Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

Rice Rice Baby! I Arsenal demoluje Real Madryt 3:0 I Stacja Arsenal S02E29

10.04.2025 ·2 godz 0 min · 6 rozdziałów

Arsenal pokonuje Real Madryt aż 3:0 po dublecie Rice'a i golu Merino! Jak wyglądał ten mecz w detalach? O tym w dzisiejszej Stacji Arsenal porozmawiają stali maszyniści oraz tajemniczy gość. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborskiBuuziok 👉 https://x.com/buuziok#arsenal #podcast #championsleague

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie gości 1

Dzień dobry, dzień dobry, witamy Was na Stacji Arsenal, kłaniamy się nisko. Magia, magia moi drodzy, magia się wydarzyła we wtorkowy wieczór na The Emirates, bo Arsenal pokonał w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, w pierwszym spotkaniu właściwie tego dwumeczu, ćwierćfinału Ligi Mistrzów, Real Madryt 3-0. Mało kto się czegoś takiego spodziewał, na pewno nie my z Jankiem, typując dwa dni temu wynik tego spotkania. Dzień po meczu. Co zrobił Arsenał?

1:47 · Analiza pierwszej połowy meczu 6

Nie wiem, jak ty czujesz, ale miałem wrażenie, że ten sezon cały czas dla Arsenalu jest taki, że jest start-stop, start-stop, no a wczoraj tak naprawdę, no kurczę, 3-0 i to jeszcze takie, że głowa mała. Ja bym się zgodził, że to jest mecz, który jest bardzo wysoko, jeżeli chodzi o... Bardzo wysoko chyba najwyżej, można powiedzieć tak, jeżeli chodzi o uczucia z pojedynczego spotkania. Jeżeli chodzi o mecze rozgrane na Emirates, bo jednak największe sukcesy Arsenal święcił jeszcze przed przenosieniami na Emirates. Natomiast na samym Emirates, no więcej, były takie wielkie powiedzmy spotkania, ale były też części rozczarowania w tych wielkich spotkaniach. Można powiedzieć, a czegoś takiego jeszcze nie doświadczyliśmy, że przyjechał Real Madryt, król rozgrywek, król Ligi Mistrzów, bezapelacyjny i dostał jednak baty, no co tu dużo mówić.

3-0 to nie jest też minimalna wygra na Arsenalu i też po takim meczu, który był cały ze wskazaniem na Arsenal. To nie jest przypadkowy wynik i też sam nawet Jude Bellingham po meczu mówił, że to jest najmniejszy wymiar kary. Więc ja bym się zgodził, że to jest najważniejszy chyba wynik, największy taki mecz do tej pory na The Emirates. I miejmy nadzieję też, że po drugim spotkaniu ten mecz będzie miał takie samo znaczenie jak teraz ma, czyli takie magiczne bardzo. Ja tak się właśnie czułem. Tak się właśnie czułem oglądając ten mecz, że do końca też nie wiedziałem, co się dzieje, bo wchodziłem w ten mecz z dużymi obawami, jeżeli chodzi o to, co się może wydarzyć. Też podchodziłem, że ten mecz trochę jest poza wszystkim, co się działo w tym sezonie, że niezależnie od kontuzji, niezależnie od tego, jak Arsenal grał, to jest półmecz, który może napisać trochę ten sezon na nowo dla Arsenalu.

Taką miałem też nadzieję i tak się stało częściowo, tak się dzieje przynajmniej do tej pory, Połowa roboty wykonanej. I oglądanie tego meczu w barze z akurat Zjonaszem Zasowskim z angielskiego Espresso, też kolegi redakcyjnego. To było coś fajnego. Też z grupą ogólnie Warsaw Gunners, która też ogląda mecze w Nines, w browarach warszawskich. Stacja Arsenal S02E29. Names mentioned

Widać, że to był poziom jednej czwartej Ligi Mistrzów, że tam jakby dwie drużyny nie chciały się za bardzo otworzyć i przeszarżować w jedną albo drugą stronę. Ale jak zaczęły padać bramki dla Arsenalu, W pierwszej tak złapałem się za głowę, pomyślałem sobie pewne słowo. Nie będę wam przytaczał tego słowa, żeby demoletyzacji nie było. Przy drugiej bramce Rice'a powtarzałem je na głos jakieś 30 razy i każde jedno powtarzenie brzmiało inaczej. Dla mnie te bramki to było coś w sposób po prostu. Zwłaszcza ta druga, tak mi się wydaje, że no to właśnie wczoraj też wrzuciłem na Twittera, że to jest dla mnie poziom taki i takie, miałem wrażenie przy tym rzucie wolnym, jak Messi z Liverpoolem.

