Koniec pracy dla ludzi? Roboty zapewnią wolność! (gość: Patryk Szymczak) | TECHNOFOBIA
Czy Polska może stać się liderem w produkcji humanoidalnych robotów? Gościem Artura Kurasińskiego jest Patryk Szymczak, współzałożyciel SI Robotics, spółki rozwijającej tzw. physical AI. W szczerej rozmowie opowiada o swojej drodze: od drukarek 3D dla wojska, przez radary antydronowe, aż po projektowanie robotów humanoidalnych zdolnych do pracy w logistyce i przemyśle.▶️ W trakcie naszej rozmowy poruszamy takie tematy jak:↳ jak generatywna AI zmienia robotykę,↳ dlaczego dual-use wojskowe i cywilne zastosowania staje się standardem,↳ czy Polska ma szansę zbudować własną „armię robotów”,↳ logistyka jako kluczowe pole bitwy,↳ wyzwania hardware vs. software w startupach,To bardzo miejscami osobista historia przedsiębiorcy, który po 40-tce postawił wszystko na jeden projekt i rzucił wyzwanie światu przedsiębiorczości. To także rozmowa o technologii, geopolityce i psychologii – pokazująca, że przyszłość robotyki to nie science fiction, tylko realne inżynieria i biznes.Partnerami "Technofobia Algorytmy" są:iMad - Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznij rozwijać firmę. Wynajem, autoryzowany serwis, usługi zarządzania sprzętem dla przedsiębiorców https://imaddlafirm.pl/ The Dots Connected – Twój partner w transformacji, napędzanej przez AI https://dotsconnected.pl/en/Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna - która 23-24 października organizuje Rethink Digital Fest - ogólnopolski festiwal technologiczny w Łodzi o trendach i innowacjach https://sse.lodz.pl/Kobibo - firma tworząca narzędzia AI dla nadzorowania jakości i produktywności pracy programistów https://kobibo.ai/Posłuchaj: https://ffm.bio/technofobiaFacebook: https://www.facebook.com/akurasinskiInstagram: https://www.instagram.com/kurasinskiX: https://x.com/kurasinskiWWW: https://technofobia.pl#ArturKurasiński #Technofobia
Czyli że jak Elon Musk może dać jakiegoś tweeta i zebrać duże pieniądze na taki projekt, to my nie mamy takiej mocy. Czyli nasza droga będzie zdecydowanie pod górkę. Jeżeli będziemy się frontalnie zderzać z amerykańskimi spółkami albo z chińskimi. Tylko potem, jak my analizowaliśmy potem głębiej ten nasz globalny rynek, widzieliśmy te dwie supermoce i jakby... Czyli wy mówicie, że ta robotyka, że ona w Europie się w ogóle nie wydarzy. Czy ja właśnie to usłyszałem? To jest bardzo niefajne. Wy mówicie, że wszystko będzie w Europie amerykańskiej albo chińskiej. Coś tutaj nie gra, nie? Ja jestem już wkurzony, jak słyszę takie teksty. Tylko też... I wiele razy spotkaliśmy się też z czymś takim, że ta robotyka humanoidalna ona się nie wdarzy, nie?
Że to jest jakiś bullshit, to nie będzie miało miejsca. Bo robotyka humanoidalna nie ma racji bytu, bo chcemy mieć roboty, które przenoszą paczki i nie muszą być robotami w kształcie człowieka? Są różne dyskusje, nie? Ale jakby automatyzacji jest mnóstwo, no to chodźmy, kupimy robota, nie wiem, KUKA, ABB, jakąś Fanuka, jakby roboty już są, nie? Czy to wszystko już zostało zrobione? I my wtedy, hmm, okej, czyli mówisz, że Elon Musk i sam Altman i rząd chiński, który w 2023 zdaje się, w połowę 2023 taki dekret wyszedł. On jest w ogóle do zgooglania, może nie tak go polecamy. Trzeba go sobie go przetłumaczyć. Trzeba go przetłumaczyć, ale jest. I tam jest opisana roadmapa, kiedy powstać w Chinach. Czyli w drugim funduszu mówisz, że oni wszyscy się mylą.
po 2 tysiące pracowników. To jest niesamowite. To są ludzie, którzy ręcznie układają kable, bo nie da się tego zautomatyzować. Każdy kabel inne kolory, inne grubości, inna elastyczność, inne średnice, wiązki bardzo różnią się między sobą. Tam aż się prosi o to, żeby postawić... Jaka byłaby automatyzacja? Dwie ręce, tak? Dwie łapki, nie byle jakie, bo to wtedy nie jest... Haptyka musi być? Wiesz co... U nas historycznie było słowo gripper, chwytak. Czyli ta ręka też ma być chwytakiem. Nie, to jest skrajne uproszczenie. To jest chwytak, żeby złapać i podnieść szklankę. Nie, to jest przestrzenny manipulator. Ja mogę zrobić dłonią z długopisem i musimy dojść do takiego etapu. Czyli chcecie odtworzyć aż tak skomplikowane manipulacje?
