Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Joanna Brodzik, odc.23

05.05.2025 ·35 min 12 s

Joanna Brodzik - aktorka, która serce widzów podbiła grą w uwielbianych serialach: "Kasia i Tomek", czy "Magda M.". Zdobywczyni wielu nagród i tytułów. Jej rola w Jasnych błękitnych oknach została doceniona również na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Madrycie. Trzy lata temu na rynku wydawniczym ukazała się jej książka kulinarna "UMAMI. Opowieści i przepisy", która sprzedała się w ponad 12 tysiącach egzemplarzy, a już niedługo powstanie jej kontynuacja. Mimo wielu zajęć i pasji nie zrezygnowała z pracy w teatrze, który jest jej pierwszą miłością. W podcaście Supermocne opowiada Ani Skoczek o swoim znaku rozpoznawczym, czyli uśmiechu, o kobiecości, o wyzwaniach i o tym, że nie zawsze jest łatwo, choć zawsze powinno być szczerze.(Emisja na antenie Radia Poznań 12.03.2025)Więcej odcinków: https://open.spotify.com/show/0hP2i1iuDejZAJfQqIdslk?si=919e739bd4be463e#poznan #poznań #radiopoznan #supermocne #podcast #kobiety #kobieta #JoannaBrodzik #rozmowa #teatr #gotowanie #życie

Supermocne. Inspirujące historie o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji. Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek. Podcast Radia Poznań. A teraz już tuż obok mnie siedzi nasza dzisiejsza bohaterka, a jest nią Joanna Brodzik. Witaj. Dzień dobry. Bardzo mi jest miło znaleźć Cię w programie o tak znaczącym tytule. To jest program o wyjątkowych kobietach, więc pasujesz tutaj. Postaram się tego nie skierniczyć, moje drogie. Przede wszystkim jesteś aktorką znaną z wielu produkcji. Wymienię tylko te dwa seriale, jeśli pozwolisz. Magda M., Kasia i Tomek, to jeśli ktokolwiek z państwa nie kojarzy. Joanna Honorata Brodzik. Piękne drugie imię. Tak, jedna z najważniejszych osób w moim życiu.

Co z twoimi oczami jest? Myślisz o tym, jak będziesz wyglądać za 10 lat? Mówili ci tak ludzie? Że co z tymi zmarszczkami? To są ci sami głupi ludzie, którzy mówią, że moment sprawdzam, to jest moment kryzysu wieku średniego. I że menopauzy trzeba się wstydzić, wiesz? To jest ta sama grupa odbiorców, oni po prostu karmią złego wilka. Zawiesiłam się wcześniej oczywiście na tej urodzie, ale jadę dalej z nagrodami, bo wspomniałam i wymieniłam te role, jeśli chodzi o takie seriale. To jest herbatka w kubku Radia Poznań. Natomiast też zdobywałaś nagrody międzynarodowe jako wybitna aktorka. Poweź przyznaj jedną. No, ale jest. No dobra, zdobyłam jedną i bardzo jestem z tego powodu dumna. Ale skoro potrafisz zdobyć jedną, mogłabyś zdobywać więcej, gdybyś miała trochę więcej czasu. Pewnie, ale też życie nie jest o nagrodach. Muszę o tym powiedzieć. Nagroda w jasnych, błękitnych oknach i tu zostałaś doceniona nagrodą dla najlepszej aktorki, egzekwo.

W związku z tym ta nagroda była dla mnie bardzo ważna i w bardzo ważnym momencie, bo to był moment przed tym, kiedy zdecydowałam się na macierzyństwo, jednocześnie wiedząc, że będzie to dla mnie decyzja związana z nie rozwijaniem kariery, tylko skupieniem się na tym, żeby moje dzieci wiedziały, jak wygląda ich matka. Supermocne. Słuchają państwo podcastu Radia Poznań. Joanna Brodzik, Supermocne. Wróćmy jeszcze do tego aktorstwa. To była pierwsza twoja miłość. Dziś, mimo wszystko i mimo aktorskiej kariery telewizyjnej, teatru nie odpuściłaś. No nie, bo to jest raz higiena zawodowa, dwa jedyne w swoim rodzaju spotkanie z żywą publicznością. A kiedy poczułaś tę miłość do aktorstwa i kiedy sobie pomyślałaś jako mała Asia Brodzik, że chciałabyś iść w tym kierunku?

