobie albo wbił w Google mapy Google.

Magda i Ola były gośćmi Technofobii, opowiadały o początkach, a teraz zobaczcie, odrzutowce, spotkania, Mark Zuckerberg. Na te odrzutowce liczymy najbardziej. Tak, tak, dokładnie. Za każdym razem jak się śmieję, że właśnie, że tak jak szukamy teraz mieszkania, to mówię, poczekajmy, sprzedam startup, kupimy willę w Toskanii. Piękne marzenia. Trzeba mieć marzenia, słuchajcie. Oczywiście, niezależnie od jej wielkości, trzeba mieć wiarę i trzeba o czymś marzyć. Raz jeszcze, Magdo, Olo, bardzo Wam dziękuję za podjęcie wyzwania i opowiedzenie o swoim biznesie. Życzę Wam bardzo z całego serca powodzenia i mam nadzieję, że jak spotkamy się następnym razem, to już będziemy opowiadali bardziej o kwestii, nie wiem właśnie... jak wasza firma, organizacja przeszła magiczny etap od dwóch osób do stu i jak pojawiły się pierwsze rundy inwestycyjne i dlaczego odrzuciłyście właśnie ofertę od Google'a i tak dalej, i tak dalej.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.