Tylko ta łapka musi umieć sobie poradzić, łapka robota musi sobie umieć poradzić z obsłużeniem tych różnych elektronicznych narzędzi. No to od strony takiej mechanicznej, która jest turbo ważna. A od strony AI, no ja wychodzę z założenia, że... Być może nie potrzeba będzie tej firmy wdrożeniowej. Czyli co, jeżeli już nie potrzeba grupy inżynierów, którzy zaprojektują robota, tylko ty, Artur, pokażesz robotowi, że hej, no to tutaj tu łap tak, jeszcze powiesz to słowami i swoją mową ciała spróbujesz wytłumaczyć, o co chodzi. Ten robot to podłapie, spróbuje... i się zapyta, czy to w sumie o to chodziło, czy nie o to chodziło. Zaraz ciekawostka, w związku z tym, że on ma tak dużo jointów, to jest w stanie ci to powiedzieć, trochę szyję pewną opowieść, spoko, nikt tego nie ma, ale jest w stanie mową ciała ci zakomunikować, że on czegoś nie zrozumiał.
Ale będą robić tą samą robotę, którą wypotrzebowaliście, nie? I wtedy lecimy na budżetach HR-owych. Czyli te roboty są na payrollu, nie? Czyli z mojej perspektywy ten klient płaci nam miesięczny abonament? MRR-y, tak? Trochę się zaczyna robić body leasing, a nie w taką sprzedaż, wiesz, technologii. Body, rozumiem, tak? Robotic body. Z naszej perspektywy to jest turboatrakcyjne, nie? Potem oczywiście pojawia się pytanie, no dobra, to kto to dźwignie finansowo, tak? Bo ktoś musi wyprodukować, jakby założyć na produkcję po naszej stronie, żebyśmy potem mogli charge'ować klienta miesięcznie, nie? Myślę, że klient byłby bardzo zadowolony z takiego rozwiązania. też, bo to jest też jeszcze jeden wątek taki mocno techniczny.
Aaa, czyli ja potrzebuję tą precyzję na centymetr, może półtora. To jest bardzo ciekawe, nie? I u gościa od zakupu maszyn to kompletnie nie przejdzie. W ogóle jak? Tak? On szuka czegoś innego. I też ta powtarzalność pracy ludzkiej, ona nie jest 99,9. Jest mniej. I wszyscy z tym żyjemy. To może my nie musimy robić rząd wielkości lepiej. Może po prostu chodzi o to, żeby ci ludzie byli i spełniali ten standard, który aktualni pracownicy spełniają. To nie musi być nie wiadomo jak szybkie, jak precyzyjne. Ale znowu szybkość. Są wspaniali producenci robotów, które są po prostu bardzo szybkie. Robią coś poza zaprogramowanej trajektorii bardzo szybko.
Przekładają coś. I znowu, okej, to wróżcie tą maszynę, jakby super, fajnie, nie? Ale my znowu jesteśmy od zastąpienia człowieka i ten człowiek jest, jaki jest. Potrzebuje się podrapać, potrzebuje zrobić przerwę na kanapkę czy na siku. To taka jest rzeczywistość. Jedne dni ma szybsze, inne dni ma wolniejsze. I ten nasz robot chyba też taki będzie. Nie wymaga tej przerwy na kanapkę, ma powtarzalność tempa, ale... Nie będzie superszybki, tak? Tylko znowu, on nie musi być superszybki. Ma być dostępny w bardzo dużej ilości, co oznacza, że musi być też wyprodukowany lokalnie, musimy mieć na tym trzymanie, łapę. sensowny cenowo, czyli na granicy tego, ile dzisiaj te kadry płacą.
A może znajdźmy sposób, jak to sfinansować, może wyprodukujemy 10 tysięcy sztuk, które mogą czekać, mogą robić coś innego w przemyśle i w ciągu krótkiego okresu czasu mogą być przezbrojone. Czyli te roboty będą w stanie podjąć pracę montażową, żeby szybko wyprodukować UAV-y. Wtedy nie mamy tego problemu skalowania jak na produkcji, jak na początku na Ukrainie, że musisz zawsze kogoś nowego... Ktoś musi mieć dużo uporu, dużo wytrzymałości, musi się naprawdę spiąć, musi komuś bardzo zależeć, żeby w tak krótkim czasie skalować produkcję w kontekście robotyzacji pola walki. Mówimy, ok, to za pomocą robota nie trzeba będzie tego komponentu, tej motywacji. To jest kwestia pieniędzy.