To jest po prostu tak, że nie da się tego lepiej uderzyć, w żaden sposób. I okej, gdzieś czytałem takie tam analizy, że w pierwszym przypadku mur mógłby być lepiej ustawiony, że w drugim Napisy wykonane przez Stacja Arsenal Pokazuje, jak dobry jest ten ball striking Declana Rice'a. To jest coś, co on zawsze miał. Mi się wydaje, że nie wiem, czy też macie takie wrażenie, ale czasem jak się gra w piłkę, to wydaje mi się, że widać nawet na takim poziomie orlikowym, kto jest jakimś takim powiedzmy półamatorskim...

Tak, ja oglądałem sobie ten mecz z odtworzenia i to było dosłownie 3 minuty przed bliskiem na przerwę. Tam Timber tak ładnie zawiesił dośrodkowanie na Rice'a, Portua tam podwójną interwencję zaliczył. Chyba tam jeszcze ta do biedka Marta Kneriego była z lewej nogi. I to już było czuć takie... Arsenal zaczyna dochodzić coraz bardziej do głosów. Właśnie też tutaj wypisałem sobie w takich punktach do dyskusji przy okazji tego meczu. Nie pytam teraz kogokolwiek z was, tylko możecie się wymienić, nie wiem, może być Kuba i Buziok w takiej kolejności, albo Buziok-Kuba, obojętne. Ale jakie właśnie wy mieliście myśli po tej pierwszej połowie?

9:11 · Analiza drugiej połowy meczu 11

To znaczy... Ja miałem wrażenie, że z jednej strony, gdybyśmy nie wiedzieli, że to jest Real Madryt, to można byłoby powiedzieć, że Everton wyszedł i w sumie można byłoby założyć, że podobnie by wyglądali. No ale też w sumie Real trochę szans miał. Okej, Arsenal miał pewnie więcej tych sytuacji, natomiast właśnie nie wiem, jak ocenia się tę pierwszą połowę, bo to, że druga była świetna to jedna rzecz, ale właśnie jak widzicie te... Tak.

Mnie przede wszystkim bardzo zbudowało w pierwszej połowie to jak Arsenal budował akcje. Wiem, że to może wydawać się bardziej nudne i jak się to ogląda, ale też taką cechą dla mnie bardzo pozytywną w takim meczu i to co chciałem zobaczyć to spokój w tym jak Arsenal budował akcje, jak był cierpliwy. Jak czasami korzystał z tego czasu jaki miał, jak próbował zmusić Real, tak trochę wyciągnąć ich do siebie, żeby ten, jak to się mówi po angielsku press-biting, czyli że zakładać po prostu, czekać aż Real podejdzie pressingiem, żeby potem przez nich przegrać piłkę, co też się udawało dosyć często przez to, że ofensywni zawodnicy Realu niekoniecznie wykazywali się najlepszymi Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos.

Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos. Miałem więcej z gry, ale też czułem, te okazje były dla Realu takie, że niby po Expected Goals nie było widać, że one były jakieś groźne, ale jednak tak czy inaczej Real miał takie dwie sytuacje, że praktycznie Mbappe był sam na sam albo był w bardzo dogodnej pozycji do tego, żeby oddać strzał i miałem takie właśnie poczucie, że Arsenal niby kontroluje na pozór przebieg tego spotkania.

