Ustrzelone Koguty | Arsenal pokonuje Tottenham! | Stacja Arsenal S02E16
Te mecze rządzą się swoimi prawami. Nie liczy się obecna forma, pozycja w tabeli czy cokolwiek innego - w Derbach Północnego Londynu liczy się tylko wygrana. Arsenal nie zawiódł i zostawił Tottenham w pokonanym polu, a na Stacji Arsenal to spotkanie omówili dla Was Kuba Olborski i Janek Bukowiecki. Porozmawialiśmy o cudownym Mylesie Lewisie-Skellym, niedomagających atakujących i kilku innych tematach. Zapraszamy do odsłuchu! Tutaj znajdziecie nas na X: Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21 Kuba 👉 https://x.com/k_olborski
Czym prędzej, ale tam się tak nie stało. W każdym razie tak, Partey zasłużył akurat w tym kontekście jeszcze antybohaterów. Na wyróżnienie moim zdaniem. A co do Mylesa, no co tu mówić. Pierwsze derby po nas do Londynu tego chłopaka i był najlepszym zawodnikiem na boisku. Gapel dostał statuetkę zawodnika meczu. Było bardzo blisko między nimi akurat. Myślę, że Myles mimo wszystko byłby moim zawodnikiem meczu akurat, bo ilość piłek, jakie on przejął, ilość opanowania, jakie on pokazał i to, z jaką swobodą, z jakim on luzem gra, W ogóle nie sprawia wrażenia jakby miał 18 lat. Ja mam wrażenie, że ja oglądam zawodnika, który spędził w Premier League już co najmniej kilka lat i już zdążył być na każdym stadionie w lidze, zdążył zasmakować wielu doświadczeń i po prostu wie jak się gra w tej lidze.
Była taka jedna sytuacja, pamiętam nawet, Kulusewski ruszał do kontry, a tam Myles Lewis-Skelly był chyba, nie wiem, 10 metrów za nim bodajże i przy kontrze go swobodnie złapał, odebrał piłkę, szepnął, Nie no, nie oszukujmy się. To jest Twitter, to jest Twitter. Za każdym razem jak widzę w jakichś mediach taka dygresja, że no na portalu X albo coś tam coś tam, to dla mnie to wciąż brzmi tak nienaturalnie, bo jak ktoś mówi na Xie i tak dalej, to tak nie jest po prostu.
To jest już ten etap. Właśnie z Mylesem Lewis-Skellym, porównanie do Musa Dembele, zawodnika Tottenhamu z Continent, bo mają podobny, powiedzmy, ten typ driblingów, że oni Nie wahają się wziąć na przykład przeciwnika na plecy i po prostu z tym przeciwnikiem, jednym, drugim na plecach po prostu sobie biegnąć i tyle, nic sobie z tego nie robić. Oczywiście Myles ma jeszcze 18 lat, więc to jest jeszcze, to też jest no trochę niesamowite, że gość jest zbudowany jak Tur, a on ma 18 lat i jeszcze no jak na biologii można było się dowiedzieć, jeszcze trochę Podrośnie i się rozbuduje, więc generalnie to może być całkiem przerażające przyszłościowo, do jakich rozmiarów i jakiej siły może dojść właśnie sam Myles.
No i naprawdę nie można się nachwalić tego występu, bo jak na pierwsze derby północnego Londynu, myślę, że ciężko wymarzyć sobie coś lepszego. Naprawdę Myles stala na wysokości zadania. Myślę też, że tak patrząc długofalowo i tak bardziej perspektywicznie na tą pozycję lewego obrońcy, to coraz bardziej przekonuje, myślę, nie wiem, każdego właściwie dookoła, że ta pozycja może być jego. Nie tylko teraz, kiedy Calafior jest kontynuowany, ale po prostu, że to może być już zawodnik, który stanie się na stałe wywalcem pierwszej jedenastki. Co o tym uważasz? Bo ja myślę, że jak Calafiori wróci po kontuzji, kolejnej zresztą, co jest odrębnym tematem męczącym, to myślę, że wcale nie wróci do podstawowej jednostki, tylko właśnie będzie musiał bardzo, bardzo się nawalczyć, żeby w ogóle Mylesa, Lewisa Skelliego z tej podstawowej jednostki jakkolwiek wygryźć.