Lepiej niż właśnie UK czy Francji. Patrząc na to, jak wygląda ten wyścig, który nazywa się Robotyka, Już trochę powiedzieliśmy o tych dwóch obozach, bo one właściwie nadają obecnie te momentum, te tempo, czyli Ameryka i Chiny. Ja bym postarał się na potrzeby naszej rozmowy popatrzeć na to przez perspektywę branży automotive. Mieliśmy genialnego wizjonera, który kulą się nie kłaniał, wyszedł przed szereg, powiedział, dam wam samochód elektryczny. Mówię o Elonie Maske'u. Ja myślałem, że Henry Ford wjedzie z połowy. Możemy do Henry'ego Forda, który zautomatyzował, prowadził linię produkcyjną i dał ludziom czarnego Forda T. Wszyscy go pokochali, bo nie wiedzieli, że potrzebują czarnego Forda T. Jemu się to udało, cena spadła, rynek został zalany samochodami.
Potem fast forward, pojawił się Elon Musk. Chiny nic nie robiły z tym, poczekały, po czym nagle zalały rynek, dotowały, dotowały przez bardzo długi okres czasu i wypączkowało kilkaset różnych producentów samochodów elektrycznych. Oczywiście są też spalinowe, ale o tych mało, że jak powiem, rozmawiamy, bo to jest oczywista oczywistość. Nagle się okazało, że powszechność metali szlachetnych, powszechność pewnych rozwiązań w Chinach, które oczywiście dbało o to, żeby ucinać różnym producentom, głównie z zachodu, te ścieżki dostępu, spowodowało, że przemysł europejski, jak się już obudził i zobaczył, że Chińczycy to nie robią gadżetów, które się rozpadają po dwóch kilometrach, tylko robią pełnoprawne, trzeba powiedzieć uczciwie, czasami lepsze samochody niż BMW, Mercedes i tak dalej, zawyli, po czym stwierdzili okej, przegraliśmy i co dalej.
Tak. Okej, dziękuję bardzo. Kończymy. Mamy to, mamy potwierdzenie. Nie no, bo to wiesz, taka pytanie na przykład, co zrobić z tą cholerną europejską branżą samochodową? Ja myślę, że ona się musi wymyślić na nowo. Ona już przegrała, ona jest martwa, ona jeszcze o tym nie wie, dużo osób się broni, ale jak patrzę na kłopoty, na kwestie związane chociażby z tym, że jak szybko w Polsce te salony samochodów chińskich po prostu podbiły kieszenie, czy samochody podbiły kieszenie Polaków, I ja mówiłem rok temu, przestańcie się śmiać z chińskich samochodów. Nie dlatego, że jestem wyznawcą i uważam, że one są okej, bo uważam, że każdy chiński samochód sprzedany w Polsce to jest przynajmniej utrata jednego miejsca pracy. Staram się oczywiście dramatyzować, ale taki jest, bo w Polsce pomimo tego, że nie mamy naszych samochodów...
na zasadzie nie mamy fabryki polskiego samochodu, to mamy bardzo dużo ministrów pracy, które wiszą na branży, która jest w Niemczech. W związku z tym jest w Polsce mniej więcej 200 tysięcy osób, które pracują dla całego automotive w Niemczech i w Europie Zachodniej. Więc jeżeli padnie BMW, będzie kłopoty miał Opel i tak dalej, to my w Polsce to bardzo silnie odczujemy. Więc nie cieszmy się z tego, że Europa, ergo Niemcy, Francuzi mają z tym problemy, bo de facto my, mówiąc brzydko, plujemy do własnego gniazda. Natomiast ci Chińczycy, zalali nas już i oni będą produkowali więcej, więcej. Więc Europa musi wymyślić się na nowo. Dobrze. Czy ty zmierzasz do tego, że BMW będzie producentem robotów monoidalnych? Tak. To jest mój bet. W sensie... Ciekawy bet. Rozumiesz? BMW dostarczający roboty dla innych przedsiębiorstw. Bo on wie, jak trzeba tworzyć linie produkcyjne, tak?
