Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Zofia Wawrzyniak-Wacko

20.12.2025 ·32 min 28 s

Tak to brzmi, jak delikatna praca, a jest to niesamowite osiągnięcie. Zosiu, zanim przejdziemy do twojego biegania, to chciałabym tylko wspomnieć, że tak z wykształcenia jesteś politologiem, pracowałaś też jako dziennikarz, pracowałaś też jako grafik? Bo ja zawsze bardziej w marketingu działałam. Ta politologia to powiedzmy z punktu widzenia dzisiejszego wybrałabym zupełnie inne studia. Mam wrażenie, że w wieku plus minus 20 lat mało kto wie czym się chce zająć. I politologia dawno już była i gdzieś mi się to potem nie połączyło z moją ścieżką życiową. I potem faktycznie dużo działałam gdzieś w marketingu. A gdzie w tym wszystkim było bieganie? To bieganie już się pojawiało w tak zwanym międzyczasie, czy to był taki strzał, strzała amora, nagła miłość po prostu do tego sportu?

Popełniłam bardzo dużo błędów amatora, jak teraz sobie myślę. Na przykład biegłam w bawełnianej koszulce, co w ogóle jakby wydawało mi się super normalne. Dzisiaj wiem, że to jest mało wygodne, ale wtedy mi to absolutnie nie przeszkadzało. Pamiętam, że było bardzo zimno, że biegłam z wełnianym szaliczkiem. No i jak ukończyłam ten półmaraton w czasie, no tam też było powyżej, mocno powyżej dwóch godzin, To myślałam, że to jest fajne, że mi się to spodobało i w pewnym momencie jakoś w maju Gazeta Wyborcza robiła swojego czasu takie, w ogóle oni bardzo wtedy reklamowali bieganie, była taka cała seria Polska Biega. Poznańska ekipa szukała ludzi do wspólnego maratonu. Zofia Wawrzyniak-Wacko.

Fajnie byłoby może raz ten dystans przebiec. Napisałam, pamiętam, że w nocy to pisałam. Pracowałam też na studiach potem jako kelnerka i wróciłam w nocy po jakiejś imprezie, ale na której pracowałam i stwierdziłam, siadam i piszę to zgłoszenie. No i jakieś dwa tygodnie później dostałam maila, że witamy w drużynie Gazety Wyborczej i wtedy wiedziałam, okej, mam pół roku i chcę się przygotować do maratonu. I już masz profesjonalnego trenera, już się dowiesz czegoś więcej na temat tego biegania. Tak, tak, tak. I może będzie to bardziej jakoś tak ułożone. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko.

Nie, absolutnie nie. Jakby ja w ogóle myślałam, że po tym pierwszym maratonie, oczywiście debiut w Poznaniu, to też podkreślam, bo te poznańskie imprezy są bardzo bliskie mojemu sercu. Ja byłam przekonana, że przebiegnę jeden maraton i na tym jakby koniec. I taki był też mój plan. Ja chciałam to po prostu kiedyś zrobić, żeby poczuć, czy to jest fajne, czy to nie jest fajne. Ludzie to robią i zobaczyć, czy to, wszyscy mówili, że to takie magiczne. I pamiętam, że na mecie byłam bardzo wymęczona. Meta wtedy jeszcze była nad Maltą. Były dwie pętla w ogóle, które mnie straszliwie wymęczyły. I powiedziałam, że w ogóle absolutnie fajnie było, ale nie, dziękuję, nie chcę więcej. Czyli to nie był ten moment przełomowy, gdzie zaklikało? Nie, no, dwa dni później już sprawdzałam inne imprezy, ale nie, nie. Pamiętam, że byłam na tyle wymęczona, wydaje mi się, Zofia Wawrzyniak-Wacko.

Dla takiego zupełnego laika można powiedzieć, że już jest profesjonalna, ale nadal nazywam się amatorem, bo po pierwsze właśnie nie wywodzę się ze sportu i to wszystko, do czego w tej chwili doszłam, doszłam swoją ciężką pracą, bo też wydaje mi się, że w czasach social media, gdzie ciągle zarzucają nas filmiki pięć sposobów, dzięki którym schudniesz 20 kilo albo pobiegniesz piątkę poniżej 20 minut, no to tak nie działa. Zofia Wawrzyniak-Wacko.

Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zaczęłam od treningu z Arturem, ale potem jakby nie trenowałam już z trenerem. Wiedziałam już mniej więcej jak to się układa i trochę trenowałam się powiedzmy sama. U mnie też bardzo dobrze się sprawdzało to, że bardzo słuchałam swojego organizmu i trochę na zasadzie nie wiem powiedzmy dzisiaj teoretycznie powinnam zrobić jakiś szybszy trening, ale czuję się kiepsko no to zrobię inaczej. Potrafiłam też rozgraniczyć lenistwo od jakby zmęczenia, bo to lenistwo potrafi czasami próbować się wedrzeć, ale ja w zasadzie do momentu, kiedy poznałam mojego męża, biegałam cały czas sama, a potem w pewnym momencie Marcin zaczął mi rozpisywać treningi.

