Wybory w Turcji. Rozmowa z dr Karoliną Olszowską
14 maja w Turcji odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. O tureckiej polityce w Polskim Radiu 24 mówiła dr Karolina Olszowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W sensie demokracja na całym Bliskim Wschodzie jest inna niż my sobie wyobrażamy z perspektywy Europy. Przepraszam. To, jak sobie wyobrażają rządy ludzie na Bliskim Wschodzie, są inne od tego, jak sobie je wyobrażamy z naszej perspektywy. Tak naprawdę w Turcji rządy autorytarne to moglibyśmy przez cały okres dnia republiki znaleźć cechy tych rządów bardziej lub mniej, bo Mustafa Kemal rządził bardzo autorytarnie. Powiedzmy sobie wprost o tym. Jak mu nie pasowało to, że partie opozycyjne mu się sprzeciwiały, to nie po prostu kazał rozwiązać. Nawet jego bliscy współpracownicy, z którymi drogi się rozeszły, zaczęli mieć inne poglądy, między innymi chcieć, żeby powstały partie opozycyjne i żeby była wielopartyjność, no musieli uciekać z kraju.
No oczywiście tam było powiedziane, że jadą z Kody Europy na leczenie i tak dalej, ale nie musieli, żeby nie zostać umięzieni, po prostu opuścić Turcję. I to byli jego bliscy współpracownicy, z którymi tworzył republikę. No w Turcji też zamachów stanów było sporo, gdzie to właśnie armia stała na straży laickości, że im się nie podobał model rządzenia. Nawet ten, który chcieli, które społeczeństwo chciało, to potrafiło albo przeprowadzić zamach, albo zagrozić przeprowadzeniem zamachu. I to, że w więzieniach jakby teraz są dziennikarze, to po pierwsze no choćby w latach pięćdziesiątych, czy to jak rządziła jeszcze Kamalistowska HDP, czy to później jak rządziła Partia Demokratyczna, Która właśnie przejęła władzę. I do tego prezydent Erdogan teraz się odwołuje, mówiąc o tych 14 maja, czyli momencie, kiedy Partia Demokratyczna Przejęła władzę od rządzących wcześniej kemalistów.
O tym się teraz prawie nie pamięta, ale te pierwsze lata rządu WKP to był czas, kiedy Unia Europejska liczyła na te reformy w Turcji, kiedy Turcja faktycznie wprowadzała reformy i to była partia uważana przez zachodnią Europę jako właśnie taka proeuropejska, która chce wprowadzić Turcję do Unii Europejskiej i jakby zmierza w tym kierunku. Jakby z tej perspektywy kolejnych lat o tym się zapomina, ale tak wtedy było. No właśnie, to trochę w tym nurcie pytań o europejską politykę Turcji i w ogóle o te ewentualne europejskie ambicje. Ja mam tu przed sobą książkę polskiego historyka zajmującego się Turcją, profesora Dariusza Kołodziejczyka w serii historii państw świata XX i XXI wieku. Książka jest właściwie można powiedzieć napisana z punktu widzenia historii prawie, że
Więc mogą prowadzić tę politykę w oderwaniu od wszystkich innych, w sensie tylko o ten swój interes Turcji. Zmieniło się też to, czego trochę się obawiam, jeżeli kryzal Olu dojdzie do władzy, że Turcja poczuła się wniechciana przez Europę. Zaczęła się odrzucona jako ten sojusznik drugiej kategorii, jako ten członek drugiej kategorii, bo to się w Turcji w dalszym ciągu często pojawia na zasadzie, jak dawno chcielibyśmy być członkiem Unii Europejskiej, a jak nie możemy. Inne kraje są przejmowane, a my nie. Więc takie trochę obrażenie się na zasadzie, nie chcecie nas? No my sobie poszukamy innych sojuszników. I Kryzder Olu, dlaczego o nim wspomniałam? Między innymi mówi, że jeżeli dojdzie do władzy, że jeśli wygra wybory przeznackie, to chciałby wznowić rozmowę z Unią Europejską dotyczące właśnie przyjęcia Turcji jako członka Unii Europejskiej.
Ja się zastanawiam, co się mu stanie, jeżeli on faktycznie, jeżeli faktycznie by wygrał, jeżeli faktycznie chciałby rozpocząć te rozmowy, jeżeli po raz kolejny by się okazało, że Unia Europejska Turcji nie przyjmie, a wydaje się, przynajmniej patrząc się na nastroje w Unii Europejskiej, że no Turcja nie będzie kolejnym rozstrzyganiem. W tej chwili nie okaże się, że jakby Turcja znowu poczuje się dotknięta, no bo to jest naród o takim dość dużym poczuciu honoru i jakby łatwo jest go zranić, biorąc pod uwagę, że oni trzymają ogromne kompleksy. My też mamy trochę tak jak Polacy kompleksy, kompleks Zachodu bardzo często, taki no trochę, powiedzmy, że teraz już niczym nie uprawniony, ale on po prostu jest, że chcielibyśmy być tą Europą Zachodnią, a nie Europą Wschodnią. I Turcja też ma takie poczucie, że chciałaby być tą Europą, a nie tą Azją. Więc ja się zastanawiam, co się stanie wtedy, kiedy się okaże, że jednak by wygrał, jednak chciałby do Europy, jednak by się okazało, że Europa wcale Turcji nie chce.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Antonio Paliński i Olga Duleśniak z Geopolis wprowadzają gościa do rozmowy o wyborach w Turcji w 2023 roku.
Dr Karolina Olszowska omawia hasła wyborcze i rolę opozycji w Turcji, podkreślając problemy demokracji.
Dr Olszowska omawia historię demokracji w Turcji, podkreślając autorytarność rządów i role armii.
Dr Olszowska analizuje efekty rządów AKP i rozmawia o opozycji, podkreślając zmęczenie części społeczeństwa.
Dr Olszowska omawia ambicje Turcji europejskie, podkreślając zmiany w polityce i potencjalne konsekwencje wyborów.
Dr Olszowska analizuje kampanię wyborczą i polaryzację społeczeństwa, podkreślając ryzyko konfliktów po wyborach.
Dr Olszowska omawia potencjalne scenariusze po wyborach i ich wpływ na stosunki turecko-polskie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.