Właśnie to jest dla mnie ciekawy punkt, bo ja byłem ogólnie kiedyś, już wrzuciłem się kilka propozycji takich, co zrobić w jakimś momencie, jak nie będzie meczów. Meczów będzie tylko więcej, najprawdopodobniej w kolejnych miesiącach i ogólnie latach. No ale tak czy siak właśnie odnośnie Mylesa Lewis-Skelly'ego, ja bym kiedyś zrobił osobny w ogóle nasz występ we dwójkę, tylko o nim, żeby po prostu pogadać, jaka jest dla niego taka idealna pozycja, bo To też jest dla mnie zastanawiające, gdzie go widzisz na przykład za pięć lat, bo ja nie wiem, czy on będzie docelowo lewą obrońcą, bo w tym sezonie ja się zgadzam, że on na ten moment jest pierwszym lewą obrońcą i też się zastanawiałem na przykład dzisiaj właśnie z kim fajnie by było obejrzeć pojedynku Mylesa Lewis-Skelly'ego i bardzo bym się cieszył, jakby na przykład Arsenal wpadł na Barcelonę, no bo takie starcie właśnie Jamal kontra Myles Lewis-Skelly to wydaje mi się, że byłoby
Ustrzelone Koguty Większą stabilność w obronie, no i tutaj ciekawostka, wiadomo, wydaje mi się, że odcinek o Arsenalu, jakiekolwiek, bez użycia słowa duels, nie ma absolutnie sensu, bo właśnie Myles Lewis-Skelly w tym sezonie 73% wygranych pojedynków ma, co jest bodajże tam trzecim najlepszym wynikiem w Arsenalu, jeśli mnie pamięć nie myli, gdzieś mi taka statystyka migdała, wczoraj też chyba tylko dwa niecelne podania. Wczoraj wygranych pojedynków 83%, co jest dosyć... To jest kosmiczna liczba, jak na wygrane pojedynki w pojedynczym meczu, więc...
A jak to wyglądało, jeśli chodzi o liczby? W sensie, że ile na ile? Bo 83% staram się ułożyć w głowie szybko. Jakbyś powiedział, że 80%, to bym wiedział, że albo 8 na 10, albo 4 na 5, ale 83? Właśnie, czekaj, teraz zobaczę, bo gdzieś mi tam minęła ta liczba, że to było 83%, ale Myles, Myles, Myles, Myles, Myles, Myles. Będziemy tutaj zajrzeć naszych orkanów wiedzy. To nieważne, ja będę kontynuował, a ty po prostu tam wtrącisz, ale właśnie... A nie, przesadziłem, nie 83, tylko 80 w takim razie, bo wygrał 4 na 5. 4 na 5, tak. Czyli w pełni wymiernie procentach. Okej, to jest lepiej. W każdym razie też była taka sytuacja, gdzie on się chyba władował w Papę Matarsara. Tam było widać po prostu, że on dosłownie wszedł w Papę Matarsara, bardzo nisko wszedł na swoje nogi i ta jego hiła taka,
Od razu warto wspomnieć o dość ważnej dasie. Wypominamy, że za około 2,5 tygodnie mecz z Manchesterem City, no i tam m.in. okazja do tego, żeby Erling Haaland m.in. się dowiedział nieco lepiej niż Myles Lewis-Skelly, choć wydaje mi się, że już może go znać jakoś z widzenia przynajmniej, nie tak jak w meczu na Etihad. Także tak, wczoraj Myles Lewis-Skelly bohaterem. Wydaje mi się, że możemy zamykać jego temat MVP. Jeśli chodzi o Thomasa Parteya, tutaj przepraszam, bo nie wspomniałem, ale też nie wiem czy pamiętasz, była taka sytuacja w drugiej połowie, kiedy bodajże ston przyjął piłkę i był zupełnie sam.
