Codzienność powracających Syryjczyków. Domy w gruzach, głodowe pensje
Do zniszczonej wojną Syrii przyjeżdżają dotychczasowi uchodźcy. Jednak nie zawsze mają do czego wracać. - Bo dom i wszystko co dookoła - drogi czy szkoły - jest kompletnie zniszczone. A pensje na wsi wynoszą kilkadziesiąt dolarów, w miastach - około 200. Wiele osób nie jest w stanie zjeść pełnowartościowego posiłku, bo ich po prostu na to nie stać - powiedziała w Polskim Radiu 24 Magdalena Foremska z Polskiej Akcji Humanitarnej.
Nadal można się w Damaszku napić alkoholu. Takie sklepy są głównie prowadzone właśnie przez chrześcijan i nawet byłam, słyszałam od znajomych taką zabawną historię, że w dzielnicy, jednej z dzielnic chrześcijanin prowadził właśnie taki sklepik z alkoholem i on, ktoś się włamał wieczorem i zdemolował trochę ten sklep. No i na początku sądzono, że może to są właśnie Te nowe władze, te bojówki HTS-u, które mają takie checkpointy, jest ich dużo w całym mieście, więc zostali zawołani. Oni powiedzieli i ludzie nakrzyczeli na nich, że jak to, że oni są policją, a tyle czasu zajęło,
Więc oni tłumaczyli, że te checkpointy są dosyć daleko oddalone od siebie. Więc w każdym razie sunnicy, muzułmanie byli bardzo niezadowoleni, że HTS za wolno zareagował i powiedziano im, że następnym razem mają natychmiast zjawić się i potem ci sąsiedzi jeszcze pomagali sprzątać i pilnowali tego sklepu. Nie wiadomo kto to zrobił, bo to równie dobrze mógł być ktoś, potem ten właściciel tłumaczył, że jakaś para nastolatków próbowała coś tam kupić i on im nie sprzedał, no bo też nie mieli 18 lat. Ale takie ciekawe obrazki, że muzułmanie bronią chrześcijanina jeszcze w takim kontekście, który dla nich jest zupełnie obcy i zakazany. To jeszcze krótko zapytam o Alawitów. Bashar al-Assad i większość ludzi rządzących Syrią, czy też elita syryjska wywodzili się z Alawitów.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.