SZLAKIEM PILECKIEGO #6 WITOLD PILECKI W POWSTANIU WARSZAWSKIM
Pilecki nie powinien był brać udziału w walkach powstańczych w Warszawie. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego był już bowiem członkiem organizacji „Nie” – swoistej konspiracji w konspiracji, której celem było kontynuowanie walki o niepodległość Polski po wkroczeniu Armii Czerwonej. A mimo to Rotmistrz zasilił szeregi powstańców. Służył na Śródmieściu, w szeregach Zgrupowania Chrobry II. O udziale Witolda Pileckiego w Powstaniu Warszawskim rozmawiamy z Katarzyną Utracką, historykiem z Muzeum Powstania Warszawskiego. W nagraniu również wypowiedź kapitana Janusza Walędzika, podkomendnego Witolda Pileckiego w czasie zrywu.
I historię tę napisał Pilecki razem ze swoimi trzema kolegami. Wiemy o tym, ponieważ podpisali się pseudonimami. Nie wiemy dokładnie kiedy ta historia została spisana, na pewno już po 13 sierpnia i zawiera właśnie ten okres od 3 do 13 sierpnia, ten okres ich walk. Kiedy to właśnie walczyli w rejonie placu Starynkiewicza w ramach tego oddziału potem nazywanego Plutonem WiK, który wszedł w skład zgrupowania Chrobry 2, a Witold Pilecki walczył w tym oddziale wspólnie z Janem Redzejem, pseudonim Ostrowski, czyli drugim uczestnikiem tej słynnej ucieczki Witold Pilecki i Jan Rezej zostają żołnierzami oddziału, który nie miał konspiracyjnego rodowodu.
To jest bardzo ważne. Zgrupowanie Chrobry 2, które było największym oddziałem Powstania Warszawskiego. Przez jego szeregi przeszło 3200 żołnierzy. Powstało ad hoc w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego właśnie na pograniczu Śródmieścia Północnego i Południowego. Zostało zorganizowane, stworzone przez kadrę dowódczą żołnierzy wywodzących się z Narodowych Sił Zbrojnych, zarówno tych scalonych z Armią Krajową, jak i niescalonej, tej części ONR-owskiej, ale też żołnierzy organizacji takiej bardzo ciekawej Miecz i Pułk, która już wtedy była scalona z NSZ-em i poprzez NSZ weszła w skład Armii Krajowej. Była grupka na przykład żołnierzy Polskiej Armii Ludowej, byli pojedyncze żołnierze z Armii Ludowej, byli jeńcy, byli jeńcy sowieccy, którzy uciekli z niewoli niemieckiej, więc bardzo ciekawa, oddział zlepek różnych organizacji, żołnierzy wywodzących się z różnych struktur i do tego masa ludności cywilnej.
Mieszkańców właśnie pogranicza Śródmieścia i Woli, którzy przyłączyli się na Ochotnika do oddziału i w ten sposób powstało zgrupowanie Chrobry 2, największy oddział Powstania Warszawskiego. Pilecki uciekł z obozu Auschwitz właśnie z Janem Radzejem i z Edwardem Ciesielskim, który również pojawia nam się w Powstaniu Warszawskim. Też taka ciekawa historia i też duży zbieg okoliczności, bo Edward Witold Ciesielski w konspiracji był żołnierzem Batalionu Chłopskich, natomiast w powstaniu walczył w szeregach czwartego zgrupowania GURT, a zgrupowanie GURT było sąsiadem Chrobrego 2, także właściwie ta trójka uciekinierów z obozu Auschwitz bierze udział w powstaniu i walczy właściwie bardzo blisko siebie, Pilecki i Jan Redzej w jednym oddziale,
Ciesielski walczy w zgrupowaniu sąsiednim, które ma swoje stanowisko, stanowiska bliżej Marszałkowskiej. I tutaj warto dodać, że o ile Pilecki i Ciesielski przeżyli powstanie, to Redzej nie miał tego szczęścia. Jan Redzej walczył w stopniu porucznika i to jest taka ciekawa historia, bowiem Witold Pilecki miał stopień rotmistrza, czyli w kawalerii odpowiednik kapitana, czyli był wyższym stopniem. Natomiast to Jan Redzej objął dowództwo nad tym oddziałem WIG, który sformował się w rejonie placu Starynkiewicza. Niestety został ciężko ranny, już właściwie 3 sierpnia, natomiast też taka ciekawa historia, bowiem w tym dokumencie, który znajduje się w zbiorach IPN-u, który opracował między innymi Witold Pilecki, jest zamieszczona informacja, że Jan Radzej został ranny dopiero 5 sierpnia i zmarł godzinę później.