Ale też widać było, że gra z taką drużyną, z taką jakością przeciwko sobie, że jeżeli tutaj pozwoli sobie Arsenal na jeden fałszywy ruch, jak na przykład to podanie Kiwiora w poprzek, które padło łupem jednego z zawodników Realu, potem Saliba tego nie wyratował, potem właśnie Mbappe ruszył na bramkę. No to jeden fałszywy błąd i jeden fałszywy ruch i Real ma sytuację z tego. Więc właśnie tutaj taka była lampka, że jeżeli Arsenal będzie popełniał takie błędy, to Real potrzebuje połowy sytuacji. Nie musi wcale grać dobrze Real, żeby ukarać Arsenal i takie miałem poczucie, taką miałem obawę przed drugą połową też częściowo. Ale ta pierwsza połowa była bardzo ogólnie też pozytywna, bo

Zastanawiałem się jak będzie wyglądało zwłaszcza pierwsze 20 minut. Myślałem i tutaj myślałem, że dużo się wyjaśni, jeżeli chodzi o ten mecz po pierwszych 20 minutach, bo najbardziej bałem się tego, że Arsenal trochę będzie przestraszony znowu, co widzieliśmy na przykład w meczu z Bayern przed rokiem, że tam Arsenal też był taki trochę momentami, znaczy tak stracił dwie bramki w pierwszej połowie wtedy. Stacja Arsenal S02E29. Names mentioned

No bo umówmy się, że właśnie tak jak mówisz Kuba, z Viniciusem, z Mbappe, z taką jakością z przodu trzeba być ostrożnym, ale cały czas aż tak się prosiło, jak widziałem jak podwajają tego sakę piłkarze Realu. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos No to zasługiwało na duże brawa i właśnie cieszę się, że on wywalczył te dwa rzuty wolne, po których padły gole, bo to sprawia, że mimo wszystko jakoś zapisał się w tym meczu, natomiast miałem wrażenie, że i tak, kurczę, no taki występ znowu, że Saka ciągnął bardzo mocno, załóżcie, Arsenal w tej pierwszej połowie i nie wiem, bo widziałem też dużo opinii, oczywiście duża część była z fanbazy Liverpoolu,

Właśnie, to okazało się, że chyba odzyskał właśnie Bellingham, on wprowadził tę piłkę i potem jeszcze zagrał między piłkarze Arsenalu, idealnie do Mbappe. To była ta szansa, taka Pierre Henry, powiedzmy, ten styl uderzenia Mbappe, w sensie z lewej strony pola karnego, gdzie Może nie to, że uderzył nieczysto, ale uderzył w taki sposób, że Raya nie miał prawa tego wpuścić, ale to była szansa pewnie. Nie patrzyłem też właśnie na statystyki aż tak dokładnie, ale wydaje mi się, że to mogło być zaklasyfikowane jako big chance. Zresztą zaraz to sprawdzę. Ale odnośnie właśnie Saki i Alaby, to też tutaj się zgodzę z tymi pojedynkami jeden na jeden o tyle, że miałem wrażenie, że właśnie zdrowy Saka mógłby być jeszcze lepszy w tym meczu.

I Stacja Arsenal S02E29. Names mentioned Właśnie, ale że on miał też dużo takich momentów, kiedy wydawało mi się, że oho, okej, to będzie teraz pewnie jechał z alabą 1 na 1, bo mimo wszystko, jak sobie patrzyłem na statystyki stricte z tego meczu indywidualne, to pod kątem tych podań zdobywających, jak to się ładnie nazywa, czyli tych, które przybliżają jakby cię do bramki tam o, nie wiem, plus chyba 12 metrów to jest, Tak to się klasyfikuje, no to najwyższy wynik w Arsenalu poza Saką to było 7, a Saka miał takich podań 17, czyli mimo wszystko widać było, że często dostawał piłkę w porównaniu do swoich kolegów właśnie w taki sposób, że przyspieszane były akcje właśnie dla niego.

I nie wiem, jestem ciekawy jak to będzie wyglądać za tydzień też, bo pewnie Real będzie miał więcej Inicjatywy, w sensie, nie wiem, ale tak zakładam, że może być w meczu domowym, ale no właśnie, tutaj też w sumie mam jeszcze kilka pytań odnośnie Realu, do ciebie buziok, ale to może Kuba, teraz twoja kolej, bo dawno nic nie mówiłeś. Co ty myślisz o Sace i czy coś może o innych postaciach z ofensywy? Możesz zacząć jakiś font. Ja bym o Staciu powiedział tyle, że on zmienia kompletnie jak drużyny podchodzą do Arsenalu i on przesuwa tą jakby to skupienie tak, że rywal musi poświęcić na niego sporo swojej uwagi siłą rzeczy i to się stało też z Realem.

