Mentionsy Mentionsy
Stary Gracz
Stary Gracz

#138 Gearsy, Silent, Siedem

23.10.2026 ·2 godz 46 min · 19 rozdziałów · 1 sponsor

Rafał, Tomek i Adam rozmawiają przede wszystim o grach nadrobionych, czyli Gears of War E-Day, Silent HIll: Townfall i innych. Oczywiście w odcinku bogata sekcja popkulturalna, niusowa i konkurs, w którym do wygrania są gry.  Tematem głównym odcinka jest film Siedem, który przez lata obrósł kultem. Wracam po latach do tej produkcji omawiając ciekawostki związane z powstawaniem tego filmu. Zapraszamy! Partnerem podcastu jest YUMISU, który bezpłatnie wyposażył nas w fotele klasy premium. Więcej o partnerze: https://www.yumisu.plSpis treści:00:00 Zajawka00:30 Intro01:00 Powitanie02:04 Konkursy03:44 Czego słuchać i gdzie nas spotkać07:25 Niusy gamingowe19:53 Niusy filmowe36:45 Steam Next Fest demka40:50 Control Resonant Follow Up1:04:15 Gears of War: E-Day01:21:57 Forever Ago01:24:51 Silent Hill: Townfall01:39:29 Popkultura i JBL Bar 80002:14:28 SiedemMuzyka:Intro:  Amoebacrew - Retrowave, Ivan 2020 Outro: The Place i Belong - Cyberwalker Remix 2026 dla Stary Gracz Podcast. Strona autora: https://cyberwalker.bandcamp.comOkładki i intro: Artur AlchemikLinki:Strona: https://www.starygracz.plYT https://youtube.com/@starygraczpodcastFB: https://www.fb.com/starygraczpodcastIG: https://instagram.com/starygraczpodcastE-mail: [email protected] Discord: https://discord.gg/GU3sx4qVpKawa: https://buycoffee.to/starygraczpodcastPatronite: https://patronite.pl/starygraczpodcast

63:21 · Gears of War i Day 8

Mamy grę, która... Ile głupot widziałem albo przeczytałem w internecie na temat tej gry. Odpalaj, bo to jest gra. Czy to już jest płynne przejście do Gears of War i Day? Ja ci dzisiaj robię segueje. Dobrze, dobrze, słuchajcie, to pozwolicie, że ja powiem o Gears of War trochę sobie wprowadzenie, bo jak wiecie, doskonale czekaliśmy wiele, wiele lat na to, co Coalition wypluje po piątej części Gearsów, która no była, to nie były najbardziej udane Gearsy, znaczy były lepsze od czwórki, moim zdaniem, ale nie były wcale to, czego oczekiwałem. I dopiero właśnie przy zapowiedzi Emergence Day ucieszyłem się, że będziemy mieli prequel, powrót do tych napakowanych facetów, którzy faktycznie ta męska, bratreska miłość, walka na froncie, lokusty i to wszystko będzie znowu takie, jakie powinno być, krwawe, powolne, ciężkie.

No i się doczekaliśmy premiery i słuchajcie, ten Gears of War i Day to jest tak wspaniała gra, jaka miała być w założeniach i to im wyszło. I przykre jest to, że wcale się o niej dużo nie słyszy. Dużo ludzi w to nie gra, z tego co widzę, rozmawiam z ludźmi, nie wiem dlaczego. Zmienimy to. Czy dlatego, że jest za dużo premier? Na pewno, temu się skłaniam. Ale słuchajcie, to jest oczywiście prequel całego cyklu, czyli gra rozgrywa się 14 lat przed wydarzeniami z pierwszej części. My poznajemy Markusa i Doma, którzy dosłownie w dniu zakończenia wojny z jakąś inną frakcją UNR idą świętować do baru, więc zamawiają piwo, dosiadają się do nich dwie nowe osoby, niejaki Lukas i Max i w tym momencie, kiedy zaczynają się poznawać, zaczyna się ten E-Day, czyli Emergence Day, czyli jak Emergence przetłumaczyć?

I to jest bardzo fajne, bo mamy takiego huba w zasadzie z tego miasta. I my, co ciekawe, wtedy spotykamy coraz więcej tych typów lokustów nowych, uczymy się walki z nimi. W zasadzie dostajemy od razu w drugim akcie tego kultowego lancera z piłą łańcuchową, to dowiecie się skąd się wzięła ta piła łańcuchowa na tym lancerze, jak on powstał. I to jest fantastyczne. Ja się poczułem, jakbym wrócił do starych dobrych Gearsów, Tylko właśnie zrobionych nowocześnie pod kątem gameplayu Mechanic. Bo pierwsze co przede wszystkim rzuca się w oczy to zmieniony movement. Także mamy tu trochę przemodelowane sterowanie, no bo w końcu możemy tak naprawdę skakiwać na obiekty, samochody, przeskakiwać murki. A dzięki temu, nie wiem, skakiwaniu na samochody, ciężarówki możemy wspinać się na inne wysokości, czy jakieś barykady, czy oflankować tych lokustów, wchodzić gdzieś indziej z drugiej strony i to jest bardzo fajne rozmaicenie.