W tych pierwszych dniach powstania był taką troszkę ziemią niczyją. Trafiali tam ranni powstańcy, Niemcy, więc tam między innymi właśnie miał trafić Jan Redzej ranny. Także stamtąd szedł ostrzał, a po 11 sierpnia, kiedy pada powstanie na Ochocie i to jest taki bardzo ważny moment, Oddziały, które pacyfikowały ochotę, te słynne kolaboracyjne jednostki RONA, czyli Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej, przesuwają się w stronę placu Starynkiewicza i wspólnie z Niemcami atakują pozycję właśnie tego plutonu WIG, również tego oddziału obsadzającego Izbę Skarbową.
Zrobić ten wyłom i wejść w środek Śródmieścia. No coś, co jeżeli tak by się stało, to rzeczywiście by to bardzo mocno skomplikowało położenie powstańców. W związku z tym, no tak ważne było utrzymanie tego rejonu i za wszelką cenę starano się właśnie uniemożliwić to Niemcom. Niemcy próbują to zrobić, chociażby w połowie sierpnia jest taki moment, kiedy rzeczywiście jest zmasowany ten atak na Śródmieście. Później mamy na początku września również zmasowany ostrzał, bombardowania lotnicze Śródmieścia. To oczywiście nie mamy tu takiej intensywności walk jak na Starym Mieście, ponieważ teren jest też większy. Poza tym znajduje się tutaj więcej oddziałów powstańczych.
Może tej broni, amunicji brakuje. No i przede wszystkim też straty ogromne, które tutaj poniesione zostały podczas powstania. No i to Śródmieście też zamienia się w ruiny. Oczywiście te straty, zniszczenia nie są takie jak na Starówce, ale w momencie, gdy sobie popatrzymy na mapę, to też na zdjęcia lotnicze, bo one tutaj pokazują skalę zniszczeń, to rzeczywiście są duże. Aczkolwiek te największe oczywiście zniszczenia to mają miejsce po upadku powstania, kiedy Niemcy niszczą Warszawę, ale to już jest temat na pewno na zupełnie inne zagadnienie, na niszczenie Warszawy. Niemniej to właśnie w Śródmieściu możemy jeszcze zobaczyć mury, które mają ślady walki, jeszcze są ślady.
Faktem jest, że nie był dowódcą. Jednym z podkomendnych Witolda Pileckiego w czasie powstania był kapitan Janusz Walędzik. Odwiedziłem powstańca z mikrofonem i zapytałem go o to, jak wspomina Witolda Pileckiego. Chrobry był największym zgrupowaniem Armii Krajowej w Powstaniu Warszawskim. Nas było 3200 powstańców. Ze służbami, to było dużo. Było sześć kompanii, dwa bataliony. Ja byłem w pierwszym batalionie, w trzeciej kompanii, w drugim plutonie. I w tej samej kompanii był Witold Pilecki. Jak pan wspomina rotmistrza?
No on był bardzo wysokim mężczyzną, bardzo przystojny był, zawsze bardzo elegancko ładnie ubrany. Był przede wszystkim zawsze uśmiechnięty i on po prostu kochał chłopaków swoich, swój oddział. Był naprawdę bardzo inteligentny, bardzo fajny był. A pan pamięta jakąś taką sytuację z nim, w której widać było, że on właśnie tych swoich podwładnych, o tych swoich podwładnych dba? To znaczy on o tyle dbał, że jak nie było potrzeba wysyłać tam, gdzie mogli zginąć, to nie wysyłał.