No Vinicius może nie był akurat w tym meczu dobry, co najwyżej. I też dzięki Timberowi swoją drogą, bo też on zagrał bardzo dobre spotkanie. Ale Timber musiał grać trochę bardziej zachowawczo na Odegaard. Myślę, że jeżeli miałbym tak mówić o tym, kto zagrał najsłabiej w Arsenalu, to chyba byłby to właśnie Odegaard, bo nie czułem tego niczego takiego ekstra ze strony kapitana Arsenalu i czułem, że to było takie bardziej... Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

Co się zdarzyło w tej drugiej połowie właściwie, no bo powiedzieliśmy sobie o pierwszej połowie, a druga połowa tak naprawdę, tam się wszystko wydarzyło, jeżeli chodzi o to co się, o bramki, o to jak Arsenal był w stanie, był w stanie ten mecz no wygrać jednak tak i dosyć, dosyć pokaźnie. Co się zmieniło w Arsenalu w waszym stanie? Tutaj po pierwsze, no to oczywiście gole dużo zmieniły i to jest też, wydaje mi się, że coś co może być takim Po angielsku się mówi, nie wiem, statement victory, nie wiem jak to przetłumaczyć na polski dokładnie, może nie wiem, kamień milowy, tak się mówi chyba, albo nie chcę używać słowa mecz założycielski, bo to byłoby zbyt takie sztampowe, ale Właśnie tak jak mówiłem we wstępie, że ten mecz, czy ten sezon ogólnie był taki, że start-stop dla Arsenalu i to jak ten zespół reaguje na takie mecze i takie gole w samych spotkaniach, no to nie wiem czy pamiętacie, pewnie tak, mecz z Manchesterem City i tutaj miałem ten sam vibe spotkania już po tym jak Arsenal wyszedł na prowadzenie, zwłaszcza to

23:44 · Analiza drugiej połowy meczu i podsumowanie 7

Stacja Arsenal S02E29. Names mentioned Ta jakość indywidualna i często to, czego brakowało, to znaczy ten x-faktor, ten czynnik magii powiedzmy, że to się pojawiło w Arsenalu, to na pewno odmieniło mecz. Natomiast też wydaje mi się, że im dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej Arsenal czuł się pewnie, patrząc na to, jak beznadziejny był Real Madryt bez piłki. I tutaj sorry buzior, że jakby tak bezpośrednio, ale wydaje mi się, że możesz się z tym zgodzić. To znaczy dla mnie

Nie, dla mnie to, jak ja patrzyłem na linię pierwszą pressingu Vinicius Mbappes, jak oglądałem ten nasz drugi raz, no wymioty mnie zbierało naprawdę, to było obrzydliwe po prostu. Nie wiem, jak w 2025 roku, gdzie piłka wygląda tak, jak wygląda, gdzie jest taka intensywność, pierwsza linia pressingu wygląda w taki sposób, jak właśnie... No powiem Ci, że ja miałem dokładnie to samo wrażenie. W sensie ja mam takie wrażenie, jak oglądam Real Madryt dość regularnie, w sensie Tak jak mówiłem w tym poprzednim odcinku, to nie jest tak, że oglądam każdy mecz, ale powiedzmy jakieś 70% i mam wrażenie, że czy z Milanem, czy z Dortmundem, czy z Barceloną w El Clasico, zwłaszcza tym styczniowym w Super Pucharze, to jest dokładnie ten sam scenariusz i Arsenal im dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej wykorzystywał to, że zwyczajnie

Po pierwsze ci zawodnicy byli zupełnie poza defensywą Realu, a po drugie wydaje mi się, że też trochę podobnie do Liverpoolu. Im dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej Arsenal wiedział, że może ryzykować, widząc, że Kivior, czy że zwłaszcza Saliba, który też wydaje mi się, że warto pochwalić Salibę, bo właśnie zapomnieliśmy dodać, że Saka miał taki moment na początku tego meczu, chyba w trzeciej minucie, czy jakoś na samym początku meczu, nie pamiętam dokładnie kiedy, kiedy słabo podał, za słabo podał, dokładnie. I wtedy chciałem tylko powiedzieć, że to, co zrobił William Saliba, To nie będzie w jakiś kompilacjach niesamowitych, że nie wiem, odbiór i tak dalej, ale to jak on jakby odciął linię podania do, wydaje mi się, Mbappe, bo wtedy Vinicius biegł z tym szybkim atakiem, no to było coś fantastycznego i wydaje mi się, że tutaj warto o tym wspomnieć.