Tak. A samochód to jednak jest elektronika, on musi, wiesz, spalanie, tu, mnóstwo rzeczy. Wiesz co, w samochodzie masz mnóstwo tych wątków certyfikacyjnych, nie? I oczekiwanie jakiejś, no, olbrzymiej powtarzalności, safety. To musi być bezpieczne, dokładnie, tak? Ta branża ma też długą historię. Tak normalnie w sieci ma bardzo długą historię i obrosła, a my zaczynamy trochę na świeżo. Dyrektywa maszynowa, CE, tutaj deklaracja nasza i to tyle, jesteśmy w domu. Nie ma dużo takich, wiesz, syntetycznych progów. Jeszcze chciałem się do tego BMW odnieść. Okej, jak tak, to long-termowo główną wartością BMW jest brand, logo. Okej, to jak tak, to my moglibyśmy kiedyś kupić BMW jako brand. Halo? No, rozumiesz?
Jakby dlaczego ty pracujesz? Bo często jest tak, że ktoś pracuje nie dlatego, że chce, ale na przykład chce. Dlatego, że musi, nie? Okej, to jak my mamy taką obietnicę, że w fabryce będą roboty i te rzeczy będą same się produkować, różne, nie wiem, ten mikrofon, szklanki, które stoją, ten stół. ale po prostu będą bardzo tanie, dostępne, to ty, drugi kolego, być może będziesz pierwszym pokoleniem, który nie będzie musiał pracować. Ja nie mówię o jakimś dochodzie minimalnym, takich konstrukcjach. Będziesz mógł pracować dlatego, że będziesz chciał sobie coś porobić dla swojego rozwoju i to też wniesie jakąś wartość, ale to nie będzie praca żmudna. Będziesz rozmawiać, będziesz pomagać, będziesz wspierać, będziesz współżyć w jakiejś społeczności. Mi się wydaje, że to jest trochę taki utopijny świat, który dzięki tej robotyce humanoidalnej może...
To znaczy... Służba wojskowa nie służy tylko do tego, żeby bronić ludzi, tylko żeby nawiązywać relacje, żeby to społeczeństwo, które jest bardzo poszatkowane różnymi rzeczami typu media społecznościowe lub też napięcia polityczne zbliżyć do siebie, bo służenie w jednej jednostce powoduje to, że ja ciebie znam. To może być dzieckiem doktora, a ja mogę być dosłownie rolnikiem, ale to zbliża i powoduje, że ta struktura społeczna zupełnie inaczej wygląda. I myślałem przez parę lat, że wojna w Ukrainie spowoduje, że w Polsce pójdziemy porozum do głowy i zaczniemy na to patrzeć tak bardzo realistycznie. Aha. NATO może, ale nie musi. Jeszcze nie mówimy o Trumpie, tak? Czyli nie mówimy o sytuacji, w której największy udziałowiec NATO może powiedzieć, eee, to nas nie interesuje.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
partnerami audycji Technofobia Business są Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„partnerami audycji Technofobia Business są Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Polska może stać się liderem w produkcji humanoidalnych robotów? Gościem Artura Kurasińskiego jest Patryk Szymczak, współzałożyciel SI Robotics, spółki rozwijającej tzw. physical AI. W szczerej rozmowie opowiada o swojej drodze: od drukarek 3D dla wojska, przez radary antydronowe, aż po projektowanie robotów humanoidalnych zdolnych do pracy w logistyce i przemyśle.
▶️ W trakcie naszej rozmowy poruszamy takie tematy jak:
↳ jak generatywna AI zmienia robotykę,
↳ dlaczego dual-use wojskowe i cywilne zastosowania staje się standardem,
↳ czy Polska ma szansę zbudować własną „armię robotów”,↳ logistyka jako kluczowe pole bitwy,
↳ wyzwania hardware vs. software w startupach,
To bardzo miejscami osobista historia przedsiębiorcy, który po 40-tce postawił wszystko na jeden projekt i rzucił wyzwanie światu przedsiębiorczości. To także rozmowa o technologii, geopolityce i psychologii – pokazująca, że przyszłość robotyki to nie science fiction, tylko realne inżynieria i biznes.
Partnerami "Technofobia Algorytmy" są:
iMad - Skompletuj sprzęt Apple dla biznesu i zacznij rozwijać firmę. Wynajem, autoryzowany serwis, usługi zarządzania sprzętem dla przedsiębiorców https://imaddlafirm.pl/
The Dots Connected – Twój partner w transformacji, napędzanej przez AI https://dotsconnected.pl/en/
Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna - która 23-24 października organizuje Rethink Digital Fest - ogólnopolski festiwal technologiczny w Łodzi o trendach i innowacjach https://sse.lodz.pl/
Kobibo - firma tworząca narzędzia AI dla nadzorowania jakości i produktywności pracy programistów https://kobibo.ai/
Posłuchaj: https://ffm.bio/technofobia
Facebook: https://www.facebook.com/akurasinski
Instagram: https://www.instagram.com/kurasinski
X: https://x.com/kurasinski
WWW: https://technofobia.pl
#ArturKurasiński #Technofobia