Bardzo dbał o chłopaka. Kapitan Walędzik wspominał też o tym, jak przystąpił do powstania. Wybuch powstania mnie zastał na ulicy Siennej po dziewięćdziesiątym, bardzo blisko placu Kazimierza Wielkiego. Tam był pański dom rodzinny? No tam mieszkały rodzice, siostra, brat. Ja mieszkałem. Jak to się stało, że pan przystąpił do powstania? To się tak stało, że ja miałem starszego brata, który był w konspiracji w Armii Krajowej. I on po prostu poszedł na zbiórkę róg Alei Jerozolimskiej i Żelaznej. I oni tam mieli ten oddział, miał zbiórkę.
No i po prostu poleciałem do niego z ciekawości. No i już tak, u niego już tak zostałem w tym oddziale. I chcieli pana przyjąć, mimo że miał pan 14 lat tylko? Ja byłem bardzo wysoki, szczupły, więc takich chłopców przyjmowali jako łączników, bo my żeśmy znali dobrze dzielnicę, tak że my roznosiliśmy listy, różne tam przesyłki, broń, amunicję. Ale jak była potrzeba stanąć na barykadzie, to my byliśmy na barykadzie. Możemy sobie prześledzić tutaj dokumenty, które zachowały się. Wbrew pozorom jest ich sporo. Chrobry 2 miało dużo szczęścia, bowiem to archiwum zostało
Przed powstaniem dowodził on takim ciekawym oddziałem, pułkiem NSZK im. Generała Sikorskiego, który to oddział zresztą walczył w Powstaniu Warszawskim. Natomiast major Lick 1 sierpnia też został zaskoczony powstaniem. Tu też trzeba jedną sprawę, jedną rzecz wyjaśnić. Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych nie wiedzieli o wybuchu powstania, nie zostali poinformowani. W związku z tym rzeczywiście duża część z nich została zaskoczona wybuchem powstania. I też major Leon Nowakowski. Lik właśnie 1 sierpnia znalazł się na pograniczu tutaj właśnie Śródmieścia Północnego i Woli przy ulicy Twardej 40 dokładnie. Też takie no nieprzypadkowe miejsce, ważne miejsce na mapie konspiracyjnej Warszawy, bowiem tam w podziemiach mieścił się magazyn broni należący do Wydziału Uzbrojenia Komendy Głównej Armii Krajowej, do tego słynnego leśnika Jana Szypowskiego.
Także major Lick niestety nie przeżył powstania. Natomiast jest to taka postać rzeczywiście bardzo, bardzo zasłużona dla zgrupowania Chrobry 2. Myślę, że bez niego po prostu nie byłoby tego oddziału i tak naprawdę nie wiadomo jak tutaj ta sytuacja by się potoczyła. O tych problemach komunikacyjnych i o tym, jak bardzo ad hoc był tworzony ten oddział świadczy chociażby jego nazwa, Chrobry 2. Tak, rzeczywiście ta nazwa wprowadzi ogromne zamieszanie i też taki niesamowity tutaj jest bieg okoliczności, bowiem Chrobry, no to wiadomo, nawiązanie do pierwszego króla Polski, prawda, niewątpliwie, ale dlaczego dwa? Bowiem już w konspiracji istniał oddział o kryptonimie Chrobry.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Powstania Warszawskiego Witolda Pileckiego, jego powrót do konspiracji po ucieczce z obozu koncentracyjnego i pojawienie się w Śródmieście Północnym.
Opis oddziału WIK, w którym służył Witold Pilecki, jego zadania oraz walki w rejonie placu Starynkiewicza.
Opis strategii i metod walki oddziału WIK, w tym ustawianie pułapek psychologicznych przed niemieckimi czołgami.
Szczegóły walk na placu Starynkiewicza, straty i decyzje dotyczące wycofania się z tego rejonu.
Opis domu kolejowego, jego znaczenie dla walki oddziału Chrobry 2 oraz rola Witolda Pileckiego w nim.
Wspomnienia Janusza Walędzika o Witoldzie Pileckim, jego roli w oddziale i straty zgrupowania Chrobry 2.
Opis struktury zgrupowania Chrobry 2, strat i walki, a także decyzja o kapitulacji 2 października 1944 roku.
Opisane są losy Witolda Pileckiego po upadku powstania, jego wyzwolenie i powrót do Włoch, gdzie przygotowywał się do kolejnej misji.
Rozmowa z synem Witolda Pileckiego, Andrzejem, o jego udziałzie w odbudowie Warszawy po upadku powstania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.