Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

Rice Rice Baby! I Arsenal demoluje Real Madryt 3:0 I Stacja Arsenal S02E29

10.04.2025 ·2 godz 0 min · 6 rozdziałów

Arsenal pokonuje Real Madryt aż 3:0 po dublecie Rice'a i golu Merino! Jak wyglądał ten mecz w detalach? O tym w dzisiejszej Stacji Arsenal porozmawiają stali maszyniści oraz tajemniczy gość. Zapraszamy! Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborskiBuuziok 👉 https://x.com/buuziok#arsenal #podcast #championsleague

9:11 · Analiza drugiej połowy meczu 5

Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos. Miałem więcej z gry, ale też czułem, te okazje były dla Realu takie, że niby po Expected Goals nie było widać, że one były jakieś groźne, ale jednak tak czy inaczej Real miał takie dwie sytuacje, że praktycznie Mbappe był sam na sam albo był w bardzo dogodnej pozycji do tego, żeby oddać strzał i miałem takie właśnie poczucie, że Arsenal niby kontroluje na pozór przebieg tego spotkania.

Ale też widać było, że gra z taką drużyną, z taką jakością przeciwko sobie, że jeżeli tutaj pozwoli sobie Arsenal na jeden fałszywy ruch, jak na przykład to podanie Kiwiora w poprzek, które padło łupem jednego z zawodników Realu, potem Saliba tego nie wyratował, potem właśnie Mbappe ruszył na bramkę. No to jeden fałszywy błąd i jeden fałszywy ruch i Real ma sytuację z tego. Więc właśnie tutaj taka była lampka, że jeżeli Arsenal będzie popełniał takie błędy, to Real potrzebuje połowy sytuacji. Nie musi wcale grać dobrze Real, żeby ukarać Arsenal i takie miałem poczucie, taką miałem obawę przed drugą połową też częściowo. Ale ta pierwsza połowa była bardzo ogólnie też pozytywna, bo

No bo umówmy się, że właśnie tak jak mówisz Kuba, z Viniciusem, z Mbappe, z taką jakością z przodu trzeba być ostrożnym, ale cały czas aż tak się prosiło, jak widziałem jak podwajają tego sakę piłkarze Realu. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Real Madrid, Sergio Ramos No to zasługiwało na duże brawa i właśnie cieszę się, że on wywalczył te dwa rzuty wolne, po których padły gole, bo to sprawia, że mimo wszystko jakoś zapisał się w tym meczu, natomiast miałem wrażenie, że i tak, kurczę, no taki występ znowu, że Saka ciągnął bardzo mocno, załóżcie, Arsenal w tej pierwszej połowie i nie wiem, bo widziałem też dużo opinii, oczywiście duża część była z fanbazy Liverpoolu,

Z dwie, trzy interwencje zaliczyły, tak jak dziś zostali 1 na 1 i nie dostał 6. Ja tylko jeszcze powiem, zanim Kuba zabierzesz głos, że też właśnie obejrzałem sobie ten mecz po raz kolejny i też miałem takie wrażenie. W sensie wiem, że ty jesteś też kibicem Realu, ale ogólnie jak patrzę na Giuda Beningama za każdym razem, jak go oglądam, no to przepiłkasz. Naprawdę jest niesamowity i... Wczoraj w sumie te jedyne szanse Realu wzięły się właśnie z jego akcji, w sensie tam chyba wygrana przebitka z Parteyem przy linii i to podanie na wolne pole do Mbappe. Pan, jak dobrze kojarzę, to Timber był chyba podbojony, czy potrojony nawet, czy w boku, stracił piłkę w dribbling.