Nie chcę też jakoś rzucać... Myślę też, mam wrażenie takie, że wetnę ci Janek, ale mam wrażenie takie czasami z Salibą, że my się po prostu przyzwyczailiśmy jako kibice Arsenalu do oglądania go co tydzień i takiego poziomu pewnego, poniżej którego on nie schodzi. Są oczywiście, jakby czasami mu się zdarzały jeszcze jakieś błędy, to na pewno też trzeba powiedzieć, ale... Poziom, na który on potrafi wejść, właśnie chociażby w takich meczach, to jest kosmos, to jest kosmos, bo przejął taką pałeczkę właśnie do lidera tej defensywy pod nieobecność Gabriela, zarządzał całą formacją, ale też sam, jeżeli chodzi o to ściganie czasami z Mbappe i o to, jak był w stanie to robić, jak był w stanie naprawdę trzymać tempo, dotrzymywać kroku tym napastnikom Real, no to jest coś...

Coś naprawdę niesamowitego i to był taki kolejny mecz, który... No właśnie, on się... I też muszę dodać, że jeżeli chodzi o rozgranie piłki, wyprowadzenie piłki od swojej bramki, to Saliba moim zdaniem to jest chyba jego najlepszy sezon pod tym względem w Arsenalu. I tutaj kolejny raz się pod tym względem popisał i... Jesteśmy nawykli do tego poziomu, ale to trzeba faktycznie cały czas podkreślać i chwalić, że to jest kosmiczny poziom, na który czasami Saliba potrafi wejść i w tym meczu z Realem tak właśnie miałem wrażenie, że było. Ja przyznam szczerze, że ten początek Saliby i Kiviora mi się średnio podobał. W sensie widać było, że lekki stres u obu był. Chociażby to przytaczone przez właśnie niedokładne zagranie Kiviora.

Podobało mi się to też dlatego, bo pamiętam sam początek meczu, kiedy najpierw Rudiger tak ostrzej zaatakował Odegarda, żeby pokazać, że będzie fizyczny mecz i tak dalej. Potem Rodrigo skasował chyba Skelliego, jak dobrze kojarzę, i tam już sędziat gwizdał Paul. Podobało mi się, że Saliba szybko był w stanie zareagować na to i też w drugą stronę jakby zasygnalizować, że nie będzie miękko, że będzie owiów partek itd. Tak, ja tutaj tylko chciałem dodać, że też to co mi się podobało to nie tylko to o czym ty mówisz, ale też, że za każdym razem kiedy ta piłka I Stacja Arsenal S02E29.

Ten pierwszy kontakt, żeby właśnie dobrze zgrać tę piłkę, żeby uniknąć jakiejś potencjalnie walki o drugą piłkę i tak dalej, że to było bardzo czyste. Właśnie czy u Saliby, czy u Kiviora, który kilka razy klatką dał właśnie taką piłkę, to jest coś, za co też bym pochwalił tych obu obrońców. No i Saliba właśnie, w sumie ja się zgodzę z tobą, Kuba, że być może to jest tak, że przywykliśmy zwyczajnie do takiego poziomu aż za bardzo, ale odpowiadając na pytanie, które zadałeś i na które finalnie nie odpowiedziałem, to No wydaje mi się, że po prostu im dłużej trwał ten mecz, tym więcej Arsenal był w stanie tworzyć sobie tej przestrzeni między liniami, tym więcej tej przestrzeni między liniami było i quintessencją dla mnie był trzeci gol. To znaczy to, ile wtedy miejsca na przedpolu miał Majs-Louis Skelly, to było coś, co powtarzało się de facto przez całą drugą połowę.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.