Dla mnie Gabriel, tak jak już mówiliśmy, troszkę się nachwaliliśmy go dzisiaj, ale wydaje mi się, że dostał znowu statuetkę MVP i chyba zasłużenie. Nie wiem, co ty myślisz. Czyli jednak Myles Lewis-Skelly u ciebie. Dla mnie bez kontrowersji, że Gabriel dostał jakoś. Nie uważam, żeby to był duży błąd. Ja nie uważam tego w ogóle za kontrowersję. Ja bym miał ich bardzo, bardzo blisko w siebie. Może w moim jakby mniemaniu osobistym Myles, ale to może też dlatego częściowo, że no nie wiem, serduszko kibica mówi, że pierwsze derby, taki występ to po prostu, to jest dla mnie zawodnik meczu. Stacja Arsenal S02E16. Names mentioned!
Jeszcze odnośnie Mylesa Lewis-Skelly'ego, to nie wiem czy kojarzysz, była taka sytuacja, gdzie on przejmował piłkę i naciskał na niego Kulusewski. I wydaje mi się, że gdyby wtedy w tej samej sytuacji był Zinchenko, to Gabriel by po prostu tam szedł jak do pożaru, żeby tylko pomóc mu, a Myles Lewis-Skelly właśnie przez to, że jest tak mocny i tak silny na nogach, jest w stanie odwrócić się z piłką i z przeciwnikiem na plecach i jest w stanie zupełnie Ustrzelone Koguty Arsenal. No to wtedy jest tak naprawdę już z górki. Tak samo było bodajże w meczu z Monaco, bo tam też gol Babuka Yosaki padł właśnie po takim zachowaniu Skelliego, gdzie on się bardzo sprytnie odwrócił.
Wokół takich postaci i tutaj też można jeszcze raz wrócić do Mylesa Lewis-Skelly'ego. Wczoraj to co on robił na boisku oczywiście bardzo mi się podobało, ale też to jak schodził z boiska, to że dostał żółtą kartkę, to że jakoś podburzał kibiców, to jest coś co naprawdę właśnie mam wrażenie, że boostuje jeszcze Twój występ i boostuje samego Ciebie w oczach kibiców po prostu, żeby Odnośnie Saliby wydaje mi się, że w ostatnich meczach zwłaszcza widać, że on jest bardzo odważny z piłką przy nocy. Jakoś mam wrażenie, że wcześniej on też był odważny, ale że ostatnio dużo częściej decyduje się na jakieś takie Na jakiś balans, na jakieś wejście w taki mini-dribbling, nawet jeśli Arteta mówił, że kiedyś on tego nie lubi, to tutaj mam wrażenie, że no po prostu ostatnio jakoś dużo jest tego ustaliby.
Odegaard lepiej wziął odpowiedzialność na siebie, lepiej otwierał te ścieżki przed swoimi kolegami do bramki, więc za to spory plusik. Oprócz Gabriela, taki zawodnik drugi. Oprócz Gabriela i Mylesa oczywiście. To byłby drugi najlepszy zawodnik Arsenal w tym meczu. W takim układzie trzeci. Niech będzie. Ale jeśli przyjmujemy, że tamta dwójka jest tak, że każdy jest na miejscu pierwszym, no to na drugim stopniu podium. No mamy zgodę, jest super. I tak, to on byłby chyba najwyżej, bo ja ogólnie jestem pod olbrzymim wrażeniem jego formy od jego powrotu po przerwie na reprezentację tej listopadowej chyba.