Właśnie, to okazało się, że chyba odzyskał właśnie Bellingham, on wprowadził tę piłkę i potem jeszcze zagrał między piłkarze Arsenalu, idealnie do Mbappe. To była ta szansa, taka Pierre Henry, powiedzmy, ten styl uderzenia Mbappe, w sensie z lewej strony pola karnego, gdzie Może nie to, że uderzył nieczysto, ale uderzył w taki sposób, że Raya nie miał prawa tego wpuścić, ale to była szansa pewnie. Nie patrzyłem też właśnie na statystyki aż tak dokładnie, ale wydaje mi się, że to mogło być zaklasyfikowane jako big chance. Zresztą zaraz to sprawdzę. Ale odnośnie właśnie Saki i Alaby, to też tutaj się zgodzę z tymi pojedynkami jeden na jeden o tyle, że miałem wrażenie, że właśnie zdrowy Saka mógłby być jeszcze lepszy w tym meczu.

23:44 · Analiza drugiej połowy meczu i podsumowanie 9

Nie, dla mnie to, jak ja patrzyłem na linię pierwszą pressingu Vinicius Mbappes, jak oglądałem ten nasz drugi raz, no wymioty mnie zbierało naprawdę, to było obrzydliwe po prostu. Nie wiem, jak w 2025 roku, gdzie piłka wygląda tak, jak wygląda, gdzie jest taka intensywność, pierwsza linia pressingu wygląda w taki sposób, jak właśnie... No powiem Ci, że ja miałem dokładnie to samo wrażenie. W sensie ja mam takie wrażenie, jak oglądam Real Madryt dość regularnie, w sensie Tak jak mówiłem w tym poprzednim odcinku, to nie jest tak, że oglądam każdy mecz, ale powiedzmy jakieś 70% i mam wrażenie, że czy z Milanem, czy z Dortmundem, czy z Barceloną w El Clasico, zwłaszcza tym styczniowym w Super Pucharze, to jest dokładnie ten sam scenariusz i Arsenal im dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej wykorzystywał to, że zwyczajnie

Po pierwsze ci zawodnicy byli zupełnie poza defensywą Realu, a po drugie wydaje mi się, że też trochę podobnie do Liverpoolu. Im dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej Arsenal wiedział, że może ryzykować, widząc, że Kivior, czy że zwłaszcza Saliba, który też wydaje mi się, że warto pochwalić Salibę, bo właśnie zapomnieliśmy dodać, że Saka miał taki moment na początku tego meczu, chyba w trzeciej minucie, czy jakoś na samym początku meczu, nie pamiętam dokładnie kiedy, kiedy słabo podał, za słabo podał, dokładnie. I wtedy chciałem tylko powiedzieć, że to, co zrobił William Saliba, To nie będzie w jakiś kompilacjach niesamowitych, że nie wiem, odbiór i tak dalej, ale to jak on jakby odciął linię podania do, wydaje mi się, Mbappe, bo wtedy Vinicius biegł z tym szybkim atakiem, no to było coś fantastycznego i wydaje mi się, że tutaj warto o tym wspomnieć.

Nie chcę też jakoś rzucać... Myślę też, mam wrażenie takie, że wetnę ci Janek, ale mam wrażenie takie czasami z Salibą, że my się po prostu przyzwyczailiśmy jako kibice Arsenalu do oglądania go co tydzień i takiego poziomu pewnego, poniżej którego on nie schodzi. Są oczywiście, jakby czasami mu się zdarzały jeszcze jakieś błędy, to na pewno też trzeba powiedzieć, ale... Poziom, na który on potrafi wejść, właśnie chociażby w takich meczach, to jest kosmos, to jest kosmos, bo przejął taką pałeczkę właśnie do lidera tej defensywy pod nieobecność Gabriela, zarządzał całą formacją, ale też sam, jeżeli chodzi o to ściganie czasami z Mbappe i o to, jak był w stanie to robić, jak był w stanie naprawdę trzymać tempo, dotrzymywać kroku tym napastnikom Real, no to jest coś...