Przy okazji możemy się ślizgać, tak? Czyli wykonać ślizg na przykład i też ostrzeliwać się, czy też pod jakąś przeszkodą przelecieć. No i bieganie. Bieganie jest ok, natomiast bo jest pod innym guzikiem, to mnie zirytowało. Bo pamiętacie taką kultową kamerę, wciskało się A i ta kamera tak podążała nisko za Marcusem Phoenixem. To był taki charakterystyczny, kto to ma mówić, signature move, nie? Gearsów. Tego niestety tutaj nie ma. Ale też dlatego, że A służy do przyklejania się do osłon i odklejania. I wtedy faktycznie musimy wcisnąć drążek, żeby biec. Okej, ja nie zmieniałem tego. Mamy oczywiście te fast reloady, dzięki czemu mamy mocniejsze pociski. No ale to, co jest ważne, jest kilka dodatkowych opcji. Tak Tom, o coś mówisz? Ad vocem, absolutnie nie zwróciłem na to uwagi. Aha, no ale widzisz, ja jestem wielkim fanem Gearsów, tak.

Możemy mieć drona, który mapuje pole walki, wskazuje wrogów, albo jakaś wieżyczka, którą możemy rozstawić, bo tu zbieramy wieżyczki, miny i tym podobne rzeczy, często broniąc się przed atakiem lokustów, co jest bardzo fajne w rozmaitej cenie. No i przede wszystkim, słuchajcie, oprawa. Ta oprawa audiowizualna tej gry jest fenomenalna. Na Xboxie Series X to śmiga w 4K, w 60 klatkach, w Dolby Vision. Wygląda to jak... To co mówiłem w zeszłym odcinku, po co nam nowe gry, jeżeli mamy takie gry jak Gears of War i Day, które wyglądają jak gra z nowej generacji. Ja po prostu siedziałem zachwycony, kiedy posoka mi się lała po ekranie, kiedy rozczłonkowywałem Locustów swoim lancerem. Jest ultra brutalna rzeźnia, członki latają w powietrzu, flaki mięcho też, wszystko jest no.

I niesamowita oprawa audiowizualna. Świetna historia, bo tak naprawdę od początku widzimy inwazję obcych i chodząc po tym mieście, oglądamy tą architekturę, tą brutalistyczną, nie wiem, barokową w zasadzie, tak? Bo to trochę tak wygląda. I to miasto w trakcie całej kampanii niszczeje. Na końcu w zasadzie poruszamy się po zgliszczach miasta, po ruinach. To kapitalny klimat buduje, trochę mi się skojarzyło z Terminatorem, z tych przebitek, wiecie, z przyszłości, tak? Super to zrobili. No i w ogóle fantastyczna kampania, która trwała u mnie 12 godzin, więc bardzo długo jak na dynamiczną strzelaninę, gdzie de facto tylko próbujemy do przodu i walczymy z wrogami. I ja byłem zachwycony, cholernie zachwycony, nawet nie wiem co mogę dodać więcej o tej grze, bo zaraz to mam, powinienem coś dopowie. Ale to jest fantastyczny Gears of War.

Ja wiem, że pojawiły się w necie komentarze, że jest woke, że są dziwne postacie. Ja się przyglądałem temu. To są jakieś absolutne bzdury po prostu. Znaczy to jest, ja usłyszałem i znowu, przepraszam, jakieś w ogóle wspominanie o woke w tej grze ze względu na jedną scenę, na jedną scenę, która nawet niespecjalnie, to jest w ogóle jakieś totalne nieporozumienie. Tak, wylało się wiadro pomyj na Max, która dołączyła do zespołu Markusa Fenixa właśnie w tamtym barze i z nimi, no jest tak, bo jest byłą żołnierką, byłym Gearsem, czy też Gearem powinienem powiedzieć. I oni trafiają do jej mieszkania, bo ona jest chora, musi jakiś inhalator znaleźć, a tam stoi zdjęcie, gdzie ona jest uśmiechnięta, trzyma się za rękę, czy w objęciach z jakąś kobietą.

Ta gra naprawdę wygląda niesamowicie, jest niesamowita, jest fantastyczna. Ja się cieszę, że dostaliśmy takie Gearsy, na jakie zasługiwaliśmy w końcu. I tyle, grajcie, kupujcie, ja kupiłem sobie płytę nawet, żeby mieć na pudełku, na półce. Jest w Game Passie oczywiście dostępna Day One, więc Co można dodać? Zamknij to jakoś ładnie. Powiem tak. Trochę z innej perspektywy, powiedzmy, mniejszego psychofana Gearsów, bo ja na takie niuanse po prostu nie zwracałem uwagi. Tym bardziej, że ja rozbrat z serią zrobiłem, odbiłem się od czwórki, w związku z czym piątka mnie w ogóle nie interesowała. Nie chciało mi się w to grać. Ku mojemu Wkurzeniu wielkiemu, nie mogłem w Game Passie ani nigdzie znaleźć, ani nie mam konsoli, żeby zagrać w jedynkę, trójkę.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.