W każdym razie po tym, jak już się zaczął ten maraton, który mamy teraz cały czas. On jest tak równy, tak widać, że wrócił do tej swojej topowej kondycji meczowej, widać, że wrócił do tej formy, widać, że znowu jest tym potworem na boisku i też ta rola jego została trochę bardziej dopieszczona, zoptymalizowana, bo tu też nawet wczoraj Z Mylesem Lewis-Skellym teoretycznie powinno to wyglądać tak na boisku, że Decan Rice będzie chodził wyżej cały czas, a Myles będzie schodził do pomocy, bo tak by najmniej ukazała logika. Ale tak nie wyglądało to do końca, bo Decan Rice najczęściej też był tym cofniętym pomocnikiem, miał oczywiście sporo swobody, żeby wybiegać do przodu, korzystać ze swojego dribblingu, korzystać ze swojego prowadzenia piłki.
Też oddaje mniej strzałów i mniej strzałów celnych, ale tak jak mówię, pod kątem XG teoretycznie w przeliczeniu na strzał powinien mieć tych bramek więcej, no i jest to najgorszy sezon w ogóle, w sensie największy under performance, jeśli chodzi o XG. No dobrze, Kuba. Wydaje mi się, że większość rzeczy mamy omówionych. Jeśli chodzi o asystę wspomnianą do Sterlinga, to to nie był Odegaard, tylko to był Myles Lewis-Skelly. Także widzisz, jeszcze tutaj o Sterlinga można dorzucić mu do grudka to, że zabrał asystę. Prawdopodobnie piłkarzowi meczu wczoraj i wydaje mi się, że w takim układzie wystarczy tylko podać tabelę na koniec, że Arsenal w tym momencie braci 4 punkty do Liverpoolu.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kuba opisuje swoje odczucia po meczu z Tottenhamem, podkreślając dominację Arsenalu w pierwszej połowie i brak skuteczności w drugiej.
Janek i Kuba analizują pierwszą połowę meczu, podkreślając dominację Arsenalu i brak skuteczności w drugiej połowie.
Janek i Kuba krytykują ofensywę Arsenalu, omawiając brak decyzji i skuteczności, szczególnie w grze Sterlinga.
Janek omawia decyzje w meczu, wskazując na brak ryzyka i zbyt wiele strzałów z dystansu.
Janek i Kuba omawiają występ Sterlinga i Havertza, podkreślając brak skuteczności w grze Sterlinga i potencjał Havertza.
Janek omawia antybohaterów, w tym Parteya, a następnie analizuje występ Mylesa Lewis-Skelly w meczu.
Janek i Kuba omawiają statystyki i wykonywania Mylesa Lewis-Skelly, podkreślając jego wybitny występ w meczu.
Janek analizuje wykonywania Gabrielia Martínez, podkreślając jego rolę jako lidera obrony Arsenalu.
Analiza statystyk zablokowanych strzałów w meczu Arsenal-Tottenham, z podkreśleniem wybitności Gabriela Martínez.
Opis postaci i roli Gabriela Martínez w obronie Arsenalu, jego wpływu na mecz i emocjonalności.
Analiza postaci Declana Rice'a i Martina Odegarda, ich roli w meczu i potencjału na przyszłość.
Analiza statystyk strzałów Martin Odegarda, jego wydajności i potencjału w sezonie 2023-2024.
Podsumowanie ciekawostek z meczu, w tym statystyk Tottenhamu i sytuacji z debiutującymi bramkarzami w Tottenhamie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Te mecze rządzą się swoimi prawami. Nie liczy się obecna forma, pozycja w tabeli czy cokolwiek innego - w Derbach Północnego Londynu liczy się tylko wygrana. Arsenal nie zawiódł i zostawił Tottenham w pokonanym polu, a na Stacji Arsenal to spotkanie omówili dla Was Kuba Olborski i Janek Bukowiecki. Porozmawialiśmy o cudownym Mylesie Lewisie-Skellym, niedomagających atakujących i kilku innych tematach. Zapraszamy do odsłuchu!
Tutaj znajdziecie nas na X:
Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21
Kuba 👉 https://x.com/k_olborski