Pozgłos (7) Rozmowa z duetem Rat Kru, który tworzą Paweł Horbowy i Witold Skrzypczak
Wszystko jest jedną wielką niewiadomą, nigdy nie wiadomo, co się stanie jutro. Jedyną naszym słowem, które mogę pokreślić ten duet, to jest pewnego rodzaju konsekwencja. Pewnego rodzaju spontaniczność. Spontaniczność i konsekwencja. Jak w takim razie wyglądało to wasze spontaniczne założenie, Radkru? Wiesz co, spontaniczne założenie. My się z Pawłem znamy o wiele dłużej. Jeśli zaczęliśmy robić muzykę i tak dalej. No i w pewnym momencie papsa do mnie zadzwonił, bo robił swoją ostatnią solową płytę, czy nie pomogę mu w produkcji. No i tak to się jakoś tam zaczęło. Porostypywały nam się później projekty nasze solowe i stwierdziliśmy, że Ja będąc bębniarzem 16 lat stwierdziłem, że mnie nie interesuje już perkusja, nie chce mi się na niej grać i może trochę przez lenistwo i zacząłem się bawić w produkcję.
Nasza pierwsza płyta, taka trochę jeszcze dubowa, ciężka, ułożyła mi się w serię podkładów, które właściwie nie były instrumentalne i mówię, kurde, brakuje mi tutaj po prostu głosu, jakiejś narracji, jakiegoś jeszcze włożenia treści. No i podesałem Papsowi, właściwie tą płytę zrobiliśmy tak szybko, że... No i tak to się jakoś tam zaczęło. Tak. Mniej więcej. Pod twierdzą tak właśnie było. Kończyłem płytę Goruć Żelaza, potrzebowałem miksów, Witek się zaoferował z miksami, z Franiem jeszcze, takim ziomkiem naszym. Zrobił te miksy po swojemu, no i jakoś tam się wtedy spiknęliśmy, pozgadaliśmy. I Witek robił swoją płytę, miał pomysł na projekt dubowy, że zrobi płytę dubową, na którą zaprosi różnych wykonawców, a że mu się potem nie chciało zapraszać, stwierdził, że jak byłem pod ręką, się nawinąłem, w miarę umiałem nawinąć, umiałem napisać, mówię, dobra, jest, dawaj całą płytę, nie?
Tak jak już wspominacie też o swojej w ogóle szalonej często otoczce koncertowania, życia jako muzycy, ale też zastanawiam się, jak już przychodzi do tej no może powiedzmy mniej efektownej części, czyli po prostu tworzenia. Czy to też jest coś, co jest, towarzyszy mu taki radosny ferment, wigor, czy jest to coś bardziej właśnie spontanicznego? Spontanicznego. Spontanicznego. Przychodzi to z dużą łatwością po prostu. Wypływa to samo z ciebie, można powiedzieć. Inaczej. Są na przykład dłuższe interwały czasowe, gdzie na przykład ja nie robię bitów, no bo nie wiem, nie czuję tego, nie mam jakiejś weny, nic mnie nie zainspiruje, ale są takie, że potrafię w dwa tygodnie na przykład z 3-4 pomysły wysłać papsowi tekst i tak dalej, że to nadchodzi. Ale nie robimy tego...
Piosenkę za piosenką, ale teraz padliśmy w pułapkę, bo zrobiliśmy z dziewięć takich bardzo mocnych bęgierów i w sumie Zawsze te płyty sami się układały, a teraz zrobiliśmy tak ostry materiał. Hepaś to był chyba najlżejszym utworem z tego repertuaru. Posłuchałem tego całego w domu, tej całej płyty i mówię, kurde, każdy kawałek jest super, ale całościowo tego nie można słuchać, bo czujesz się jak byś wyszedł po prostu z kopalni, jak chcieliby ci kuli i młotem nad głową, bo tak to naprawdę jak black metal, nie? Generalnie jak się zbliżamy już do pracy nad płytą, to Paps ma taki jakiś zamysł, który mówi, słuchaj Witold, a może zróbmy tak, tak, tak. Ja się temu generalnie poddaję, jakby nie dyskutuję, tylko że potem to ewoluuje, bo jak posłuchamy, że trochę zabrdaliśmy w jakiś ślepy złeb, to gdzieś tam... Teraz zabrdaliśmy z tą nową, no i teraz do tych dziewięciu utworów dorabiamy dziewięć kolejnych, żeby trochę złagodzić i poprzebijać tamte.
Czasami to się po prostu udaje. Wydaje mi się, jak jest jakiś strumień świadomości, który może być w kontrze do muzyki, I też, który może być w końcu sam do siebie, może kontrolować sam siebie, jakby, jeżeli chodzi o formę albo o treść, płynąc. Wiesz, o co mi chodzi? Jakby to chodzi, że nie do końca trzymasz się tematów, tylko płyniesz sobie po tych tematach i płyniesz sobie trochę pod włos muzyki, pod włos swojej własnej myśli i w tym momencie, jak chodzisz po tych różnych znaczeniach, to możesz trafić w to coś, co jest nie do końca uchwytne. Ale dotyczy też jakby większości, bo ogół. Kiedyś mój znajomy powiedział przy odsłuchu takiej naszej pobocznego projektu Literat, że a propos tekstów Papsa, że Paps czasami w jednym zdaniu potrafi zawrzeć to, co ludzie piszą w całych książkach.
