Joanna Brodzik, odc.23
Joanna Brodzik - aktorka, która serce widzów podbiła grą w uwielbianych serialach: "Kasia i Tomek", czy "Magda M.". Zdobywczyni wielu nagród i tytułów. Jej rola w Jasnych błękitnych oknach została doceniona również na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Madrycie. Trzy lata temu na rynku wydawniczym ukazała się jej książka kulinarna "UMAMI. Opowieści i przepisy", która sprzedała się w ponad 12 tysiącach egzemplarzy, a już niedługo powstanie jej kontynuacja. Mimo wielu zajęć i pasji nie zrezygnowała z pracy w teatrze, który jest jej pierwszą miłością. W podcaście Supermocne opowiada Ani Skoczek o swoim znaku rozpoznawczym, czyli uśmiechu, o kobiecości, o wyzwaniach i o tym, że nie zawsze jest łatwo, choć zawsze powinno być szczerze.(Emisja na antenie Radia Poznań 12.03.2025)Więcej odcinków: https://open.spotify.com/show/0hP2i1iuDejZAJfQqIdslk?si=919e739bd4be463e#poznan #poznań #radiopoznan #supermocne #podcast #kobiety #kobieta #JoannaBrodzik #rozmowa #teatr #gotowanie #życie
W dużym telegraficznym skrócie, a teraz jedziemy. 2003 rok i ten worek można powiedzieć, że wtedy zaczął się wysypywać tymi nagrodami. Nagroda dla najlepszej aktorki komediowej. Później nagroda Trendy L, Róże Gali. Za najlepszą rolę żeńską w serialu Kasia i Tomek nagroda 2004 rok to był Wiktor. 2006 już odcisnęła dłoń na bursztynowej promenadzie gwiazd podczas Festiwalu Gwiazd w Gdańsku. Jeszcze w 2006 roku, Kobieta Glamour. Tytuł Najpiękniejsza, 2006. Tu się na chwilę zawieszę. Asiu, czy te tytuły związane z urodą były dla ciebie ważne w tamtym czasie? Te 20 lat dojrzewania w kobiecości, gdzie niebagatelnym doświadczeniem jest dla mnie doświadczenie macierzyństwa, które w moim przypadku nie było bujaniem się całą w bieli.
Dla mnie od zawsze skupianie się tylko na zewnętrzności było ograniczające i krzywdzące, mnie osobiście krzywdzące, bo miałam i mam głębokie przekonanie, że mam światu do zaproponowania zdecydowanie więcej niż przyjemna powierzchowność. Oczywiście bywa tak, że cudowne, rozbrykane ego, przeglądając się w lustrze, sapie z samozadowolenia. Nie twierdzę, że nie. I to nie jest o tym, że poruszam się tylko w worku jutowym, odżegnując od pięknej szpilki czy czerwonej szminki, bo nie. Niemniej wygląd zewnętrzny jest dla mnie tylko częścią człowieka-kobiety, na którego się składam. Asiu, przeglądałam jeszcze przed programem twoje zdjęcia i to właśnie tak mocno przekrojowo z ostatnich piętnastu lat i mam takie wrażenie, że przez te wszystkie lata najpiękniej ubiera ciebie uśmiech i to się nie zmienia.
W związku z tym ta nagroda była dla mnie bardzo ważna i w bardzo ważnym momencie, bo to był moment przed tym, kiedy zdecydowałam się na macierzyństwo, jednocześnie wiedząc, że będzie to dla mnie decyzja związana z nie rozwijaniem kariery, tylko skupieniem się na tym, żeby moje dzieci wiedziały, jak wygląda ich matka. Supermocne. Słuchają państwo podcastu Radia Poznań. Joanna Brodzik, Supermocne. Wróćmy jeszcze do tego aktorstwa. To była pierwsza twoja miłość. Dziś, mimo wszystko i mimo aktorskiej kariery telewizyjnej, teatru nie odpuściłaś. No nie, bo to jest raz higiena zawodowa, dwa jedyne w swoim rodzaju spotkanie z żywą publicznością. A kiedy poczułaś tę miłość do aktorstwa i kiedy sobie pomyślałaś jako mała Asia Brodzik, że chciałabyś iść w tym kierunku?
Ale każdy może mieć swoją pandemię w tym roku, w przyszłym. Albo chorobę, albo moment, w którym życie ci powie, to teraz musisz odebrać ten wake up call. I można to potem przekuć i wykorzystać, zrobić coś dobrego. Można, bo niezależnie od tego, jak dostajesz wpiernicz od zdrowia, od życia, od dzieci, od byłego męża, jakkolwiek życie ci nie daje w kość, to na koniec dnia od ciebie zależy, co z tym zrobisz. Jaka jest twoja supermoc, Asiu? Ja to kiedyś dla siebie nazwałam. Nazwałam to dla siebie w bardzo trudnym dla mnie momencie, o którym głupi ludzie mówią kryzys wieku średniego, a mądrzy mówią moment sprawdzam. Moją supermocą jest umiejętność oscylowania pomiędzy moją wrażliwością, a moją niezłomnością.
W tych miejscach najpiękniejszych w Polsce najczęściej jest spa. Oni mnie karmią, do tego zwykle leją cudowne wina. Ja sobie przez parę godzin gadam z ludźmi, potem się z nimi przytulam. Oni potem zabierają moją książkę do domu, a ja ląduję w bardzo wygodnym łóżeczku, a następnego dnia piję wspaniałą kawkę i wiecie co? W domu mówię, że jadę do pracy. To brzmi jak dobry plan. Nieźle to sobie wymyśliłaś. Asiu, ostatnie pytanie. Kiedy wpadłaś na to, że to musi być ten balans między tą siłą, odwagą, a wrażliwością? I ostatni raz podkreślę, że albo szczerze, albo inaczej nie warto. Moje drogie... Jak byłam w ciemnej dupie, jak byłam w ciemnym lesie, jak pełzłam z poranionymi kolanami przez ten ciemny las, nie mając w gruncie rzeczy, oprócz nadziei, żadnego pojęcia, czy gdzieś tam po drugiej stronie będzie jakaś polana.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.