Tam też mi się wydaje, ja trenerem nie jestem, ale wydaje mi się, że jak Saliba już widział, że ta piłka nie idzie dobrze dograna w jego stronę. To brak po mnie takiego zdecydowania u niego, żeby pójść z tej piłki i skrócić ten dystans. I z czego się zrobiło właśnie takie niepotrzebne zamieszanie. Ale im dłużej ten mecz trwał, tym Saliba i Kiewior też nabierali coraz większej ogłady pewności siebie. I każda długa piłka, jaka była grana na Mbappe, to nieważne czy ona była grana w lewy sektor czy w prawy sektor, To za każdym razem do tego wszedł Saliba, tak mi się wydaje. I za każdym razem Mbappe od niego odbijał go z muru.

Natomiast dla mnie to jest tak, że nie jestem zaskoczony wynikiem tego meczu. Głównie przez to, że no zwyczajnie tak jak mówisz Buziok właśnie to co robi Real Madryt bez piłki w dużym 2025 roku. To jest jakiś kryminał i nie jestem w stanie pojąć, jak w ogóle to jest akceptowalne. W sensie dla mnie to jest coś takiego, co kojarzyło się po części, nie wiem, z jakimś Paris Saint-Germain, takim późnym Paris Saint-Germain, jakieś dwa lata temu, jak mieli Mbappe, Messiego i Neymara z przodu. I to już wtedy nie działało i dziwi mnie to, że teraz jest to akceptowane w Real Madryt jeszcze w taki sposób. Ale tutaj... Mamy punkt wspólny. Przepraszam, nie czytałem... Ale to jest na koncie, którego mogłeś nie widzieć, więc nic tutaj nie zostało pokradzione.

Może nie miał takich jakichś parad bezpośrednio, chociaż tą jedną może w pierwszej połowie po strzale właśnie Mbappe musiał, no to też nie był może jakiś bardzo ciężki strzał, ale nadal musiał to wybronić, ale tutaj jakby sporo mi się bardzo podobało tego co Raya robił, jeżeli chodzi o tą proaktywność na przykład, że wychodził często do piłek właśnie, które były gdzieś tam zagrywane za linię obrony Arsenalu, ale też z drugiej strony bardzo mi się podobało to jak on był aktywny w tym meczu pod względem No gry jednak z piłką i jak brał udział w tym rozgraniu akcji, co dodając do tego jeszcze tą niezorganizowaną strukturę Realu, jeżeli chodzi o pressing, to to był przepis na to, żeby Arsenal raz po raz przez ten pressing Realu swobodnie sobie przegrywał. I tak też było widać, bo to było imponujące, jak Arsenal był bardzo komfortowy.

Spodziewałem się, że Real chociaż strzeli jedną bramę. Ale nie spodziewałem się, że to wyniknie z jakiegoś planu przygotowanego na Arsenal. Tylko po prostu, że jakość indywidualna czy to Mbappe, czy to Viniciusa, czy Bellinghama waży. I oni swoim błyskiem geniuszu zafundują tego biednego gola na pewno. I się przeliczyłem. Okej, no to git. W sensie, wystarcza mi taka odpowiedź w sumie. A jeszcze odnośnie tych rzeczy, o których mówiliśmy, a propos tego na przykład trzeciego gola, gdzie Rice miał mnóstwo przestrzeni, to też wydaje mi się, że to był efekt po części Michele Merino. To znaczy, bardzo mi się podobało to, jak on schodził w tym meczu tak, że był ustawiony tuż często za Madryciem i mam wrażenie, że też w taki sposób on tworzył taką

I druga sprawa to był jeszcze poślizg saliby w drugiej części pierwszej połowy. Saliba się poślizgnął, mieliśmy stratę i tam Mbappe zaczął konstruować akcję dla Realu. I Merino, który był jakby cały mecz napastnikiem, on w kilka sekund... No tak, ja się tutaj zgodzę, w sensie już ostatnio właśnie też chyba w tym ostatnim odcinku mówiliśmy, albo nie pamiętam kiedy, ale... Pamiętam, że jak wypadł Havertz, to moją największą wątpliwością było to, czy taką obawą odnośnie Arsenalu, że okej, Havertz jest jaki jest, natomiast on w pressingu daje bardzo dużo.

