Nie ma pomocy, nie ma problemu | Omówienie Derbów Północnego Londynu | Stacja Arsenal S02E03
Three Point Lane nie zawiodło i już trzeci raz z rzędu dostarczyło Arsenalowi komplet punktów. Kanonierzy przystępowali do tego spotkania osłabieni, co wymusiło spore zmiany w ich podejściu do tego starcia. W najnowszym odcinku bierzemy pod bardzo dokładną lupę podejście The Gunners do niedzielnych, zwycięskich Derbów Północnego Londynu. Zapraszam do odsłuchu! 0:00 - wstęp 7:43 - analiza 31:04 - ocena indywidualnych występów 35:24 - zakończenie
No i ten pierwszy skład też widać było, że dopasowany powiedzmy bardziej z potrzeby niż z wyboru Mikela Arteta. Mikel Arteta nie miał pod tym względem najmniejszego pola manewru i w związku z tym zobaczyliśmy na przykład w pomocy Jorginho, a także Thomasa Parteya obok siebie grających, co nie zdarzyło się chyba nigdy, jeżeli nie licząc jakichś końcówek spotkania, kiedy Arsenal chce powiedzmy Stacja Arsenal, Arsenal Football Club. Musiał zmieniać swój plan na to spotkanie z dnia na dzień praktycznie, bo codziennie ktoś nowy mu wypadał.
Takie bardziej pragmatyczne podejście Arsenalu wywołało narrację, że Arsenal wyszedł tutaj postawić autobus wyłącznie i tylko grać na kontrę, co może było prawdą w niektórych fragmentach tego spotkania, ale to zdecydowanie nie był cały plan Arsenalu na to spotkanie i Arsenal miał ten plan o wiele ambitniejszy, co też sobie zaraz szczegółowo omówimy, ale zaczniemy najpierw może od samego przedstawienia Składów, w jakim Arsenal wyszedł na to spotkanie, bo zobaczyliśmy takie standardowe 4-2, 4-2-4, jak kto woli, które już widzieliśmy kilka razy, zwłaszcza w chociażby tarczy wspólnoty. Wtedy akurat obok Thomasa Partey'a tutaj był Declan Rice, tutaj był także wtedy Kai Havertz, Martin Odegaard, no i skrzydła były takie same, reszta też była
Takich fałszywych dziewiątek podwójnych albo dziesiątek, zależnie jak to sobie chcemy nazwać i tworzyć. Tutaj właśnie z Jorginho, a także Parteyem, takie box midfield. Pewnie też o tych zmianach, co Mikel Arteta mówił, Wydaje mi się, że jeżeli chociażby Martin Odegaard byłby dostępny na to spotkanie do dyspozycji Mikela Artety, to najprawdopodobniej nie byłoby Jorginho na boisku, a Mikel Arteta postawiłby na więcej fizyczności w drużynie i postawiłby na ustawienie, w którym Havertz broni, powiedzmy, kiedy Arsenal jest bez piłki właśnie w tej pozycji w środku pola, do której, do tej pozycji zresztą jest Dosyć przyzwyczajony, a tutaj numeru 12 Martin Odegaard nie ma, natomiast na potrzeby w filmiku na chwilę go zdobędzie.
Więc tutaj był właśnie Martin Odegaard, no i kiedy Arsenal grałby bez piłki, to to ustawienie byłoby takie, natomiast kiedy Arsenal grałby z piłką, to na pewno gdzieś Havertz podchodziłby tutaj wyżej, byłby tym drugim napastnikiem, a z kolei Martin Odegaard wycofywałby się obok Thomasa Parteya, no i też byśmy dostawali całkiem podobne Całkiem podobne ustawienie jeszcze może ewentualnie ze schodzącym do środka lewym obrońcą, ale to nie było ustawienie Arsenalu na spotkanie z Tottenhamem. No i tak, szczerze mówiąc taka narracja powstała, że Arsenal zagrał negatywnie, Arsenal chciał się zamurować i wyszedł Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, London. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, London.
Udowadniane przez kolejne drużyny, które gdzieś tam są w stanie zdobywać punkty przeciwko drużynie z Tottenham Hotspur Stadium. No i też takie podejście trochę bardziej zachowawcze, pragmatyczne, gdzie Arsenal nie zawsze zakłada ten wysoki pressing, tylko wybiera bardziej swoje momenty, żeby go założyć, ale też bardziej komfortowo czuje się bez piłki, wycofuje się o wiele częściej. Też wymusiło oczywiście to, jakcy zawodnicy byli do dyspozycji Mikela Aptety, Na to spotkanie brak Rajsa, brak Odegaarda, no i Partey, a także Jorginho, którzy już sobie wracamy na planszę. Partey i Jorginho, którzy delikatnie rzecz ujmując nie są tytanami obecnie pod kątem fizycznym i nie są w stanie pokrywać dużych przestrzeni na boisku, które nieuchronnie by powstawały.
Jednak ta piątka z przodu jest gdzieś tam niezaadresowana odpowiednio przez zawodników Arsenalu. No i tutaj w związku z tym często widzieliśmy Martinelliego, a także Sakę wycofujących się na zmianę najczęściej, ale to był też najczęściej Martinelli, który się wycofywał gdzieś tam tworząc Piątkę z tyłu właśnie. No i gdzieś tam odpowiadając na tą piątkę z przodu Tottenhamu i to wyglądało mniej więcej w ten sposób. No i tutaj z rodziną oczywiście, a także Partey, a także wtedy Saka schodzący trochę do środka blokowali przestrzeń dla Udogiego, Bentancura, a także Porlo, czyli tych bocznych obrońców.
