Mentionsy Mentionsy
Sytuacja jest taka
Sytuacja jest taka

Polowanie na sędziów - Falcone i Borsellino I ODCINEK 1

31.03.2024 ·15 min 51 s · 6 rozdziałów

Sycylijska mafia polowała na nich przez ładnych kilka lat. Mimo, że nie chowali się po jakichś zapuszczonych norach, gangsterzy i tak nie potrafili ich dopaść.Zostaw obserwację żeby być na bieżąco! Znajdziesz mnie też tutaj 👇TikTok ➡️ https://www.tiktok.com/@sytuacjajesttakaYouTube ➡️ https://www.youtube.com/@sytuacjajesttakaInstagram ➡️ https://www.instagram.com/adrianligorowski/WSPÓŁPRACA 📧 [email protected]Źródła:I. KIENZLER „BORSELLINO I FALCONE VS MAFIA SYCYLIJSKA COSA NOSTRA”POLITYKA „GIOVANNI FALCONE I PAOLO BORSELLINO. DWÓCH PRZECIW HYDRZE” - https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/klasykipolityki/1875354,1,giovanni-falcone-i-paolo-borsellino-dwoch-przeciw-hydrze.read

0:00 · Giovanni Falcone - sędzia i bohater 1

Falcone sam wielokrotnie później powtarzał, że ci, którzy się boją, umierają codziennie, a ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz. Z racji tego, że Falcone był Sycyliczykiem i dorastał z tymi chłopakami, którzy później wstępowali do mafii, np. grał z nimi w piłę, znał zasady tej trudnej i wymagającej gry oraz doskonale wiedział, jak poruszać się w rzeczywistości, w której mafia gra pierwsze skrzypce. Nie działał jednak sam, no a dzisiaj jego nazwisko pojawia się obok Paolo Borsellino, kolejnego sędziego i prokuratora, który stanął do tej nierównej walki z sycylijską mafią. Obydwaj panowie należeli do takiej specjalnej grupy antymafijnej, która używając wszelkich możliwych narzędzi, miała po prostu dotrzeć do członków Cosa Nostry, no i finalnie doprowadzić do jej upadku.

4:23 · Salvatore Rina - lider Cosa Nostry 1

Innej opcji po prostu nie było. Gdyby mafia nie miała swoich ludzi, kupionych, zastraszonych czy podstawionych we wszystkich tych strukturach, no to po prostu nie byliby w stanie tak szybko i skutecznie przede wszystkim budować swoje potęgi. Dopiero w 1984 roku, czyli po dekadzie poszukiwań i działań, udało się w końcu dotrzeć do koleżki Tomaso Buszety, który się rozprół i wreszcie złamał legendarną omertę, czyli taką właściwie pierwszą zasadę Fight Clubu, która mówi, że No nie można gadać o Fight Clubie. Świadek, gadający świadek był dla Falcone i Borsellino cenniejszy niż, nie wiem, jakiś milionowy przelew na konto FIFA płynący prosto z Kataru. No a Buszetta nie był byle kim, daleko mu było do jakiejś pospolitej płotki, wiedział co w trawie piszczy, a w tej hierarchii mafijnej był naprawdę wysoko postawiony, więc jego zeznania sporo ważyły.

6:33 · Walka z mafia - strategie i kłopoty 3

Oskarżeni usłyszeli 19 wyroków dożywocia, ponad 2600 lat pozbawienia wolności i ponad 11 miliardów lirów grzywny. Przełomowa sprawa, największy w historii Italii proces, w którym sądzona była mafia jako grupa przestępcza, no i jednocześnie wyrok śmierci, który wydali na siebie Falcone i Borsellino. Mimo, że oskarżonych było tak wielu, ci najważniejsi wciąż pozostawali nieuchwytni, na co za tym idzie rekrutowali nowych członków, no i zlecali kolejne morderstwa. Z racji tego, że mafijne macki oplatały również wysoko postawionych urzędników, między innymi w Palermu i w Rzymie, nikomu oprócz naszych sędziów chyba nie zależało na pójściu za ciosem i takim faktycznym zgnieceniu Cosa Nostry. No niestety, takie były po prostu realia i jeśli miały ucierpieć szychy,

No to wygodniej było zrobić te dwa kroki do tyłu. Na przykład Borsellino, gdy chciał wyciągnąć na światło dzienne jakieś prokuratorskie brudy, ot tak został postawiony do pionu pod groźbą dyscyplinarnego zwolnienia. Z kolei Falcone, mimo że zasługiwał na przejęcie posady szefa biura śledczego w Palermo, No to finalnie awansu nie dostał. Ogłoszenie wyroku w maxi, albo też w megaprocesie, bo tych nazw funkcjonuje kilka, nastąpiło 16 grudnia 1986 roku. Jakiś absolutny rekord w Italii, jeśli chodzi o długość obrad, bo sędziowie udali się na naradę aż 35 dni wcześniej. Łącznie skazano ponad 330 mafiozów, część z nich niestety tylko zaocznie, bo mimo, że wymiar sprawiedliwości wiedział, że skurczybyki mają swoje za uszami, no to wciąż nie potrafił ich dopaść i skutecznie doprowadzić przed swoje oblicze.