Drugi był to niedokładne podanie do sali, bo jej więcej się nie doszło. No ale mówię mimo wszystko o tych dwóch. Okej, ten pierwszy faktycznie to jeszcze jakoś tam jest w stanie, nie chcę mówić, że pojąć, ale okej, początek meczu, mimo wszystko to jest zawsze jakaś szansa dla piłkarza takiego jak Mbappe, czyli kogoś, komu raczej nie chciałbym dawać piłki na Nie wiem, dwudziestym, trzydziestym metrze, nawet jeśli to jest dwudziesty, trzydziesty metr. No ale już ten drugi to jest taka powiedzmy łyżka dzierciów beczsem jodu, który no mimo wszystko jest dość smacznym miodem, bo właśnie fajnie się zaprezentował kibior. I też widziałem Twój wpis Buziok właśnie na Twitterze dzisiaj albo wczoraj, że ogólnie jest bardzo niedoceniany i ja się w 100% zgodzę.

75:41 · Analiza meczu i refleksje po spotkaniu 3

Nie mówię, że w tym momencie nie jest, ale wiesz, o co mi chodzi, żeby po prostu wykręcać jakieś kosmiczne wyniki, bo umówmy się, że personalnie to nie wiem, kto ma lepszą kadrę. Chyba nikt, bo jeśli Bellingham, Mbappe i Vinicius są w formie, to macie trzech najlepszych piłkarzy na świecie u siebie. Jak jedyne zastrzeżenie do kadry Realu, to można mieć pod kątem obrony, zwłaszcza prawej, że tam raczej w tym sezonie problem będzie rozwiązany. I pod kątem, ogólnie myślę, że obrony, bo ta lewa obrona też nie wygląda dobrze, a stoperów jest po prostu... Real wchodził w sezon z jednym zdrowym stoperem. Litao wypadł na bardzo wczesnym etapie.

Bardziej bym się obawiał, że Real sobie stworzy coś z gry, niż że nagle Vinicius z Mbappe zaczną pracować w pressingu i że w jakiś sposób zagrożą nam przy rozgrywaniu piłki i po prostu prowadzeniu tego meczu. Myślę, że nie tyle chciałbym, żeby Arsenal oddał im inicjatywę, co obstawiam, że po prostu tak się stanie, bo Real Madryt pewnie wyjdzie na to spotkanie nabuzowany jak 110 i będzie chciał tutaj rzucić się na Arsenal i pytanie jak Arsenal na to odpowiesz. No właśnie. Jesteś łysy. Ja myślę, że właśnie to też mówi wiele. Dokładnie. Gęszo na dalszo przemawia. Taka dusza łysego.

Ogólnie nie wiem, jak to jest w głowach piłkarzy, ale przekaz medialny się zgadza, bo tam przytaczaliście, niech Kuba przypomni, kto mówił o tym, że chcemy podejść do rewanżu, jakby było 0-0. No to Kiewiór sam o Canal Plusie gadał, więc myślę, że tam jakby niezależnie od tego, jak jest w ich głowach, to też przekaz medialny się zgadza. Moje podejście do tego, by Arsenal był bardziej proaktywny, wynika z tego, że jak Mbappe z Viniciusem... No dobra, przepraszam. Raz muszę ich docenić. W meczu z Manchesterem City Vinicius był najlepszy w kontempersingu na całym boisku wokalanda. Więc raz się zmotywowali, ale no nie wierzę, że jeżeli pod tym kątem ta drużyna jest trupem od sierpnia, to nie wierzę w to, by nagle miało to zafunkcjonować w tydzień.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.