On też nie jest trenerem, ale ma maratońskie doświadczenie i bardzo się tym interesuje treningiem, więc on mnie tak trochę na boku rozpisywał i podpowiadał, co mam biegać. Ten sezon cały jakby trenowałam w zasadzie trochę pod jego okiem, ale w tym moim przypadku, no ja jestem Zosia Samosia trochę, więc lubię też po swojemu trochę to robić, ale no wychodzi mi to na dobre. My też zaczęliśmy, w tym roku to była taka duża zmiana, zaczęliśmy Oprócz kobiety biegają, bo ja prowadzę co czwartki spotkania dla kobiet biegowe. I też chodziło mi po głowie, żeby zrobić takie treningi, gdzie biega się trochę szybciej. Coś na stadionie, to nie są jakieś zabójcze jednostki treningowe, ale tak, żeby pokazać, że stadion lekkoatletyczny nie gryzie, że tam można wejść, każdy może wejść, nie trzeba się bać, nie trzeba być właśnie profesjonalnym biegaczem, żeby w ogóle biegać takie treningi.

Nie, absolutnie nie. Nie masz predyspozycji? Znaczy nie, wydaje mi się, że to jest ciężka praca. Nie mam ani, nie wiem, długich nóg, bo właśnie wbrew pozorom nie trzeba mieć długich nóg i ważyć 40 kilo, żeby biegać szybko. Ja mam po prostu chęci do pracy, ale wydaje mi się, że nie mam. Patrząc na to, że jeżeli pierwszy maraton pobiegam w 5 godzin, no to wydaje mi się, że nie mam predyspozycji. Gdybym pierwszy maraton tak od niechcenia albo z takim treningiem, który robiłam, pobiegła, no rzucam teraz, poniżej 4 godzin, to uważam, że mogłabym powiedzieć, że mam predyspozycje, a tak to wydaje mi się, że mam tak. Że mam po prostu chęci do... Zofia Wawrzyniak-Wacko.

Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Tak, tak. Mam takie różne ulubione też cykle biegów. City Trail jest w Poznaniu nad Poznańską Rusałką. To jest świetny cykl, który odbywa się w tym takim najgorszym okresie, jeżeli chodzi o bieganie, czyli od października do marca. Co tydzień chodzę na Park Run w Poznaniu, który jest imprezą taką darmową. Świetna inicjatywa. To jest inicjatywa, która chyba pojawiła się po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii.

Jak się już zaczyna biegać i jak się w to wkręca, to czuje się jednak tą różnicę. Jak się na przykład, nie wiem, przez dwa tygodnie źle zje, no to chociażby każdy dodatkowy kilogram potem się na tym bieganiu czuje. To też nie jest tak, ja nie mam jakiejś fiksacji z wagą i też staram się zawsze zwracać na to uwagę, że Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. No wystarczy sobie to mięso zastąpić innymi składnikami i dobrze zbilansować dietę i jest to wszystko jak najbardziej możliwe. Ja jestem na diecie wegetariańskiej, ale są przecież osoby na diecie zupełnie 100% roślinnej i biegają naprawdę bardzo mocno.

No ja w pewnym momencie pod koniec dnia po dużej intensywności jestem też zmęczona, więc idę spać około tej 22-23 i staram się te 7-8 godzin Zofia Wawrzyniak-Wacko. Nie, absolutnie nie. Miałam na początku tego roku taką dość poważną kontuzję i musiałam sobie bieganie odpuścić na 8 tygodni, co w moim przypadku, biorąc pod uwagę, że biegam około 6 razy w tygodniu, na początku wydawało mi się to bardzo trudne. Ja trochę im starsza jestem, tym jakby Myślę o tym, że jakby trzeba o to nasze ciało i zdrowie dbać.

Jeżeli wyszedł z mojego organizmu taki sygnał, że jest jakaś kontuzja, to muszę po prostu po pierwsze to zaakceptować. Też na siłę teraz nie robiłam 17 innych treningów uzupełniających. Robiłam treningi uzupełniające, jeździłam sobie na trenażerze. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Nie wpadałaś w panikę?

Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Uważam, że jakby taki maraton ma czy w ogóle impreza biegowa naprawdę same plusy, że trzeba spojrzeć na to po pierwsze ze względu na to, że ludzie coś robią dla swojego zdrowia i może dzięki temu nie będą potem spędzać starości czy miesięcy w szpitalach, a dodatkowo właśnie potraktować to jako, że to jest reklama dla miasta, że ktoś przyjedzie z Krakowa do Poznania na jakiś bieg i też zostawi tu pieniądze i pozna to miasto i może będzie chciał wrócić.

Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Wsparcie czy miłe komentarze. Spotykam się w programie Supermocne, więc muszę ci zadać to pytanie na sam koniec. Jakie są według ciebie twoje supermoce? Oj, to są zawsze takie te trudne pytania, ale wydaje mi się, że moją supermocą jest trochę moja upartość i moje takie zaangażowanie do działania i do tego, że jednak chyba faktycznie trochę motywuję tych ludzi.

I zdobywać szczyty. No właśnie, bo chociażby te wszystkie podróże, gdyby nie było biegania, to by prawdopodobnie tego nie było. Zofia Wawrzyniak-Wacko. Biegaczka, pół-amatorka, chciałabym powiedzieć, i jednak prawie profesjonalistka. Na pewno profesjonalistka, jeśli chodzi o serce i zaangażowanie w to, co robi. Była dziś moim i państwa gościem w programie Supermocne. Bardzo tobie dziękuję. Ja też bardzo dziękuję, bardzo miło, że mogłam tu być. Bardzo się cieszę. Jeśli podobał się Państwu ten odcinek podcastu, zachęcamy do obserwowania naszego kanału, dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza. Zapraszamy też do słuchania programów Radia Poznań i na stronę www.radiopoznan.fm

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.