W związku z tym nie mogło zabraknąć w niej tego wyjątkowego dla mnie elementu, jakim jest próba dzięki wyobraźni i sercu odtworzenia rozmowy z babcią, która już nie żyje. I kończę tę książkę rozmową z nią, która odbyła się we mnie, a dzięki Teraz już, i to jest słuchajcie wielka frajda, że mogę to powiedzieć, w Poznaniu, w którym właśnie sto kolejnych egzemplarzy powędrowało do nowych czytelników i czytelniczek, dwanaście tysięcy. I właśnie trwa kolejny to odruch. Dwanaście tysięcy egzemplarzy tej książki ma swoje nowe domy. A ta miłość, którą ja dostałam jako wielki skarb, jest też miłością, którą w tej książce się po prostu staram, jak przy jednym stole, dzielić, ale też namawiać do tego, żeby wokół siebie szukać takich okazji, żeby się prawdziwie karmić.

Kiedy się ukaże umami do kwadratu? O cholera wiele. Jak się napiszę? Postaram się jak najszybciej. Ale myślisz, że to będzie przyszły rok, czy jeszcze jest szansa na ten, na przykład grudzień? Jak mówią moje dzieci, bez obecności adwokatów nie odpowiem na to pytanie. Czekajcie. Rozumiem, ale zanim oczywiście ktoś sięgnie po Mami do Kwadratu, no to warto, żeby poznał pierwszą część, bo jakby od tego wszystko się zaczęło. Kiedy wpadłaś na pomysł, żeby jednak napisać tę książkę? To jest twoje pandemiczne dziecko, ale czemu? Aneczka, ja w ogóle nie wiedziałam, że ją potrafię napisać. Ja w ogóle nie wiedziałam, że ją skończę. Zaczęłam ją pisać miesiąc po tym, jak nazwę. Dla siebie? Tak, żeby się uratować. Dlatego, że zorientowałam się po miesiącu, że wiecie czego najbardziej mi brakowało? Brakowało mi spotkań z ludźmi i brakowało mi podróżowania. W związku z tym postanowiłam za pomocą wyobraźni dostarczać sobie te rzeczy, żeby nie uszaleć.

Dzięki tej regularności, którą sobie narzuciłam w postaci codziennego pisania, ja dawałam sobie szansę na to, żeby wyjść z domu, pojechać do mojego kawalerskiego i nie być tam, gdzie bliźniaki mają WF w przedpokoju. Rozumiecie? A pies myśli, że już wszyscy zwariowaliśmy. A teraz, po tych trzech latach, jestem absolutnie przekonana, że to było najwspanialsze, co mogłam sobie podarować. Zaczynam od tego każde spotkanie autorskie. Mam na dole, no bo jesteśmy tutaj u pani redaktor, prawda, w studiu, mam na dole w bagażniku po dzisiejszym spotkaniu w Poznaniu mój egzemplarz, do którego będę chciała, żebyś się wpisała. To jest, słuchajcie, egzemplarz, z którym kto był na spotkaniu albo na kolacji degustacyjnej, ten wie. To jest mój egzemplarz, z którym jeżdżę od trzech lat i on jest cały w okruchach obecności innych ludzi.

To miejsce, w którym jestem dzisiaj, literalnie, w sensie w Poznaniu, po spotkaniu ze 100 babami, 106 z okazji świętowania z nimi naszej kobiecości, to jest dla mnie naprawdę, dziewczyny i chłopaki, Wielka nagroda za bycie w tej odwadze i dawanie sobie prawa do tego, żeby się bać. Bo ja się naprawdę, decydując na wydanie tej książki, cholernie bałam, że zostanę wyśmiana, że ona będzie zła, że stanę się kolejną celebrytką, która stanie na półce i że nikt nie uwierzy w to, że to jest moja prawdziwa pasja. A dziś, po kolejnej kolacji degustacyjnej, przyjmując kolejny wyraz szacunku od profesjonalnej szefowej kuchni, Magdalena, pozdrawiam cię.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.