Trossard krył Romero. No i w takiej sytuacji, kiedy ma każdego, jak widzicie, w takich parach mniej więcej, z wyjątkiem tego tyłu, bo Gabriel, a także Saliba. Tutaj Arteta preferował, żeby Gabriel i Saliba mieli takie, no było plus jeden przeciwko Solanke, bo to jednak jest zawodnik o wysokiej jakości. No i Arsenal z takim podejściem zostawiał niestety Van de Veena jako tego wolnego Zawodnika. No i często kiedy Van de Ven dostawał piłkę, to doskakiwał do niego Saka. No ale też to się udawało Tottenhamowi, że kiedy Saka doskakiwał tutaj do Van de Vena, Partey próbował doskoczyć do Udogiego wtedy, ale Partey już nie jest doskonale, wiemy, takim fizycznym... nie jest w tej formie fizycznej, w której był jeszcze jakiś czas temu, no i nie nadążał najczęściej.
I to pozwalało na łatwiejsze przegranie przez Arsenal, czy to za pomocą Udogiego, który przedryblował tutaj Parteya, czy to znalazł Maddisona, który teraz stawał się wolny. No ale Arsenal był w stanie to odeprzeć przez jakiś czas i nie stracić z tego żadnej bramki. Ale też gdzieś tak w połowie pierwszej połowy, zwłaszcza Mikel Arteta dokonał pewnych zmian w strukturze pressingu Arsenalu. Bukai Osaka teraz zamiast doskakiwać do Van de Veena, Wycofywał się bardziej do Udogiego. Partey zostawał nadal przy Madisonie. Natomiast Havertz teraz doskakiwał do Van Devena i Arsenal porzucił to 2-1 Solankemu na tyłach, a Saliba wychodził trochę agresywniej.
No i tutaj Tutaj Różnik doskakiwał do numeru 6 Tottenhamu. Tutaj trochę błąd akurat z mojej strony, bo to trochę też wyprzedziłem znowu fakty. Jeszcze ta struktura miała powiedzmy dwie zmiany. Pierwsza zmiana była taka, że Havertz nadal był tutaj na Bentancurze, Saka doskakiwał do Van de Velha, Partey doskakiwał do Udogiego, natomiast Saliba wychodził z tej trójki tutaj i doskakiwał do Maddisona, krył numer 8 z Tottenhamu, natomiast Gabriel krył tutaj Solankiego i tutaj każdy miał swoją parę. Natomiast potem Arsenal jeszcze raz zmienił tą strukturę pressingu i właśnie stało się to, co przed chwilą sobie akurat pokazaliśmy, że Saliba był w tym układzie odpowiedzialny za Solankiego, Jorginho wychodził trochę wyżej do Bentancura,
Havertz był odpowiedzialny za Van de Veena, Saka z kolei był odpowiedzialny wtedy za Udogiego, Partey za Maddisona i Gabriel doskakiwał częściej do właśnie Kulusewskiego. No i tak Arsenal zakładał pressing każdy każdego i to było dosyć skuteczne, bo Arsenal odebrał piłkę w tej strefie, już sobie ją zaznaczymy, tej strefie, czyli bardzo wysoko na boisku, cztery razy w porównaniu do dwóch razy Tottenhamu. Także to są tak zwane wysokie odbiory, więc to wam też mówi, że Arsenal faktycznie zakładał ten wysoki pressing. To nie było tak, że Arsenal się wycofywał, chował się w skorupie i to by było na tyle. Nie, Arsenal chciał zakładać pressing, chciał wywierać presję na drużynie
Żółtej kartki. Jorginho, tak jak już wspomniałem, bardzo występ, który mógł być niedoceniany, zwłaszcza przez pryzmat tego, co się stało na początku drugiej połowy. Wejście w tą drugą połowę nie było w jego wykonaniu najlepsze, bo tam był i faul, właściwie strata w takiej groźnej strefie, ale też faulował Maddisona na żółtą kartkę. Ale ogólnie to było świetne wykonanie w jego wykonaniu. Zarządzał pressingiem. No i gdzieś był w stanie cały czas zbierać te drugie piłki, które gdzieś tam powstawały po zbiciach głową Kaja Havertza. Więc solidny mecz w wykonaniu z Rożynią. Myślę, że też Partey całkiem dobrze się pokazał. Wygrał wszystkie swoje pojedynki, zaliczył 81% celności podań, także to był niezły występ Gańczyka, bądź co bądź.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Three Point Lane nie zawiodło i już trzeci raz z rzędu dostarczyło Arsenalowi komplet punktów. Kanonierzy przystępowali do tego spotkania osłabieni, co wymusiło spore zmiany w ich podejściu do tego starcia. W najnowszym odcinku bierzemy pod bardzo dokładną lupę podejście The Gunners do niedzielnych, zwycięskich Derbów Północnego Londynu. Zapraszam do odsłuchu!
- wstęp
- analiza
- ocena indywidualnych występów
- zakończenie