No mogłoby się wydawać pełen sukces, no i faktycznie, w niektórych aspektach tak było. Ale Falcone i Borsellino przez to swoje wyjątkowo mocne zaangażowanie w tę sprawę solidnie oberwali rykoszetem. W opinii publicznej zaczęło pojawiać się coraz więcej takich głosów, że no niby fajnie fajnie, ale tak naprawdę widać, że panowie grają jednak na siebie, że robią z siebie jakichś superbohaterów, którzy w najbliższej przyszłości pójdą pewnie w tę politykę, no i zgarną dla siebie jakąś ciepłą, wygodną posadkę. Na wyroku skazującym sprawa mafiozów się jednak nie skończyła. Część osób zamieszanych w te działania Cosa Nostry, które zostały ostatecznie uniewinnione, dosięgła mimo wszystko ręka sprawiedliwości bossów, no a do gry wszedł również Sąd Apelacyjny, który w 1990 roku postanowił zamieszać w całym tym kotle, no i niestety zredukować kilka wyroków.

9:44 · Tomaso Buszetta - pierwszy świadkowie 1

Tego dnia Falcone razem ze swoimi gośćmi, którzy po prostu odwiedzili go w willi, miał ostatecznie pożegnać się ze światem i przestać wreszcie psuć interesy mafii. Do tragedii finalnie nie doszło. No ale dla tych głównych zainteresowanych, czyli dla Falcone i Borsellino, stało się już jasne, że jest to tylko kwestią czasu, no i braku jakiejś czujności, bo jeżeli chodzi o kreatywność gangusów w usuwaniu niewygodnych ludzi, no to była ona praktycznie niewyczerpalna. No a dodatkowym problemem cały czas było to, że cholera wie komu tak naprawdę w 100% można ufać, bo politycy umoczeni, policjanci także, kto wie czy jakiś ochroniarz też nie bierze w łapę i mimo, że na pozór wygląda na profesjonalistę, gdzieś pod stołem nie przyjmuje jakiejś dodatkowej gotówki, żeby w odpowiednim momencie wystawić kogoś na strzał.

12:17 · Mega proces - największa sprawa w historii 1

Ten sam gość, który zlecił podłożenie torby z niespodzianką na plaży, czyli Salvatore Rina. Cała sytuacja wyglądałaby pewnie trochę inaczej, gdyby Falcone razem z żoną usiedli tradycyjnie na tym tylnym siedzeniu, no a stery przekazali profesjonalnemu kierowcy, bo tak się akurat złożyło, że gościu, który siedział z tyłu, został tylko lekko ranny, no i tak jak pasażerowie tego trzeciego auta, przeżył zamach. Jeden przeciwnik został wyeliminowany, No ale na drodze Cosa Nostry stał jeszcze Borsellino, który mimo, że nie zamierzał chować głowy w piach, musiał po tym zabójstwie zrezygnować praktycznie z całego swojego życia publicznego i podwoić, a może nawet potroić wszelkie środki bezpieczeństwa. Nie uciekł i cały czas prowadził śledztwo w sprawie zamachu na Falcone.

14:17 · Korupcja i nieudane próby zakończenia mafia 1

Chciał dotrzeć nie tylko do cyngli, którzy faktycznie podłożyli ładunek wybuchowy, ale przede wszystkim do zleceniodawców. Na horyzoncie pokazała się taka niesamowita okazja, czyli przesłuchanie kierowcy Salvatore Liny. 19 lipca 1992 roku Borsellino dostał wiadomość, że może wreszcie przemaglować tam trochę świadka, żeby wyciągnąć z niego jakieś wartościowe informacje. No i czego się dowiedział? Niestety niczego, bo nie zdążył nawet dojechać na komendę, ponieważ zaraz obok niego wybuchł samochód-pułapka Fiat 126 naszpikowany materiałami wybuchowymi. W zamachu zginął zarówno Borsellino, jak i piątka jego ochroniarzy. Eksplozja była tak silna, że rozwaliła frontową ścianę budynku stojącego obok aż do czwartego piętra, więc jeżeli ktokolwiek znalazł się w polu urażenia, no to momentalnie żegnał się z życiem.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.