Idealnie tam się to wtedy złożyło, ponieważ wynajmowaliśmy pomieszczenia pod nasze studio na ulicy Dożynkowej, w którym spędziliśmy właśnie tam 10 lat od początku i to było takie miejsce, w którym właściwie żyliśmy, można powiedzieć mieszkaliśmy, bo my się spotykaliśmy z Pawłem właściwie o godzinie 10 rano Do popołudnia szliśmy na obiad i wracaliśmy. I tak było dzień w dzień, tygodniami. I mieliśmy tam też swoje boisko do kosza. Wszystkie ścieżki spacerowe papsa, bo pochodzi z Winograd właśnie, ja trochę dalej, bo z Chrobrego. No ale to wszystko jest jakby w tym fyrtlu naszym północy i tak dalej. I to się magicznie ułożyło z tymi winogradami. Teraz jest trochę inaczej, jakby cały czas jesteśmy związani z tym miejscem. Ty tam, Paweł, spacerujesz, chodzisz do mamy, chodzisz pod stadeli. Natomiast zabrali nam to nasze miejsce, bo ten budynek sprzedali po prostu.
Ale jednak jest to dość niespodziewana, mimo wszystko współpraca i jak do niej doszło. Fakt, fakt, że jest to niespodziewana, ale fajna to była przygoda. To był w sumie pomysł naszego znajomego, nie? Można powiedzieć trochę. Grzegorza Skawińskiego. Tak. I jego znajomych. Nie, był to pomysł męskiego grania. Męskiego grania to był pomysł, tak. I dostaliśmy taką propozycję, czy nie przerobilibyśmy tych utworów, dając takiego naszego drive'u. No i zrobiliśmy to bardzo szybko właściwie. Tam to poszło bezproblemowo. Zostały te refreny, które zna właściwie cała Polska. Nawet jak nie chce znać, to i tak je zna. ale autorskie teksty Pawła zostały na zwrotkach, które wprowadzają w te refreny, także to była taka trochę może wolta, że nie zrobiliśmy tych utworów A do Z tak jak nuty kombi i teksty kombi, tylko muzykę zrobiliśmy naszą, a te zwrotki papsa autorskie wprowadzały w te znane refreny, które Grzechu wyśpiewywa.
On się oczywiście zgadzał, mówi, że ja mieszkam gdzieś w Poznaniu, przyjadę, dogram wam tam gitarę, jak chcecie wokale, nie ma problemu, pójście song i za każdym... Tam były trzy telefony, do niego dzwoniliśmy, mówię, no cześć Robert, mówię tutaj Radkrój, a on mówi, skąd wy z CZP? A, Poznań, to wy, dobra, dobra, już wiem, nie? On taki schodził wtedy z tej swojej planety. I w pewnym momencie już doszło do takiego, że wyślemy mu podkład. Zrobiliśmy podkład z papsem. To miejsce, gdzie on tam się miał dograć, czy dograć gitarę, czy dośpiewać. I on mówi, no to fajnie, to wyślijcie. Ja mówię, no dobrze, dobrze, mówi Robert, ale to podaj nam chociaż, gdzie wysłać, na jakiego maila. To se zapiszcie. Król Polski Małpa WP.pl No i to anegdycznie do dzisiaj mam to w książce telefonicznej Roberta już nie ma, ale gdzieś mi to na miarę zostały, więc my się tak uśmiali, bo faktycznie on był, można powiedzieć, trochę królem Polski, no bo to, co zrobił na scenie punk rockowej, regowej, tej niezależnej, jest naprawdę grube.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się od przedstawienia muzyków i ich projektu Rad Crew. Dyskusja o znaczeniu muzyki w ich życiu.
Paweł i Witold opowiadają o swojej przyjaźni i jak zaczęli tworzyć muzykę razem.
Rozmowa o początkach tworzenia muzyki, pierwszej płyty Rad Crew i jej powstaniu.
Witold opowiada o swoich innych projektach, takich jak Tempfolder, Hello Dog i Audorio Alexis.
Rozmowa o anegdotach z życia, takich jak historie z samochodów i miłosne doświadczenia.
Wspomnienia o dziesięciu latach istnienia Rad Crew i ich wpływ na życie muzyków.
Rozmowa o anegdotach związanych z koncertami Rad Crew i ich wpływie na słuchaczy.
Wspomnienia o 2020 roku i jego trudności dla muzyków.
Rat Kru opowiada o doświadczeniach z koncertów, energii na scenie i współpracy z innymi zespołami.
Rat Kru opisuje swoją relację z dzielnicą Winograd, w której pochodzili, i jej wpływ na twórczość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.